19 września 2016

Bezpłatne, ulgowe czy odpłatne przejazdy komunikacją miejską dla weteranów walki o niepodległość 1956-89

Od 1 października 2016 r. osoby które nabyły status działacza opozycji antykomunistycznej lub osoby represjonowanej z powodów politycznych (na podstawie legitymacji potwierdzającej status) będą mogły w Warszawie skorzystać z 50% ulgi przy przejazdach komunikacją miejską. Bogatej Warszawy (ponad 12 mld zł budżetu rocznie) nie stać było - w przeciwieństwie do Wrocławia, Poznania, Krakowa, Legnicy, Siedlec i Starachowic (te 2 ostatnie od 1 stycznia 2017 r.) - na przyznanie bezpłatnych przejazdów, mimo że przecież tego dotyczyły rzekomo uwzględnione petycje Stowarzyszenia Walczących o Niepodległość 1956-89 i Stowarzyszenia Polskiej Partii Niepodległościowej. Ale nie ma się czemu dziwić, wszak HGW potrzebuje pieniędzy, na zwroty nieruchomości i wysokie odszkodowania dla handlarzy roszczeń reprywatyzacyjnych. 


W sumie jednak działacze opozycji antykomunistyczni z Warszawy nie powinni narzekać, wszak przyznano im prawo do ulg (których większość i tak już posiada z racji wieku) podczas gdy w Gdańsku czy Gdyni nie przyznano ani bezpłatnych ani ulgowych przejazdów. Czyżby prezydent Adamowicz potrzebował pieniędzy na kolejne n-te swoje mieszkanie?

Okazuje się, że jeszcze gorzej potraktowano inną kategorię weteranów opozycji antykomunistycznej, tj. osoby świadczące pracę na rzecz nielegalnych organizacji społecznych i związków zawodowych w rozumieniu przepisów do kwietnia 1989 r. Żadne z miast nie przyznało im bezpłatnych lub ulgowych przejazdów. W Warszawie gdzie niby uwzględniono petycje Stowarzyszeń upominających się zarówno o działaczach opozycji antykomunistycznej jak i tzw. osobach świadczących pracę na rzecz nielegalnych organizacji, w uchwale pominięto już tych ostatnich.