8 lutego 2016

Zakaz upamiętnienia zamordowanej przez imigranta w Szwecji

To się nie mieści w głowie. Po tym jak 22-letnia Alexandra Mexher (na zdjęciu), pracownica pomocy społecznej w ośrodku migracyjnym została zasztyletowana przez 15-letniego imigranta z Somalii (o sprawie pisaliśmy http://serwis21.blogspot.com/2016/01/smierc-z-rak-uchodzcy.html), personel podobnej placówki w Örnsköldsvik w północno-wschodniej Szwecji chciał upamiętnić zamordowaną. Rada miejska jednak sprzeciwiła się, personelowi zabroniono także opuszczenia szwedzkiej flagi do połowy masztu czy też uczestniczenia w uroczystościach upamiętniających w pobliskim kościele. Jak uzasadniono tą skandaliczną decyzję? Rada miejska uzasadniła swą kuriozalną decyzją... "dobrem" nieletnich uchodźców przebywających w ośrodku.

Nie istniało polskie SS. Petycja w obronie dobrego imienia Polski

w książce "Flight and Freedom. Stories of Escape to Canada" użyto sformułowania, które fałszuje historię II wojny światowej. Chciałabym zachęcić Państwa do zapoznania się ze szczegółami i poprosić o podpisanie petycji. Już wiele razy jedno kliknięcie pomogło zmienić rzeczywistość. Nie zmarnujmy tej okazji! Podaję link: 
W nowowydanej książce "Flight and Freedom. Stories of Escape to Canada" użyto sformułowania "polskie SS", które nie tylko jest nieprawdziwe (bo nie istniały polskie SS, które "zapędzałyby żydowskie rodziny do do gett" - jak to określiły autorki, ale jest też obraźliwe i znieważające dla Polaków.
Musimy zareagować.
Autorki Ratna Omidvar i Dana Wagner wśród 30 historii osób, które znalazły schronienie w Kanadzie opisały sylwetkę Maxa Farbera. W opowieści o nim znalazł się następujący passus:
"Z początku pewna liczba Żydów z okolicy została wysłana do lokalnych obozów koncentracyjnych. Ale w 1941 wojsko niemieckie, polskie SS (Schutzstaffel) i kolaboranci rozpoczęli zapędzanie żydowskich rodzin do prowizorycznych gett"
Jak piszą autorzy petycji, czyli Reduta Dobrego Imienia, użycie tego sformułowania (Polish SS) przez autorki książki wskazuje albo na całkowitą ignorancję i niedbalstwo redakcyjne, albo działanie z premedytacją.
Zachęcam do zapoznania się ze szczegółami, podpisu pod petycją oraz zaproszenia do uczynienia tego samego Państwa przyjaciół i znajomych:

Magdalena Korzekwa-Kaliszuk
Dyrektor Kampanii CitizenGO Polska

Uwaga fałszywy komornik

Ministerstwo Sprawiedliwości ostrzega, że ujawniona została praktyka polegająca na rozsyłaniu przez osobę podającą się za Komornika Sądowego przy Sądzie Rejonowym w Lublinie Romana Kaczorowskiego wiadomości mailowych, informujących o wszczęciu egzekucji z nieruchomości, z powołaniem się na tytuł wykonawczy w postaci orzeczenia Sądu Okręgowego w Szczecinie i zawierających link do rzekomego orzeczenia. Kliknięcie w powyższy link powoduje instalację złośliwego oprogramowania. Oprogramowanie to,  po próbie jego pobrania bądź uruchomienia może wyrządzić nieodwracalne skutki w systemach informatycznych, w tym utratę bądź kradzież danych. W związku z powyższym należy zachować szczególną ostrożność w zakresie pobierania bądź uruchamiania plików pochodzących ze źródeł niewiadomego pochodzenia.
Nadto informujemy, że na terenie Rzeczpospolitej Polskiej nie funkcjonuje Komornik Sądowy przy Sądzie Rejonowym w Lublinie Roman Kaczorowski.  Aktualny wykaz komorników sądowych znajduje się na stronie Ministerstwa Sprawiedliwości, pod wskazanym niżej adresem internetowym: https://ms.gov.pl/pl/lista-komornikow-sadowych/.
Dodatkowo wskazujemy, że komornicy sądowi, na podstawie art. 805 § 1 kodeksu postępowania cywilnego, zobowiązani są do przesłania zawiadomienia o wszczęciu egzekucji w formie pisemnej i nie jest dopuszczalne kierowanie takich zawiadomień drogą mailową.
Ministerstwo Sprawiedliwości podjęło w tej sprawie natychmiastowe działania, przekazując powyższe informacje do Krajowej Rady Komorniczej a także Prezesów Sądów Apelacyjnych, zobowiązując w/w podmioty do zamieszczenia stosownych ostrzeżeń także na własnych stronach internetowych.
  
Wydział Komunikacji Społecznej i Promocji

Ministerstwo Sprawiedliwości

Kolejne napaści i gwałty popełnione przez imigrantów

Niedawno w Warszawie i wielu miastach Europy odbywały się demonstracji przeciw islamskiej imigracji. Kolejne informacje napływające z zachodu zdają się potwierdzać rację przeciwników tej imigracji:
- w Wiedniu 20-letni Irakijczyk zgwałcił na basenie… 10-latka. Oprawca tłumaczył następnie policjantom, że atak był dla niego „seksualnym pogotowiem”… ponieważ od 4 miesięcy nie uprawiał seksu.
- w monachijskim metrze grupa tzw. „uchodźców” zaczęła zaczepiać tam młoda kobietę. Kiedy w -jej obronie stanęli inni pasażerowie, zostali zaatakowani przez obcokrajowców.
- studiująca w Wiedniu 25-letnia Lauren Mann przygarnęła imigranta z Gambii do wynajmowanego przez siebie mieszkania. Następnie została znaleziona w wynajmowanym przez nią mieszkaniu martwa, została zgwałcona, a następnie uduszona. Podejrzany imigrant 24-letni Abdou I., był znany służbom, bo wcześniej zgwałcił dziewczynkę w Niemczech, a w Wiedniu ukrywał się przed deportacją.

7 lutego 2016

POLSKA ZIEMIA a UCHODŹCY - do pobrania formularze zbiórki podpisów w obronie polskiej ziemi!


Poniżej przytaczamy tekst jaki ukazał się na stronach Stowarzyszenia RKW - Ruchu Kontroli Wyborów - Ruchu Kontroli Władzy

Ze sprawa obrony ziemi łączy się nierozerwalnie kwestia tzw. uchodźców eskalowana (na siłę i pozornie bez sensu) przez bezdzietne Niemcy. Otóż islamscy NACHODŹCY, gdy już staną się obywatelami Niemiec, jako obywatele Niemiec (i obywatele Unii Europejskiej) będą mieli nieograniczone prawo do osiedlania się w całej Unii Europejskiej, także w Polsce a może przede wszystkim w Polsce - o ile na przykład rząd niemiecki wesprze ich osiedlanie się w naszym Kraju (w granicach niemieckich z 1937 roku) stosownymi, umarzalnymi kredytami a dodatkowo ich rodziny wielodzietne będą wsparte socjalna opieka niemiecką lub do wyboru polską (+500). Trzeba wiedzieć, że Niemcy od dziesiątków lat konsekwentnie udzielają swym obywatelom umarzalnych kredytów, jeśli tylko zechcą "odkupić lub nabyć" ziemię położoną w jakimkolwiek rejonie naszych Ziem Odzyskanych.


Szanowni Państwo, Drodzy Rodacy!

1. Zebraliśmy w ostatnich latach - gdy nie było przychylnego prezydenta, rządu, sejmu i senatu - ponad 2,6 mln podpisów pod referendum domagającym się OBRONY POLSKIEJ ZIEMI czyli renegocjacji układu akcesyjnego z UE a to po to by nie doszło do sprzedaży cudzoziemcom polskiej ziemi rolnej i lasów.

Obecnie, gdy mamy nowego prezydenta, rząd, sejm i senat zapadło MILCZENIE w sprawie obrony przed wyprzedażą polskiej ziemi. NIE MA mowy o żadnych renegocjacjach traktatu akcesyjnego w sprawie ziemi (nawet w sprawie wyrównania dopłat dla rolników NIE MA żadnych działań) a trudno sobie wyobrazić lepszą dla Polski sytuacje i bardziej osłabioną Unię Europejską niż teraz, gdy musi iść na ustępstwa wobec państw narodowych i boryka się z odśrodkowymi działaniami n.p. Wielkiej Brytanii stawiającej twardo warunki dalszego członkostwa w unii. Polska zamiast się przyglądać i pozytywnie kibicować Brytyjczykom powinna wystąpić sama (lub wraz z innymi państwami) o uzyskanie renegocjacji wielu niekorzystnych zapisów. Wspólnie TERAZ można UE zmusić do ustępstw gdyż jest realnie zagrożona rozpadem i musi iść na ustępstwa by w ogóle ocalić dalsze swoje istnienie.
Brak działań w sprawie obrony polskiej ziemi, gdy tego domagało się ponad 2,6 mln Polaków, w sytuacji gdy mniejsza ilość podpisów pod referendum w sprawie sześciolatków była słusznie wykorzystana do obalenia zamachu na polskie rodziny - wskazuje na to, że MUSIMY PONOWNIE ZAŻĄDAĆ referendum w tej dramatycznie ważnej kwestii!!!
Referendum ogłosić możne natychmiast Prezydent RP dodając od siebie i inne pytania, którymi rozstrzygnąć może ostatecznie i inne bardzo ważne kwestie (n. p. Trybunału, zmiany Konstytucji itp.)

2. NIE JEST prawdą jakoby przygotowywane obecnie propozycje zmian w ustawie zabezpieczały wyprzedaż ziemi w obce ręce - w proponowanej nowej ustawie wprost mowa jest o tym, że CUDZOZIEMCY nie mogą być traktowani INACZEJ jak obywatele Polski, będą mieli równe prawa w nabywaniu ziemi i w nowej ustawie 
wprost broni się takiej postawy (jeśli są utrudnienia w zakupie ziemi to tak samo dotyczą Polaków jak i cudzoziemców). A przecież na przykład w Danii, na Litwie i na Węgrzech NIE MA sprzedaży ziemi ojczystej w ręce cudzoziemców!!! A te państwa należą do UE!

3. Mówi się już tylko i wyłącznie o wstrzymaniu sprzedaży ziemi PAŃSTWOWEJ a nie ziemi polskiej w ogóle. Ziemia rolna i ziemia zalesiona prywatna może być od 1 maja 2016 sprzedawana w obce ręce BEZ OGRANICZEŃ.

4. Mowa jest też w proponowanych zmianach w ustawie - nawet jeśli chodzi o ziemię państwową - tylko o moratorium sprzedaży na 5 lat. A przecież rząd się może zmienić w przyszłości i brak zabezpieczenia sprzedaży w obce ręce da możliwość w każdej chwili kolejnemu rządowi odstąpienie od takiego postanowienia i sprzedawanie państwowej ziemi rolnej i leśnej cudzoziemcom.

5. Proponowane w ustawie "zabezpieczenia" dotyczące tak samo Polaków jak i cudzoziemców, są dziecinnie łatwe do obejścia. N.p. konieczność zamieszkiwania (nie zameldowania i obywatelstwa!) na terenie gminy lub gminy 
sąsiedniej co najmniej od 5 lat będzie łatwo można ominąć poprzez działania korupcyjne i uzyskanie za łapówkę stosownego poświadczenia od urzędników lub od mieszkańców gminy cierpiących ubóstwo lub bezrobotnych, którzy za odpowiednią kwotę "potwierdzą" nabywcy "zamieszkiwanie" (jest to bowiem termin bardzo nieprecyzyjny i trudny do podważenia - nie ma bowiem konieczności stałego zamieszkiwania, a tymczasowe zamieszkiwanie jest dowolnie interpretowane).



6. Proponowane przez rząd zmiany w ustawie nie wiadomo dlaczego maja być głosowane dopiero w ostatnich dniach kwietnia a przecież od 1 maja ma być dopuszczony wolny obrót ziemią - zatem, zanim wejdą nowe przepisy w życie (i tak nie chroniące wystarczająco ziemi przed wykupem), tzw. "slupy", na które Niemcy od ponad 25 lat dokonują wykupu ziemi, zdążą NOTARIALNE przenieść tytuły własności na nowych niemieckich właścicieli.

O szczegółach tych niewystarczających zmian ustawy można dowiedzieć się telefonując do Ministerstwa Rolnictwa - 226231397 lub 226231561, a projekt zmian jest na stronie Rządowego Centrum Legislacji http://www.rcl.gov.pl/

7. Ze sprawa obrony ziemi łączy się nierozerwalnie kwestia tzw. uchodźców eskalowana (na siłę i pozornie bez sensu) przez bezdzietne Niemcy. Otóż islamscy NACHODŹCY, gdy już staną się obywatelami Niemiec, jako obywatele Niemiec (i obywatele Unii Europejskiej) będą mieli nieograniczone prawo do osiedlania się w całej Unii Europejskiej, także w Polsce a może przede wszystkim w Polsce - o ile na przykład rząd niemiecki wesprze ich osiedlanie się w naszym Kraju (w granicach niemieckich z 1937 roku) stosownymi, umarzalnymi kredytami a dodatkowo ich rodziny wielodzietne będą wsparte socjalna opieka niemiecką lub do wyboru polską (+500). Trzeba wiedzieć, że Niemcy od dziesiątków lat konsekwentnie udzielają swym obywatelom umarzalnych kredytów, jeśli tylko zechcą "odkupić lub nabyć" ziemię położoną w jakimkolwiek rejonie naszych Ziem Odzyskanych. W związku z tym KONIECZNE jest do końca lutego zebranie minimum 500 000 podpisów domagających się referendum. Zbieramy podpisy pod referendum zarówno w kwestii obrony polskiej ziemi ale także w sprawie sprowadzania do 
Polski tzw. uchodźców. W obu przypadkach Prezydent RP może dodać do tych pytań inne ważne pytania 
dotyczące spraw ustrojowych naszej Ojczyzny - do tego jednak potrzebne są nasze podpisy.

Formularze można pobrać ze strony:

(jeśli link się nie otwiera trzeba przywrócić ciągłość znaków zerwaną przez program pocztowy)

Jeśli link się nie otwiera: http://wp.me/p3vwgV-16N

Pozdrawiam serdecznie i zachęcam do włączenia się w tą NAJWAŻNIEJSZĄ dziś kwestię polską.

http://stowarzyszenierkw.org/2829-folmularz-do-podpisow-referendum-w-
sprawie-ziemi-i-tzw-uchodzcow

400 stron niejawnych dokumentów obejmujących 10 kwietnia 2010 r. zniszczonych

Jak indormuje portal tvp.info - dotarł do protokołu zniszczenia niejawnych dokumentów - „Dziennika Działania Dyżurnych Służb Operacyjnych” obejmującego 10 kwietnia 2010 roku. Protokół sporządzono z polecenia szefa Centrum Zarządzania Kryzysowego w lutym 2012 roku. .. Protokół zniszczenia wystawiono 21 lutego 2012 roku. Wskazuje on, że zniszczony ma zostać załącznik nr 1 - „Dziennik Działania DSO SZ RP obejmujący dzień 10 kwietnia 2010 r.”. Decyzję podjęto 1 grudnia 2011 roku. Z dokumentu wynika, że zniszczenie ostatecznie nastąpiło 27 lutego 2012 roku „poprzez rozdrobnienie mechaniczne w niszczarkach przemysłowych” w Centralnym Punkcie Niszczenia Dokumentów. Autentyczność protokołu, do którego dotarł portal tvp.info, potwierdził Bartłomiej Misiewicz, rzecznik MON... – Jak wynika z dokumentu, chodzi o Dziennik Działania Dyżurnych Służb Operacyjnych Sił Zbrojnych RP – dodał rzecznik. Według niego, chodzi o 400 stron lub kart. Nie wiadomo, co się w nich znajdowało.




Dobre wieści dot. petycji do Parlamentu Europejskiego!

Parlament Europejski przyjął rezolucję w obronie prześladowanych chrześcijan i innych mniejszości religijnych, której treść uwzględnia postulat, jaki zawierała petycja podpisana aż przez 101 541 osób (wśród których aż 38 161 to Polacy).
Warto pamiętać, że sytuacja chrześcijan w Iraku i Syrii jest dramatyczna. Są tam okrutnie mordowani na masową skalę. Czasem otrzymują wybór: natychmiastowe wypędzenie z miasta, zapłacenie ogromnego podatku (faktycznie niemożliwego do zapłacenia) albo tortury i śmierć. Tylko w ostatnich latach liczba chrześcijan w Syrii zmniejszyła się z 1,25 miliona do 500 tysięcy, a w Iraku z 1,4 miliona do 275 tysięcy. Gwałceni i mordowani są członkowie całych rodzin, a kościoły burzone.
Do tej pory społeczność międzynarodowa uczyniła stanowczo za mało, aby przeciwdziałać tym zbrodniom. W omawianej rezolucji Parlamentu Europejskiego w sprawie systematycznego mordowania mniejszości religijnych na masową skalę przez ISIS, działania tzw. Państwa Islamskiego zostały uznane za LUDOBÓJSTWO. Taka kwalifikacja działań ISIS daje szansę na większe niż do tej pory przeciwdziałanie ich zbrodniom i należy ją uznać za bardzo dobry krok w tej sprawie.

Dyrektor Kampanii CitizenGO Polska

Uwaga na fałszywe e-maile i SMSy!

Ipko.pl ostrzega przed fałszywymi e-mailami i SMSami. Jako że ostrzeżeń nie dość przed hakerami, a że chwila nieroztropności może kosztować wiele poniżej ostrzeżenie:

Ostrzegamy, że rozsyłane są fałszywe wiadomości e-mail i SMS, w których hakerzy podszywają się pod Bank i – pod pretekstem konieczności odblokowania zablokowanego dostępu do iPKO – proszą o zalogowanie się do serwisu i zachęcają do skorzystania z zamieszczonego w wiadomości linku, który w rzeczywistości może przekierować użytkownika do fałszywej strony Banku.
Zachowaj ostrożność!
Przypominamy, że PKO Bank Polski nie jest autorem tych wiadomości, e-maile i SMSy rozsyłane są przez osoby podszywające się pod Bank. Prosimy o zachowanie ostrożności i ograniczonego zaufania w stosunku do e-maili i SMSów, w których znajduje się prośba o skorzystanie z umieszczonego w nich linku. Ostrzegamy, że zawsze są to fałszywe wiadomości, mające na celu nie tylko wyłudzenie od odbiorcy poufnych danych, ale także zainstalowanie w jego komputerze lub telefonie potencjalnie szkodliwych programów podglądających i śledzących jego działania.
Prosimy nie odpowiadać na tego typu wiadomości (e-maile, SMSy), nie korzystać z podanego linku i nie udostępniać danych osobowych, loginu i haseł do konta, kodów jednorazowych z narzędzia autoryzacyjnego, numeru telefonu komórkowego, danych dotyczących karty płatniczej, itp. Te dane są do wyłącznej wiadomości klientów.
W przypadku skorzystania z linku zawartego w otrzymanej wiadomości i podania jakichkolwiek danych na stronie internetowej przypominającej serwis iPKO, prosimy – skontaktuj się telefonicznie z konsultantem pod jednym z numerów:
·         801 307 307 (numer dla dzwoniących w kraju) lub
·  +48 81 535 60 60 (numer dla dzwoniących w kraju, z zagranicy i z telefonów komórkowych).


6 lutego 2016

"Imigrantów tu nie chcemy" wołają manifestanci na Placu Zamkowym

6 lutego na placu Zamkowym w Warszawie zebrało się na wezwanie Ruchu Narodowego i Młodzieży Wszechpolskiej, 1,5 tysiąca według policji, kilka tysięcy - według organizatorów - osób. Demonstrowali "przeciw islamizacji Europy", Jak informuje PAP Uczestnicy manifestacji nieśli flagi i szaliki w biało-czerwonych barwach. W demonstracji udział wzięli przedstawiciele m.in.: Ruchu Narodowego, Młodzieży Wszechpolskiej, Kukiz'15, partii KORWiN i Kongresu Nowej Prawicy, a także środowiska kibicowskie. Wznoszono antyimigranckie i antyislamskie okrzyki, m.in.: "Płacze Anglia, płacze Francja, tak się kończy tolerancja", "Imigrantów tu nie chcemy, Kresowiakom pomożemy", "Każdy Arab niech pamięta, dla nas Polska, to rzecz święta", "Nie czerwona, nie tęczowa, tylko Polska narodowa", "Dziś Warszawa cała krzyczy - nie dla tej islamskiej dziczy". Za pomocą telebimów uczestnicy manifestacji łączyli z innymi miastami, w których odbywały się demonstracje, m.in. z Dreznem i Pragą.
Manifestujemy przeciwko islamizacji, najazdowi uchodźców, chcemy wyrazić sprzeciw wobec przyjmowania imigrantów, kwot narzucanych państwom unijnym, chcemy, żeby Polska pozostała Polską, aby w Polsce nie było islamskich dzielnic, nie dochodziło do rabunków, gwałtów, napadów, morderstw - stwierdził prezes Ruchu Narodowego Robert Winnicki i zaapelował do rządu, aby Polska nie przyjmowała islamskich uchodźców.
Na manifestacji obecna była też liderka niemieckiej organizacji antyislamskiej Pegida Tatjana Festerling, która stwierdziła, że wstydzi się za niemieckich polityków i za media m.in. za ich podejście do kwestii przyjmowania imigrantów.

Podczas manifestacji zbierano podpisy pod wnioskiem referendalnym w sprawie przyjmowania imigrantów. Ruch Kukiz'15 zebrał dotychczas w tej sprawie blisko 100 tysięcy głosów poparcia.