28 lipca 2015

Czas rozwiązać problem dopalaczy

problem dopalaczy nie jest nowy, ale ciągle pozostaje nierozwiązany. Jeśli możemy coś w tek kwestii zrobić, to nie powinniśmy czekać. Pierwszym krokiem niech będzie podpisanie petycji:
Jak pisze autor, czyli Misja Gabriela, "dopalacze nadal sieją w Polsce spustoszenie. Zwłaszcza wśród młodych ludzi. Setki zatruć, przepełnione szpitale i katastrofalne skutki zdrowotne, a czasem ofiary śmiertelne! Oto jakie żniwo zbierają te narkotyki. Czas z tym skończyć raz na zawsze! 
Dopalacze podobnie jak narkotyki mają działanie psychoaktywne. Najczęściej zażywają je młodzi ludzie, którzy chcą wywołać u siebie efekt pobudzenia, euforii, czy halucynacji. Ci, którym najbardziej zależy na ich sprzedaży nazywają je dla zmyłki - produktami kolekcjonerskimi. (...)
Jak najskuteczniej z tym walczyć?
Żeby wygrać z dopalaczami trzeba podjąć działania, które pozwolą być zawsze krok przed przestępcami, którzy je dystrybuują. Świat przestępczy nie odpuści i już dziś zastanawia się nad tym jak przeskoczyć obecne przepisy. Nie może być tak, że dilerzy śmierci bawią się z władzami w "kotka i myszkę". Stop kpinom z państwa polskiego i sprzedawania tych środków jako kolekcjonerskich - dozwolonych!Domagamy się radykalnego działania, a nie zabawy urzędniczo/legislacyjnej. W tej sprawie potrzeba zarówno współpracy z Ministerstwem Zdrowia, jak i z Ministerstwem Edukacji Narodowej, bo to sprawa nie tylko zdrowia i jego profilaktyki, ale też wychowania.
Przede wszystkim policja powinna maksymalnie utrudnić, a nawet uniemożliwić dostęp do tych środków. Dziś młodzi ludzie bardzo dobrze poruszają się po internecie i bez większych problemów są w stanie zakupić ten szkodliwy towar. Ogromnie ważne jest tu działanie prewencyjne odpowiednich służb, zwłaszcza w internecie."
Autorzy nie uciekają od pytania o to, jak zapobiegać tym problemom? "Ekspert w tej dziedzinie Justyna Kordowiecka jasno stwierdza, że najlepszą metodą walki z dopalaczami jest profilaktyka, a więc:
  • okazywanie miłości i zainteresowania życiem dziecka 
  • dobre porozumiewanie się z dzieckiem 
  • zdrowa dyscyplina 
  • wspieranie dziecka 
Czas wreszcie zadziałać skutecznie!
Każdy, kto chce włączyć się w aktywną walkę z dopalaczami w naszym kraju, niech podpisze list do Premier polskiego Rządu z apelem o podjęcie natychmiastowych kroków w tym kierunku. Do dzieła! Pokażmy swoje oburzenie i sprzeciw wobec obecnego stanu rzeczy."
Serdecznie Państwa pozdrawiam wraz z całym Zespołem CitizenGO,
Magdalena Korzekwa
Campaigns Director

26 lipca 2015

Zatrzymajmy genderowe szaleństwo - mailujemy do senatorów


NIE DLA UZGODNIENIA PŁCI!

Skrajnie ideologiczny projekt ustawy „o uzgadnianiu płci” to kolejna próba wprowadzenia do polskiego prawa elementów ideologii gender.

Sejm już przyjął tę ustawę – teraz czas na Senat…

Przekonajmy senatorów, aby zatrzymali to szaleństwo!

Zaprotestuj przeciw projektowi uzgodnienia płci!

Po „konwencji przemocowej”, projektach refundacji in vitro, pomysłach legalizacji tzw. „związków partnerskich”, wprowadzeniu tzw. „pigułki po” bez recepty przyszedł czas na kolejny atak na rodzinę i prawa naturalne.

KAŻDY MOŻE ZMIENIĆ PŁEĆ
Projekt ustawy o tzw. „uzgodnieniu płci” zakłada, że tożsamość płciowa jest niezależna od biologicznych uwarunkowań – wobec czego każdy, na podstawie własnego przekonania i opinii dwóch lekarzy, ma mieć możliwość dokonania zmiany. Niezależnie nawet od tego, czy wychowuje dzieci!

KAŻDY ZAPŁACI ZA ZMIANĘ PŁCI
Zmiana metrykalnej płci niesie ze sobą ogrom formalności do wypełnienia: zmianę numeru PESEL, dowodu osobistego, a nawet… aktu urodzenia. Koszt tych wszystkich zbędnych operacji poniosą oczywiście podatnicy.

KAŻDY POWINIEN ZAPROTESTOWAĆ
Proponowane rozwiązania mogą być tylko preludium do dalszego zatrważającego rozwoju wypadków. Nowe przepisy umożliwiają nawet zawieranie homomalżeństw - co bowiem będzie stało na przeszkodzie, by mężczyzna w świetle prawa stał się kobietą i wziął „ślub” cywilny z innym mężczyzną?

TO NIE CZŁOWIEK DECYDUJE O SWOJEJ PŁCI.
TO NIE PAŃSTWO DECYDUJE O PŁCI CZŁOWIEKA.

WEJDŹ NA WWW.PROTESTUJ.PL
I PODPISZ PETYCJĘ


Nie pozwól, aby decydowano za Ciebie!

Z serdecznymi pozdrowieniami,

Zespół Protestuj.pl


P.S. Zastanów się, do czego jeszcze mogą posunąć się lewicowi ekstremiści i posłuszne ich zachciankom państwo. Dzisiaj nadają sobie prawo do definiowania ludzkiej płci – do czego mogą posunąć się jutro? Wejdź na Protestuj.pl i zatrzymaj to szaleństwo już teraz!

25 lipca 2015

Czy Szydło spotka się z weteranami opozycji antykomunistycznej?

23 lipca organizacje weteranów opozycji antykomunistycznej (Stowarzyszenie Polskiej Partii Niepodległościowej oraz Stowarzyszenie Walki o Niepodległość 1956-89) złożyły pismo do kandydatki na premiera z ramienia PIS - Beaty Szydło z propozycją spotkania ze środowiskiem weteranów.  Jak czytamy w piśmie:
W związku z prowadzoną kampanią wyborczą do Polskiego Parlamentu, odbywa Pani liczne spotkania z mieszkańcami całego Kraju oraz różnymi środowiskami zawodowymi, społecznymi, obywatelskimi - by wysłuchać opinii rodaków o aktualnej sytuacji w Państwie i ich osobistych potrzebach, poznać oczekiwania Polaków oraz przedstawić propozycję zmian, które w zaprezentowanym  programie zamierza wprowadzić Prawo i Sprawiedliwość wraz ze swoimi sojusznikami przez Rząd pod Pani kierownictwem, jako kandydatki zjednoczonej prawicy na Premiera po - „daj Boże”- wygranych wyborach.
Szanowna Pani Poseł, bylibyśmy bardzo usatysfakcjonowani, gdyby na trasie „Szydłobusu” zaprojektowane zostało także spotkanie z byłymi działaczami politycznych zrywów niepodległościowych i anty systemowych w okresie 1956 – 1989. Mamy przekonanie, że  wniosłoby ono ważny głos do dyskusji nad stanem polskiej rzeczywistości powstałej w wyniku obranej drogi przemian ustrojowo – gospodarczych i skutków tego dla środowisk opozycyjnych względem PRL-u. Posłużyłoby wypracowaniu istotnych zmian w dotychczasowym postrzeganiu  roli tysięcy Polaków zaangażowanych w odzyskanie suwerenności i demokracji, a  - co za tym idzie: stworzenia zasad dla ich godnościowego i egzystencjalnego uhonorowania.  Przypomniałoby także młodszym pokoleniom, że wolność i niepodległość  „nie spadły z Nieba”, ale ogromną rolę odegrał Naród, który nigdy się tych wartości nie wyrzekł. Sądzimy, że byłby to dodatkowy impuls do budowania postaw patriotycznych i obywatelskiej odpowiedzialności za losy Ojczyzny.
Szanowna Pani Poseł pragniemy przypomnieć, że takie spotkanie odbył z naszym środowiskiem  w trakcie Swej kampanii prezydenckiej św. p. Lech Kaczyński w Warszawie na Frascati.

Serdecznie gratulujemy nominacji na kandydata na Premiera przyszłego Rządu, wyrażamy uznanie dla bardzo sprawnie przeprowadzonej kampanii Pana  (jeszcze Prezydenta – Elekta) Andrzeja Dudy i życzymy równie owocnego (liczonego w procentach uzyskanych głosów) wyniku w wyborach parlamentarnych.

Czy dojdzie do rzeczywistej współpracy - nie wiadomo. Pod rządami Platformy Obywatelskiej, sprawy weteranów nie doczekały się realnej odpowiedzi, owszem uchwalono ustawę - ale ma ona pozorny charakter, jest sprzeczna z konstytucją i generuje znaczące koszty biurokratyczne  i materialne (niepotrzebne dodatkowe oznaki działacza opozycji, chociaż był już krzyż wolności i solidarności). Zatem oczekiwania adresowane są już do przyszłego rządu, bo weterani nie wierzą ani Platformie, ani premier Kopacz ani nikomu z tej aktualnie rządzącej bandy.

24 lipca 2015

Nowocześnie i komfortowo. Tylko nie w Pendolino.

Miało być szybko, nowocześnie, z wysokim komfortem i za niemałą cenę 150 zł bilet w jedną stronę na linii Warszawa - Gdynia. Mowa oczywiście o Pendolino. W teorii się zgadza, a w praktyce? Pociąg Pendolino z Warszawy do Gdyni godz. 8.39. Dojechał punktualnie, ale z nowoczesnością i komfortem zapowiedzi są na wyrost. Przez blisko 3 godziny jazdy nie można było korzystać z internetu, zasięg pojawiał się i natychmiast znikał. Poczęstunek owszem był, ale ograniczono do wody/herbaty/kawy, o batonik podróżni musieli się upomnieć. Zapomniano, nie - jest tylko dla dzieci. Miało być komfortowo, ale tej wygody w podróży powrotnej (14.33 z Gdańska) także nie można było doświadczyć. W wagonach mało miejsc pustych, nie ma jak wyciągnąć nogi (tak jak w samolotach). Czy jeszcze ktoś się dziwi, że samochód wygrywa konkurencję z pociągiem?




23 lipca 2015

Uczestnik postępowania sądowego z podpisem i z imienną pieczątką?

Trwa spór pomiędzy Stowarzyszeniem Interesu Społecznego WIECZYSTE a wymiarem sprawiedliwości o podpis i pieczątki pod pismami sądowymi. Sąd Rejonowy odrzucił pozew Stowarzyszenia w tej sprawie, ale to ostatnie złożyło wniosek o uzasadnienie wyroku celem jego zaskarżenia. O ile sądy w swoich pismach już nie zamieszczają podpisów i pieczątek, o tyle zupełnie inne wymagania stosują wobec uczestników postępowania. Spotykaliśmy się z żądaniem podpisu pod pismami procesowymi uczestników. Ale to już może nie wystarczyć. W zawiadomieniach o rozprawach przesłanych do Stowarzyszenia Interesu Społecznego WIECZYSTE Sąd zwrócił się o dodatkowe potwierdzenie otrzymania powiadomienia faksem z własnoręcznym podpisem i imienną pieczątką przez osobę do której jest kierowane zawiadomienie. A zatem pieczątka i podpis zdaniem Sądu w przypadku uczestnika postępowania to rzecz niezbędna, natomiast sam Sąd takimi błahostkami nie zamierza się kłopotać.

Sąd zarzuca organizacji społecznej destabilizowanie procesu?

Sąd Rejonowy Warszawa Śródmieście I wydział przejawia coraz większą irytację działaniami organizacji społecznych ws. aktualizacji opłat użytkowania wieczystego. Świadczy o tym ostatnie pismo Sądu z dnia 21 lipca 2015 sygn. akt I C 733/13 jakie otrzymało Stowarzyszenie POLSKIE EURO 2012. cyt. Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia I wydział Cywilny zgodnie z zarządzeniem sędziego w sprawie z powództwa Jerzego M. przeciwko Miastu Stołecznemu Warszawie zgodnie z zarządzeniem sędziego zwraca oryginał pisma z dnia 29.06.2015 zatytułowanego "Skarga/Zażalenie" wraz z odpisami, z uwagi na fakt iż podmiot nie jest stroną (uczestnikiem) niniejszego postępowania. Sąd odmówił dopuszczenia do udziału w sprawie, działania/zaniechania, które są przedmiotem skargi są niezaskarżalne, a pisma wnoszone przez w/w podmiot są obliczone na destabilizowanie procesu. 

A co zdaniem Sądu jest destabilizowaniem procesu. Przypomnijmy, we wrześniu ubr Stowarzyszenie Polskie Euro 2012 złożyło pismo o wstąpieniu do postępowania wraz z wnioskiem o wyłączenie sędziego Anny Ogińskiej-Łągiewka (gdyż ta ostatnia wcześniej odmówiła udziału Stowarzyszenia Interesu Społecznego WIECZYSTE). 29 września 2014 r. sędzia odmówiła wyłączenia samej siebie (sic) i odmówiła dopuszczenia Stowarzyszenia do postępowania. W tej sytuacji Stowarzyszenie zaskarżyło postanowienia, gdyż sytuacja w której sędzia rozstrzyga wniosek we własnej sprawie narusza wszelkie zasady procesowe. 22.06 Sąd Rejonowy Warszawa Śródmieście jednak odrzucił zażalenia Stowarzyszenia uznając, że postanowienia z dn. 29.09.2014 nie podlegają zaskarżeniu. Skoro Kodeks Postępowania Cywilnego przewiduje możliwość zażalenia na postanowienia Sądu I instancji ws. odrzuceniu zażalenia, Stowarzyszenie skorzystało z tej możliwości i złożyło zażalenie, równocześnie skarżąc brak fizycznego doręczenia postanowień z 29.09.2014 r., brak rozstrzygnięcia ws. wniosku o wyłączenie I wydziału z rozstrzygania spraw, czy brak pouczeń w zakresie zaskarżalności postanowień z 22 czerwca. Zamiast przekazać sprawę do Sądu Okręgowego jak wynika z przepisów prawa, Sąd Rejonowy zwrócił zażalenie. Na tym jednak sprawa się nie kończy, skoro Sąd Rejonowy stwarza obstrukcję prawną poprzez zwracanie pism i nie przekazywania zażaleń do sądu okręgowego, to będą wnoszone one także bezpośrednio wraz ze skargą na działanie Sądu Rejonowego,

Dla kontrastu, zupełnie inaczej sprawy toczyły się w VI wydziale Sądu Rejonowego Warszawa Śródmieście, czy też w innych sądach, gdzie nie robiono trudności we wstępowaniu organizacji społecznych do postępowania. Zatem to może Wysoki Sąd zdestabilizował swoimi działaniami proces, a nie Stowarzyszenie.

Dobre wieści w sprawie Asii Bibi

dziś ok godz. 10 rano bliscy Asii Bibi poinformowali CitizenGO - z radością i nadzieją - o wyniku rozprawy w Sądzie Najwyższym. Sąd Najwyższy w Islamabadzie uchylił wyrok Sądu Apelacyjnego w Lahore z października zeszłego roku i przejął sprawę do swego rozpoznania. To oznacza, że Sąd Najwyższy zbada sprawę na nowo i że w tej chwili nie obowiązuje wyrok śmierci wydany na Asię Bibi. Ciągle jest oskarżona, lecz według pakistańskiego prawa - nie można jej teraz zamordować. 
Asia Bibi mogłaby opuścić więzienie (ale nie kraj) do czasu kolejnej rozprawy w Sądzie Najwyższym (jej termin nie jest jeszcze znany), lecz wraz z rodziną i prawnikami zdecydowała o pozostaniu w więzieniu do ostatecznego wyroku, ponieważ tam jest bezpieczniejsza. Poza więzieniem mogłaby zostać natychmiast zamordowana (wyznaczono nawet nagrodę w wysokości prawie 5000 $ dla tego, kto ją zabije). Rodzina uznała, że życie Asii Bibi jest ważniejsze od bolesnej rozłąki...
Ciągle podpisujmy petycję, a jeśli już to zrobiliśmy, poprośmy znajomych o podpisanie! http://citizengo.org/pl/uwolnic-asie-bibi-petycja-sad-najwyzszy
Nasze podpisy mają sens. Pozwalają - choć trochę - równoważyć nacisk tych, którzy chcą Asię Bibi zamordować.
Dziękuję Państwu za ogromne zaangażowanie i serdecznie pozdrawiam,
Magdalena Korzekwa
Dyrektor CitizenGO Polska
P.S. Dzisiaj wraz z Ignaciem Arsuagą - prezesem CitizenGO oraz Miguelem Vidalem - dyrektorem organizacji Mas Libres (która walczy o wolność religijną) przekazywałam ambasadzie Pakistanu kolejną petycję o uwolnienie (petycje wysyłaliśmy także bezpośrednio do Sądu Najwyższego. Jest ona również w dyspozycji prawników Asii). Kilka zdjęć ze spotkania z przedstawicielem ambasady jest tutaj (wtedy już znaliśmy dobrą wiadomość): https://www.facebook.com/CitizenGOPolska (zachęcam do polubienia profilu).
----

21 lipca 2015

Zdradzeni Apacze

Rząd Stanów Zjednoczonych zamierza pozwolić, aby gigantyczna międzynarodowa firma górnicza rozkopała piękną działkę położoną na terenie lasu państwowego, uważaną przez plemię Apaczów za świętą ziemię. Jednak jeśli poprzemy przywódców Apaczów organizujących w tym tygodniu wiec protestacyjny w Waszyngtonie, możemy pomóc zablokować tę haniebną transakcję.

Za rządami wielu krajów ciągnie się niechlubna historia nadużyć wobec ludności tubylczej.Amerykańscy prawodawcy związani finansowo z przemysłem wydobywczym wykorzystali nieuczciwe metody, by uzyskać zgodę na budowę kopalni. Jednak Apacze odpowiedzieli kontratakiem. Są już pierwsze efekty – w tej chwili Kongres rozważa, czy realizacja tego projektu powinna zostać powstrzymana.

Spotkanie między przywódcami Apaczów i decydentami ma odbyć się za kilka godzin. Jeśli wystarczająco wielu z nas wyrazi dziś poparcie dla ich odważnego działania, nasz wspólny głos doda im siły do walki o uratowanie ich dziedzictwa. Wyślijmy wyraźny sygnał rządom krajów na całym świecie, że ziemie i kultura rdzennych mieszkańców nie są na sprzedaż. Podpisz już teraz: 


Apacze San Carlos od stuleci wykorzystywali równinę Oak Flat na terenie Lasu Państwowego Tonto w stanie Arizona do tradycyjnych ceremonii religijnych. Dzięki swemu znaczeniu kulturowemu oraz naturalnemu pięknu teren ten miał od sześćdziesięciu lat status obszaru chronionego, a kolejne próby zagospodarowania tych ziem na potrzeby przemysłu wydobywczego upadały w Kongresie. 

Senatorowie reprezentujący stan Arizona – obu łączą z firmami górniczymi powiązania finansowe – zdołali przepchnąć projekt przez Kongres w ubiegłym roku tylko dlatego, że dołączyli wniosek o wydanie zgody do głosowania nad zupełnie niepowiązaną ustawą dotyczącą obrony narodowej.

Zwolennicy planu prac wydobywczych – pod przywództwem brytyjsko-australijskiego koncernu – argumentują, że kopalnia stworzy nowe miejsca pracy w tym obszarze, ale lokalni przywódcy nie wierzą, by to mieszkańcy mieli znaleźć tam zatrudnienie. Podkreślają też ogromne koszty projektu.Ogromna, rozciągająca się na długości dwu mil, kopalnia miedzi w Oak Flat zniszczy święte miejsce wykorzystywane przez Apaczów od stuleci.

Dołączmy do walki o ocalenie tej świętej ziemi. Gdy przywódcy Apaczów przybędą w tym tygodniu do Waszyngtonu, by wystąpić w obronie swojego bezcennego dziedzictwa, stańmy z nimi ramię w ramię i pomóżmy im wygrać.Podpisz już teraz i podaj nasz apel dalej: 


Od Brazylii po Tanzanię nasza wspólnota wspierała działania lokalnych społeczności walczących o ochronę własnego dziedzictwa naturalnego i kulturowego. Teraz możemy dopilnować, aby amerykański rząd wywiązał się ze swoich zobowiązań i odpowiedzialności moralnej wobec Apaczów, którzy chronili te ziemie od wielu pokoleń.

Z nadzieją i determinacją, 

Nick, Joseph, Rewan, Alex i Emma wraz z całym zespołem Avaaz 

Dowiedz się więcej: 

New York Times: Święta ziemia Apaczów na sprzedaż (artykuł w j. angielskim)

Arizona Daily Star: Protest rdzennych mieszkańców przeciwko planom budowy kopalni trwa już trzeci tydzień (artykuł w j. angielskim)

Tucson: Plemię Apaczów oburzone prywatyzacją świętej ziemi (artykuł w j. angielskim)

Ocalmy Oak Flat (tekst w j. angielskim)

AzCentral: Przeciwnicy budowy kopalni miedzi Superior wznawiają protest (tekst w j. angielskim)

20 lipca 2015

Kopacz zabiera jabłko ze straganu i nie płaci

19 lipca na tarnowskim rynku, NSZZ Solidarność i tarnowski klub Gazety Polskiej wspólnie "przywitali" panią Premier Ewę Kopacz, która przybyła na Małopolski Festiwal Smaku. Protest był widowiskowy. Jednak nas zaciekawił fakt, iż pani premier zabrała bez płacenia z jednego ze straganów jabłko. Zapytała - tegoroczne, gdy usłyszała że tak, zabrała, wytarła o bluzkę i powiedziała "dziękuje bardzo". 
Gdyby uczynił to szeregowy Kowalski, policja, prokuratura uznałyby to za wykroczenie i Kowalski mógłby zostać pociągnięty zostałby do odpowiedzialności karnej. Ale co nie wolno szeregowemu Kowalskiemu, wolno premierowi RP. Oczywiście nikt nie wniesie aktu oskarżenia, zbyt niska wartość kradzieży, a prokuratura uzna że był to prezent (wymuszony, ale kto by się takim drobiazgiem przejmował).

Zobacz zdarzenie (5 minuta filmu) - PROTEST PRZECIW KOPACZ W TARNOWIE