11 sierpnia 2025

Życie Stolicy: Spółka wiceministra beneficjentem KPO?

Nie tylko bycie członkiem rodziny rządzącego polityka umożliwia otrzymanie pieniędzy z KPO,  ale wręcz bycie ministrem.

 

Prawie 900 tys. złotych z KPO dla spółki Ziemiar

Z KPO – na sektor modernizacji rolnictwa – 891,738.50 zł popłynęło na przedsięwzięcie CENTRUM PRZECHOWALNICZO-DYSTRYBUCYJNE PRODUKTÓW ROLNO-SPOŻYWCZYCH W SZWARCENOWIE. Beneficjentem jest Przedsiębiorstwo Produkcyjno-Usługowo Handlowe ZIEMAR Sp. z o. o. Spółka jest własnością Krystyny i Zbigniewa Ziejewskiego. Prezesem zarządu jest Zbigniew Ziejewski.

To polityk, poseł Polskiego Stronnictwa Ludowego, który od grudnia 2023 roku do marca 2025 roku był wiceministrem aktywów państwowych, nadzorujących spółki rolne w tym resorcie m.in. Krajową Grupę Spożywczą i poprzez KGS – Elewarr i PHMZ.

 

Dziwny sponsoring?

 Zbigniew Ziejewski, to także bohater „afer” o których pisały media.

Na początku roku wychodzi fakt, iż Krajowa Grupa Spożywcza i Pomorsko Mazurska Hodowla Ziemniaka sp. z o.o. zostały sponsorami mało znanego III-ligowego klubu GKS Wikielec (znany w przeszłości z powiązań z konkurencyjnym w zakresie nasiennictwa – Rolimpexem) i równocześnie rezygnuje ze sponsorowania KZ Pomezania z Malborka, czyli miejscowości w której KGS i Elewarr mają swoje oddziały. Jak się okazuje, GKS Wikielec kojarzony jest z wiceministrem aktywów państwowych Zbigniewem Ziejewkim, nadzorującym KGS. Listopad 2020 roku Sponsorem GKS Wikielec zostaje spółka Ziemiar. Udziałowcem i prezesem spółki Ziemiar jest poseł PSL Zbigniew Ziejewski. Przypadek?

 

Gl6iPf WYAANRkWZbigniew Ziejewski z wyrokami i konfliktem interesów

W marcu Wirtualna Polska ujawniła, że polityk PSL Zbigniew Ziejewski zasiada w rządzie pomimo że ma na koncie kilka wyroków, w tym ws, fikcyjnych faktur. Wiceministrowi aktywów państwowych podlega w pewnych obszarach KOWR, z którym bezpośrednio Ziejewski prowadzi spory sądowe i jest w oczywistym konflikcie interesów (m.in. sprawy zdewastowania ponad 10 hektarów ziemi wiosną 2019 r., bezumownego korzystania ziemi od KOWR). Po ujawnieniu afery wiceminister Ziejewski zrezygnował z funkcji.

 

Minister prezes?

Sprawdziliśmy w PRS (Portal rejestrów sądowych). Otóż nie znaleźliśmy żadnej wzmianki, by Zbigniew Ziejewski choćby na okres ministrowania zrezygnował z funkcji prezesa PPUH Ziemiar. Jedynie na początku stycznia 2024 roku do Sądu Rejestrowego wpłynął wniosek ws. wpisu rozdzielenia majątkowego udziałów pomiędzy żoną i mężem (po ok. połowie).

Także wyciąg pełny KRS nie wskazuje, by od 2004 roku Zbigniew Ziejewski choć na chwilę przestał być prezesem.  A zatem pełnił równocześnie funkcję wiceministra aktywów państwowych i prezesa PPUH Ziemiar.

Ocena wniosków KPO następowała w roku 2024 tj. gdy prezes Ziejewski był także wiceministrem.

I teraz okazuje się, że jego spółka,  została beneficjentem KPO.

5 sierpnia 2025

ozmawiałam z uczestniczką powstania, ale... nie o powstaniu

 piszę dziś do Pana poruszona rozmową z jedną najstarszych żyjących uczestniczek Powstania Warszawskiego – Katarzyną Rabińską-Nowakowską pseud. „Kasia”. Pani Katarzyna ma dziś 101 lat – zawsze uważałam, że rady kogoś, kto przeżył ponad stulecie, są na wagę złota. Tak było i tym razem.

Powstańcze losy pani Katarzyny są mi znane od wielu lat. Tym razem jednak rozmowa zeszła na inny tor.

Zanim jednak o niej opowiem, pozwolę sobie pokrótce nakreślić Panu bardzo ciekawy życiorys pani Katarzyny.

„Nigdy nie żałowałam tej nogi”

81 lat temu, gdy Warszawa stanęła do walki, pani Kasia miała zaledwie 20 lat. Służyła na terenie Politechniki Warszawskiej w Zgrupowaniu Pancernym „Golski”.

Jej przygoda z konspiracją zaczęła się od przyjaźni starszej siostry z chłopakami z liceum Batorego. Podczas okupacji w domu państwa Rabińskich bywali m.in. legendarni bohaterowie „Kamieni na szaniec” – Jan Bytnar „Rudy”, Tadeusz Zawadzki „Zośka”, Alek Dawidowski „Alek”. Przysięgę złożyła w 1943 roku w konspiracyjnym mieszkaniu przy Złotej, po czym była szkolona najpierw na łączniczkę, potem na sanitariuszkę.

powstaniu teren Politechniki, której bronił pluton pani Kasi, niemal od razu znalazł się w ogniu walk. Trzeciego dnia pani Katarzyna została ciężko ranna.

Czołgałyśmy się z innymi sanitariuszkami do rannego „Perełki” i wtedy dostałam kulą dum-dum w stopę. Niemcy nie strzelali do nas z pocisków, które mogły przejść na wylot, tylko specjalnie ścinali czubki, by kula rozrywała ciało – wspominała w wywiadach.

Chirurg w szpitalu przy Lwowskiej zdecydował o amputacji. - Najpierw starali się amputować mi nogę na wysokości łydki laubzegą, dokończyli zwykłą piłą do drewna. Ból był nie do zniesienia.

I dodaje: Nigdy nie żałowałam tej nogi.

Niemcom nie udało się wyeliminować jej z powstania – nie mogła oczywiście służyć rannym bezpośrednią pomocą, więc robiła opatrunki, zajmowała się sprawami administracyjnymi.

Po powstaniu płonącą Warszawę opuściła w jednym z ostatnich transportów – 15 października 1944 r. Trafiła do obozu jenieckiego w Zeithain. Po wojnie wyszła za mąż i zamieszkała najpierw w leśniczówce w Słupcy, a potem w Płocku.

Nie będzie Polski, jak nie będzie dzieci...

Polska, w której... nie rodzą się dzieci

W kwietniu tego roku Pani Kasia obchodziła 101. urodziny. Ma fenomenalną pamięć, przedwojenną klasę, życzliwość.

Jednak tym razem nie rozmawiałyśmy o powstaniu. Ale o Polsce dziś – Polsce, w której nie rodzą się dzieci.

Pani Kasia urodziła troje dzieci – dwóch synów i córkę. Gdy mówiła o macierzyństwie, małżeństwie, rodzinie, jej słowa brzmiały mocno i... tak prosto!

– Po to jest małżeństwo, by były dzieci – mówiła mi. – Kiedyś wszyscy mieli wiele dzieci i były to szczęśliwe rodziny, których nie gubił materializm czy wygoda. Rodzeństwo wychowywało się wspólnie, dzieci się kochały.

Dlaczego zatem dziś tak wzbraniamy się przed powiększeniem rodziny? – Myślę, że z egoizmu – padła krótka odpowiedź. – Wychować dziecko to ciężka praca, choć i wielka radość.

Mamy wszystko, tylko dzieci nie ma...

Długo myślałam o jej słowach. Sytuacja demograficzna Polski jest dziś najgorsza od powojennych czasów – tak źle jak dziś nie było od 1945 roku.

Stają mi przed oczami tysiące matek, które w niepewnych czasach powojennej zawieruchy, złych, wrogich czasów, nie mając słoiczków, pampersów i kaftaników otwierały się na życie. Coraz bardziej i bardziej, aż do kolejnych wyżów demograficznych.

Ogarnęła mnie tęsknota za tym prostym, jasnym podejściem: rodziny mają dzieci i tyle. Dlaczego pozwoliliśmy na to, by proste sprawy tak bardzo się skomplikowały?!

A na koniec tej krótkiej rozmowy padły słowa, które poruszyły mnie najbardziej. – Nie będzie Polski, jak nie będzie dzieci. Dzieci to przyszłość narodu.

Jeszcze Polska nie zginęła...

Jeszcze Polska nie zginęła, kiedy my żyjemy – przypomniało mi się natychmiast. Śpiewaliśmy hymn 1 sierpnia, by oddać hołd powstańcom. I miałoby nie być tej Polski? Tej, za którą pokolenia przed nami wylały takie morze krwi? Józef Wybicki musi się w grobie przewracać!

Dlatego bardzo Pana proszę — uczyńmy zobowiązanie wobec żyjącej jeszcze garstki powstańców, że zrobimy wszystko, by Polska nie zginęła! Byśmy nie dali się pokonać wygodzie, lękom, presji! Że będziemy walczyć o to, by w Polsce rodziły się dzieci, a rodziny były silne i zdrowe!

Jesteśmy im to winni, by nie zmarnować tego trudu sprzed 81 lat!

Z wyrazami szacunku

Małgorzata Szczepkowska - Wiceprezes Konfederacji Kobiet RP

 

P.S. Nie będzie Polski, jak nie będzie dzieci - te proste słowa padły podczas mojej rozmowy z jedną z ostatnich żyjących uczestniczek powstania warszawskiego – Katarzyną Rabińską-Nowakowską pseud. „Kasia”. W ustach pani Kasi - 101-letniego żołnierza Armii Krajowej, która w powstaniu straciła nogę, a także matki trojga dzieci, zabrzmiały nie tylko jak przejmujące ostrzeżenie, ale i zobowiązanie. Bo... jeszcze Polska nie zginęła, kiedy my żyjemy . Dlatego proszę Pana - dla nich, dla uczczenia ich trudu sprzed 81 lat, zróbmy wszystko, by Polska nie zginęła z tak bezsensownego powodu jak wybór bezdzietności!

1 sierpnia 2025

Nowa kancelaria adwokacka Grodzisk Mazowiecki

Nowa kancelaria adwokacka w Grodzisku Mazowieckim. Kompleksowe usługi prawne dla osób fizycznych i osób prawnych z zakresu prawa administracyjnego, cywilnego, stowarzyszeń i fundacji, ochrony środowiska, prawa pracy i ubezpieczeń społecznych. Niezbędne jest wcześniejsze umówienie się na spotkanie drogą telefoniczną lub via e-mail.


KANCELARIA ADWOKACKA DR PAULINA CIESIELSKA

ul. J. Montwiłła 18c, 05-825 Grodzisk Mazowiecki

tel. 504-213-076

e-mail: kancelaria@adwokatpciesielska.pl

https://www.adwokatpciesielska.pl/