Bałagan z przesyłkami sądowymi jest coraz więcej. Zgodnie z art.135§2 kodeksu postępowania cywilnego można wskazać sądowi jako adres do doręczeń skrytkę pocztową. W takiej sytuacji do skrytki pocztowej wrzuca się awizo, a przesyłka jest do odbioru w okienku pocztowym. Pomiędzy PGP/Inspost a Pocztą Polską nie ma jednak umowy w sprawie doręczenia korespondencji. Oznacza to, że pracownik PGP/Inpost nie może wrzucić awiza do skrytki pocztowej (nie ma nawet dostępu), a z kolei pracownik poczty nie jest uprawniony do odbioru korespondencji od PGP/Inpost dla konkretnego adresata.
Efekt do 23 stycznia PGP i InPost nie mogły dostarczać korespondencji do 130 tys. skrytek pocztowych Poczty Polskiej, bo nie miały z nią umowy. Korespondencja wracała do sądów z adnotacją "błędne dane adresowe" lub "nie obsługujemy skrytek pocztowych". Sprawy te zatem zostały zablokowane i to w majestacie prawa.
W powyższej sytuacji podpisanie przez Pocztę Polską umowy z PGP/Inpostem byłoby już działaniem na szkodę firmy i gdyby Zarząd PP to uczynił powinien wówczas odpowiedzieć za niegospodarność.
Akcję na rzecz doręczenia przesyłek sądowych przez Pocztę Polską - a nie przez prywatnych operatorów pocztowych - prowadzi Stowarzyszenie Interesu Społecznego "Wieczyste", którego sympatycy składają stosowne oświadczenia w sądach. Zaniepokojenie ws. nowego systemu doręczeń wyraziły Naczelna Rada Adwokacka, Związek Zawodowy Prokuratorów i Pracowników RP, protestują też związki zawodowe.
Czas zakończyć ten bałagan i powrócić do poprzedniego systemu, niedoskonałego, wadliwego, ale bardziej efektywnego, niz to co teraz zafundowano.