2 marca 2011

Serwis21 z dn. 2.03.2011 TZW. POLITYCY I PRAWNICY

Kraj

BOGATY KRAJ: Jesteśmy niewątpliwie bogatym krajem skoro w dobie kryzysu i niedoborów środków finansowych Ministerstwo Kultury sfinansowało akcję bilbordową przeciwko zimie, a Ministerstwo Spraw Zagranicznych wydało blisko 120 tys. zł na komiks chopinowski, pełen obraźliwych sformułowań i nadający się jedynie na przemiał. Ciekawe jakie inne absurdy władza będzie finansować z naszych pieniędzy

DRUGA IRLANDIA: Politycy opozycji zarzucają rządowi nie realizowanie obietnic przedwyborczych. Pewien mieszkaniec nawet pozwał Platformę za ich niedotrzymanie. Nie mają racji. Premier Donald Tusk obiecywał drugą Irlandię i słowa dotrzymał. Była zielona wyspa i tak jak w Irlandii mamy społeczno-gospodarczą katastrofę: bezrobocie rośnie, nasi rodacy muszą emigrować za chlebem, olbrzymi deficyt i zadłużenie państwa, finanse publiczne w tragicznym stanie.

LEWICOWE PANACEUM: Znamy już priorytety SLD – nie gospodarka, walka z bezrobociem, tylko sprawy obyczajowe i walka z religią. A zatem lewica proponuje by zabrać pieniądze na składki emerytalne księży (likwidacja tzw. funduszu kościelnego) by dać je gejom (legalizacja związków partnerskich i z tymi związanymi przywilejami). Jest refundacja „In vitro”, a najwyżej zabraknie na leczenie osób dotkniętych nowotworami lub rzadkimi chorobami. Będzie aborcja na żądanie, cofnięcie religii ze szkół i inne fanaberie w imię wojny ideologicznej.

NZS: W oświadczeniu członków i byłych członków NZS w sprawie katastrofy smoleńskiej czytamy m.in. Znajomość historii oraz doświadczenia ostatnich dwudziestu lat pozwalają stwierdzić ponad wszelką wątpliwość, że liczenie na Rosjan w sprawie wyjaśnienia czegokolwiek w tej katastrofie nie może być traktowane jako objaw naiwności. Niestety trzeba potraktować to znacznie gorzej. Oddanie śledztwa w ręce Rosjan nosi wszelkie znamiona działania na szkodę naszego kraju. Raport Rosjan, który nas tak bulwersuje nie jest przypadkowym wydarzeniem lecz logicznym skutkiem decyzji podjętych wcześniej. Przekonanie, że wzbudzimy szacunek na świecie czy w oczach samych Rosjan brakiem zainteresowania okolicznościami śmierci naszego Prezydenta i wielu najważniejszych osób w naszym Państwie budzi zażenowanie. Boli nas również sposób traktowania zarówno rodzin poległych kolegów jak i wszystkich, którzy chcą w różny sposób utrwalić ich pamięć. W naszej narodowej tradycji jest taki zwyczaj że „o umarłych mówi się dobrze albo wcale”. Zarówno elity rządzące naszym krajem jak i środki masowego przekazu łamią nawet ten wielowiekowy zwyczaj. Najbardziej jednak boli nas fakt, że w tą sprawę czy tez w udział w jej zakłamywaniu zaangażowało się wielu naszych kolegów. Nikt nas nie przekona, że ocena i wola wyjaśnienia Katastrofy Smoleńskiej, czy też, chęć upamiętnienia ofiar jest wyborem politycznym. Setki tysięcy naszych obywateli na ulicach miast podczas pierwszych dni żałoby są dowodem na to, że tak nie jest. http://pietrasiewicz.salon24.pl/278489,oswiadczenie-srodowiska-nzs

PARLAMENTARNE PODWYŻKI: Mimo fatalnej kondycji publicznych finansów i gdy wielu naszych rodaków żyje w biedzie, parlament przyznał 500-złotowe podwyżki miesięcznie na utrzymanie biur poselskich i senatorskich. Dla kontrastu w Bułgarii posłowie ograniczają swoje wynagrodzenia.

PO WYBORACH DO ŻŁOBU: Kolejne partie polityczne deklarują chęć współrządzenia z PO. SLD powołał gabinet cieni, rozdziela przyszłe funkcje ministerialne. Także PJN chce rozmawiać z PO o koalicji po wyborach. Zarówno SLD jak PJN są gotowi zaakceptować kolejne obciążenia obywateli, ale przed wyborami otwarcie tego nie przyznają. Wiadomo jak jest i jak prawdopodobnie będzie. Z kolei PIS nie wyklucza koalicji z PSLem, nie dostrzegając że partia ta jest współodpowiedzialna za katastrofę na wsi. A może wreszcie przyswoimy sobie lekcje arabskiej wiosny ludów i obalimy nie tylko ten rząd, ale cały system.

PIS – TRENDY?: Cały czas słyszeliśmy jak PIS się rozpada, że to partia schodząca itd. Tymczasem co innego wynika z ostatnich badań. Z sondażu TNS OBOP (Preferencje partyjne Polaków w lutym 2011) wynika, że w najmłodszej grupie wiekowej wyborców największe poparcie ma Prawo i Sprawiedliwość. Na partię Jarosława Kaczyńskiego chce głosować 34% z nich, a więc o 5 punktów procentowych więcej niż na PO i o 21% więcej niż na SLD. Poparcie dla PiS w grupie tych, którzy zadeklarowali, że „jeszcze się uczą” wynosi aż 37% przy 29% dla PO i 9% dla SLD. W lutowej sondzie Serwis21 zaś kolejny raz zwyciężył PIS (78,2%) przed PO (6,7%), WiP (3,9%), SLD (1,7%), NOP, PJN i Prawica Rzeczpospolitej (po 1,1%), LPR i Ruch Palikota (0,8%), PD i PSL (0,6%), Samoobrona (0,3%). Inna partia, nie wie lub nie będzie głosować 3,1%. W sondzie uczestniczyło 357 respondentów. Także inne ośrodki badawcze wskazują na słabszą pozycję PO i silniejszą PIS. Według Homo Homini PO uzyskuje zaledwie 33% głosów, a PIS 31%. W badaniach M.Palade PO uzyskuje 34% głosów a PIS 30%. Prawdziwym testem poparcia będą same wybory.

WOLNOŚĆ SŁOWA: Dziennikarz PAP chciał przy okazji konferencji prasowej premiera Donalda Tuska w Izraelu zapytać o zapowiadaną w kwietniu 2008 roku, również w Izraelu, ustawę reprywatyzacyjną. Miała ona powstać w ciągu kilku miesięcy i po trzech latach wciąż o niej nie słychać. O treści pytania dowiedział się szef kancelarii premiera Tomasz Arabski, który zażądał od dziennikarza zmiany pytania. Wobec odmowy, zadzwonił do szefa PAP, który z kolei błyskawicznie oddzwonił do dziennikarza zakazując zadawanie danego pytania. Ograniczenie wolności zadawania pytań dziennikarzom przez władzę to standard białoruski czy obalanych dyktatur arabskich. Równocześnie brak ustawy reprywatyzacyjnej wcale nas nie martwi.

WPADKA PREZYDENCKA: Właściwie wpadki prezydenta lub jego kancelarii stają się pewnym obyczajem politycznym. Spotkanie szczytu Weimarskiego w Pałacu Wilanowskim rozpoczął się od uroczystego powitania przed Pałacem w Wilanowie. Dzień był deszczowy, prezydent Francji nie zmieścił się już pod parasolem, pod którym stali kanclerz Angela Merkel i Bronisław Komorowski. I za takie gafy ma płacić polski podatnik.

ŻART ZAKAZANY: Z gejami to dajmy sobie spokój, ale z lesbijkami, to chętnie bym popatrzył - mówił poseł PO Robert Węgrzyn w programie "Tak jest" w TVN24, odpowiadając na pytanie dotyczące legalizacji związków homoseksualnych. Żart posła stał się polityczną aferą. Nastały czasy absurdu.


Gospodarka
DROŻEJE ŻYWNOŚĆ: GUS podał, że w styczniu ceny towarów i usług były wyższe o 1,2 proc. niż w grudniu 2010 r. oraz o 3,8 proc. niż przed rokiem. Wzrosły m.in. ceny drobiu, owoców, warzyw, cukru, mąki, mięsa wołowego i wieprzowego, jaj, ryżu, ryb, mleka, masła, pieczywa, soków, wody mineralnej czy innych napojów. Optymizmu nie dodają Instytut Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej, które szacuje iż żywność zdrożeje w tym roku o ok. 5-6%.

SKŁADKI OFE UPAŃSTWOWIĆ: Dyskusja dot. OFE wciąż przewija się w sferze publicznej. Rząd proponuje czasowe zmniejszenie składki do OFE, z kolei PIS wybór w II filarze między OFE a ZUS. Tymczasem jak podkreśla dr Daniel Alain Korona – to półśrodki. Właśnie reformy rządu Buzka/Balcerowicza, a zwłaszcza emerytalna spowodowały trudności budżetowe. Reformę emerytalną można było przeprowadzić tylko w warunkach nadwyżki budżetowej. Tymczasem w 1998 roku taka sytuacja nie występowała. A zatem błędna były same założenia. W rezultacie dzięki reformie emerytalnej ws. OFE zwiększono w ciągu dekady zadłużenie o ok. 200 mld złotych. Bieżący deficyt budżetowy to ok. 40 mld złotych. Zatem przekazanie do ZUS całości bieżących składek odprowadzanych do OFE pozwoli zmniejszyć deficyt o połowę. A składki te - w OFE czy w ZUS – i tak nie są naszą własnością (nie możemy je wycofać tak jak w przypadku lokaty w banku). Zatem wybór między OFE a ZUS niczego nie rozwiąże. Należy wrócić do systemu w którym tzw. składka przymusowa (czyli część obowiązkowa) w całości odprowadzana jest do ZUS, a do OFE odprowadza się dobrowolne składki.

Prawo i bezprawie
ABSURDALNE ORZECZENIE: O. Tadeusz Rydzyk został skazany na 3,5 tys. zł grzywny za zorganizowanie nielegalnej publicznej zbiórki na TV Trwam, uczelnię i geotermię. Sąd uznał, że apelowanie o przesyłanie datków, wpłat na ww. cele jest zbiórką publiczną wymagającą zgodę MSWiA. Przyjmując tą absurdalną interpretację, organizacje społeczne czy osoby wzywające o dokonywanie wpłat na cele szlachetne (np. na leczenie chorego dziecka) musiałyby uzyskać zgodę MSWiA.

DZIWNE ZACHOWANIA: 9.02. SKO w Warszawie odmówiło mieszkańcowi Sadów Żoliborskich wszczęcia postępowania ws. stwierdzenia nieważności orzeczenia tegoż Kolegium podtrzymujące podwyżkę opłat wieczystego użytkowania. Zadziwiające, iż SKO odpowiedziało w terminie 6 dni od otrzymania wniosku. Jednak decyzja SKO nie zamyka sprawy, zwłaszcza iż w sprawę nieważności orzeczeń podjął teraz pismem z dn. 14.02.2011 r. Stowarzyszenie Interesu Społecznego "Wieczyste", powołujący się na przepis art.79 ust.7 ustawy o gospodarce nieruchomościami (przed SKO stosuje się przepisy KPA o postępowaniu z wyjątkiem odwołań i zażaleń; zatem można występować o nieważność). W SKO na ul. Kieleckiej już pierwsi mieszkańcy z Żoliborza także złożyli pisma wszczynające podobne postępowania i wnoszące o dołączenie do postępowania wszczętego przez Stowarzyszenie. Przedmiotowe pisma składane w SKO wywołały dziwną reakcję pracownic w kancelarii. Najpierw przyjęły je następnie kazały poczekać, a z pismami gdzieś poleciały, nie było ich ponad ok. 20 minut. Powróciły z wypiekami i ... "przyjeły". To nerwowe działania były ... dziwne. Tymczasem SIS Wieczyste otrzymało kopię postanowienia sądu powszechnego, który stwierdza iż podwyżka opłat wieczystego użytkowania była bezskuteczna. Casus dotyczy przypadku w Warszawie, a uzasadnienie postanowienia jest potwierdzeniem prawidłowości argumentacji dra Daniela Alain Korony. Strona Stowarzyszenia Interesu Społecznego http://pe2012-sis.blogspot.com/.



TZW. POLITYCY I PRAWNICY
Ci dyletanci są tam gdzie kamery i dziennikarze, może być z byle brukowca. Grunt że pacnie zdjęcie. Ciekawe są tzw. Polskojęzyczne media. Radio zet, wieczór i słyszymy godzina siódma. Z uśmiechem do dzieci mówię, kochani pakować się jazda do szkoły. Fajny ten bałagan w kraju nad Wisłą gdzie nikt za nic nie odpowiada. Przepraszam poprawka odpowiada biedota. Za 6 gr ciągają po sądach Maślińskiego potrafią tak załatwić żeby pozbawić konstytucyjnych praw wyborczych.
Paweł Graś ten od pilnowania chaty Niemca, rzecznika tzw. Rządu RP Donalda Tuska (nie mylić z gumą do żucia Donaldem) ściga skarbówka na zasadzie "gonić króliczka tak by go nie złapać" fajna piosenka skaldów, jaka stara a jaka obecnie realna. (Rzecznik polskiego rządu jest cieciem). http://www.gover.pl/news/index/tag/Joachim%20Brudzi%C5%84ski/guid/brudzinski-rzecznik-polskiego-rzadu-jest-cieciem
Głąba też zrzyna tzw. bezprawny wymiar sprawiedliwości, lecz można wybaczyć skoro minister ma …, sąd Okręgowy w Warszawie stwierdził że nie posiada zdolności procesowych premier też ma podobną przypadłość sąd twierdzi, sąd wie. Hołocie wara do podważania wyroków wysokich sądów. A bym ominął mój ulubiony sąd w Ostródzie i jego szeryfa. W dzisiejszych czasach to się nazywa " prezes sądu". Pod jego wodzostwem tzw. sąd wyręcza tzw. śledczych. Sąd Rejonowy w Ostródzie I Wydział Cywilny wzywa Panią, aby w dniu 18-02-2011 r. o godz. 10.30 stawiła się w tym Sądzie w sali nr XI, gdzie będzie przesłuchiwana. Trudno zgadnąć, kto taki dowcipny i w postępowaniu cywilnym wzywa na przesłuchanie. Pardon, ale ze mnie gapa to na pewno Tuska zmniejszenie urzędników. Policja i prokuratorzy na bruk. Zgadzam się w taką weryfikacją, dość łapówek i bezprawia. Dość prześladowania tej garstki uczciwych jeszcze nie skażonych tzw. chorobą "bezprawiem". Dość idę na piwo mam gdzieś ten dołek. Gierek kiedyś powiedział, byliśmy nad przepaścią, zrobiliśmy duży krok do przody. Teraz powinno to brzmieć, byliśmy nad bagnem teraz jesteśmy w nim po szyję. Z uśmiechem pozdrawiam wszystkich a szczególnie obywateli kraju nad Wisłą.
Bogusław Maśliński


Różne

BILETY NA EURO 2012: Od 1 do 31 marca 2011 roku można aplikować o bilety na UEFA EURO 2012. Więcej na stronie Polskiego Euro 2012 http://pe2012.blogspot.com/ lub na stronie UEFA.

MĘTNIE O NASZYM GRUNWALDZIE: Przeglądając ostatnio francuski słownik poświęcony nazwom i nazwiskom (Petit Robert 2 , wydanie z 2002 r.) natrafiłem przy haśle Lithuanie (Litwa) na następujący passus :
Au XVe s. luttant contre les chevaliers allemands les Lithuaniens s’allièrent tantôt avec les princes russes, tantôt avec les rois polonais. En 1410 Ladislas II Jagellon (grand-prince de Lithuanie et roi de Pologne ) et les Russes portèrent un coup décisif aux chevaliers Teutoniques à la bataille de Grunwald (Tannenberg), à laquelle prit part Mikolaj Radziwill. (W XV w. walcząc przeciw rycerzom niemieckim Litwini sprzymierzali się bądź z książętami rosyjskimi (my powiemy ruskimi), bądź z królami polskimi. W 1410 r. Władysław Jagiełło (wielki książę litewski a zarazem król polski ) i Rosjanie zadali decydujący cios krzyżakom w bitwie pod Grunwaldem (Tannenbergiem).
Zaskakujący tekst. Z jego treści wcale nie wynika, że w bitwie brali udział Polacy. Przy okazji wspomnę, że notka dot. Litwy we wcześniejszych wydaniach (sprzed rozpadu ZSRR) tego skądinąd dobrego słownika (poświęcającego nazwom i nazwiskom polskim znacznie więcej miejsca niż np. osławiony Larousse) jest jeszcze bardziej bałamutna: wtedy pisano o zwycięstwie pod Grunwaldem wyłącznie wielkiego księcia litewskiego Władysława Jagiełły (ani słowa, że był wtedy królem polskim) i Rosjan.
Wprawdzie pod hasłem Tannenberg (Grunwald) mówi się wyłącznie o wojskach polsko-litewskich (i nic o zastępach ruskich), ale to nie zmienia faktu, że oba teksty są ze sobą sprzeczne. Oczywiście w języku francuskim trudno się doszukać różnicy między tym co ruskie i rosyjskie (rzadki przymiotnik ruthène odnosi się zazwyczaj do Rusi Zakarpackiej), tym niemniej dla czytelnika francuskiego nasz udział pod Grunwaldem nie będzie oczywisty. A już w formie dygresji dodam, że nie bardzo też wiadomo, kogo miała autorka hasła (Olga Duda?) na myśli pisząc o udziale w bitwie pod Grunwaldem Mikołaja Radziwiłła (notabene nazwisko i imię podane w ortografii spolszczonej), pomijając przy tym Witolda. Wprawdzie istnieje hasło Radziwiłł, ale o żadnym Mikołaju ani słowa.
Piszę o tym, by zainteresowały się tym popularnym słownikiem odpowiednie służby w MSZ, a przede wszystkim attachat kulturalny naszej ambasady w Paryżu. Jestem pewny, że jego wydawca poprawi hasła w przyszłych wydaniach, jeśli tylko dostanie odpowiedni sygnał. Akurat w przypadku Grunwaldu jest to chyba w naszym narodowym interesie.
Z poważaniem, Ryszard KORONA

PS . Trudno doprawdy mieć pretensję do cudzoziemców, że zniekształcają naszą historię, skoro my sami popełniamy podobne grzechy z niedouczenia. Otóż przed paru laty u podnóża Góry Parkowej w Krynicy Górskiej widziałem tabliczki informacyjne o mieście po polsku i po angielsku. Jedno ze zdań brzmiało (cytuję): Początek historii miejscowości datuje się na wiek XVI, kiedy to na terenach tych trwała kolonizacja wołosko-ruska. A tekst angielski : The history of the place dates back to the 16 th century when the area was colonized by Italians and Russians. Przecież Wołoch to nie Włoch, a Rus czy Rusin to nie Rosjanin jak wyszło w tłumaczeniu. Powinno być Vlach (albo Walachian) oraz Rassniak (albo Ruthenian, Little Russian). Poza tym czy rzeczywiście chodziło o kolonizację czy raczej o osiedlanie się, bo jako żywo to niezupełnie to samo, także w języku angielskim. Mam nadzieję, że w końcu tabliczki te poprawiono.

PETYCJA DEKOMUNIKAZACYJNA: Zob.
http://www.petycje.pl/petycja/6119/petycja_dekomunizacyjna_do_sejmu,_senatu_i_prezydenta.html


PETYCJA O MIĘDZYNARODOWĄ KOMISJĘ: Wysyłamy petycje do członków komisji do spraw zagranicznych w Kongresie z prośba o przyjęcie rezolucji H.R. 1489 w celu powołania międzynarodowej komisji śledczej do zbadania katastrofy pod Smoleńskiem. Na stronie http://www.facebook.com/l/b31a0qjLyx61l2fZnKnUZ5WwSAQ/www.jvlradio.com/porady można znaleźć adresy i nazwiska kongresmanów z komisji do spraw zagranicznych oraz pobrać formę listów!

26 lutego 2011

PYTANIA DO BRONISŁAWA KOMOROWSKIEGO?

Przypominamy materiał z kampanii prezydenckiej, pytania publicysty Aleksandra Ściosa do Bronisława Komorowskiego. Nie oceniamy pytań, ich intencji, prawdziwości przytoczonych w nich faktów czy też faktu braku odpowiedzi ówczesnego kandydata PO na prezydenta. Każdy sam może sobie wyrobić własną opinię.
Publicysta Aleksander Ścios prezentuje pierwszą część pytań skierowaną do kandydata Platformy Obywatelskiej Bronisława Komorowskiego. Liczymy, że marszałek nie zlekceważy tych pytań.

1. W jakich okolicznościach podczas internowania w roku 1982 poznał Pan późniejszego współpracownika WSI o pseudonimie „Tomaszewski” (stomatolog leczący internowanych) i jak długo trwała ta znajomość?
2. Czy prawdą jest, że w latach 1991-92, gdy był Pan wiceministrem ON, powierzył Pan „Tomaszewskiemu” dużą kwotę pieniędzy (260 tys.DM), aby ten wpłacił je do tzw. „Banku Palucha” za pośrednictwem płk. Janusza Rudzińskiego. Skąd pochodziły środki przeznaczone na tę lokatę?
3. Czy odzyskaniem tych pieniędzy, za pośrednictwem współpracownika „Tomaszewski”, zajmował się Kontrwywiad WSI? (Raport w Weryfikacji WSI str.77 i nast.)
4. Czy prawdą jest, że będąc wiceministrem ON, po pierwszej turze wyborów prezydenckich w roku 1990 informował Pan Krzysztofa Wyszkowskiego, że otrzymał od WSW szczegółowe informacje w sprawie zawartości tzw. „czarnej teczki” Stana Tymińskiego - czyli dokumentów potwierdzających współpracę Lecha Wałęsy z SB? Jakiego rodzaju informacje otrzymał wówczas Pan od służb wojskowych?
5. Na czyją prośbę lub polecenie działał Pan w roku 1992, gdy zwrócił się Pan do dr. Andrzeja Grajewskiego (późniejszego szefa Kolegium IPN) z propozycją, by ten podjął się opracowywania na rzecz WSI analiz na temat zewnętrznych zagrożeń państwa? Jak wynika z Raportu z Weryfikacji WSI, oficerowie tej służby zamierzali wykorzystać Grajewskiego także do typowania i werbunku dziennikarzy.
6. Z jakich powodów na początku lat 90. zdecydowano o wynajęciu przez Departament Wychowania MON (podległy Panu jako wiceministrowi) budynku przy Krakowskim Przedmieściu w Warszawie na salon sprzedaży mercedesów firmy Sobiesława Zasady oraz o zakupie samochodów tej marki na potrzeby armii?
Transakcję nadzorował gen. Adam Tylus, który po otrzymaniu szlifów generalskich odszedł z wojska i został dyrektorem biura obsługi zamówień publicznych i specjalnych w firmie Sobiesław Zasada Centrum S.A.. Firma ta współpracowała z Fundacją Pro Civili. W dokumentach informacyjnych Fundacji „Pro Civili” z 1998 roku, podpisanych przez Krzysztofa Werelicha wymienia się wśród dostawców różnych towarów firmy Sobiesław Zasada Centrum SA., Volvo Poland i Pati Soft sp. z o.o., a wśród „odbiorców strategicznych” Ministerstwo Obrony Narodowej. Następnie Tylus został zastępcą prezesa firmy Ster-Projekt i Ster-Projekt Technologie C4I, zajmującej się projektowaniem i wdrażaniem systemów dowodzenia i kierowania, przeznaczonych dla wojska. Jednocześnie był stałym doradcą sejmowej Komisji Obrony Narodowej, której Pan przewodniczył. Jak informowała prasa, „zdaniem Bronisława Komorowskiego, przewodniczącego komisji, regulamin Sejmu nie zabrania być doradcą osobie, która zasiada w zarządzie firmy, oferującej wojsku sprzęt i usługi.”
7. Co zdecydowało o zatrudnieniu gen. Adama Tylusa jako doradcy w Pana gabinecie politycznym (jako ministra obrony narodowej) oraz powierzeniu mu roli stałego doradcy sejmowej Komisji Obrony Narodowej, której Pan przewodniczył?
8. Co zdecydowało, że w roku 1991 awansował Pan byłego szefa Zarządu WSW WOPK płk. Lucjana Jaworskiego na stanowisko szefa Kontrwywiadu Wojskowego?
W latach 80. płk. Jaworski odznaczał się szczególną gorliwością w zwalczaniu opozycji, niszczył prasę podziemną, ścigał współpracujących z opozycją filmowców, tropił „obce pochodzenie” członków opozycji, zakładał podsłuchy, werbował agenturę. To na skutek jego działań w więzieniu znalazła się min. Hanna Rozwadowska, kierująca logistyką „Wiadomości”. Po nominacji na szefa KW, płk. Jaworski w latach 1991-93 prowadził działania operacyjne, skierowane przeciwko środowiskom opozycji niepodległościowej oraz przeciwko rządowi Jana Olszewskiego. Nadzorował również SOR „Szpak” – dotyczącą rozpracowania Radosława Sikorskiego.
9. Czy w latach 1990–93, jako wiceminister ON odpowiedzialny za nadzór nad kontrwywiadem wojskowym, wiedział Pan o działaniach płk. Jaworskiego w ramach SOR „Szpak” dotyczącej Radosława Sikorskiego oraz o działaniach operacyjnych podejmowanych przez WSI przeciwko środowiskom opozycji niepodległościowej?
10. Czy będąc ministrem ON w roku 2001, znał Pan właściciela firmy Auto-Hit Krzysztofa Strykiera – dealera Fiata z Tychów, dzierżawcę wilii położonej w miejscowości Władysławów 24 km od Janowa Lubelskiego, i czy przez wiele lat bywał Pan na polowaniach w tej miejscowości wraz z rodziną i znajomymi?
11. Czy prawdą jest, że za czasu Pana ministrowania, MON zakupiło 48 samochodów Fiatów Seicento od firmy Fiat Auto
Poland z przeznaczeniem dla Żandarmerii Wojskowej oraz 10 Fiatów bezpośrednio od firmy Auto-Hit ?
12. Jaka była przyczyna usunięcia ze stanowiska dyrektora Departamentu Nauki i Szkolnictwa Wojskowego MON Krzysztofa Borowiaka w roku 2001 i czy fakt ten ma związek z rozpoczęciem (w budynkach Wojskowej Akademii Technicznej) działalności prywatnej Szkoły Wyższej Warszawskiej, założonej przez Fundację Rozwoju Edukacji i Techniki, która okazała się biznesem kierowanym przez oficerów WSI? (Raport z Weryfikacji WSI rozdział 10. „Działalność oficerów WSI w Wojskowej Akademii Technicznej”)
13. Czy prawdą jest, że w 2001 roku dyrektor Krzysztof Borowiak zwracał Panu uwagę na kryminogenną prywatyzację WAT, dokonywaną rękoma członków władz tej uczelni, na co miał Pan nie reagować?
14. Jaki przebieg miała i czym się zakończyła reforma szkolnictwa wojskowego, dokonywana pod kierunkiem Pana protegowanego, radcy w Pana gabinecie – gen. Bogusława Smólskiego?
15. Czy prawdą jest, że zlecił Pan Wojskowym Służbom Informacyjnym prowadzenie działań operacyjnych wobec R.Szeremietiewa i Z. Farmusa? (Życie Warszawy" - 07.05.2004 r. – „Zleciłem WSI objęcie działaniami Zbigniewa F. (asystenta wiceministra) i Romualda Sz. - mówi były szef MON Komorowski.) i jakie były racjonalne powody podjęcia tej decyzji?
16. Z jakich przyczyn w roku 2001 po zdymisjonowaniu Romualda Szeremietiewa posadę stracił płk Janusz Zwoliński - dyrektor Departamentu Zaopatrywania Sił Zbrojnych MON, któremu bezpośrednio podlegała kontrola nad przetargami, a na stanowisku tym zastąpił go oficer szkolony w Moskwie płk Paweł Nowak - Pana protegowany?
17. Co zdecydowało, że po nominacji płk. Nowaka podjęto natychmiast procedurę przetargową na zakup transportera kołowego (KTO) i rakiety przeciwpancernej, choć wcześniej nie chciał Pan wyrazić zgody na przetarg?
W roku 2004 oskarżono Nowaka i jego podwładnych o spowodowanie niemal 10 mln zł szkody w związku z tzw. „aferą bakszyszową”. Sąd Okręgowy uniewinnił wszystkich podsądnych, nie dopatrując się w ich działaniach przestępstwa. W roku 2007 Sąd Najwyższy uchylił wyrok uniewinniający Nowaka z zarzutów w sprawie nieprawidłowości przy realizacji umowy na pociski przeciwpancerne dla polskiej armii. Gen. Nowak ma też zarzuty w śledztwie w sprawie nieprawidłowości przy zakupie kołowego transportera opancerzonego. Wojskowa prokuratura zarzucała mu niedopełnienie obowiązków lub przekroczenie uprawnień.
18. W jaki sposób, podpisując w 2001 r. umowę zakupu wojskowych samolotów transportowych CASA (za 211 mln. dolarów) od hiszpańskiego koncernu EADS, zabezpieczył Pan kwestię serwisowania tych maszyn w Polsce?
W zamian za zamówienie spółki EADS CASA i Avia System Group kupiły wówczas większościowy pakiet PZL Warszawa-Okęcie. Miało tam powstać centrum serwisowe dla samolotów. Centrum to nigdy nie powstało, a samoloty musiały wszystkie przeglądy i naprawy przechodzić w Hiszpanii, co zwiększało koszty eksploatacji i ryzyko użytkowania maszyn. 25.02.2008 r., po katastrofie CASY (w której zginęło 20 oficerów WP), Prokuratura Wojskowa wszczęła śledztwo, w trakcie którego badano, czy nie doszło do korupcji przy zakupie samolotów, oraz kwestie związane z wyborem dostawcy, zawarciem umowy i jej aneksowaniem.
Jak zakończyło się śledztwo w tej sprawie?
19. Dlaczego zakupu samolotów CASA dokonano bez zastosowania procedury przetargowej ?
20. Czy prawdą jest, że w roku 2001, gdy był Pan ministrem ON, doszło do największej zapaści finansowej w wojsku polskim po 1989 roku?
21. Czy prawdą jest, że to wówczas wydatki majątkowe wynosiły 9,5 proc. budżetu MON, zabrakło pieniędzy na żołd dla żołnierzy, kolejka kadry oficerskiej czekającej na mieszkanie wzrosła do 17 tys. osób., a eksport uzbrojenia spadł do 20 mln dolarów rocznie?
22. Czy prawdą jest, że w roku 2001 kwota 89 mln zł, przeznaczona na zakontraktowanie nowoczesnych systemów bezpiecznego lądowania, z powodu kłopotów z negocjowaniem offsetu została niewykorzystana i zwrócona do państwowej kasy, a tym samym nie zrealizowano umowy offsetowej i nie wykonano zobowiązań wobec NATO?
23. Czy we wrześniu 2001 r. podjął Pan decyzję o przekazaniu kwoty 50 mln zł na rzecz jednej z nowo powstałych spółek, z przeznaczeniem na zakup amfibii dla wojsk lądowych?
Jakiej spółce zostały przekazane te fundusze
i czy zostały zwrócone wojsku?
Od kiedy spółka ta istniała na rynku i jakie miała doświadczenie na rynku związanym z zaopatrywaniem wojska w skomplikowany sprzęt, jakim jest amfibia?
Jakie zabezpieczenia
finansowe przedstawiała ta spółka?
24. Z jakich przyczyn w ostatnich dniach urzędowania na stanowisku ministra ON w październiku 2001 r. wydał Pan rozporządzenie o drastycznym obniżeniu zarobków
żołnierzy jednostki GROM (miesiąc po atakach terrorystycznych na Nowy Jork i Waszyngton) ?
Na skutej tej decyzji w lutym 2003 r. odeszło z GROM 40 doskonale wyszkolonych żołnierzy (połowa składu jednostki). Koszt wyszkolenia jednego komandosa z tej jednostki to dwa miliony złotych. Osiągnięcie takiego poziomu wyszkolenia zajmuje 5-6 lat. Na emeryturę odeszli wówczas żołnierze w wieku 34-38 lat.
25. Jakie były koszty tej decyzji dla budżetu
MON i czy miała ona związek z naciskami generałów ze Sztabu Generalnego WP?
26. Dlaczego w roku 2001 nie unieważnił Pan decyzji poprzedniego ministra ON o sprzedaży gruntów Wojskowego Instytutu Medycznego firmie Euro-Medical Lilianny Wejchert (byłej żony współwłaściciela ITI) - choć wskazywano na szkodliwość tej decyzji?
W 2007 roku „Gazeta Polska” pisała: „w wyprowadzeniu gruntu do Euro-Medicalu brał udział jego [Komorowskiego] zaufany człowiek, wieloletni pracownik Agencji Mienia Wojskowego Krzysztof B. – szef kampanii Komorowskiego do parlamentu w 2001. Według dokumentów, do których dotarła „GP”, B. przejmował w imieniu AMW działkę przy ul. Szaserów w Warszawie od Stołecznego Zarządu Infrastruktury MON.”
27. Jakie związki łączyły Pana z Krzysztofem Bucholskim, radnym Platformy Obywatelskiej w warszawskiej Białołęce, szefem Pana kampanii parlamentarnej w roku 2001, a następnie szefem warszawskiego oddziału Agencji Mienia Wojskowego, aresztowanym w lutym 2007 pod zarzutem korupcji?
W sprawie zatrzymano 17 osób: urzędników AMW, w tym Bucholskiego, oraz przedsiębiorców. Wszyscy otrzymali zarzut udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, a Bucholski ponadto o jej kierowanie.
28. Czy zna Pan płk. Henryka D. - byłego logistyka w 3. Warszawskiej Brygadzie Rakietowej, oskarżonego w roku 2002 przez Prokuraturę Wojskową o korupcję, jaka miała miejsce w jednostce wojskowej na Bemowie i z tego powodu wydalonego z wojska ?
29. Czy to z Pana poręczenia Henryk D. – jeden z głównych podejrzanych w aferze korupcyjnej w AMW w 2007 r. - został dyrektorem terenowego oddziału Agencji Mienia Wojskowego w Warszawie?
30. Czy wiedział, że w 2004 roku płk. Aleksander Lichocki – oficer WSW/WSI podejrzewany o kontakty z wywiadem rosyjskim, przedstawiając się jako rzecznik prywatnych interesów Bronisława Komorowskiego oferował dziennikarzowi Leszkowi Misiakowi informacje o wypadku syna Komorowskiego Piotra, potrąconego w Warszawie przez auto znanego biznesmena? Czy jest mu wiadome: skąd Aleksander Lichocki posiadał szczegółową wiedzę o kulisach zdarzenia, skoro nie informowały o nim media?

37. Dlaczego, pełniąc obowiązki marszałka Sejmu przystał na propozycję płk. Aleksandra L. uzyskania nielegalnego dostępu do informacji stanowiących tajemnicę państwową i umówił się z nim w kwestii dalszych kontaktów?
W dniu 27.07.2008r., składając zeznania w Prokuraturze Krajowej w Warszawie w sprawie sygnatura akt PR-IV-X-Ds. 26/07 Bronisław Komorowski pod rygorem odpowiedzialności karnej zeznał: „Ja wyraziłem wstępnie zainteresowanie jego propozycją. Umówiliśmy się, że on odezwie się, gdy będzie miał możliwość dotarcia do tych dokumentów”.
Tym samym - pod pozorem zdobycia dowodów popełnienia przestępstwa przekroczył swoje uprawnienia i mógł naruszyć normę art. 231 § 1 kk, zastępując powołane do tego służby i organy państwowe, takie jak prokuratura lub Policja. Mógł także nakłaniać do popełnienia przestępstwa z art. 265 § 1 kk (gdyż dalsza część aneksu do raportu o WSI miała dopiero zostać zdobyta przez płk. Aleksandra L. i mu przekazana), działając przy tym na szkodę interesu publicznego, jaką spowodowałoby ujawnienie tajemnicy państwowej.

38. Z jakimi jeszcze oficerami WSW/WSI (poza płk. Aleksandrem L. i płk. Leszkiem Tobiaszem) spotykał się w okresie od października do grudnia 2007 roku? 39. Czy jest mu wiadome, by jego wieloletni współpracownik z czasów, gdy był ministrem obrony narodowej gen. Józef Buczyński spotykał się z byłymi oficerami WSI w sprawie aneksu do Raportu z Weryfikacji WSI ?
40. Czy spotkania te były realizowane na polecenie Komorowskiego?
41. Z jakiego powodu nie zawiadomił "o prowokacyjnych działaniach oficerów WSI" ówczesnego szefa komisji weryfikacyjnej premiera Jana Olszewskiego? 42. Z jakiego powodu w lutym 2008 roku stwierdził: „muszę zobaczyć aneks przed publikacją” i jakimi informacjami, potencjalnie zawartymi w aneksie był osobiście zainteresowany? (wypowiedź Komorowskiego dla prasy z 05.02.2008r.)

43. Dlaczego w dniu 27.07.2008r., składając zeznania w Prokuraturze Krajowej w Warszawie w sprawie syg. akt PR-IV-X-Ds. 26/07 zataił istotną informację mogącą świadczyć, że działając wspólnie i w porozumieniu z Krzysztofem Bondarykiem (szefem Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego), Grzegorzem Reszką (p.o. szefa Służby Kontrwywiadu Wojskowego), Pawłem Grasiem (zastępcą przewodniczącego sejmowej komisji ds. Służb Specjalnych) oraz płk. Leszkiem Tobiaszem (negatywnie zweryfikowanym oficerem b. Wojskowych Służb Informacyjnych) mógł starać się zdyskredytować członków Komisji Weryfikacyjnej kierując na nich podejrzenie o przestępstwo korupcji?
Jak zeznał płk.Leszek Tobiasz, na początku listopada 2007 r. doszło do jego spotkania z w/w osobami, a na spotkaniu poczyniono ustalenia w zakresie postępowania z członkami Komisji Weryfikacyjnej. Biorąc pod uwagę dalsze zdarzenia w zakresie szeroko zakrojonych działań wobec członków Komisji i jej pracowników można stwierdzić, iż poczynione ustalenia były realizowane przy udziale płk. Leszka Tobiasza, jako jedynego świadka w śledztwie w sprawie domniemanej korupcji w Komisji Weryfikacyjnej.
Poseł Paweł Graś oraz płk Leszek Tobiasz (jak wynika z informacji prasowych) zeznali, iż takie spotkanie miało miejsce. Fakt ten nie pojawił się natomiast w zeznaniach Bronisława Komorowskiego.
44. Dlaczego w swoich zeznaniach w dniu 27.07.2008r., złożonych w Prokuraturze Krajowej w Warszawie w sprawie sygnatura akt PR-IV-X-Ds. 26/07 zataił informację o rzeczywistych kontaktach płk Leszka Tobiasza z ABW twierdząc, iż płk Tobiasz stawił się do dyspozycji ABW w grudniu 2007 r., natomiast sam płk. Tobiasz oraz poseł Paweł Graś twierdzą, iż pierwsze spotkanie z ABW miało miejsce na początku listopada 2007 r.? Jak donosiła prasa („Nasz Dziennik, 13 października 2008 r., nr 240) z zeznań płk Leszka Tobiasza wynika, iż spotykał się z Bronisławem Komorowskim ponad miesiąc wcześniej niż podawał,,,,to….marszałek. 45. Dlaczego w swoich zeznaniach w dniu 27.07.2008r., złożonych w Prokuraturze Krajowej w Warszawie w sprawie sygnatura akt PR-IV-X-Ds.26/07 podał nieprawdziwą informację w kwestii terminu i okoliczności poznania płk Leszka Tobiasza zeznając: „po kilku dniach pani Jadwiga Zakrzewska, poseł PO, przekazała mi, że chce się ze mną spotkać pułkownik z WSI, który jest jej sąsiadem” podczas gdy posłanka Jadwiga Zakrzewska zaprzeczyła tej informacji ?46. Dlaczego w swoich zeznaniach z dnia 27.07.2008r., złożonych w Prokuraturze Krajowej w Warszawie w sprawie sygnatura akt PR-IV-X-Ds. 26/07 pod rygorem odpowiedzialności karnej zeznał: „nazwisko Wojciecha Sumlińskiego kojarzę jedynie z prasy. Nie znam go osobiście”, podczas gdy w listopadzie 2008 roku Wojciech Sumliński składając wyjaśnienia przed sejmową komisją ds. służb specjalnych oświadczył, że spotykał się wielokrotnie z Komorowskim w roku 2007, a tematem ich rozmów był przygotowywany dla programu „30 minut" w TVP Info materiał…o…Fundacji…Pro…Civili47. Czy może potwierdzić lub zaprzeczyć, że w roku 2007 spotykał się z dziennikarzem Wojciechem Sumlińskim, a tematem ich rozmowy była m.in. działalność Fundacji Pro Civili ? 48. Dlaczego, podczas wywiadu dla programu I PR w dniu 1.08.2008 roku, odpowiadając na pytanie o treść zeznań w Prokuraturze Krajowej i znajomość z Wojciechem Sumlińskim stwierdził nieprawdę mówiąc: „o panu Sumlińskim nic nie wiem, chyba nie znałem tego pana, więc moje zeznania dotyczyły byłego czy pułkownika dawnych służb komunistycznych.”? 49. Czy prawdą jest, że podczas spotkania z płk. Leszkiem Tobiaszem jesienią 2007 roku obiecywał rozmówcy, że po zeznaniach obciążających Wojciecha Sumlińskiego pomoże mu załatwić posadę attache wojskowego w Tadżykistanie, a po skończeniu tej rozmowy płk. Tobiasz został przewieziony do siedziby ABW służbowym samochodem Agencji oddanym do dyspozycji jej…szefostwa…i…złożył..tam…zeznania?50. Czy po objęciu stanowiska p.o. prezydenta zapoznał się z treścią Uzupełnienia nr 1 do Raportu Przewodniczącego Komisji Weryfikacyjnej, tj. tzw. aneksu do raportu o WSI ?


Całość pytań:

http://www.box.net/shared/iv7qs94m4k

Pytania są zamieszczone zgodnie z porządkiem chronologicznym.

Aleksander Ściosbezdekretu.blogspot.com

19 lutego 2011

PODWYŻKI WIECZYSTEGO ZDANIEM SĄDU NIEWAŻNE

Stowarzyszenie Interesu Społecznego "Wieczyste" informuje, że jest w dyspozycji kopii postanowienia sądu, stwierdzającego nieważność większości podwyżek opłat wieczystego użytkowania dokonanych w Warszawie (i w wielu innych miastach). Sąd przyjął zblizoną argumentację, do tej przedstawionej przez Stowarzyszenie. Apelujemy o udział w akcjach Stowarzyszenia, które mają dwojaki cel: po pierwsze - nękający, czyli utrudniający pracę organów administracyjnych - SKO i właściwy, czyli zmierzające do stwierdzenia nieważności podwyżek (prawdopodobny pozew zbiorowy przeciw miastu i sko).
NIE POZWÓL SIĘ OKRADAĆ PRZEZ URZĘDNIKÓW I RZĄDZĄCYCH POLITYKÓW.