26 kwietnia 2018

Odmowa rejestracji NSZZ "Wyzwolenie". Niby doręczono w trybie zastępczym, choć w rzeczywistości nie było awizacji

NSZZ "Wyzwolenie" nie otrzyma odszkodowania za naruszenie prawa strony do rozpoznania sprawy w postępowania sądowym bez nieuzasadnionej zwłoki. Skarga dotyczyła przewlekłości sądu ws. skargi na orzeczenie referendarza sądowego odmawiającego rejestracji Związku. O sprawie zwłoki w rejestracji Związku pisaliśmy w:

Jak stwierdza Sąd w postanowieniu z dn. 28.03.2018 (III S13/18) -  postępowanie, którego skarga dotyczy zostało prawomocnie zakończone. Należy bowiem podkreślić, że wbrew twierdzeniu skarżącego po wpływie pełnomocnictw udzielonego D.Korona do sądu w dniu 13 marca 2017 r. Są Rejonowy postanowieniem z dn. 15 marca 2017 r. odrzucił skargę komitetu założycielskiego Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego Wyzwolenie z siedzibą w Warszawie na orzeczenie referendarza sądowego z dnia 1 lutego 2017 r. odmawiającego wpisu. Rozstrzygnięcie sądu zostało wysłane w dniu 17 marca 2017 i zostało zwrócone sądowi w dn. 5 kwietnia 2017r., jako nie podjęte po dwukrotnej awizacji. W tej sytuacji uznano je za skutecznie doręczone zgodnie z treścią art.139 kpc. W konsekwencji sprawa została prawomocnie zakończone w kwietniu 2017 r. Skarga rozpoznawana w niniejszej sprawie wniesiona została natomiast w dniu 22 lutego 2018 r., tj. po zakończeniu postępowania, którego dotyczyła. Skargę należało zatem uznać za niedopuszczalną...

Tyle tylko, że nie było dwóch awizacji, nie było nawet jednej - stwierdza dr Daniel Alain Korona - korespondencja jest na bieżąco odbierana i listonosz rejonu dobrze zna adres, na którym przychodzi korespondencja także dla SIS WIECZYSTE i SWN1956-89. Niezależnie od ewentualnych omyłek poczty (a może działania osób trzecich), powstaje problem tzw. fikcji doręczenia zastępczego. Praktycznie udowodnienie, że nie było awizacji korespondencji jest niemożliwe (z małymi wyjątkami), a bardzo łatwo organa i sądy przyjmują fikcję doręczenia zastępczego. W rezultacie strony są poszkodowane, zwłaszcza że biegną terminy odwoławcze, o których strony nie wiedzą.

Okoliczności sprawy budzą zastanowienie. Sądu nawet nie zastanowiło, że skoro odpowiadaliśmy na wszystkie pisma sądowe, to byśmy nie zlekceważyli awiza sądowego. Z jakichś powodów, sąd uparł się by ze względów formalnych nie zarejestrować NSZZ "Wyzwolenie" - zauważa dr Korona z Komitetu Założycielskiego - nie wykluczamy zażalenia, choć zdajemy sobie sprawę że sądy pójdą w zaparte.