27 maja 2016

Wpadka prezydenta, której nie było

Prezydenta, jego kancelarię gdy popełnia błędy można a nawet należy krytykować. Tak ostatnio uczyniliśmy w/s odmowy wszczęcia procedury ułaskawiającej dot. Zygmunta Miernika (odwołano się do art.560 kpk podczas gdy wniosek był w trybie art.139 konstytucji, czyli zupełnie w innej procedurze). W tej krytyce warto być uczciwym, a nie wymyślać fałszywe fakty i okoliczności.

Gazeta "Fakt" wymyśliła rzekomą wpadkę prezydenta Andrzeja Dudy w Norwegii. Autor tekstu w gazecie przytoczył wypowiedz prezydenta, która miała paść podczas konferencji prasowej. – Bardzo byśmy chcieli, aby relacje pomiędzy Polską a państwami BAŁTYCKIMI zostały podniesione na poziom strategiczny (czyli miał pomylić państwa bałtyckie z nordyckimi). Jednak na nagraniu z konferencji wyraźnie słychać, że Andrzej Duda mówi o państwach NORDYCKICH. Internauci szybko rozpoznali kłamstwo dziennikarza, artykuł zniknął już ze strony.

26 maja 2016

Spór o Trybunał Konstytucyjny jak Moda na Sukces, czyli nudny serial

Każda telenowela ma to do siebie, iż z czasem powtarzają się te same schematy, ale w nowych odsłonach osobowych. Np. w Modzie na sukces, główni bohaterowie serialu Brooke i Ridge są razem, później się rozstają, później na nowo razem, ten sam schemat przenosi się na kolejnych bohaterów itd. Trochę podobnie jest ze sporem o Trybunał Konstytucyjny. Politycy opozycji spotykają się by umówić nowe spotkanie, na którym zapada decyzja o kolejnym spotkaniu. Na nich poza twierdzeniem, że należy zaprzysiąc trzech sędziów i opublikować wyrok (który wyrokiem w świetle ustawy i konstytucji nie jest) nie usłyszymy nic nowego. Strona PISowska przedkłada kolejne propozycje kompromisu, co do których wiadomo że opozycja ich nie przejmie. Trybunał Konstytucyjny niby coś orzeka, tyle że nie budzi to żadnego zainteresowania (i nie będzie ogłoszone w Dzienniku Ustaw). Cały czas te same opowieści, te same sceny w nieco innej konfiguracji, scenerii, ale w sumie to samo. Każda telenowela z czasem staje się nudna. Tak jest też ze sporem o Trybunał. A jednak media cały czas nas informują o kolejnych odsłonach sporu, co kto powiedział, co inny odpowiedział itp. A większość naszych obywateli ma to serdecznie w d...
Czy nie czas zatem zakończyć serial, pogonić cały Trybunał, przynajmniej zabrać im szmal a zaoszczędzone pieniądze przeznaczyć na leczenie osób ciężko chorych?

Standardy europejskie


Petycja wspierania MEN w walce z homoseksualną propagandą

CitizenGO rozpoczął zbieranie podpisów pod petycją do MEN w obronie rodziny w nowej podstawie programowej. Jak informuje dyrektor kampanii CitizenGo Polska - Magdalena Korzekwa-Kalisiuk, autorką petycji jest pani Magdalena Trojanowska oraz inni rodzice skupieni wokół cennych inicjatyw jak Stop Deprawacji w EdukacjiStop Seksualizacji Naszych Dzieci Koalicja Obywatelska DLA RODZINY.

W petycji czytamy, że: dziękujemy za wiele dobrych działań ze strony Ministerstwa oraz prosimy o konkretne decyzje w sprawach, które nas niepokoją. M.in. prosimy o usunięcie ze strony Ministerstwa Edukacji telefonu zaufania grupy Ponton, która reprezentuje proaborcyjną i propagującą swobodę seksualną Federację na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny. Prosimy też o to, aby nowa podstawa programowa była wolna od ideologicznych sformułowań "antydyskryminacji" itp., pod którymi od lat aktywiści gejowscy forsują przywileje dla par homoseksualnych. Zapisy te można zastąpić używanymi poprawnie w języku polskim pojęciami szacunku wobec ludzi, niekoniecznie rozpropagowując wśród dzieci, w bezpiecznym środowisku szkolnym język, który ma służyć prowadzeniu propagandowych działań. Autorzy wyjaśniają problem bardzo precyzyjnie: "Tzw. programy „antydyskryminacyjne” prowadzone przez tą ("Kampanię Przeciw Homofobii" - przyp. CGO) i podobne organizacje przepełnione są treściami i ćwiczeniami mającymi na celu zaburzenie świata postrzeganego na heteronormatywny sposób przez dzieci, często zawierają wulgarne treści erotyczne, mające przybliżyć dzieciom świat homoseksualizmu."

Zachęcamy do zapoznania się z petycją i podpisania jej:

Na Podkarpaciu nie dokonuje się już aborcji

Sukcesem może pochwalić się Fundacja Pro Prawo do Życia, po  dwuletnich walkach z aborcją w szpitalu Pro-Familia w Rzeszowie, wszyscy lekarze tej placówki podpisali klauzulę sumienia i odmówili zabijania dzieci. Ale jak informuje Fundacja - Okazało się, że jest jeszcze lepiej niż myśleliśmy! Gazeta Wyborcza rozpaczliwie napisała "Na Podkarpaciu nie ma już ANI JEDNEGO szpitala, w którym można zrobić legalną aborcję", a posłanka Nowoczesnej Katarzyna Lubnauer na trybunie sejmowej wykrzykiwała, że aborcja to niezbywalne prawo kobiet, które na Podkarpaciu nie jest już realizowane. Sytuacja na Podkarpaciu, to niewątpliwy sukces obrońców życia (pro-life) i porażka środowisk pro-aborcyjnych (pro-choice).

29 maja - odbudowa ducha Narodu Polskiego


25 maja 2016

Wymiana Nadii Sawczenko na 2 rosyjskich żołnierzy

Nadia Sawczenko wróciła na Ukrainę. Została wymieniona na dwóch rosyjskich więźniów – żołnierzy GRU skazanych na 14 lat więzienia za terroryzm na terenie Ukrainy. Ukraińska porucznik, pilot-nawigator, ochotniczka batalionu Ajdar była przetrzymywana w rosyjskim więzieniu przez blisko 2 lata. Została oskarżona o świadome naprowadzenie ukraińskiego ognia na rosyjskich dziennikarzy i nielegalne przekroczenie granicy rosyjskiej. W marcu została skazana na 23 lat łagru.
Wymiana Sawczenki na rosyjskich więźniów jest korzystna dla stron. Rosja pozbawia się problemu, co ułatwi zniesienie sankcji, Ukraina odzyskuje swoją bohaterkę, która wykazała niezłomność wobec Rosji. Sawczenko odzyskuje wolność, a być może także i życie, 2 rosyjskich żołnierzy wraca zaś do swojej ojczyzny. Konflikt w Donbasie natomiast trwa nadal.

Terroryzm zawitał do naszego kraju

Terroryzm zawitał do naszego kraju. W ubiegłym tygodniu w autobusie nr 145 we Wrocławiu, młody mężczyzna pozostawił torbę z ładunkiem wybuchowym. Właściwa reakcja kierowcy autobusu, który wyniósł pakunek, pozwoliła uniknąć tragedii. Ranna i to lekko została jedna przypadkowa osoba. Z kolei przy komisariacie Warszawa Włochy przy ul. 17 stycznia pod dwoma radiowozami próbowano podłożyć bomby. W pierwszym przypadku sprawcę 22 letniego studenta chemii zatrzymano po 4 dniach, w drugim - 3 osoby związane ze środowiskiem anarchistycznym zostały zatrzymane na gorącym uczynku. Postawiono im zarzuty, wiele lat spędzą za kratami.

Terroryzm dotarł do naszego kraju, to już nie luźne dywagacje ws. popełnienia zamachów, nawet nie potencjalne przygotowania, to wprost próby ich przeprowadzenia. Na razie tylko rodzime, pojedyncze. Jednakże otwartość granic w ramach UE powoduje, że do Polski mogą wjechać także potencjalni terroryści islamscy, których jest na zachodzie całkiem sporo. Pomimo zagrożenia, niewiele się czyni, nie przywrócono kontroli granicznych, a posłowie (zarówno opozycji jak i pro-rządowi) w sejmowej komisji petycji odrzucili projekty ustaw Stowarzyszenia Interesu Społecznego WIECZYSTE zmierzające do zakazu do Polski osób wyznających świętą wojnę czy innych niebezpiecznych osób. 

Terroryzm zawitał do naszego kraju, ale nie podejmuje się działań prewencyjnych, by zmniejszyć skalę zagrożenia. Owszem jest projekt ustawy antyterrorystycznej, ale jest on spóźniony, ponadto nie uwzględniono w nim - ograniczenia otwartości naszych granic.

Polecamy także:
http://serwis21.blogspot.com/2016/04/terrorysci-z-wiza-schengen-lub-wnoszacy.html
http://serwis21.blogspot.com/2016/04/posowie-i-rzad-za-prawem-do-wjazdu-do.html

Napaści na aktywistów Fundacji Pro Prawo do Życia



W Warszawie i Gdyni podczas pikiety doszło do wulgarnego obrażania uczestników oraz zniszczenia megafonów przez agresywnych przechodniów. W obu przypadkach na szczęście sprawę udało się oddać w ręce policji. Niestety znów poniesiemy koszty zakupu nowego sprzętu.

Dzień później w stolicy doszło do ataku na wolontariusza zbierającego podpisy.Tym razem w jego obronie stanął przechodzień, który chwilę wcześniej złożył podpis. Dzięki temu ponownie udało się zatrzymać agresora i oddać go w ręce policji. Dawid, który uczestniczył w obu wydarzeniach w Warszawie powiedział:
"Na każdej pikiecie spotykamy się z agresją. Najczęściej jednak jest to agresja słowna. Tym razem napastnik użył siły. Dzięki Bogu nikomu nic się nie stało. W walce o życie zawsze należy się spodziewać, że wróg zaatakuje. Przy okazji agresji najważniejsze jest to, że zawsze mogę liczyć na pomoc innych ludzi, przechodniów, tych którzy podchodzą się podpisywać. Pozwala mi to znieść wszystko, dodaje mi determinacji i sił do dalszego działania. Dziękuję tym ludziom".

Również w Krakowie wolontariusze stykali się z agresją i przeszkadzaniem w zbieraniu podpisów. Zdarzały się tam incydenty w postaci oblewania kart napojem, ale i groźniejsze akcje. Podczas stawiania wystawy pojawił się mężczyzna, który używając wulgaryzmów zagroził spaleniem plakatów, a następnie zaczął dusić jednego z naszych ludzi. Sytuacja wyglądała groźnie, ale szczęśliwie wolontariuszom, w tym naszej koleżance w stanie błogosławionym, udało się uciec, a napastnik został zatrzymany przez policję. Innego dnia nasz wolontariusz Tomek dostał od napastnika pięścią w twarz.

Oprócz wymienionych incydentów, zdarzały się też mniejsze, jak groźby pomazania plakatów w Ustroniu, nieudane próby zasłaniania plakatu w Poznaniu oraz życzenia gwałtu złożone przez kobietę trzymającą za rękę małego chłopczyka.
Ja, tak jak Dawid, uważam że najważniejsze jest to, że ataki aborcjonistów wielokrotnie były torpedowane przez przechodniów opowiadających się za życiem. Ich ofiarna pomoc daje nam wiarę w przebudzenie sumień Polaków.

Kinga Małecka-Prybyło
Fundacja Pro - Prawo do życia

Nie ma podstaw prawnych, aby zmuszać nauczycieli do prowadzenia dodatkowych zajęć dydaktycznych.

KOMUNIKAT
Krajowej Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność”
ze spotkania Prezydium Rady KSOiW z Anną Zalewską – Ministrem Edukacji Narodowej - 19 maja 2016 r.

Minister edukacji Anna Zalewska będzie gościem Walnego Zebrania Delegatów Krajowej Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność” we Wrocławiu. W ramach  Dialogu Społecznego powstanie specjalny zespół ds. edukacji. MEN oświadcza, że nie ma podstaw prawnych, aby zmuszać nauczycieli do prowadzenia dodatkowych zajęć dydaktycznych. 

Minister Anna Zalewska będzie gościem WZD KSOiW we Wrocławiu. Dzień wcześniej, podczas  ogólnopolskiej konferencji  „Standardy pracy nauczyciela” Ministerstwo Edukacji Narodowej będzie reprezentować wiceminister Teresa Wargocka.
Przewodniczący KSOiW Ryszard Proksa przypomniał postulat NSZZ „Solidarność”  o wzroście wynagrodzeń nauczycieli od stycznia 2017 r. i zwrócił uwagę na konieczność doprecyzowania art. 42 ust. 2 pkt 2 po likwidacji tzw. godzin karcianych.
Minister Anna Zalewska poinformowała, że zwróciła się do Piotra Dudy – przewodniczącego Rady Dialogu Społecznego o utworzenie „podstolika” do spraw edukacji z udziałem MEN, przedstawicieli korporacji samorządowych i związków zawodowych. Ten specjalny zespół zająłby się m.in. tematem wynagrodzeń w oświacie i realizacją art. 42 ust. 2 pkt 2 Karty Nauczyciela. Jednocześnie minister Anna Zalewska oświadczyła, że nie ma podstaw prawnych, aby nauczyciele prowadzili nieodpłatnie dodatkowe (poza pensum) zajęcia dydaktyczne. O przypadkach nadużyć w tym zakresie NSZZ „Solidarność” będzie informował Ministerstwo Edukacji. Ewentualne przypadki zarządzeń organów wykonawczych jednostek samorządu terytorialnego nakłaniające dyrektorów szkół do planowania dodatkowych godzin zajęć dydaktycznych w arkuszach organizacyjnych na rok szkolny 2016/2017 powinny być zaskarżane do wojewodów. Minister Zalewska zadeklarowała, iż w sprawie zmienionego art. 42 ust. 2. pkt. 2 Karty Nauczyciela i pojawiających się informacji o nadinterpretacji tego artykułu po likwidacji „godzin karcianych” będzie rozmawiała 2 czerwca br. podczas konferencji z udziałem samorządów.
Minister Anna Zalewska poinformowała także, że MEN pracuje nad zmianą ustawy o dochodach jednostek samorządu terytorialnego w kierunku objęcia sześciolatków subwencją oświatową i wsparcia małych szkół. Przygotowywana jest odr(a)ębna ustawa o nadzorze pedagogicznym. Do 15 czerwca br. kuratorzy oświaty mają przygotować założenia do tej ustawy. Członkowie Prezydium KSOiW postulowali zwiększenie kompetencji kuratorów oświaty,  m.in. w zakresie opiniowania arkuszy organizacji pracy szkół.
Przewodniczący  Ryszard Proksa przypomniał o sprawie przywrócenia ustawowego zapisu o wysokości pensum nauczycieli specjalistów: pedagogów, psychologów, logopedów. Pani minister Anna Zalewska stwierdziła, że trwają rozmowy w tej sprawie z tą grupą nauczycieli. NSZZ „Solidarność” przedstawi swoją propozycję wysokości pensum tych pracowników oświaty.
Członkowie Prezydium KSOiW poruszyli także kwestię wynagrodzeń pracowników administracji i obsługi szkół, w tym niekorzystnego, zwłaszcza dla dłużej pracujących, wliczania dodatku za wysługę lat do ustawowego minimalnego wynagrodzenia. Minister Anna Zalewska ma rozmawiać na ten temat z minister Rodziny, Pracy  i Polityki Społecznej Elżbietą Rafalską.
Ponadto przedstawiciele KSOiW poruszyli: 
-  problem pensum nauczycieli wspomagających w oddziałach integracyjnych, których obowiązkowy wymiar czasu pracy, zdaniem NSZZ „Solidarność”, powinien być taki sam jak nauczycieli prowadzących,
- kwestię objęcia świadczeniem kompensacyjnym nauczycieli Centrów Kształcenia Praktycznego,
- sprawę objęcia Kartą Nauczyciela nauczycieli placówek opiekuńczo-wychowawczych.
Krajową Sekcję Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność” na spotkaniu reprezentowali: przewodniczący Ryszard Proksa, Henryk Ślusarski, Jolanta Kornel, Danuta Utrata, Lesław Ordon, Jerzy Ewertowski, Zbigniew Świerczek, Andrzej Piegutkowski i Wojciech Jaranowski.

                                                                       Rzecznik prasowy KSOiW NSZZ „S”

                                                                            Wojciech Jaranowski

Wyniki wyborów prezydenckich w Austrii sfałszowane?

Pewnie ktoś z PSL - u liczył głosy!, PSL powinien jeździć do Austrii na korepetycje, 600% Ostro. Putin, a nawet Kim, muszą się jeszcze wiele nauczyć, i to od demokratów! Putin przy tym głosowaniu to pi*da. Mam nadzieje że będzie powtórne głosowanie bo najprawdopodobniej, serio były tu jakieś przekręty - to kilka komentarzy na portalu pikio.pl po wyborach w Austrii. Wyniki ostatnich wyborów zostały sfałszowane. Dowodem i przekręty są wyniki z komisji wyborczych, gdzie frekwencja wielokrotnie wyniosła ... ponad 100%. Tylko w jednej z komisji w mieście Waidhofen an der Ybbs 147%, a w Linz frekwencja wyniosła 598%.

Emotikon griOstro. Putin, a nawet Kim, muszą się jeszcze wiele nauczyć, i to od demokratów! 
Emotikon grin
Tak jak przy naszych wyborach samorządowych, okazało się iż wiele głosów uznano za nieważnych. Tyle tylko, że były to głosy oddane na Norberta Hofera. W sieci pojawia się także coraz więcej fotografii pokazujących stosy poprawnie wypełnionych kart do głosowania i uznanych przez komisje za nieważnych.


Sprawdza się stare powiedzenie - nieważne jak głosował, ważne kto liczy głosy. I jak sądzicie, czy Komisja Europejska uruchomi procedurę praworządności, w związku z fałszerstwami wyborczymi w Austrii? Skądże, przecież szef Komisji Europejskiej jednoznacznie się wypowiadał, kto ma być wybranym prezydentem Austrii i nie był nim Norbert Hofer. A ponadto mógłby on posłuchać głosu narodu, a przecież zdaniem Junckersa politycy nie powinni kierować się tym głosem.

24 maja 2016

Konsultacje jako atrapa


Jak informuje Fundacja ICPPC - Władze wolą słuchać garstki przedstawicieli agrobiznesu niż wielu milionów swoich wyborców?

Do 27 maja trwają konsultacje rządowego projektu  ustawy  o zmianie ustawy o paszach...TEORETYCZNIE TE KONSULTACJE TRWAJĄ bo wyborcy wysyłają listy do Rządu PiS,Posłów i Senatorów domagając się,  podjęcia natychmiastowych działań w celu zdemonopolizowania rynku paszowego w Polsce oraz wdrożenia procesu odchodzenia od GMO w paszach.

DLACZEGO TEORETYCZNE KONSULTACJE? Bo już 19 maja (!) na posiedzeniu Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi jej uczestnicy usłyszeli jasne stwierdzenie "Na pewno zakaz stosowania soi GM będzie przesunięty do 2021 roku"...I to nie było stwierdzenie osoby, która mogłaby nie wiedzieć co mówi. Powiedziała to Pani Ewa Lech, Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Rolnictwa. A właśnie wnioskodawcą projektu ustawy  o zmianie ustawy o paszach jest Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

"...A więc to całkowite ignorowanie wyborców! Nie ma żadnych konsultacji - to tylko parawan i to przeźroczysty bo wszystko widać jak na dłoni: wszystko już zostało zdecydowane. Dramatyczne jest to, że robi to rząd PiS na który głosowało wielu Polaków, przeciwników GMO, bo uwierzyli, że PiS jest przeciw GMO..." - podsumowuje Sir Julian Rose, prezes Międzynarodowej Koalicji dla Ochrony Polskiej Wsi (ICPPC)

W 2012 roku, A NAWET JESZCZE PRZED WYBORAMI, posłowie PiS mówili podobnie jak my, członkowie Koalicji POLSKA WOLNA OD GMO: "Dalsza zgoda na korzystanie z pasz GMO w jeszcze większym stopniu uzależnią polską hodowlę od importu komponentów białkowych z innych kontynentów. Polska importuje soję GMO, wydając na ten cel ok. 4 mld zł rocznie. To są środki, które mogłyby pozostać w polskim rolnictwie, zwiększyć dochody polskich rolników..." - dodaje Edyta Jaroszewska-Nowak, rolniczka z Zachodniopomorskiego, prezes Stowarzyszenia EKOLAND o/Zachodniopomorski.

Wszystkie badania opinii publicznej (nawet te robione przez UE) pokazują, że około 70% Polaków (podobnie jak inne społeczności UE) nie chce GMO.
"...Znane mi badania opinii na reprezentatywnych próbach dla ludności Polski wykazały, że na pytania:
Czy dokonał(a)by Pan/i zakupu mięsa, jaj lub produktów mlecznych, wiedząc, że  do ich wytworzenia użyto paszy zawierającej składniki modyfikowane genetycznie (GMO)? 48% respondentów odpowiedziało  Zdecydowanie nie, a 31% Raczej nie. Czyli 79% Polek i Polaków była na NIE wobec pasz z GMO (badanie PBS we wrześniu  2005 r.)..." - mówi dr Jacek J. Nowak, em. prof. SW, niezależny ekspert, który uczestniczył w posiedzeniu Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi 19 maja.

TO SKANDAL! NOWA PROPOZYCJA USTAWY O GMO TO WYRAŹNY GEST POPARCIA DLA KORPORACJI KOSZTEM ZDROWIA, NIEZALEŻNOŚCI I WOLNOŚCI POLAKÓW. MÓWIMY DOSYĆ! NIE MA NA TO POZWOLENIA OD WYBORCÓW!

DODATKOWE INFORMACJE:

GMO - NOWA ODSŁONA PIS:
ROK 2012:
''...PiS i SP zgłosiły wniosek o odrzucenie poselskiego (chodzi o posłów PO) projektu nowelizacji ustawy o paszach. Zakłada on wydłużenie okresu, w którym nie obowiązuje zakaz stosowania pasz GMO w żywieniu zwierząt, do 1 stycznia 2017 r., czyli o kolejne cztery lata... http://www.portalspozywczy.pl/zboza/wiadomosci/pis-i-sp-zglosily-wniosek-o-odrzucenie-projektu-noweli-ustawy-o-paszach,72128.html

ROK 2016 Nowy  projekt ustawy (projekt rządu PIS!!!) o paszach wnosi tylko jedna zmianę - przesuwa na dzień 1 stycznia 2021 r. termin wejścia w życie zakazu stosowania pasz GMO, czyli o kolejne 4 lata!

iTV Sejm - transmisje - Komisja Rolnictwa i Rozwoju Wsi 19 maja 2016

Propozycja ustawy:

Info o tzw. konsultacjach społecznych:

W piątek doręczam podpisy. Zbierzemy 60 tys.?

w najbliższy piątek, czyli 27 maja br., spotkam osobiście przewodniczącego KEP ks. abpa Stanisława Gądeckiego, aby przekazać mu ponad 51 tys. imion i nazwisk osób, jakie podpisały się pod petycją solidarności z prezydium KEP w związku z komunikatem, w którym księża biskupi wzywali do podjęcia działań zmierzających do pełnej ochrony życia człowieka w naszym kraju. Dziękuję Państwu serdecznie za podpisy!
Chciałabym poprosić Państwa o wysłanie infomacji o tej petycji przyjaciołom, znajomym, rodzinie. Może uda nam się zebrać nawet 60 tys. podpisów? Wystarczy przekazać poniższą wiadomość dalej, a link do petycji wstawić na portale społecznościowe. Można się dopisywać do piątku do godz. 8.00 rano.
Serdecznie dziękuję i pozdrawiam,
Magdalena Korzekwa-Kaliszuk

P.S. Link do petycji:

Rząd negocjuje naszą suwerenność z Komisją Europejską?

W czwartek przegłosowano w polskim parlamencie uchwałę ws. suwerenności Polski. Opozycja totalna, histeryczna była oczywiście przeciw, gdyż de facto opowiadają się za podległością naszego kraju wobec Brukseli. Wymownym tego świadectwem było podarcie uchwały przez posłankę Pomaskę (z PO) ale także i codzienne wyrażane stanowiska.

Wiele osób liczyło, że PIS będzie bronić naszych interesów. Owszem nie jest tak wiernopoddańczy wobec eurokracji jak PO-PSL, jednak rząd PIS wykazuje wciąż brak właściwej stanowczości wobec Komisji Europejskiej. Jak pisała Rzeczpospolita i jak potwierdzają teraz fakty, rząd prowadzi dialog czyli faktyczne negocjacje z Komisją nt. sprawy Trybunału Konstytucyjnego. Potwierdzają to obie strony. Jak powiedział rzecznik KE Margaritis Schinas cały czas trwają konstruktywne rozmowy z polskimi władzami... Mamy nadzieję, że znajdziemy rozwiązanie. Minister Waszczykowski z kolei przyznał, że prowadzone były rozmowy na poziomie eksperckim i roboczym, był w nie zaangażowany minister Konrad Szymański. Jak stwierdził minister - Nas interesuje dialog, perspektywa wyjaśnienia sprawy i doprowadzenia do szczęśliwego końca. Jeżeli ten dialog się toczy, to jesteśmy zadowoleni. Dziś do Warszawy z panią premier przyjeżdża wiceprzewodniczący KE Franz Timmermans.

W sprawie już nie chodzi o spór ws. Trybunału Konstytucyjnego, choć z pozoru tak to może wyglądać. On jest jedynie symbolem, egzemplifikacją ważniejszego problemu - zakresu naszej suwerenności w relacjach z instytucjami europejskimi. Jeżeli wewnętrzną sprawę (niezależnie jak kontrowersyjną) uzgadniamy z Komisją Europejską i na dodatek rząd ugnie się pod presją z jej strony, oznacza to że już zrezygnowaliśmy z naszej niepodległości. Następnym krokiem może być bowiem np. narzucenie nam islamskich imigrantów lub kar za ich nie przyjęcie. Kapitulacja, nawet warunkowa, ubrana w lepsze szaty, dla Polski będzie miała negatywne skutki.