23 czerwca 2018

Gala 71. Nagrody im. Włodzimierza Pietrzaka w Zamku Królewskim w Warszawie

Historyk Krzysztof Szwagrzyk, architekt Stanisław Niemczyk i reżyser Michał Kondrat – są laureatami 71. Nagrody im. Włodzimierza Pietrzaka. Ceremonia wręczenia najstarszego niepaństwowego wyróżnienia odbyła się 22 czerwca w Zamku Królewskim w Warszawie.

Nagroda im. Włodzimierza Pietrzaka przyznawana jest nieprzerwanie od 1948 r., za wybitną twórczość naukową, artystyczną, literacką oraz za doniosłe osiągnięcia w działalności formacyjnej, kulturalnej i społecznej, będące świadectwem uniwersalnych wartości ludzkich i chrześcijańskich oraz postaw i dokonań je wyrażających w życiu narodu. Jedno z najstarszych niepaństwowych wyróżnień przyznaje Katolickie Stowarzyszenie „Civitas Christiana”.

Uroczystość otworzył Tomasz Nakielski, przewodniczący Katolickiego Stowarzyszenia „Civitas Christiana”, który zauważył, że na przestrzeni wielu lat Nagroda im. Włodzimierza Pietrzaka stała się sama w sobie instytucją kultury. Przewodniczący nawiązał także do przeżywanego w tym roku 100-lecia polskiej Niepodległości. – Patron nagrody, Włodzimierz Pietrzak, żołnierz Powstania Warszawskiego, jest świadkiem wartości, które pragniemy doceniać – mówił T. Nakielski.

List premiera Mateusza Morawieckiego odczytał Paweł Szrot, zastępca szefa Kancelarii Premiera. Prezes Urzędu Rady Ministrów pogratulował nagrodzonym i złożył podziękowania na ręce kapituły nagrody i organizatora.

Tegorocznym laurem uhonorowano dr. hab. Krzysztofa Szwagrzyka, wiceprezesa Instytutu Pamięci Narodowej, pełniącego obowiązki dyrektora Biura Poszukiwań i Identyfikacji. Od kilku lat dr Szwagrzyk kieruje w IPN zespołem poszukiwań tajnych miejsc pochówku ofiar reżimu komunistycznego. Prowadzi działania ekshumacyjne m.in. na „Łączce” – na warszawskim Wojskowym Cmentarzu na Powązkach. Prace pod jego kierunkiem odbywają się również na Służewcu oraz na Cmentarzu Bródnowskim w Warszawie, na Opolszczyźnie, w Białymstoku, w Rzeszowie i na Cmentarzu Garnizonowym w Gdańsku. Motywacją dla Kapituły do przyznania Nagrody dr. hab. Krzysztofowi Szwagrzykowi jest jego „niestrudzone i pełne determinacji przywracanie Żołnierzy Niezłomnych Ojczyźnie” – czytamy w specjalnym komunikacie.

Laudację dla dr. Krzysztofa Szwagrzyka wygłosił redaktor Marcin Wikło. – Śmierć zrównała szeregowych i generałów. Każdy powiat w Polsce ma swoją „Łączkę”. A tam, na Powązkach dzieje się historia. Mamy obowiązek odnaleźć naszych bohaterów. Laureat ma tego świadomość. To także Szwagrzyk-wychowaca. Młodzież chce się nazywać armią profesora Szwagrzyka. Dzięki niemu nauczyli się z czułością traktować szczątki Niezłomnych – mówił M. Wikło.

- Gdyby miejsca pochówków były jawne zbierałyby się tam tysiące Polaków. Wydawało się, że byli w tym bezbłędni. Trudno było odnaleźć bohaterów, ale na szczęście się to dzieje – powiedział odbierający Pietrzakowy medal dr Krzysztof Szwagrzyk. - Uważam, że to spełnianie chrześcijańskiego obowiązku wobec naszych bohaterów. Musimy go wypełnić do końca i nie mam wątpliwości, że tak się stanie. Pracuje nad tym wielu pracowników i wolontariuszy. W każdym miejscu w Polsce pojawiają się osoby pomocne. Nie ma jednak takiego dnia, ani miesiąca, by ktoś nie próbował nam przeszkodzić – wyznał laureat. 

Nagrodę im. Włodzimierza Pietrzaka otrzyma w tym roku również architekt Stanisław Niemczyk, twórca wybitnych dzieł architektury sakralnej, będących – w opinii Kapituły Nagrody – owocem wiary i talentu. Nazywany „polskim Gaudim”, projektant budynków handlowych, usługowych, mieszkalnych i sakralnych. Zasłynął jako twórca niezwykłych kościołów: Zesłania Ducha Świętego i kościoła franciszkanów w Tychach, Podwyższenia Krzyża Świętego w Katowicach-Pawłowicach, Chrystusa Króla Odkupiciela Człowieka w Czechowicach-Dziedzicach, Miłosierdzia Bożego na os. Oficerskim w Krakowie.

Laudację na cześć architekta Stanisława Niemczyka wygłosił bp Michał Janocha, przewodniczący kapituły Nagrody. Hierarcha przytoczył opis architektury pochodzący z Apokalipsy. Wskazał go jako źródło do odczytywania także architektonicznych projektów S. Niemczyka. - Cechuje go szacunek wobec Stwórcy, wobec przestrzeni i człowieka. Jego architektura pozostaje czytelnym znakiem dialogu i transcendencji. Jest to architektura zakorzeniona w tradycji, a jednocześnie wizjonerska. To architektura, która przetrwa nas. – mówił bp Janocha.

Laureat Stanisław Niemczyk nie krył wzruszenia z powodu uhonorowania jego twórczości Nagrodą Pietrzaka. - Wiara jest łaską, to otrzymałem, mogłem dodać tylko moją pracę – powiedział lapidarnie architekt.

Krzewienie wartości ewangelicznych w różnych aspektach życia publicznego – to motyw przyznania Pietrzakowego Lauru reżyserowi Michałowi Kondratowi, twórcy filmów o tematyce chrześcijańskiej. Produkcje dokumentalno-fabularyzowane: „Jak pokonać Szatana” (2013), „Matteo” (2014) czy „Dwie Korony” (2017), zdobywają publiczność kinową i prestiżowe wyróżnienia środowisk filmowych. Ostatni film poświęcony o. Maksymilianowi Kolbe obejrzało na dużym ekranie ponad 200 tys. widzów, co stanowi polski rekord oglądalności dokumentu fabularyzowanego ostatnich lat. Sam reżyser mówi o sobie: „Z wykształcenia jestem ekonomistą, z pasji reżyserem i producentem, a z serca chrześcijaninem”.

Laudator Adam Woronowicz w laudacji dla reżysera Michała Kondrata nawiązał do słów Chrystusa, który mówi, byśmy nie gromadzili skarbów w życiu ziemskim. – Gdy duch styka się z materią może wydarzyć się coś niezwykłego – wskazał na cenny walor odkryty w twórczości filmowej M. Kondrata. – Jesteś twardy, nieustępliwy. Z uśmiechem mierzysz się z problemami. Pracując, w rękach trzymasz różaniec i za to ci dziękuję. Masz wielką ideę zapalenia świata! Chcesz zapalić świat Bożą iskrą – zwrócił się do laureata aktor Adam Woronowicz.

- Zaraziła mnie determinacja o. Kolbe. Tacy ludzie mogą nam przypomnieć o tym co najważniejsze: kochać Boga i siebie nawzajem - powiedział Michał Kondrat, odbierając medal. - Mam nadzieję, że to początek. Może tą nagrodę powinienem dostać później. Przede mną większe projekty – teraz film o Bożym Miłosierdziu – zapowiedział reżyser, który pracuje obecnie nad filmem poświęconym św. s. Faustynie. – Ufam, że bohaterowie, których chcę pokazywać, będą zmieniać ludzi na lepszych.

Doniosły fakt 100-lecia polskiej niepodległości uczczono podczas ceremonii krótkim koncertem pieśni patriotycznych. Wybrzmiały m.in. takie utwory jak: „Modlitwa obozowa”, „Czerwone maki na Monte Cassino” czy „Rota” M. Konopnickiej. Pietrzakową galę uświetnił występ duetu wokalnego i kwartetu smyczkowego Centrum Muzyki Marzeń z Warszawy. Zespół stanowią wysokiej klasy artyści, którzy obiecują niezapomniane wrażenia estetyczne i doniosłość wykonywanych utworów, bliskich sercom Polaków.

Kapitułę Nagrody im. Włodzimierza Pietrzaka stanowią: bp. prof. dr hab. Michał Janocha – przewodniczący Rady Konferencji Episkopatu Polski ds. Kultury i Ochrony Dziedzictwa Kulturowego, bp dr Wiesław Alojzy Mering, ks. dr Dariusz Wojtecki, Tomasz Nakielski, Sławomir Józefiak i Romuald Gumienniak (sekretarz Kapituły).

Patronem nagrody fundowanej przez Katolickie Stowarzyszenie „Civitas Christiana” jest od początku Włodzimierz Pietrzak (1913–1944) – prawnik, pisarz i krytyk literacki, teoretyk kultury oraz publicysta, ale także działacz społeczny i polityczny oraz żołnierz Powstania Warszawskiego.

Marcin Kluczyński, Marta Kowalczyk

22 czerwca 2018

20 lat dalszego haraczu wieczystego?

Od 1 stycznia 2019 r. współużytkowanie wieczyste gruntów na cele mieszkaniowe zostanie przekształcone na własność - zakłada projekt ustawy przyjętej przez Komitet Stały Rady Ministrów. Jednakże nie ma co się cieszyć, albowiem za przekształcenie trzeba będzie zapłacić i to niemało, przez 20 lat w wysokości dotychczasowej opłaty rocznej. Ponadto co 3 lata samorządy będą mogły waloryzować te opłaty zgodnie ze wskaźnikiem GUS.

Od blisko 8 lat w Warszawie i w innych miastach dokonywano horrendalnych podwyżek opłat rocznych wieczystego użytkowania. Kolegia Odwoławcze i sądy zamiast stanąć po stronie obywateli stawały po stronie urzędów. W większości opłaty ustalano na podstawie wadliwych operatów szacunkowych, tendencyjnych opinii biegłych, a równocześnie ignorowano w wielu wypadkach wady formalne wypowiedzeń. - stwierdza dr Daniel Alain Korona ze Stowarzyszenia Interesu Społecznego WIECZYSTE i dodaje - 20 dalszych opłat rocznych nazwanych teraz przekształceniowymi to nic innego jak zatwierdzenie tego złodziejstwa jakie miało miejsce w ostatnich latach. Do tego dochodzi inny aspekt, chociaż formalnie wieczyste użytkowanie dotyczy gruntów, to faktycznie dotyczy mieszkań. A za nie przecież użytkownicy wieczyści zapłacili, i to całkiem niemałe pieniądze.

W przypadku gruntów skarbu państwa jest możliwość bonifikat do 60% za jednorazowe wniesienie opłat  A w przypadku pozostałych gruntów? Zadecydują właściciele - samorządy, ale ustawa wejdzie w życie już po wyborach samorządowych, zatem siła nacisku na włodarzy miast przez obywateli będzie znacznie ograniczona.

Będziemy występowali o obniżenie tej opłaty, na zatwierdzanie i kontynuacji złodziejstwa nie będzie naszej akceptacji - konkluduje dr Daniel Alain Korona.

60 zamiast 469 radnych w Warszawie?


Trwa kampania wyborcza na prezydenta Warszawy (na razie nieoficjalnie). Na razie żaden z kandydatów nie zgłosił propozycji zmiany ustroju Warszawy. Z tych powodów Stowarzyszenie Interesu Społecznego WIECZYSTE wniosło do senatu petycję - projekt ustawy ws. zmiany ustroju miasta stołecznego polegającej na zniesieniu obowiązkowego tworzeni jednostek pomocniczych - dzielnic i zmniejszającej liczbę radnych z 469 do 60. 
W uzasadnieniu petycji Stowarzyszenie podnosi, że liczba radnych w Warszawie (469) jest większa niż w Nowym Jorku (51), Paryżu (172), Berlinie czy Los Angeles. Jednak utrzymanie tak dużej liczby radnych nie przekłada się na lepsze zarządzanie miastem czy obronę praw mieszkańców. Zmniejszenie liczby radnych o ponad 400 osób przyniesie oszczędności w wydatkach na wynagrodzenia w wysokości ok. 13 mln zł rocznie, a uwzględniając inne wydatki w ciągu kadencji ponad 100 mln zł.
Jeżeli Senat a następnie Sejm przychyliłby się do tej inicjatywy od 1 stycznia 2020 r. nie było już zatem rad dzielnic, burmistrzów i zastępców burmistrzów.

Ciekawie czy i jak odniosą się do tego projektu główni kandydaci na prezydenta Warszawy?

21 czerwca 2018

Termin 1 marca 2018 na złożenie wniosku o bonifikatę wieczystego był nierealny. Rząd zapowiada naprawienie sytuacji

Ministerstwo Inwestycji i Rozwoju podjął inicjatywę zmiany przepisu art.74 ustawy o gospodarce nieruchomościami - wynika z odpowiedzi udzielonej na petycję Stowarzyszenia Interesu Społecznego WIECZYSTE. Zostanie uchylony termin 1 marca na składanie wniosków o 50% bonifikatę od opłaty wieczystego użytkowania a ponadto zostanie uregulowana sytuacja prawna osób, które w 2018 roku nie dotrzymały terminu na złożenie wniosku.

Stowarzyszenie w petycji wskazało, że termin 1 marca jest sprzeczny z konstytucją z racji niewykonalności, albowiem zgodnie z prawem podatkowym albowiem informacje o dochodach wysyłane są obywatelom do końca lutego, co w praktyce oznacza otrzymanie w marcu, a zatem po terminie.
http://serwis21.blogspot.com/2018/03/przez-zmiane-terminu-skadania-wnioskow.html

Resort przyznał że docierają sygnały, że w praktyce dochowanie terminu napotyka na trudności z wyżej wymienionego powodu i stąd potrzeba inicjatywy w tej kwestii. Równocześnie - jak stwierdza w odpowiedzi ministerstwo - projekt ustawy o przekształceniu prawa użytkowania wieczystego gruntów zabudowanych na cele mieszkaniowe w prawo własności gruntów … przewiduje likwidację użytkowania wieczystego na gruntach zabudowanych na cele mieszkaniowe, a zatem wyklucza powstawanie w przyszłości problemu opisanego w petycji.

Poniżej odpowiedź Ministerstwa




Piłkarskie Mistrzostwa Świata Piłki Nożnej Rosja 2008 - wyniki meczów fazy grupowej

Grupa A
Rosja - Arabia Saudyjska 5:0
Egipt - Urugwaj 0:1
Egipt - Rosja 1:3
Arabia Saudyjska - Urugwaj 0:1
zakwalif. Rosja, Urugwaj

Grupa B
Iran - Maroko 1:0
Hiszpania - Portugalia 3:3
Maroko - Portugalia 0:1
Hiszpania - Iran 1:0

Grupa C
Australia - Francja 1:2
Dania - Peru 1:0
Australia - Dania 1:1
Francja - Peru 1:0
zakwalif: Francja

Grupa D
Argentyna - Islandia 1:1
Chorwacja - Nigeria 2:0
Argentyna - Chorwacja 0:3
Islandia - Nigeria 0:2 ?
zakwalif. Chorwacja

Grupa E
Kostaryka - Serbia 0:1
Brazylia - Szwajcaria 1:1
Brazylia - Kostaryka 2:0
Serbia - Szwajcaria

Grupa F
Meksyk - Niemcy 1:0
Korea Płd - Szwecja 0:1
Korea Płd - Meksyk
Niemcy - Szwecja

Grupa G
Belgia - Panama 3:0
Anglia - Tunezja 2:1
Belgia - Tunezja
Anglia - Panama

Grupa H
Japonia - Kolumbi a 2:1
Polska - Senegal 1:2
Japonia - Senegal
Polska - Kolumbia


20 czerwca 2018

Mecz o wszystko z Kolumbią. Oby z Japonią byśmy nie musieli grać o honor

Ostatnie dzieje polskiej reprezentacji piłkarskiej na mistrzostwach świata odbywa się według scenariusza: mecz otwarcia, mecz o wszystko i mecz o honor.  Niestety początek obecnych mistrzostw zdaje się potwierdzić to powiedzenie. Przegraliśmy z Senegalem 1:2. Gra naszej drużyny nie zadawala, choć w sumie gole wbijali Polacy - jedna do branki senegalskiej, jedna samobójcza i jedna z błędu/podania naszego zawodnika. 

Najbardziej z przegranego wyniku cieszy się chyba pani Krystyna Janda, która w telewizji uznała że zwycięstwo Polski byłoby nie do zniesienia, ze względu na postawę naszych kibiców. No cóż jeszcze raz uwidacznia się niechęć, pogarda celebrytów z tzw. totalnej opozycji, do polskich sukcesów (przecież Tusk niegdyś stwierdził, że polskość to nienormalność).

Najbliższy mecz z Kolumbią (która tak przegrała swój mecz) o wszystko. Obyśmy wygrali, bo wówczas będziemy mieli jeszcze szansę na zakwalifikowanie się do II tury (przy remisie wszystko będzie zależało także od wyników innych meczy). A jak nie, to pozostanie nam, już tylko mecz o honor z Japonią.




19 czerwca 2018

Wyniki badań, które wstrząsają

Czy wiedzą Państwo, w którym kraju:
  • 45% mieszkańców jest zdania, że: „Jeśli wiadomo, że dziecko urodzi się niepełnosprawne, to lepiej zdecydować się na aborcję”,
  • 41% twierdzi, że: „Rodzenie dzieci ze zdiagnozowanymi wadami genetycznymi to głupota.”,
  • 38% wyraża opinię, że: „Aborcja płodów z wadami genetycznymi powinna być obowiązkowa.”,
  • 30% zgadza się, że: „Ludzie chorzy na choroby uwarunkowane genetycznie powinni być poddawani obowiązkowej sterylizacji (ubezpłodnieniu).",
  • 26% sądzi, że: "Rodziny, które podjęły decyzję o urodzeniu dziecka ze zdiagnozowanymi wadami genetycznymi, mimo że mogły skorzystać z aborcji, nie powinny otrzymywać pomocy od państwa.”,
  • 26% uważa, że: „Państwo powinno bardziej dbać o ludzi zdrowych niż niepełnosprawnych”.
Czy uwierzą Państwo, jeśli powiem, że tym krajem jest Polska? Tak, mnie również było trudno, ale niestety nie jest to pomyłka.

To wyniki badań, które wykonaliśmy ostatnio za pomocą ogólnopolskiego panelu badawczego na reprezentatywnej próbie dorosłych Polaków. Prawda, o nas samych jest czasami bardzo gorzka, ale niewybaczalnym błędem byłoby zamykanie na nią oczu i bezczynność.

Ale są też dobre informacje:
  • 87% dorosłych Polaków uważa, że: „Osoby niepełnosprawne są tak samo wartościowe jak inni.”,
  • 84% twierdzi, że: „Podziwia rodziców i opiekunów osób niepełnosprawnych.”.
Takie wyniki pokazują, że, dla większości z nas, człowiek, nawet niepełnosprawny, jest godny szacunku, o ile się już urodził. Dziecko chore, ale jeszcze nienarodzone dla wielu Polaków nie jest człowiekiem, więc tak łatwo odmówić mu podstawowego prawa, czyli prawa do życia.

Zmiana takiej postawy jest ogromnym wyzwaniem i jesteśmy głęboko przekonani, że jeśli chcemy szacunku dla życia, każdego życia, musimy stale i głośno mówić o tym kim jest człowiek. Z tego przekonania powstała i ruszyła 18 czerwca nasza pierwsza kampania społeczna:

Mówimy w niej, że Prawo do życia przynależy każdemu, bez względu na stan zdrowia, stopień niepełnosprawności, czy fazę rozwoju prenatalnego. Chcemy wywołać tym samym w Polsce debatę społeczną, że nie jest możliwe zbudowanie społeczeństwa solidarnego ze słabszymi, chorymi, gorzej sobie radzącymi bez powszechnego, ugruntowanego przekonania, że człowiekiem jest każdy, na każdym etapie życia, dotknięty każdym rodzajem choroby lub niepełnosprawności.

Wiemy, że kampanie społeczne nie dają natychmiastowych rezultatów, a zmiana postaw Polaków, to prawdopodobnie cel na pokolenia. Wyniki naszych badań nie pozostawiają tu wątpliwości, że pracy jest znacznie więcej niż można było przypuszczać.

Paweł Woliński z zespołem CitizenGO

P.S. Jak Państwo wiedzą, prowadzimy nasze kampanie tylko dzięki drobnym darowiznom rzeszy osób fizycznych, aktywnych obywateli zaangażowanych w nasze działania, właśnie takich jak Państwo. Możemy zmienić, wzbudzające głęboki smutek, przekonania wielu Polaków negujących prawo do życia chorych dzieci. Możemy uświadomić jak nieludzkim krajem będzie Polska jeśli taka postawa się upowszechni, tylko wtedy jeśli udzielą nam Państwo swojej pomocy.

Prosimy Państwa o przekazanie darowizny tutaj: https://go.citizengo.org/pl-otd.html
Podajemy numer polskiego konta: 08 1240 6250 1111 0010 6098 4985. Nazwa odbiorcy: Fundacja CitizenGO; Bank Pekao S. A. Oddział w Warszawie, ul. Migdałowa 4, 02-796 Warszawa (obsługa: ul. Dereniowa 9, 02-776 Warszawa). Prosimy przyjąć nasze wyrazy głębokiej wdzięczności.

18 czerwca 2018

Dotacje unijne jako element szantażu wobec polskich wyborców?

Dotacje unijne mają być elementem szantażu wobec Polskę, a konkretnie szantażu wobec polskich wyborców na kogo mają głosować. Na antenie Radia Zet przyznał to kandydat PO na prezydenta Warszawy - Rafał Trzaskowski cyt. "Na szczęście dzięki naszym staraniom te pieniądze nie przepadają, tylko te pieniądze będą mrożone. W związku z tym, jak my wygramy kolejne wybory, to te pieniądze zostaną odmrożone i Warszawa skorzysta wtedy z olbrzymich pieniędzy na inwestycje" . A co jeżeli PIS będzie rządził przez kolejne lata (a tym bardziej antysystemowe ugrupowania)? - to wszyscy w Polsce muszą sobie zdawać sprawę z konsekwencji takich, że nie będzie pieniędzy na inwestycje przez tych awanturników.

Idiotyczny wygłup polityka? A może zważywszy niedawną próbę urzędników KE zablokowania powołania rządu Ruchu 5-Gwiazd i Ligii Północnej we Włoszech (ostatecznie rząd powstał) - mamy do czynienia z antydemokratycznymi działaniami biurokratów brukselskich. A jeżeli to prawda, kto i z kim zawarł taką umowę?

Dotacje mogą być zatem elementem szantażu wobec krajów w przypadku "nieodpowiedniego" politycznie wyboru. A ten szantaż będzie tym skuteczniejszy, że równocześnie w ramach rozporządzeń i dyrektyw UE ogranicza się możliwości produkcyjne naszego kraju. Ograniczano nam produkcję cukru (w rezultacie zlikwidowano ileś cukrowni), mleka, a teraz okazuje się iż ograniczy się także nawet drewno dla przemysłu. Jak informuje Bibula.com - Od przyszłej dekady ilość drewna z polskich lasów przeznaczonego do przemysłu będą ustalały wytyczne unijnego zarządzenia LULUCF (Land Use, Land-Use Change and Forestry). Dla Polski wiąże się to z niebezpieczeństwem niedoboru surowca, który będziemy musieli uzupełniać za granicą.

Czy nie jest to subtelna próba zniewolenia społeczeństw? Może już czas na wyjście z Unii Europejskiej, a nie na wpisanie jej do Konstytucji.

Sprawa CRW PKO BP w Komisji Nadzoru Finansowego

Ostatnie wydarzenia w PKO BP, przypomnienie zasad dotyczących konfliktu interesów z równoczesnym wezwaniem do zgłoszenia takich przypadków do 22 czerwca br. rodzą pytanie: skąd taka nagła zmiana w postawie władz Banku?

Być może na postawę Banku wpłynął fakt, iż 15 maja br. petycja Stowarzyszenia Interesu Społecznego WIECZYSTE/NSZZ "Wyzwolenie" z dn. 29 marca 2018 dot. sytuacji równoległego zasiadania osób z kierownictwa CRW PKO BP w spółkach prywatnych, następstw i zagrożeń jakie stwarza to dla Banku, została przekazana przez Kancelarię Prezesa Rady Ministrów do Komisji Nadzoru Finansowego. 

Co prawda dziwne zdarzenia dot.petycji: rzekome przekazanie do Ministerstwa Finansów i odpowiedź MF że nie otrzymało, następne określenie przez KPRM petycji jako nie-petycję a na koniec przekazanie do Rady Nadzorczej PKO BP mogło sugerować, że nic z tego nie będzie. Jednakże fakt wpływu petycji do KNF potwierdziła ostatecznie Komisja opublikowaniem na stronie internetowej (choć wykreślono w niej nazwiska posłów i organów do których trafiło pismo anonimowe pracowników i nazwę PKO BP, linki do artykułów w Serwis21)

Zgodnie z przepisami KNF ma 3 miesiące na udzielenie odpowiedzi. 

16 czerwca 2018

PKO BP przypomina pracownikom CRW o zasadach ws. potencjalnego konfliktu interesów

Jak informuje jeden z pracowników CRW w komentarzu z 15/06 pod artykułem "Skuteczna rezygnacja, której KRS nie odnotował. PKO BP ściemnia?" - Dziś wszyscy pracownicy CRW otrzymali przypomnienie zasad dotyczących zgłaszania potencjalnego konfliktu interesów. W tym informowanie Banku o wszelkiej działalności gospodarczej, posiadaniu udziałów o wartości większej niż 5%, zasiadanie w organach.To jest efekt zainteresowania Serwis21 i prawdopodobnie potwierdzenie,że że skala problemu jest znacznie większa... 

Ponadto jak informuje w komentarzu inny pracownik - Pracownicy dostali maila z przypomnieniem zasad ale również zostali poproszeni przez głównego dyrektora o zgłaszanie do 22.06 przypadków podejrzeń konfliktu interesów. Przypadek? ... W takich sytuacjach nie ma przypadków.

Powyższy fakt także świadczy (wbrew niektórym wcześniejszym opiniom), że publikacje SERWIS21, wystąpienia Stowarzyszenia Interesu Społecznego WIECZYSTE/NSZZ "Wyzwolenie" odnoszą pewien skutek. Może wciąż niewystarczający, ale jednak skutek.

Przypomnienie zasad pracownikom CRW - to dopiero pierwszy krok, czekamy na dalsze. Pozostaje jednak pytanie jak to się stało, że przez lata niczego nie zauważano. Ponadto Bank wciąż nie udzielił odpowiedzi na pytania publiczne postawione na łamach Serwis21.
http://serwis21.blogspot.com/2018/02/pytania-do-pko-bp-milczenie-w-sprawie.html

15 czerwca 2018

Odpręż się (humor żydowski)

W ramach odprężenia i bez żadnego motywacji antysemickiej (co zaraz zarzucą nam zwolennicy politycznej poprawności) kilka kawałów żydowskich:

Rachela zgłasza się do rabina z prośbą o rozwód.
- Bój się pani Boga!! - powiada rabin - przecież ma pani takiego porządnego męża! Czy ma pani coś mu do zarzucenia?!
- Rebe, ja podejrzewam mojego męża, że to ostatnie dziecko, które mamy, że to nie jest jego.
------------------------------------------------------------
- Panie Lippe ! - oburza się bankier. - Jak pan śmie oświadczać się mojej córce?! Pan nie masz ani interesu, ani pieniędzy, ani nawet posady!
- Tak... ale mam widoki..
- Co? Widoki? W takim razie panu potrzebna lornetka, a nie moja córka!
-----------------------------------------------------------
Mosze zaprosił na randkę swoją przyjaciółkę, Salcie. Spacerują po mieście i w pewnym momencie mijają elegancką restaurację.
- Ach, jakie smakowite zapachy... - wzdycha dziewczyna.
- Podoba ci się? - Mosiek na to. - Jeśli tak, to możemy przejść się tędy jeszcze raz.
--------------------------------------------------------
Lejb Sobel ożenił się i do znudzenia wychwala kolegom zalety swej urodziwej żony.
Pewnego dnia spotyka przyjaciela. Ten bierze go pod ramię i szepcze do ucha:
- Daj ty spokój z tym gadaniem. Śmieją się z ciebie. Czy ty nie wiesz, ze twoja żona ma czterech kochanków na boku?
- I co z tego? - uśmiecha się beztrosko Sobel. - Wolę mieć dwadzieścia procent w dobrym interesie niż sto procent w złym!
----------------------------------------------------
Icek spotyka panią Salcię (w której się od dawna kocha) i mówi: 
- Pani Salcie! Pani mąż wyjechał w delegację, może ja bym do pani przyszedł wieczorkiem na kolacyjkę ze śniadankiem, nie będzie się pani czuła samotna...
Na co pani Salcia z oburzeniem:
- Ależ panie Icek! Ja nie jestem kobietą lekkich obyczajów!
- Ależ pani Salcie! Któż tu mówi o pieniądzach?
----------------------------------------------------------
Ojciec Żyd pyta się syna.
- Mosze co byś chciał mieć?
- Pieniądze.
- A potem?
- Bardzo dużo pieniędzy.
- A gdybyś miał bardzo dużo pieniędzy to co chciałbyś mieć?
- Odsetki.
-----------------------------------------------------------
Do żydowskiego milionera Rotschilda podchodzi lokaj i mówi, że za drzwiami czeka jakiś obdarty Żyd, który ma do pana barona interes. Obdartus obdartusem,ale Rotschild nie byłby milionerem,gdyby nie reagował na słowo "interes". Kazał wpuścić petenta. Obdartus wchodzi i nadaje:
- Panie Rotschild, ja mam taki interes,co my oba zarobimy po pół miliona w jeden dzień...
- Pół miliona, ładny grosz... a co za interes?
- Panie Rotschild ja słyszałem, że pan wydajesz córkę za mąż i dajesz pan zięciowi milion w posagu.
- To prawda.
- Panie Rotschild ... ja ją wezmę za pół.
----------------------------------------------------------
Ariel Szaron pojawił się w Knesecie (parlamencie) bez marynarki. Marszałek Knesetu, zdenerwowany, zwraca mu uwagę na niewłaściwy strój.
- Mnie na to pozwoliła angielska królowa! - odparowuje Szaron.
Posłowie zdumieni, a premier objaśnia, że na wizycie u królowej Anglii zdjął marynarkę.
Królowa powiedziała mu wtedy:
- Panie Szaron, marynarkę to pan możesz sobie zdjąć u siebie w Knesecie!
---------------------------------------------------------
Dzwoni Żyd do swojego przyjaciela:
- Mosze, ile to jest 2x2?
Mosze zamyślił się i pyta:
- A kupujesz czy sprzedajesz?
----------------------------------------------------------- 

14 czerwca 2018

Sąd Najwyższy oddalił kasację Prokuratora Generalnego w sprawie drukarza, który odmówił usług organizacji LGTB

Sąd Najwyższy oddalił kasację Prokuratora Generalnego, utrzymując wyrok Sądu Okręgowego w Łodzi w sprawie Adama J. – drukarza, który odmówił wydruku materiałów promocyjnych organizacji promującej homoseksualizm. Prawnicy Ordo Iuris zapowiadają odwołanie do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Zbierane są także podpisy pod petycją dotyczącą prawa do sprzeciwu sumienia.

Petycja dostępna na: http://www.wobroniesumienia.pl/ 

Historia Adama J. nasuwa pewne analogie ze sprawą słynnego już cukiernika z USA, Jacka Phillipsa, który w 2012 r. odmówił wykonania tortu dla pary homoseksualistów, a którego prawo do sprzeciwu sumienia potwierdził Sąd Najwyższy USA. Niestety, Sąd Najwyższy RP, uznając Adama J. za winnego stwarza niebezpieczny precedens, który stawia pod znakiem zapytania wolność przedsiębiorczości w Polsce. 

Długa droga polskiego drukarza do Sądu Najwyższego RP rozpoczęła się 31 marca 2017 r., gdy Sąd Rejonowy dla Łodzi-Widzewa uznał drukarza za winnego niewykonania usług na zlecenie Fundacji LGBT Business Forum z Warszawy, ale odstąpił od wymierzenia kary (powołując się na art. 138 kodeksu wykroczeń). Prawnicy Ordo Iuris – broniący drukarza – wnieśli apelację. Niestety Sąd Okręgowy w Łodzi (sąd drugiej instancji) utrzymał wyrok, nie uwzględniając wszystkich wywiedzionych apelacji (obrońcy, prokuratora, ale także oskarżyciela posiłkowego). 14 września 2017 r. Prokurator Generalny skierował do Sądu Najwyższego kasację od wyroku Sądu Okręgowego w Łodzi. Została ona poparta w pisemnym stanowisku przez prawników Instytutu Ordo Iuris oraz uzupełniona o argumenty wskazujące na nierozpoznanie szeregu zarzutów zawartych w apelacjach. Obrońca obwinionego podkreślił ponadto wadliwą interpretację art. 138 kodeksu wykroczeń, zakładającą, że samo zaoferowanie usług na rynku zobowiązuje przedsiębiorcę do ich świadczenia każdemu podmiotowi – w tym innemu przedsiębiorcy. 

Jak podkreśla Ordo Iuris, Sąd Najwyższy dopuścił do niebezpiecznego precedensu: wykładnia art. 138 Kodeksu Wykroczeń, którą zastosował Sąd Okręgowy w Łodzi jest niezwykle groźna dla wolności działalności gospodarczej i wolności sumienia, zagwarantowanych w artykułach 20, 22, oraz 53 ust. 1 Konstytucji RP. 
- Wyrok Sądu Najwyższego przyjmujemy z ogromnym rozczarowaniem. Szczególnie, że Polska zawsze stała na straży wolności, tymczasem przy sprzeciwie sumienia, czyli niezbywalnym prawie uchylenia się od propagowania postaw czy postulatów, które naruszają fundamentalne wartości, został postawiony znak zapytania - komentuje obrońca oskarżonego adw. Bartosz Lewandowski z Ordo Iuris. – Sąd Najwyższy nie stanął dzisiaj po stronie obywateli, jak zrobił to chociażby ostatnio Sąd Najwyższy USA. Zakwestionował obowiązywanie w Polsce swobody kontraktowania i wolności działalności gospodarczej. Czekamy obecnie na rozpatrzenie naszej skargi konstytucyjnej wniesionej w tej sprawie do Trybunału Konstytucyjnego. Zapowiadamy także odwołanie do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. 

Z kolei pozytywnym rozstrzygnięciem w tej sprawie jest to, że Sąd Najwyższy podkreślił, iż wolność sumienia, przekonania religijne oraz wyznawane wartości mogą stanowić uzasadnioną odmowę świadczenia usługi w rozumieniu art. 138 Kodeksu wykroczeń nawet z naruszeniem zasady równego traktowania.  – dodał adw. Bartosz Lewandowski.

Instytut Ordo Iuris już wcześniej postulował usunięcie z kodeksu wykroczeń art. 138, który jest jednym z tzw. komunistycznych reliktów w polskim prawodawstwie. Przepis pochodzi z początku lat 70-tych i miał zwalczać spekulacje na rynku, od 1990 r. pozostawał martwy, a obecnie zaczął być wykorzystywany przez środowiska LGBT jako instrument nacisku i łamania sumienia przedsiębiorców, zmuszanych do wykonywania usług korzystnych dla tych organizacji. 

Dla zapewnienia wolności sumienia niezbędne jest wykreślenie art. 135 i 138 Kodeksu wykroczeń, komunistycznych reliktów. Dzisiaj wykorzystywane są wobec pracowników i przedsiębiorców, które nie chcą uczestniczyć w promowaniu ideologii gender i politycznych postulatów grup LGBT. Petycję w tej sprawie przygotowało Centrum Życia i Rodziny oraz Instytut Ordo Iuris (petycja skierowana do senackiej Komisji Praw Człowieka, Praworządności i Petycji). 

Więcej o petycji dotyczącej prawa do sprzeciwu sumienia:
http://www.wobroniesumienia.pl

źródło: Ordo Iuris

W sprawie Tomasza Komendy, udziału Lecha Kaczyńskiego nie było

W związku z powtarzającymi się sugestiami mediów sprzyjających totalnej opozycji - udziału b. prezydenta Lecha Kaczyńskiego w sprawie oskarżenia i skazania Tomasza Komendy, który przebywał 18 lat w więzieniu za gwałt i zabójstwo, którego nie popełnił, przypominamy oświadczenie prokuratury krajowej z 28 maja br.:

Nieprawdą jest, że w 2000 r. ówczesny Prokurator Generalny Lech Kaczyński wpływał na decyzje Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu o przedstawieniu Tomaszowi Komendzie zarzutów popełnienia przestępstwa. 

Zarzuty zgwałcenia skutkującego śmiercią pokrzywdzonej zostały podejrzanemu postawione 18 kwietnia 2000 r., czyli na dwa miesiące przed powołaniem Lecha Kaczyńskiego na stanowisko Ministra Sprawiedliwości Prokuratora Generalnego. (od redakcji - Lech Kaczyński został powołany 14 czerwca 2000 i stanowisko zajmował do 5 lipca 2001). W dokumentacji sprawy nie ma żadnych poleceń Prokuratora Generalnego dotyczących sposobu zakończenia tego postępowania.

Akt oskarżenia przeciwko Tomaszowi Komendzie został skierowany do Sądu Okręgowego we Wrocławiu  2 kwietnia 2001 r. i zawierał te same zarzuty, które zostały ogłoszone rok wcześniej. 

Zmiany kwalifikacji czynu ze zgwałcenia skutkującego śmiercią pokrzywdzonej na zabójstwo w związku ze zgwałceniem dokonał Sąd Okręgowy we Wrocławiu. 14 listopada 2003 r. Sąd ten uznał Tomasza Komendę za winnego popełnienia zabójstwa z związku ze zgwałceniem i skazał go na karę 15 lat pozbawienia wolności. 

Na skutek apelacji oskarżyciela posiłkowego, którym byli rodzice ofiary, Sąd Apelacyjny zmienił tę karę na 25 lat pozbawienia wolności. 

Dział Prasowy - Prokuratura Krajowa


KRS nie rozpoznał wniosku o wykreślenie z zarządu RBT Project?

13 czerwca o godz. 22.41 redakcja Serwis21 otrzymała maila od pana Piotra Beldegrina z oświadczeniem następującej treści:

Wzywam do zaprzestania szkalowania mojej osoby na łamach Serwis21. Informuję, że w aktach spółki RBT Project w KRS, z datą 03.01.2016 roku, znajduje się moje oświadczenie o rezygnację ze sprawowanej funkcji oraz wniosek o wykreślenie mojej osoby z Rejestru. Kolejne pismo do KRS w tej samej sprawie złożyłem 05.02.2018 roku. Informacje na ten temat można znaleźć w XII Wydziale Gospodarczym Krajowego Rejestru Sądowego w Warszawie. Rzetelność dziennikarska i uczciwość wymagała sprawdzenia informacji przed publikacją tekstów. 

Wbrew oświadczeniu nie szkalowaliśmy pana Piotra, wręcz odwrotnie jedna z informacji anonimowego pisma pracowników CRW odnosząca się do pana Piotra nie została przez nas opublikowana, ze względu na jego dobra osobiste. Ponadto w artykułach, komentarzach administratora zaznaczaliśmy, że nie ma ujawnionych dowodów dotyczących jakichś nieprawidłowości, a jedynie zwracaliśmy na potencjalny konflikt interesów. Wskazywaliśmy na informacje publikowane przez KRS. 


Na swoim profilu w Goldenline Piotr Beldegrin ujawnia, że został zastępcą dyrektora Centrum Restrukturyzacji i Windykacji PKO BP we wrześniu 2014 r. W KRSie możemy przeczytać, iż 28 kwietnia 2015 r. nastąpił wpis w zakresie nabycia udziałów oraz wpis na stanowisko wiceprezesa zarządu w RBT Project sp. z o.o. Z informacji KRS wynika, iż akt notarialny będącą podstawą wpisu sporządzono 05.03.2015 R. REP. A NR 1279/2015 NOTARIUSZ MONIKA WAROŃSKA, KANCELARIA NOTARIALNA 81-350. 
http://www.krs-online.com.pl/msig-4720-90978.html
Zatem czemu będąc już z-cą dyrektora CRW PKO BP pan Piotr nabył udziały i objął funkcję wiceprezesa zarządu RBT Project?

Pan Piotr oświadcza, że złożył rezygnację 3 stycznia 2016 r. i że wystąpił do KRS ze stosownym wnioskiem. Przyjmujemy do wiadomości jego oświadczenie, choć dziwi nas brak wykreślenia go z KRS i to w sytuacji, gdy sąd dokonywał wpisu zmian w zarządzie RBT Project sp. z o.o. w grudniu 2016 r. 

Ale różne rzeczy dzieją się w naszym sądownictwie. Sprawę wyjaśnimy.

Skoro wniosek o wykreślenie został złożony do KRS (ponownie 5.02.2018), to sąd albo zawezwie zarząd spółki do dokonania stosownego zgłoszenia, a w przypadku gdy do wniosku załączono poświadczone dokumenty rezygnacji, wówczas dokona wykreślenia z urzędu. Zazwyczaj trwa to nie dłużej niż kilka miesięcy.

12 czerwca 2018

Kontrola przesłanek formalnoprawnych postępowania ws. nieważności zabudowy Parku Szymańskiego niezakończona

Wojewoda Mazowiecki aktualnie prowadzi kontrolę przesłanek formalno-prawnych warunkujących wszczęcie postępowania ws. stwierdzenia nieważności decyzji Prezydenta Warszawy 108/N/2017 z dnia 22 września 2017 r. zatwierdzającej projekt budowlany i udzielającej pozwolenia na budowę siedziby Wolskiego Centrum Kultury na działce nr ew. 7/10 z obrębu 6-07-04 przy ul. Elekcyjnej w Warszawie. Do dnia wystosowania niniejszego pisma w przedmiotowej sprawie nie zapadło rozstrzygnięcie - poinformował 24 maja w odpowiedzi (WI-I.1331.33.2018.JO) na zapytanie Stowarzyszenia Interesu Społecznego WIECZYSTE Dyrektor Wydziału Infrastruktury Wojewody Mazowieckiego. 

Przypomnijmy iż z petycję w sprawie wszczęcia postępowania z urzędu o unieważnienie decyzji umożliwiającej budowę WCK w Parku Szymańskiego wystąpiło Stowarzyszenie w lutym br. uzasadniając tym, iż decyzję budowlaną wydali urzędnicy M.St. Warszawy czyli osoby zatrudnione u wnioskodawcy - Miasto Stołeczne Warszawa, co stanowi przesłankę art.24 k.p.a. (urzędnicy powinni zostać wyłączeni).
http://serwis21.blogspot.com/2018/02/pozwolenie-na-budowe-wolskiego-centrum.html

Pozostaje zatem czekać na zakończenie kontroli i na rozstrzygnięcie wojewody



Skuteczna rezygnacja, której KRS nie odnotował. PKO BP ściemnia?

W wezwaniu PKO BP z dnia 8 czerwca br. ws. usunięcia 13 komentarzy z artykułu "Petycja nie jest petycją. Czyżby ws. PKO BP obowiązywała omerta?" znalazła się informacja, że:
Postanowiliśmy zatem sprawdzić tą informację w wiarygodnym źródle jakim jest Krajowy Rejestr Sądowy. Otóż 28 kwietnia 2015 r. dokonano wpisu wspólników RBT Project - Piotra Rafała Beldegrina i Katarzynę Pytel, a na wiceprezesa zarządu - Piotra Beldegrina. 
http://www.krs-online.com.pl/msig-4720-90978.html

Skoro jak twierdzi Bank już 3.01.2016 doszło do skutecznej rezygnacji Piotra Beldegrina ze stanowiska w spółce, to powinno znaleźć to odzwierciedlenie w KRS. Tymczasem nic takiego nie odnotowano. Oczywiście możliwe że zarząd spółki nie dokonał zgłoszenia, ale wówczas powstaje pytanie dlaczego o dokonanie zawezwania spółki lub o wpis z urzędu nie wystąpił sam Piotr Beldegrin. Co prawda wpisy w KRS mają charakter deklaratywny, a nie konstytutywny, ale jednak ze względu na kwestie odpowiedzialności podatkowej i cywilnej zazwyczaj się takie zmiany zgłasza.

Ponadto w dniu 16.12.2016 r. Sąd dokonał wykreślenia dotychczasowych wspólników w związku z aktem notarialnym z dnia 16 czerwca 2016 r. (1431/2016) i przejęciem udziałów przez Tarasa Kuchera. Jest też informacja o wykreśleniu prezesa Tomasa Jerchewicza na rzecz Tarasa Kuchera. Informacji ws. wykreślenia z KRS wiceprezesa Piotra Rafała Beldegrina - brak.
http://www.krs-online.com.pl/msig-5134-419263.html
Gdyby rzeczywiście zatem złożył skuteczną rezygnację, to prawdopodobnie przy tej okazji nowy prezes doprowadziłby do wykreślenia go z KRS.

Sprawdziliśmy aktualny (na dzień 9 czerwca br) wyciąg z KRS spółki RTB Project: w zarządzie Taras Kucher - prezes i Piotr Rafał Beldegrin - wiceprezes. 
Odpis aktualny z KRS z dnia 9 czerwca 2018 r.

Skuteczna rezygnacja, której nie odnotowano w KRSie? A zatem kiedy powstała skuteczna rezygnacja Piotra Beldegrina ze stanowiska wiceprezesa zarządu RTB Project?

10 czerwca 2018

Gorszy sort Europejczyka (felieton z Internetowego Kabaretu Małgorzaty Todd 21/2018)

Biedni czytelnicy GW i widzowie TVN czują się niedowartościowani. Jeżdżą za granicę i tam mówią po polsku, bo żadnych innych języków nie znają, wstydzą się więc ojczyzny, ale nie nieuctwa. Wstydzą się obrazu Polaka jaki udało się stworzyć ich ukochanej gazecie i telewizji. Dzięki bezprecedensowej nagonce na Polskę rozpętaną przez wraże Polsce, polskojęzyczne media, zdaje im się, że są postrzegani przez „prawdziwych Europejczyków”, jako ten gorszy sort.Czują się napiętnowani jako faszyści, ksenofoby i antysemici.
Cóż za dziejowa niesprawiedliwość! Oni zrobiliby przecież wszystko, żeby przywrócić tej zacofanej Polsce ducha Marksa, który znowu krąży nad „postępową” Europą. A tu takie niezrozumienie! Biedna Anna K. taka była dumna z męża skaczącego po fotelu w japońskim parlamencie, czy plotącym coś o bigosie na forum ONZ, a teraz musi się wstydzić. Lokajskie jaśniepaństwo nie wie, że jak się smrodu narobiło, to nie można się dziwić, że ludzie się odwracają.
Wstydu natomiast nie czują tak zwani „polscy” deputowani, którzy głosowali w parlamencie europejskim za zmianami uderzającymi w polskie interesy. Może słusznie, bo oni przecież wykonywali tylko rozkazy płynące z Berlina. Dlaczego mieliby się tłumaczyć przed rządem w Warszawie? No dobrze, niech to będzie taka niby pomyłka.

Małgorzata Todd

9 czerwca 2018

PKO BP neguje zarzuty ws. CRW, choć nie zbadał sprawy?

Jak reaguje bank PKO BP gdy podnosi się niejasności w jego sprawie, w jego działaniu? Sprawa CRW PKO BP była przemilczana gdy pisali o tym w piśmie anonimowym pracownicy Banku, przemilczana gdy ujawniliśmy sprawę tego listu w lutym br. Jednak petycja Stowarzyszenia Interesu Społecznego WIECZYSTE/NSZZ "Wyzwolenie" została w końcu przekazana przez Kancelarię Prezesa Rady Ministrów do Rady Nadzorczej PKO BP i należało już zareagować. 

Co zrobiło PKO BP? Zamiast wyjaśnić sprawę, 8 czerwca br. Bank zareagował żądaniem usunięcia 13 komentarzy pod artykułem "Petycja nie jest petycją. Czyżby w sprawie obowiązywała omerta?", które mogą zdaniem Banku naruszyć dobra osobiste (niedwuznacznie komentujący pisali w nich o potencjalnych nieprawidłowościach). 



Nie ma natomiast deklaracji że wyjaśni się sprawę. Jest tylko i wyłącznie sucha negacja.

Oczywiście zabrakło jakichkolwiek informacji, na jakiej podstawie uznano że wszelkie zarzuty w komentarzach są bezpodstawne, nie znajdujące oparcia w faktach czy materiałach, informacje nieprawdziwe i nieścisłe. Czy przeprowadzono audyt, kontrolę w CRW PKO BP, jakie są ustalenia kontrolne?. Brak o tym słowa, można się domyślać dlaczego? Nie ma też odpowiedzi, na żadne z zadanych publicznie pytań w: 
http://serwis21.blogspot.com/2018/02/pytania-do-pko-bp-milczenie-w-sprawie.html

A przecież wystarczyłoby na nie odpowiedzieć, przekazać wynik kontroli w CRW PKO BP, by zamknąć sprawę. Ale nic takiego nie miało miejsca. A tak, to działania i zaniechania banku PKO BP w sprawie utwierdzają pracowników i opinię publiczną w przekonaniu, że kolokwialnie mówiąc coś jest na rzeczy. Czyżby kierownictwo Banku tego nie rozumiało? A może rzeczywiście coś jest na rzeczy?

cdn. 

8 czerwca 2018

Podwójnego okresu składkowego dla weteranów walk o niepodległość z lat 1956-89 nie będzie

7 czerwca Senacka Komisja Praw Człowieka, Praworządności i Petycji odrzuciła jednogłośnie petycję Stowarzyszenia Walczących o Niepodległość 1956-89 ws. zaliczenia okresów działalności na rzecz niepodległości z lata 1956-89 oraz represji za tą działalność (więzienia, internowanie) w wymiarze podwójnym przy obliczaniu emerytury.

Wraz z nowelizacją ustawy o działaczach opozycji antykomunistycznej wprowadzono zasadę podwójnych okresów składkowych przy ustalaniu prawa do emerytury za okresy internowania i uwięzienia z powodów politycznych. W praktyce przepis okazał się fikcją, gdyż jest bezprzedmiotowy w przypadku osób posiadających ustalone prawo do emerytury lub które mają wystarczające okresy składkowe do minimalnej emerytury.

Przekaz o podwójnych okresach składkowych wprowadził w błąd weteranów z lat 1956-89, którzy zrozumieli, że okresy internowania lub uwięzienia z powodów politycznych liczą się podwójnie do obliczenia wysokości emerytury. Jednak Zakład Ubezpieczeń Społecznych i sądy odmówiły uwzględniania podwójnych okresów składkowych (np. wyrok Sądu Okręgowego w Toruniu z dnia 16 stycznia 2018 r. sygn. akt IVU 1324/17)

Stowarzyszenie powoływało się właśnie na powyższe okoliczności oraz na fakt, że przez ponad 25 lat osoby walczące o niepodległość z lat 1956-89 były pozbawione dodatków jakie przyznano kombatantom, a żadnego wyrównania z tego tytułu w żadnej formule nie otrzymali.

Senator Jan Rulewski (ex PO) stwierdził, że świadczenie specjalne (nieco powyżej 402,72zł) przewidziane w ustawie o działaczach opozycji antykomunistycznej kompensuje wszelkie straty jakie ponieśli ww. osoby w związku z działalności. Tyle że projekt dotyczył internowanych, więzionych, świadczących w nielegalnych organizacjach lub nie wykonujących pracy na skutek represji politycznej, a nie działaczy opozycji antykomunistycznej i osób represjonowanych z powodów politycznych (kategorie pokrywają się tylko w części). Wymiar finansowy represji w czasach PRL (brak pracy z powodów politycznych, obniżone wynagrodzenia itd.) w sposób istotny wpłynął na wysokość emerytur ww. i od 1989 roku nie był kompensowany żadnym dodatkiem.

Jednak wniosek senatora Rulewskiego o odrzucenie petycji zyskał poparcie przewodniczącego komisji senatora Mamątowa (PIS) i komisja 8 głosami odrzuciła petycję.

7 czerwca 2018

Wybory 4 czerwca 1989 r. był elementem procesu zdrady i zmowy elit

Media sympatyzujące z totalną opozycją są oburzone tym, iż w materiałach "Wiadomości" TVP z okazji rocznicy 4 czerwca (wyborów z 1989 roku i obalenia rządu Jana Olszewskiego z 1992 roku) pojawiły się słowa o "zdradzie" i "zmowie elit". Władze TVP stwierdzają że dotyczyło to drugiego zdarzenia z 1992 roku a nie pierwszego z 1989 roku, pasek był nieprecyzyjny.

Właśnie te słowa "zdrady" i "zmowy elit" należy odnieść także do wyborów z 4 czerwca 1989 r. - uważa prezes Stowarzyszenia Walczących o Niepodległość 1956-89 dr Daniel Alain Korona - Już w roku 1989 r. na łamach niektórych pism podziemnych "Spartakusa" "Robotnika", "Syndromu" pojawiały się już stwierdzenia, że doszło do zmowy elit "Solidarnościowej i partyjnej. Wiemy także, co m.in. ujawnił Andrzej Kołodziej, iż władza już w lecie 1988 roku proponowała stronie solidarnościowej zmiany na wzór okrągłostołowych, ale bez jednego elementu tj. relegalizacji Solidarności. Jednak liderzy tzw. konstruktywnej opozycji rozumieli, że akceptacja oznaczałaby oddanie Związku w ręce tzw. grupy roboczej KK, i utratę przez nich w szybkim czasie rzeczywistych wpływów. W całej sprawie nie chodziło, ani o odzyskanie suwerenności, ani o społeczeństwo (które miało ponieść koszty zmian z całą brutalnością), ale o współrządzenie elit. Wybory 4 czerwca były zatem tylko jednym z elementów tego procesu. Oczywiście były niespodzianki, jak np. skreślenie listy krajowej w wyborach, ale strony konsekwentnie zrealizowały to porozumienie wówczas i w okresie następnym czego przejawem był m.in. wybór Jaruzelskiego na prezydenta, gruba kreska, zachowanie sądownictwa komunistycznego, uwłaszczenie nomenklatury itd. Koszty tejże zdrady i zmowy (które ponieśli robotnicy), trwają do dnia obecnego, choć jak w przypadku każdego państwa czy systemu, z biegiem lat następują zmiany. Dlatego uprawnione są słowa "zdrady" np. w kontekście ówczesnych oczekiwań społecznych i "zmowy elit". Środowiska beneficjentów tego systemu oczywiście tego nie mogą przyjąć, będą negować w całości jak to czyni opozycja totalna, Gazeta Wyborcza, Newsweek, lub ograniczać te słowa tylko do obalenia rządu Olszewskiego - jak czynią to środowiska proPISowskie. 

6 czerwca 2018

Znamy zwycięzców 22. Ogólnopolskiego Konkursu Wiedzy Biblijnej




Najlepszą znawczynią Księgi Psalmów oraz Listów św. Pawła do Galatów i Filipian okazała się Katarzyna Zelek z diecezji tarnowskiej, która zwyciężyła w 22. Ogólnopolskim Konkursie Wiedzy Biblijnej. Wielki finał miał miejsce 5 czerwca w klasztorze Ojców Franciszkanów w Niepokalanowie. Każdego roku konkurs przyciąga niemal 30 tysięcy młodych ludzi z całej Polski.

W tym roku zakres merytoryczny Ogólnopolskiego Konkursu Wiedzy Biblijnej obejmował: Księgę Psalmów, List do Galatów i List do Filipian (wraz z wprowadzeniami, przypisami i komentarzami oraz słownikiem). W ostatecznych eliminacjach wzięło udział 118 finalistów. Spośród nich wyłoniono dziś 7 laureatów. Po ogłoszeniu wyników części pisemnej, młodzież wzięła udział w etapie ustnym konkursu. Pytania, które padały dotyczyły m.in. synagog żydowskich w Filippii, zadań niewolników w starożytności czy przebiegu podróży św. Pawła po jego nawróceniu.

Wysoki poziom przygotowania młodych sprawił, że konieczne okazały się trzy dogrywki o miejsca na finałowym podium. W rywalizacji najlepsze okazały się: Kamila Paluch z arch. krakowskiej (I miejsce), Katarzyna Zelek z diec. tarnowskiej (II miejsce), Martyna Zarzycka z arch. warszawskiej (III miejsce). Grono laureatów stanowią także: Kamila Dymarek z diec. gliwickiej i Dominika Dereń z z arch. przemyskiej (ex aequo IV miejsce),  Ewelina Knopek z diec. bielsko-żywieckiej (VI miejsce) oraz Piotr Krzyżak z arch. wrocławskiej (VII miejsce). 
Uroczyste wręczenie nagród odbyło się w auli św. Bonawentury. Zwyciężczyni tegorocznej edycji, Kamila Paluch, pojedzie wraz z katechetką, Wioletą Sulką, na pielgrzymkę do Ziemi Świętej, ufundowaną przez Biuro Podróży Trinity-pl. Nagrodę za drugie miejsce dla Katarzyny Zelek i jej katechety, ks. Sylwestra Brzeźnego, stanowi pielgrzymka do Ziemi Świętej, sponsorowana przez firmę Grupa Inco SA. Miejsce trzecie, które zajęła Martyna Zarzycka (katecheta: Łukasz Bajer), nagrodzono pielgrzymką do Grecji - śladami św. Pawła Apostoła, ufundowaną przez organizatora konkursu i Biuro Podróży Trinity-pl. Ponadto zwycięzcy otrzymali upominki rzeczowe w postaci tabletów od Instytutu Papieża Jana Pawła II w Warszawie i Katolickiego Stowarzyszenia "Civitas Christiana". Komplety Superprodukcji Biblia Audio podarowała laureatom Fundacja Civitas Christiana. Zestawy książkowe przekazały wydawnictwa: Jedność, Biały Kruk oraz Instytut Wydawniczy PAX. Siedmiorgu laureatom przysługują również indeksy uprawniające do podjęcia studiów na kilkunastu kierunkach wielu renomowanych uczelni wyższych.  

Uroczystą galę finałową konkursu poprzedziła Eucharystia, której przewodniczył i homilię wygłosił bp Stanisław Stefanek, biskup senior diecezji łomżyńskiej. Kaznodzieja zachęcił młodych, by "wzrastali w łasce", czym nawiązał do słów św. Piotra z Ewangelii dnia (2 P 3,12-15a.17-18). - Niech to polecenie św. Piotra będzie przewodnikiem w medytacji o czytaniu Słowa Bożego - życzył biskup Stefanek.

Hierarcha zwrócił uwagę na relacje, które tworzą się w poszczególnych etapach konkursu biblijnego. - To coś więcej niż "wygooglować" przyjaciela. To wielkie dobro i nowa rzeczywistość, zalążek bardzo dobrych środowisk - ocenił biskup. Konkursowe dzieło biblijne Katolickiego Stowarzyszenia "Civitas Christiana" celebrans złożył na Ołtarzu, określił je dziełem Ducha Świętego. - Duch Święty nie musi się krępować poszczególnymi ograniczeniami, etapami. Duch Święty ma swoje rankingi i swoje dojście do każdego serca - mówił. 

Marta Kowalczyk/Marcin Kluczyński


(fot. Patrycja Guevara-Woźniak)