23 marca 2019

Mimo ubiegłorocznej straty, Elewarr wychodzi na prostą

Strata spółki Elewarr sp. z o.o. za ostatni rok obrotowy 1.07.2017 r. do 30.06.2018 r. wyniosła 17.2 mln zł. Jak wyjaśnia spółka, przyczyną była sytuacja cenowa na rynku roślin oleistych, w szczególności rzepaku, spadek cen oleju palmowego rzutujące na ceny pozostałych roślin oleistych, zmienność polityki Unii Europejskiej w zakresie użycia rzepaku jako domieszki do paliw, napływ tańszego biodiesla np. z Argentyny a także nadwyżka pszenicy i innych zbóż na rynku krajowym we wzmiankowanym okresie, spowodowana konkurencją z państw basenu Morza Czarnego
Dodać należy, że Elewarr już od 2013 roku borykał się z problemami finansowymi. W 2013 r. strata wynosiła blisko 13 mln, w 2014 r.  - 6,4 mln zł. W celu zmniejszenia wykazywanej strat,  w 2015 roku przedłużono rok obrotowy o 6 miesięcy, ale i tak mimo tego zabiegu zamknięto rok obrotowy stratą 0,4 mln zł. W 2016/2017 r. osiągnięto zysk blisko 3,5 mln zł. Bezpośrednim problemem spółki jest, iż za czasów PO-PSL zrezygnowano z dywersyfikacji ryzyka, zlikwidowano działalność przetwórczą, w rezultacie spółka dziś jest skazana na spekulację cenami zboża i rzepaku, i na ryzyko cenowe z tym związane.
Okazuje się jednak obecnie, że Elewarr wychodzi na prostą. Trudno powiedzieć czy w tym roku obrotowym spółce uda się wypracować zysk, wszak negatywne czynniki na rynku zbożowym i rzepaku wciąż się utrzymują, jednakże podobnej straty jak w 2017/18 nie będzie, płynność spółki nie jest zagrożona, kredyt obrotowy jest regularnie spłacany, a w spółce panuje duch optymizmu. Nic dziwnego skoro na czele spółki ponownie stanął od 1 listopada 2018 dr Daniel Alain Korona (b. prezes spółki z 2007 roku).

22 marca 2019

Prawo użytkowania wieczystego nie zostało zniesione ani zlikwidowane

Prawo użytkowania wieczystego nie zostało zniesione ani zlikwidowane, zatem pytanie co zostało wprowadzone z dniem 01/01.2019 r?. Od mieszkańca z Żoliborza otrzymaliśmy wyjaśnienie udzielone przez Naczelnika Wydziału Nieruchomości Urzędu Dzielnicy Żoliborz Krzysztofa Dejnarowicza. Wynika z niego, że  w przypadku niektórych nieruchomości wieczyste użytkowanie nadal obowiązuje do czasu wydania zaświadczenia. A zatem mamy do czynienia z sytuacją w której wieczyste użytkowanie wciąż obowiązuje jednych, a innych już nie. Cyt.
1) Urząd planuje wydać zaświadczenia o przekształceniu prawa użytkowania wieczystego w prawo własności w terminach przewidzianych w art. 4 ust. 2 ustawy z dnia 20 lipca 2018 r. o przekształceniu, tj. najpóźniej w ciągu 12 miesięcy od dnia przekształcenia.
2) Dla nieruchomości przy ul. Jasnodworskiej 5  proceduje się czy nieruchomość spełnia przesłanki do przekształcenia w trybie ustawy z dnia 20 lipca 2018 r. będą badane po 31 marca, jeżeli nie wpłynie wniosek o kontynuowanie postępowania na podstawie przepisów ustawy z 2005 r. - zgodnie z art. 26 ust. 1 ustawy z dnia 20 lipca 2018 r.
3) Do czasu wydania przez Urząd zaświadczenia, przekształcenie nie jest potwierdzone, tym samym nie znika podstawa prawna do uiszczenia opłaty za użytkowanie wieczyste za rok 2019,  nie może być wydane przed 31 marca 2019 r., wobec czego opłata za użytkowanie wieczyste winna być wniesiona,
a w przypadku ewentualnego przekształcenia będzie mogła zostać przeksięgowana na poczet opłaty przekształceniowej. Decyzja w tym zakresie pozostaje decyzją użytkownika wieczystego.
4) Prawo użytkowania wieczystego nie zostało zniesione ani zlikwidowane. Regulowane jest nadal stosownymi przepisami Kodeksu cywilnego oraz m.in. ustawy o gospodarce nieruchomościami. Ustawa o przekształceniu z dnia 20 lipca 2018 r. dotyczy wyłącznie przekształcenia prawa użytkowania wieczystego we własność określonej w jej art. 1 grupy nieruchomości zabudowanych na cele mieszkaniowe i nie stanowi rozwiązana kompleksowego, znoszącego instytucję użytkowania wieczystego. Niewątpliwie zatem obecny stan prawny przewiduje instytucję użytkowania wieczystego.

Przypominamy, każdy może zwrócić się w trybie informacji publicznej do władz dzielnicy z zapytaniem czy dana nieruchomość została przekształcona z dniem 1 stycznia 2019 r.

21 marca 2019

Jedni mają wieczyste użytkowanie przekształcone z dniem 1 stycznia, inni mają przekształcenie odroczone

M.St. Warszawa umieściło na swojej stronie internetowej wytyczne odnośnie: co z opłatą za wieczyste użytkowanie za rok 2019: http://www.um.warszawa.pl/aktualnosci/co-z-op-za-rok-2019 i zawarł tam poniższe informacje, że: Mieszkańcy, którzy nie otrzymają zaświadczenia przed końcem marca MOGĄ wnieść opłatę za rok 2019. Po wydaniu dokumentu wpłata zostanie przeksięgowana na poczet tzw. opłaty przekształceniowej. Taka procedura będzie obowiązywała we wszystkich dzielnicach.

PYTANIE:
Czy w przypadku złożenia na początku stycznia br. wniosku o wydanie zaświadczenia potwierdzającego przekształcenie prawa/udziału w prawie wieczystego użytkowania w prawo własności dla nieruchomości zabudowanej na cele mieszkaniowe wraz z jednoczesnym zamiarem jednorazowego wniesienia opłaty z tytułu przekształcenia ww. nieruchomości (opłata jednorazowa) z uwzględnieniem bonifikaty i wniesieniem obydwu opłat (skarbowej i przekształceniowej) oraz otrzymaniem odpowiedzi z miasta, że "rozpatrzenie złożonych wniosków o wydanie zaświadczenia będzie mozliwe dopiero po 31.03.2019r.", czy powinno się wnieść opłatę za wieczyste użytkowanie gruntu za rok 2019, aby nie mieć zaległości podatkowej?

CYTAT ZE STRONY M.ST. WARSZAWY:
Ustawodawca nie rozwiązał problemu związanego z koniecznością uiszczenia opłaty rocznej przez osoby, które do 31 marca nie otrzymają dokumentu potwierdzającego przekształcenie. Miasto opracowało jednak procedurę, która pozwoli mieszkańcom na jej zapłatę i zaliczenie na poczet opłaty jednorazowej.

- To kolejna poważna luka w ustawie. Przewidziano 12-miesięczny okres na wydanie zaświadczenia potwierdzającego przekształcenie nie korygując jednocześnie terminu zapłaty opłaty rocznej. W efekcie czego powstał chaos a mieszkańcy są zdezorientowani. Ponieważ nie doczekaliśmy się rozwiązania ani jednoznacznej odpowiedzi, postanowiliśmy sami rozwiązać ten problem – mówi Robert Soszyński, zastępca Prezydenta m.st. Warszawy.
Z dniem 1 stycznia br., ponad 440 tys. warszawiaków zostało uwłaszczonych - byli użytkownikami wieczystymi, zostali właścicielami gruntów zabudowanych na cele mieszkaniowe. Warszawiacy do końca roku - bezpłatnie i bez konieczności składania jakichkolwiek wniosków - otrzymają zaświadczenia potwierdzające przekształcenie od urzędów dzielnic. 
(…)
Co mają zrobić mieszkańcy? 
Tymczasem 31 marca upływa termin wnoszenia opłat rocznych za użytkowanie wieczyste - art. 71 pkt 4 ustawy o gospodarce nieruchomościami: „opłaty roczne wnosi się przez cały okres użytkowania wieczystego, w terminie do dnia 31 marca każdego roku, z góry za dany rok”). 
Wielu dotychczasowych użytkowników wieczystych do 31 marca nie dowie się czy ich nieruchomość już uległa przekształceniu czy też nastąpi to w innym terminie, po wykonaniu dodatkowych czynności np. z dniem wyłączenia z księgi wieczystej gruntów niespełniających warunków. 
Mieszkańcy, którzy nie otrzymają zaświadczenia przed końcem marca mogą wnieść opłatę za rok 2019. Po wydaniu dokumentu wpłata zostanie przeksięgowana na poczet tzw. opłaty przekształceniowej. Taka procedura będzie obowiązywała we wszystkich dzielnicach – dodaje wiceprezydent. 
Warunkiem jej przeksięgowania i zaliczenia będzie złożenie dyspozycji przeksięgowania zapłaconej opłaty. Nadpłaty powstałe po przeksięgowaniu opłaty będą zwracane, na wniosek mieszkańców, przez urzędy dzielnic.


Ustawa z dnia 20 lipca 2018 r. o przekształceniu prawa użytkowania wieczystego gruntów zabudowanych na cele mieszkaniowe w prawo własności tych gruntów jednoznacznie stanowi, iż z dniem 1 stycznia 2019 r. prawo użytkowania wieczystego gruntów zabudowanych na cele mieszkaniowe przekształca się w prawo własności tych gruntów. Przez grunty zabudowane na cele mieszkaniowe należy rozumieć nieruchomości zabudowane wyłącznie budynkami: 1) mieszkalnymi jednorodzinnymi lub 2) mieszkalnymi wielorodzinnymi, w których co najmniej połowę liczby lokali stanowią lokale mieszkalne, lub 3) o których mowa w pkt 1 lub 2, wraz z budynkami gospodarczymi, garażami, innymi obiektami budowlanymi lub urządzeniami budowlanymi, umożliwiającymi prawidłowe i racjonalne korzystanie z budynków mieszkalnych. 3. Ilekroć w ustawie jest mowa o przekształceniu, należy przez to rozumieć przekształcenie prawa użytkowania wieczystego gruntu zabudowanego na cele mieszkaniowe w prawo własności tego gruntu... Prawa związane z użytkowaniem wieczystym stają się prawami związanymi z własnością nieruchomości. 

W przypadku niektórych nieruchomości termin przekształcenia użytkowania wieczystego zostało odroczone. W przypadku gdy na gruncie są położone także obiekty budowlane inne niż określone w art. 1 ust. 2, przekształcenie prawa użytkowania wieczystego w prawo własności nieruchomości wydzielonej z tego gruntu i spełniającej warunki, o których mowa w art. 1 ust. 2, następuje z dniem: 1) założenia księgi wieczystej dla tej nieruchomości albo 2) wyłączenia z istniejącej księgi wieczystej gruntu niespełniającego warunków, o których mowa w art. 1 ust. 2. Innymi słowy wystarczy by na nieruchomości (czyli na gruncie określonym księgą wieczystą, nie mylić z działką ewidencyjną) był jeden obiekt nie spełniające wymogi ustawowe np. pawilon handlowy, wówczas przekształcenie nastąpi dopiero z dniem wyodrębnienia tego obiektu z KW, a jeżeli nie założono jeszcze KW z dniem założenia KW bez tego obiektu. Oznacza to, że użytkownicy wieczyści takiej nieruchomości do dnia wyodrębnienia nie mają przekształconej nieruchomości, a zatem są zobowiązani wnieść opłatę roczną wieczystego użytkowania do 31 marca, z tym że Miasto może zaliczyć następnie wpłatę na poczet opłaty przekształceniowej (dla porządku sprecyzujmy, że rzeczywiście jest luka w ustawie).

16 marca 2019

Pracownik banku i trzej przedsiębiorcy zatrzymani przez CBA. Sprawa dotyczy korupcji.

Jak informuje CBA - Agenci lubelskiej delegatury Centralnego Biura Antykorupcyjnego w oparciu o informacje własne zatrzymali w Warszawie cztery osoby, w tym trzy na gorącym uczynku łapownictwa. Zatrzymani to Kierownik Zespołu Restrukturyzacji i Windykacji Biura Współpracy z Podmiotami Zewnętrznymi jednego z banków oraz trzech przedsiębiorców realizujących usługi na rzecz tego banku, zajmujących się obrotem nieruchomościami. Ustalenia śledczych wskazują, że w zamian za korzyści majątkowe przedsiębiorcy otrzymywali od banku zlecenia w zakresie wsparcia procesu dobrowolnej sprzedaży nieruchomości dłużników banku. Procedura ta polega na zbywaniu nieruchomości będących zabezpieczaniem kredytów dłużników nieregulujących swoich zobowiązań lub zagrożonych tego typu sankcją. W zamian za dobrowolne zbycie nieruchomości dłużnik może uzyskać umorzenie części zadłużenia. Ponadto ustalono, że niekiedy zlecenia rozliczano na podstawie fikcyjnych faktur. Takie działanie powodowało nienależne zapłaty za usługi, a tym samym działanie na szkodę banku. Ujawniona dotychczas kwota korzyści majątkowej to co najmniej 50 tys. zł. Funkcjonariusze przeszukali miejsca pracy i zamieszkania zatrzymanych osób. Zabezpieczono dokumentację i sprzęt komputerowy. Zgromadzone w sprawie materiały zostaną jeszcze dzisiaj przekazane do Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Media wprost informują, iż chodzi o PKO BP. Przypomnijmy, że o możliwych nieprawidłowościach w strukturach restrukturyzacji i windykacji w PKO BP, informowaliśmy w ubiegłym roku.

Warszawski Protest Rodziców już w poniedziałek!



Przypominamy o Warszawskim Proteście Rodziców przeciwko podpisaniu "Deklaracji LGBT+". 

Spotykamy się w najbliższy poniedziałek 18 marca o godz. 16.00 pod Ratuszem na Placu Bankowym.

Bardzo liczę na Państwa obecność! 


Są o krok...

Władze Warszawy już nie kryją, co jest ich celem.

Najpierw przyzwyczajmy ludzi, że związki partnerskie to nie jest samo zło, że nie niszczą tkanki społecznej i polskiej rodziny. Potem łatwiej będzie o kolejne kroki, o równość małżeńską z adopcją – powiedział w wywiadzie wiceprezydent miasta Paweł Rabiej.

Czy to Państwa nie porusza?

Permisywna edukacja seksualna dla najmłodszych, którą wprowadza „Deklaracja LGBT+”, to tylko pierwszy krok do radykalnych zmian społecznych. Jeśli dziś na to pozwolimy, to jutro o kształcie prawa będą decydowali aktywiści z grup LGBT+.

Lecz już wtedy nie my będziemy tym najbardziej dotknięci.

Będą to nasze dzieci. 


Dlatego zapraszam Państwa w poniedziałek 18 marca o godz. 16.00 pod warszawski ratusz

Państwa obecność jest bardzo ważna!

Nie pozwólmy, by naruszano nasze konstytucyjne prawo do wychowania dzieci zgodnie z naszymi najgłębszymi przekonaniami.

Nie pozwólmy, by Warszawa poszła śladem społeczeństw, w których permisywna edukacja seksualna przyczyniła się do kryzysu życia rodzinnego, wczesnej inicjacji oraz wzrostu przemocy na tle seksualnym, zwłaszcza wśród nieletnich.

Powiedzmy stanowcze „NIE” dla „Deklaracji LGBT+”! 

Kamil Zwierz
Prezes Centrum Życia i Rodziny

15 marca 2019

Lewicowe partie przeciw udziałowi w Koalicji Europejskiej

W mediach pojawiają się informacje o niezadowoleniu działaczy PSL z udziału ich partii w Koalicji Europejskiej. Mało kto jednak zauważył, że w środowiskach lewicowych udział SLD w tejże koalicji jest kontestowany. Poniżej stanowisko Unii Pracy, Polskiej Lewicy i Ruchu Ludzi Pracy:


2019.03.06 Stanowisko Unii Pracy, Polskiej Lewicy i Ruchu Ludzi Pracy

My niżej podpisani, przewodniczący partii i środowisk lewicy polskiej, wyrażamy głębokie rozczarowanie faktem, iż kolejny raz nie powiodły się próby zjednoczenia lewicy przed zbliżającymi się kampaniami wyborczymi.
Ze smutkiem odnotowujemy obecność SLD w Koalicji Europejskiej, co w naszym przekonaniu jest decyzją pochopną i w dłuższej perspektywie, dla lewicy szkodliwą. W konsekwencji powoduje kolejne podziały oraz prowadzi do wyeliminowania - a z pewnością do marginalizacji w politycznym dyskursie najbliższej kampanii -   idei i programów lewicy polskiej.
Poddanie się narracji ograniczonej do konfliktu pomiędzy prawicą konserwatywno-narodową i prawicą neoliberalną   redukuje polską politykę i debatę publiczną do wymiarów medialno-emocjonalnych.
Przyjęcie, jako jedynego, politycznego celu, „odsunięcie PiS od władzy”- bez jakiejkolwiek refleksji programowej nad kształtem polityki, którą opozycja, po ewentualnym zwycięstwie, planuje prowadzić - jest wysoce niewystarczające. Lewica, podobnie jak wszystkie siły zwące się „ prodemokratycznymi”, opowiada się za obroną Konstytucji i spójnością Unii Europejskiej . Jednak   zastąpienie programu wyborczego dwoma słusznymi hasłami o najwyższym stopniu ogólności prymitywizuje debatę publiczną i w konsekwencji obraża polskiego wyborcę.
Pozbawienie debaty politycznej fundamentalnych pytań o kształt, powinności i obowiązki państwa narodowego, koncepcję polskiej polityki zagranicznej, zakres integracji europejskiej,   relację państwo-kościół, zakres praw pracowniczych i socjalnych – sprowadza politykę polską wyłącznie do walki o władzę i to w wymiarze czysto personalnym.
To przesądza, że Koalicja Europejska jawi się jako porozumienia   elit partyjnych ponad preferencjami i oczekiwaniami wyborców. To też sprawia, że nasze środowiska, chociaż tworzyły razem z SLD lewicową koalicję, nie widzą dla siebie miejsca w tym projekcie politycznym.
Jednocześnie wyrażamy kolejny raz nadzieję na porozumienie wszystkich partii, organizacji i środowisk lewicowych w Polsce, które doprowadzi do powstania wspólnej listy zjednoczonej lewicy na wybory do Sejmu i Senatu Rzeczypospolitej. Deklarujemy, że uczynimy wszystko by taka lista powstała.

UNIA PRACY                                 POLSKA LEWICA                   RUCH LUDZI PRACY
Waldemar Witkowski                           Jacek Zdrojewski                      Lech Szymańczyk
Przewodniczący                                  Przewodniczący                          Przewodniczący

12 marca 2019

Pierwsza kobieta w zarządzie Elewarru

Wiceprezesem spółki Elewarr została Monika Parafianowicz, radca prawny i jeden z dwóch dotychczasowych prokurentów spółki. Jest to pierwsza kobieta w zarządzie Elewarru od początku istnienia tej spółki, czyli od ponad 25 lat. 

Gratulacje dla pani Moniki.

10 marca 2019

Daniel Alain Korona usunięty z kategorii polskich ekonomistów w Wikipedii

W ostatnim czasie wiele słyszeliśmy o cenzurze na facebook'u. Okazuje się jednak, że cenzura obowiązuje także w wikipedii. 

Daniel Alain Korona jest doktorem nauk ekonomicznych, autorem wielu publikacji ekonomicznych i prawno-ekonomicznych. Co prawda w ostatnich latach zajmował się głównie działalnością społeczną (nie budzącą zachwytu polityczno-poprawnych środowisk), zaś od listopada jest prezesem państwowej spółki Elewarr, ale nie zmienia to faktu, że był i jest ekonomistą.

Dziwnym trafem - Daniel Alain Korona - jest usuwany z wikipedii. Jego biogram został usunięty, ze względu na naruszenie praw autorskich Elewarru (a gdy Zarząd Spółki potwierdził brak takiego naruszenia), że względu na rzekomy brak encyklopedyczności. zob. https://serwis21.blogspot.com/2019/02/antyobywatelska-wikipedia-casus.html

Okazuje się że został również usunięty z grona Polskich Ekonomistów. Co prawda wyszukiwarka Google'a podaje jeszcze jego nazwisko:

Wikipedii, wolnej encyklopedii ... Aleksander Korman · Aleksander Kornak · Daniel Alain Korona · Henryk Korowicz · Leszek Korzeniowski (ekonomista) · Jerzy ...

ale gdy wchodzi się już na stronę gowikipedii, nazwisko jego zostało już wyeliminowane.

Zbieg okoliczności?

9 marca 2019

Elewarr odbija rynek odpuszczony przez PSL na rzecz zachodnich wyjadaczy z branży (TV wsensie.pl)

Elewarr to spółka kojarzona dzięki rządom PSL z korupcją, nepotyzmem i wyrokami sądu. Jej dawne lata świetności minęły, jednak odradza się z planem na duże rynki i z zupełnie nowymi pomysłami. Gościem Roberta Wyrostkiewicza w Programie „Zielone fakty bez cenzury” był dr Daniel Alain Korona, prezes zarządu Elewarru, który zdradził kulisy strategii spółki.



8 marca 2019

Kobiety internowane w obronie prof. Andrzeja Zybertowicza

Stowarzyszenie Kobiet Internowanych i Represjonowanych wyraża wdzięczność profesorowi Andrzejowi Zybertowiczowi, który swoimi wypowiedziami przybliża nas do prawdy o okrągłym stole. Prawda ta w swej istocie jest banalna. Komuniści, którym usuwał się grunt pod nogami, zgodzili się na rozmowy z wybranymi przedstawicielami NSZZ „Solidarność”. Nie było tam np. takich działaczy jak Anna Walentynowicz czy Andrzej Gwiazda.

W rozmowach wzięły także udział /w podstolikach tematycznych/ osoby, którym przyświecała troska o Polskę. Nadzieje na autentyczną zmianę szybko się rozwiały, szczególnie po ogłoszeniu „grubej kreski” i następujących po niej dramatycznych wydarzeniach we wszystkich dziedzinach życia w Polsce.

„Władza podzieliła się władzą ze swymi agentami”, jak cytując Andrzeja Gwiazdę, stwierdził profesor Andrzej Zybertowicz, a my dodajemy, że wśród tych agentów był także Lech Wałęsa. To byli prawdziwi decydenci, a także beneficjenci porozumienia zawartego przy okrągłym stole. I za tę, w aforystycznej formie wyrażoną, jednoznaczną ocenę dziękujemy zarówno Andrzejowi Gwieździe, jak i profesorowi Andrzejowi Zybertowiczowi.

Trafność tej oceny podkreśla bezprecedensowy atak na Profesora środowisk bezpośrednio lub pośrednio związanych ze wspomnianymi beneficjentami tych złowieszczych porozumień. Dyskusja z tymi atakami nie ma sensu, gdyż wielokrotnie okazywało się, że ich autorzy są głusi na argumenty. Ich celem jest tworzenie zamieszania, które pogłębia chaos ideowy i informacyjny w naszym społeczeństwie, a tym samym utrudnia dotarcie do prawdy.

Czymże jest żałosny poziom tych ataków w zestawieniu z wnikliwym i rzetelnym podejściem, którym profesor Andrzej Zybertowicz w swoich pracach naukowych i wypowiedziach publicznych zawsze się wykazuje?! I chwała mu za to!!!

Pod listem podpisały się: 
Alina Cybula-Borowińska - Przedstawiciel Stowarzyszenia 
Maria Dąbrowska – członek Stowarzyszenia 
Maria Jabłońska - członek Stowarzyszenia 
Grażyna Najnigier - członek Stowarzyszenia 
Barbara Kądziela –  członek Stowarzyszenia

5 marca 2019

Czy w postępowaniu przed IPNem ws. działacza opozycji antykomunistycznej obowiązuje KPA? 9 kwietnia rozstrzygnięcie NSA

9 kwietnia Naczelny Sąd Administracyjny rozpatrzy skargę Prezesa Instytutu Pamięci Narodowej od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z 11 stycznia 2017 rok. w sprawie ze skargi Daniela Alain Korony na decyzję Prezesa IPN w przedmiocie odmowy potwierdzenia spełnienia warunków dla uzyskania statusu działacza opozycji antykomunistycznej.

IPN wydał decyzję odmowną ze względu na znajdujące się w archiwach IPN notatki funkcjonariusza SB według których rzekomo donosił do służb przez okres 2 miesięcy w 1988 r. W trakcie postępowania sądowego okazało się, że IPN nie uwzględnił (ukrył) notatkę archiwisty IPN, który stwierdził że w trakcie domniemanego donoszenia, SB prowadziło grę operacyjną w celu skompromitowania Daniela w środowisku opozycji i w miejscu pracy. Okazało się również że notatki SB opierały się w głównej mierze na informacjach publicznych, a także iż niektóre były datami wewnętrznie niespójne. Pomimo tego Daniel otrzymał decyzję odmowną. Dodajmy, iż IPN odmówił Danielowi udostępnienia akt postępowania jak również prawa do składania wniosków dowodowych (sic).

Początkowo także w postępowaniu przed WSA doszło do zadziwiającego zdarzenia, skoro Danielowi odmówiono wglądu do płyty elektronicznej z akt postępowania sądowego. Na rozprawie jednak Sąd uchylił ten bzdurny zakaz, jak też uznał rację Daniela w zakresie naruszenia KPA przez IPN, niezgodnego z prawem wydania decyzji w I i II instancji przez tego samego urzędnika, prawa do składania wniosków dowodowych i wglądu do akt sprawy. Nie wiedzieć czemu, chociaż wyrok kasacyjny formalnie nie powinien być inny niż w I instancji (np. z faktu wydania decyzji przez tego samego urzędnika Instytutu), IPN złożył kasację, a nawet wnioskował o zastosowanie trybu niejawnego, na co Daniel się nie zgodził.

Jaki ostatecznie zapadnie wyrok, przekonamy się zatem 9 kwietnia (godz. 13.00 sala G, Naczelny Sąd Administracyjny ul. Boduena 3/5, Warszawa, sygn. akt II OSK 1333/17).

Zob. też:

3 marca 2019

Bomba (Felieton z internetowego kabaretu Małgorzaty Todd 9/2019)

Na czym polega szantaż doskonały? Na tym, żeby szantażowanego pozbawić alternatywy i dostać to, co się chce. Dobrym przykładem może być zażądanie od Polski przez Izrael 400 milionów zł rocznie na walkę z antysemityzmem. Żydzi stawiają sprawę jasno: jak nie dacie, to widomy znak, że jesteście antysemitami; jak dacie, to znaczy, że poczuwacie się do antysemityzmu! Inaczej byście przecież pieniędzy nie dawali. Czysty majstersztyk z przedwojennego Kercelaka!
Naiwnością jest wskazywanie na narastającą falę antysemityzmu we Francji czy Niemczech i porównywanie sytuacją u nas. Wszyscy, a zwłaszcza Żydzi, wiedzą o tym doskonale. Nie chodzi przecież o jakieś tam fakty, a o pretekst! Mamy zostać oskubani do czysta, bez szans na obronę. No, chyba… chyba, że schronimy się, nie daj Boże, pod szeroko rozpostarte skrzydła kremlowskiego czarnego dwugłowego orła. Układ rosyjsko-niemiecki będzie już wiedział, jak nam dogodzić. Poplecznicy Putina zacierają zapewne ręce. Bomba z opóźnionym zapłonem już tyka. Nie wiadomo tylko, kiedy i czy wybuchnie.
Małgorzata Todd

26 lutego 2019

Protest CMWP SDP przeciwko manipulacji raportu Fundacji "Nie lękajcie się"

Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP  stanowczo protestuje przeciwko manipulacjom zawartym w  opracowaniu pt. „Raport nt. naruszeń prawa świeckiego lub kanonicznego w działaniach polskich biskupów w kontekście księży sprawców przemocy seksualnej wobec dzieci i osób zależnych”  fundacji „Nie lękajcie się”  z 19 lutego 2019 r. i apeluje do dziennikarzy o rzetelność i jak najdalej posuniętą ostrożność przy jego omawianiu w środkach masowego komunikowania.

Raport ten zawiera szereg nieprawdziwych, niepełnych  i zmanipulowanych  informacji  oraz stawia bezpodstawne zarzuty polskim duchownym katolickim. Oficjalny protest przeciwko zawartym w nim informacjom wyrazili do dnia dzisiejszego przedstawiciele m.in. Archidiecezji Krakowskiej, Wrocławskiej i Warmińskiej oraz Diecezji Toruńskiej i Opolskiej.
„Raport”  ten m.in. ujawnia nazwiska 24 polskich hierarchów, wśród nich dwóch kardynałów, którym zarzuca m.in. ukrywanie pedofilii.  Wbrew faktom  „Raport”  sugeruje także , iż „w związku z niezwykle uprzywilejowaną pozycją kościoła katolickiego w Polsce przemoc seksualna duchownych wobec dzieci pozostaje tematem tabu, którego poruszanie wiąże się z ostracyzmem społecznym” oraz insynuuje, iż „pomimo tego, że w polskich środkach masowego przekazu prawie codziennie mówi się o nadużyciach duchownych wobec dzieci, biskupi wciąż nie robią w tej sprawie nic”. Nawet powierzchowna znajomość tego tematu pozwala stwierdzić, iż nie jest to prawda.
Lektura tego „Raportu” upoważnia także do stwierdzenia, iż jest on przygotowany na podstawie tendencyjnie wyselekcjonowanych faktów oraz ich opisów, które budzą wątpliwości dotyczące obiektywizmu autorów „Raportu”. Generalizowanie ocen na podstawie pojedynczych zdarzeń przy jednoczesnym pomijaniu opisu zjawisk niepasujących do postawionej przez autorów „Raportu” tezy o rzekomym ukrywaniu przez hierarchów kościelnych w Polsce księży sprawców przemocy seksualnej wobec dzieci upoważniają do twierdzenia, iż „Raport” ten jest jedynie politycznym narzędziem mającym skompromitować  Kościół katolicki  i jego księży w Polsce . Świadczy o tym także bardzo jednostronny dobór informacji o opisywanych w „Raporcie” zdarzeniach, w których całkowicie pominięto publikacje ukazujące się w mediach o innej niż liberalna i lewicowa orientacja światopoglądowa.
Wnioski, jakie na podstawie przeprowadzonych „analiz” wyciągają Autorzy tego „Raportu”, świadczą o całkowitej ignorancji  przez nich realnej skali i rzeczywistej reakcji polskiego Kościoła i jego hierarchów na wszelkiego rodzaju nadużycia seksualne, których miałyby się dopuszczać osoby duchowne.
CMWP SDP przypomina iż tendencyjne przedstawianie trudnych i złożonych problemów społecznych jest  manipulacją, która wprowadza w błąd odbiorców mediów.
Takie działanie zagraża  wolności słowa i psuje debatę publiczną. W demokratycznym kraju nigdy nie powinno mieć miejsca.

dr Jolanta Hajdasz
dyrektor CMWP SDP

Warszawa, 25 luty 2019 r.

Dodatkowe informacje :

Źródło: CMWP SDP

25 lutego 2019

Chcą szykanować za brak poparcia ideologii LGBT

Wyjątkowo bulwersującą deklarację złożył prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski, który zapowiedział wprowadzenie do szkół zajęć edukacji seksualnej poświęconych homoseksualizmowi i biseksualizmowi oraz zachęcających uczniów do „odkrywania własnego ciała” i masturbacji. Znajdują się niej również zalecenia, by o dopuszczeniu przedsiębiorców do organizowanych przez miasto przetargów decydowały poglądy firmy na praktyki homoseksualne i ideologię LGBT. Równie absurdalne i niezgodne z polskim prawem plany ma były prezydent Słupska Robert Biedroń oraz prezydenci kilku innych polskich miast.
Nie możemy milczeć, gdy polityczne lobby LGBT wysuwa coraz śmielsze postulaty i chce objąć swoim wpływem coraz to nowe obszary, z kontrolą publicznych przetargów i szkolnictwa włącznie.

Przywileje za publiczne pieniądze

Granice absurdu przekroczył przed kilkoma dniami prezydent stolicy, który podpisując „Warszawską Deklarację LGBT+” zobowiązał się do zapewnienia szeregu daleko posuniętych przywilejów dla grup LGBT. Prezydent przyznaje, że chciałby „zaspokoić najbardziej priorytetowe potrzeby społeczności LGBT+ (takie jak np. formalizacja związków jednopłciowych)”, ale póki co nie ma ku temu narzędzi.
Jednak już teraz uderza w konstytucyjne prawa rodziców do wychowania dzieci, wdrażając program „Latarnik”. Zaleca on wprowadzenie do szkół politycznych nadzorców, którzy mieliby popierać uczniów, u których dopatrzą się preferencji homoseksualnych.
Autorzy pomysłu chcą, by „latarnicy” wkraczali w kompetencje wychowawcze rodziców, którzy w ich mniemaniu nie zapewnili dostatecznego „wsparcia”, czyli nie przyjęli z entuzjazmem informacji o problemach swoich dzieci.

Uderzenie w dobro dzieci

Deklaracja przewiduje też wprowadzenie w każdej szkole edukacji antydyskryminacyjnej i seksualnej w oparciu o wytyczne Światowej Organizacji Zdrowia (WHO). Przypomnę, że wprowadzone w 2012 r. przez WHO standardy zalecają, by 4-latki uczyły się m.in. masturbacji i „zabawy w lekarza”. Wśród rekomendacji są również lekcje na temat: „praw seksualnych dzieci”, „negocjacji i komunikacji w celu uprawiania bezpiecznego seksu” czy „coming outu – ujawniania swoich uczuć homoseksualnych lub biseksualnych”.
Jest to nie tylko przejaw demoralizacji, ale również akt bezprawia, bo prezydent miasta nie ma żadnych kompetencji w zakresie kształtowania programów nauczania i programu wychowawczego.

Presja na firmy i urzędy

Prezydent Trzaskowski narzuca także podpisywanie klauzuli antydyskryminacyjnej LGBT jako warunek przystąpienia do miejskich przetargów, co rażąco narusza zasady bezstronności organów administracji publicznej, wolności gospodarczej i gwarantowaną konstytucją równość wobec prawa. Wspierane mają być też „sieci pracodawców LGBT”.
Zapewne wiele osób pamięta głośną sprawę reprezentowanego przez naszych prawników drukarza z Łodzi, który po tym jak odmówił wydruku materiałów promujących subkulturę LGBT został oskarżony i uznany winnym z powodu niewykonania usług. Teraz w podobny sposób lobby chce wymuszać poparcie dla swoich roszczeń w administracji publicznej.
Za publiczne pieniądze ma być też zorganizowany hostel dla osób z kręgu LGBTskonfliktowanych z rodzinami, centrum kulturalne dla tego środowiska oraz powołany pełnomocnik ds. tych grup w Ratuszu, a w stołecznych urzędach wdrożona „Karty Różnorodności”, która wymusza na urzędnikach włączenie się w działalność na rzecz LGBT i może dawać pierwszeństwo przy awansach ze względu na preferencje seksualne.

Program Biedronia uderza w konstytucję

W konstytucyjnie prawa Polaków uderzają również postulaty ugrupowania politycznego Roberta Biedronia. Nasi eksperci prześwietlili program partii Wiosna i w szczegółowej analizie wykazali niezgodność z konstytucją takich jej postulatów jak wprowadzenie aborcji na życzenie, nadanie statusu małżeństwa homoseksualnym konkubinatom czy likwidacji klauzuli sumienia. Ich realizacja wprost łamałaby podstawowe prawa, które daje Polakom obowiązująca ustawa zasadnicza.

Przeciwdziałamy szkodliwym praktykom!

Podjęliśmy już szereg interwencji związanych z obiema niebezpiecznymi inicjatywami. Przekazaliśmy mediom i udostępniliśmy organom nadzoru opinię prawną o niezgodności z konstytucją propozycji Roberta Biedronia i będziemy nadal monitorować wdrażanie błędnych programów za pomocą wszelkich dostępnych instrumentów prawnych oraz egzekwować podjęcie działań prawnych od instytucji państwa. Gdy tylko zostaną wydane akty zapowiedziane w deklaracji, zakwestionujemy je.
Już dziś oferujemy pomoc każdemu uczniowi, rodzicowi czy przedsiębiorcy, który zostanie poddany dyskryminacji na skutek wdrażania założeń deklaracji LGBT. Stowarzyszenie Miłość Nie Wyklucza wcale nie ukrywa, że po Warszawie celem są kolejne polskie miasta: Kraków, Wrocław, Poznań, Łódź, Częstochowa, Będzin, Dąbrowa Górnicza czy Ostrów Wielkopolski.
Ordo Iuris dołoży wszelkich starań, by obronić konstytucyjne wartości!

Adw. Jerzy Kwaśniewski - Prezes Instytutu na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris


P.S. Nasi eksperci przygotowali szczegółową analizę „Warszawskiej Deklaracji LGBT+”,którą zaprezentowali w czwartek na konferencji prasowej. Uprzejmie zachęcam do jej lektury.
Uruchomiliśmy również petycję „Nie dla deklaracji LGBT+ w Warszawie”, w której wzywamy prezydenta Rafała Trzaskowskiego, by niezwłocznie wycofał się z niezgodnych z prawem planów.
Prosimy o podpisanie tego apelu i poinformowanie o nim jak największej liczby osób. Będzie to wyraźny sygnał dla władz Warszawy i innych miast, że nie ma zgody polskiego społeczeństwa na tego typu działania, które stoją w sprzeczności z polską konstytucją i obowiązującym prawem!

15 lutego 2019

Antyobywatelska Wikipedia – casus biogramu dr Daniela Alaina Korony

Polska społeczność wikipedystów, uaktywniająca się szczególnie w okresie przekazywania 1% podatku na cele społeczne, szczyci się swym oddolnym charakterem, niezależnością od wszelkiej władzy politycznej i odpornością na naciski. Encyklopedia Wikipedii to ponoć panaceum na wszelki lobbing, na wszechwładzę wielkich koncernów wydawniczych, a przede wszystkim – źródło pełnej i rzetelnej informacji.

Tyle teoria. Praktyka niestety wygląda już zgoła inaczej. Przekonał się o tym każdy, kto usiłował umieścić dowolne hasło na polskiej Wikipedii.

Dr Daniel Alain Korona to osoba, która jednocześnie funkcjonuje aż w czterech obszarach aktywności – działalności naukowej, menadżerskiej, związkowej i społecznej, w każdej z nich odnosząc godne odnotowania sukcesy. Anonimowi „karbowi” polskiej Wikipedii, określający się mianem „wikipedystów” mają jednak na ten temat zgoła inne zdanie. Historia prób umieszczenia biogramu dr Korony na stronach polskiej Wikipedii przypomina korespondencję z gminnym oddziałem  nieboszczki Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej /PZPR/. Przygotowany biogram natychmiast został zdjęty pod pretekstem niedopracowania i umieszczony w tzw. brudnopisie.  Po poprawieniu , mimo wysłania stosownych próśb, nikt nie uznał za stosowne ponownie go opublikować, przez co piszący te słowa musiał sam zarejestrować się jako wikipedysta i odczekać regulaminowe 4 dni, aby dokonać tego własnoręcznie. Działanie to nie przypadło jednak do gustu anonimowej Grupie Trzymającej Władzę /GTW/, która tym razem zażądała udokumentowania stosownymi linkami każdego zdania rzeczonego biogramu. Żądanie to, aczkolwiek wymagające mozolnej pracy w przeszukiwaniu internetu, zostało spełnione. Cóż z tego? Pojawiły się gniewne komentarze na stronach tzw. dyskusji, że linki owe są nie takie, jak być powinny. Bo między innymi kierują do raportów Najwyższej Izby Kontroli (jak widać, źródło uznane za trefne…) lub też na strony prywatne i blogi. Ale to jeszcze nic! Głównym zarzutem „społeczników” okazał się fakt umieszczenia treści z biogramu dr Korony na stronie przedsiębiorstwa, którym aktualnie kieruje. Takie działanie w opinii wikipedystów wyczerpuje znamiona naruszenia praw autorskich Elewarr Sp. z o.o. !!! Cóż było robić… za moją namową kierownictwo Spółki skierowało do polskich wikipedystów oficjalne pismo zgadzające się na wykorzystanie przez portal Wikipedii wszelkich informacji umieszczanych na stronach tego podmiotu. Czy to pomogło? Wręcz przeciwnie! W obliczu niemożności dalszego użycia jakichkolwiek racjonalnych argumentów, panowie wikipedyści uciekli się do metod gminnego aparatu śp. partii komunistycznej z czasów głębokiego PRL-u. Czyli do rzucania zaklęć w urzędowej nowomowie, mających uzasadnić stanowisko „nie, bo nie!”. Wymyślono otóż, że osoba dr Daniela Alaina Korony „nie spełnia kryteriów tzw. encyklopedyczności”. Czym jest encyklopedyczność? Oooooo, to bardzo dobre pytanie! Jest to oględnie mówiąc, nadawanie się danej osoby do umieszczenia w Wikipedii. Dr Korona się po prostu nie nadaje. No cóż, można by smutno zwiesić głowę i pogodzić się z tym faktem, gdyby nie to, że taki sąd całkowicie nie odpowiada rzeczywistości.  Dowody? W 2017 roku tylko jedno stowarzyszenie kierowane przez dr Koronę skierowało do Sejmu i Senatu więcej nowych projektów ustawodawczych niż wszystkie  reprezentowane tam partie polityczne razem wzięte. Niespożyta aktywność w parlamentarnych komisjach petycji, ekspertyzy i doradztwo w zawiłościach prawa administracyjnego świadczone nieodpłatnie zarówno dla  zwykłych zjadaczy chleba, jak i spółek giełdowych, walka o prawa użytkowników wieczystych dręczonych przez władze samorządowe nieuzasadnionymi podwyżkami , skuteczne domaganie się praw dla dawnych działaczy podziemia solidarnościowego przed 1989 rokiem – to tylko jedne z wielu przejawów działań dr Daniela Alaina Korony. W każdym kraju z kręgu skonsolidowanej demokracji , postać tego kalibru zasłużyłaby na biogram w Wikipedii. W Polsce nie. Bo nie jest „encyklopedyczna”, nie ma stempelka 10 państwowych instytucji i nie pełni „znamienitych” funkcji, typu jeden z 460 zazwyczaj milczących posłów na Sejm.

Gdyby opisanym postępowaniem odnośnie osoby dr Daniela Alaina Korony mógł się „pochwalić” jakiś państwowy urząd , byłoby to nawet zrozumiałe. Państwowa biurokracja zawsze usilnie tępiła tego kalibru postacie. Gdy jednak czynią to rzekomi społecznicy, chełpiący się budową społeczeństwa obywatelskiego w Polsce, robi się już dość ponuro. Jak widać, mentalność folwarczna, ślepa uległość dętym tytułom i biurokratycznym zaszeregowaniom poczyniła w naszym społeczeństwie trwałe i niepowetowane szkody.

PS. Ostatnią próbą przemówienia do rozsądku domorosłym wikipedystom będzie pismo do fundacji zarządzającej projektem Wikipedia, które skieruję niebawem. O dalszych losach sprawy będziemy informować na bieżąco.

Dr Karol Kostrzębski

14 lutego 2019

Ochrona krajowego rynku przed importem zbóż i rzepaku wyprodukowanych poza obszarem Unii Europejskiej realizowana przez Elewarr

ELEWARR Sp z o.o. nigdy nie importowała zbóż i rzepaku z krajów wschodniej Europy (głównie Ukrainy, Rosji i Kazachstanu).

Od kilku lat na fakturach zakupu płodów rolnych umieszczamy oświadczenie podpisywane przez dostawcę zawierające między innymi zapis; „Oświadczam jednocześnie, że dostarczony przeze mnie towar na który został wystawiony niniejszy dokument dostawy został wyprodukowany na obszarze UE przetworzony i dostarczony zgodnie z obowiązującym na jej terenie prawem, ustawodawstwem krajowym oraz zasadami dobrej praktyki w zakresie ochrony przed ryzykiem biologicznego, chemicznego i fizycznego zanieczyszczenia paszy”.

Ponadto Spółka posiada certyfikaty GMP+ i  REDcert 2. Warunkiem przyjęcia towaru jest podpisanie Deklaracji producenta – Rolnika GMP+ oraz oświadczenie własne przedsiębiorstwa spełniającego zasady wzajemnej zgodności „Cross-Compliance” z treści których jednoznacznie wynika, że dostarczony towar wyprodukowany został we własnym gospodarstwie.

Celem uzyskania dodatkowej informacji w bieżącym roku wprowadziliśmy na dokumentach przyjęcia zapis informujący o kraju pochodzenia.


ZARZĄD ELEWARR SP. Z O.O.

7 lutego 2019

Monika Parafianowicz prokurentem spółki Elewarr

4 lutego prezes zarządu Elewarr sp. z o.o. Daniel Alain Korona podjął uchwałę ws. powołania Moniki Parafianowicz do pełnienia funkcji prokurenta poprzez udzielenie prokury łącznej, uprawniającej do działania wraz z innym prokurentem lub z członkiem Zarządu. Dotychczasowym drugim prokurentem spółki jest Michał Stępień.

6 lutego 2019

Prezes Daniel Alain Korona znów usunięty z wikipedii

6 lutego - biogram Daniela Alain Korony, prezesa Elewarru, Stowarzyszenia Interesu Społecznego WIECZYSTE i Stowarzyszenia Walczących o Niepodległość 1956-89 został usunięty z wikipedii. Oficjalnym powodem usunięcia jest przede wszystkim naruszenie praw autorskich autorów strony Elewarr. 

To już kolejne usunięcie biogramu. Najciekawszy jest przytoczony powód przez niejakiego Pawła Niemczuka i Felisa domestica  - naruszenie praw autorskich autorów strony Elewarr. Doprawdy zabawny powód zważywszy, iż sam Elewarr (a wcześnie sam Daniel Alain Korona, Polskie Euro 2012, którego Daniel jest też prezesem) upublicznił szerszy biogram Daniela, czyli informacje były już publiczne. 

Zapytany w tej sprawie Daniel Alain Korona stwierdził, iż osobiście, ani jako jednoosobowy zarząd Elewarru nie uważam by zamieszczeniem biogramu w Wikipedii zostały naruszone moje dobra osobiste czy prawa autorskie autorów strony Elewarru. Nie stwierdziłem przekłamań, co najwyżej ten biogram mógłby być bardziej rozszerzony. Najwyraźniej niektórym osobom przeszkadza moja biografia, ale nie ma to znaczenia, bo i tak jest ona publicznie dostępna.

1 lutego 2019

3,5 roku na odpowiedź ws. braku pieczątek i podpisów na dokumentach sądowych!!!

Po dłuższym okresie Kancelaria Prezydenta wreszcie udzieliła odpowiedzi ws. petycji Stowarzyszenia Interesu Społecznego z dn. 4 maja 2018 dotyczącej petycji z dn. 14.09.2015 o skierowanie do Trybunału Konstytucyjnego ws. niezgodności z konstytucji zarządzenia Ministra Sprawiedliwości (w części dotyczącej braku wymogu pieczątek i podpisów na dokumentach sądowych np. postanowieniach wysyłanych drogą papierową). Poniżej treść odpowiedzi Kancelarii:

Potwierdzamy wpływ pisma Stowarzyszenia z 4 maja 2018 roku skierowanego do Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Andrzeja Dudy, a przekazanego do Biura Dialogu i Korespondencji Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej w celu udzielenia odpowiedzi.
Uprzejmie informujemy, że po dokonaniu kwerendy w Kancelarii Prezydenta RP ustaliliśmy, że pismo Stowarzyszenia z dnia 14 września 2015 roku, zatytułowane petycja i zawierające prośbę o skierowanie przez Prezydenta RP wniosku do Trybunału Konstytucyjnego ws. niezgodności art. 19 ust. 4 i załącznika nr 2 zarządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 12 grudnia 2003 roku w sprawie organizacji i zakresu działania sekretariatów sądowych oraz innych działów administracji sądowej, zostało zarejestrowane w Biurze Prawa i Ustroju Kancelarii Prezydenta RP, realizującym zadania z zakresu uprawnień Prezydenta RP do kierowania wniosków do Trybunału Konstytucyjnego.
W odpowiedzi na ponowny apel Stowarzyszenia o wystąpienie Prezydenta RP do Trybunału Konstytucyjnego o zbadanie zgodności z Konstytucją wskazanego w korespondencji aktów prawnych uprzejmie informujemy, że wszystkie tego rodzaju postulaty są analizowane i w przyjętym trybie - przekazywane Panu Prezydentowi.
Jednocześnie wskazujemy, że zgodnie z art. 144 ust. 3 pkt 9 Konstytucji kierowanie wniosku do Trybunału Konstytucyjnego przynależy do autonomicznej i dyskrecjonalnej sfery działania Głowy Państwa w Rzeczypospolitej Polskiej. Skierowanie wniosku do Trybunału Konstytucyjnego, bądź odstąpienie od podjęcia takiej decyzji, przynależy do kategorii osobistych prerogatyw Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. Działania w tym zakresie są podejmowane przez Prezydenta RP samodzielnie.
Chcielibyśmy jednocześnie dodać, że o zgłaszanych przez Państwo zastrzeżeniach do przepisów zarządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie organizacji i zakresu działania sekretariatów sądowych oraz innych działów administracji sądowej z dnia 12 grudnia 2003 r. powiadomiliśmy resort sprawiedliwości.