19 kwietnia 2025
17 kwietnia 2025
Wiek emerytalny 55 lat dla represjonowanych w PRL? Jest petycja w Senacie
25 marca 2025 roku do Senatu wpłynęła petycja przygotowana przez Stowarzyszenie „Polskie Euro 2012”, w której autorzy apelują o wprowadzenie nowego przepisu do ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Chodzi o dodanie artykułu 50h, który umożliwiałby przejście na emeryturę w wieku 55 lat osobom, które:
- były represjonowane z powodów politycznych w czasach PRL,
- lub działały na rzecz niepodległości Polski,
- i mają co najmniej 35 lat stażu składkowego i nieskładkowego.
To rozwiązanie miałoby objąć osoby, których aktywność opozycyjna często wiązała się z więzieniem, zwolnieniami z pracy, brakiem dostępu do leczenia czy wykluczeniem społecznym.
Zgodnie z treścią petycji, osoby ubiegające się o takie świadczenie musiałyby dodatkowo:
- nie przystąpić do otwartego funduszu emerytalnego (OFE), lub
- złożyć wniosek o przekazanie środków z OFE do budżetu państwa.
Ten wymóg ma zapewnić, że system emerytalny pozostanie zrównoważony, a nowy przepis nie będzie stanowił nadmiernego obciążenia finansowego dla państwa.
W uzasadnieniu petycji autorzy wskazali także w ich propozycji warunki są znacznie bardziej restrykcyjne niż w przypadku zawodowych tancerzy (kobietom po 40. roku życia, a mężczyznom po 45., przy minimalnym stażu pracy wynoszącym 20 lat) - wymagają bowiem wyższego wieku emerytalnego (55 lat) oraz dłuższego stażu pracy (35 lat). Podkreślają przy tym, że represje polityczne również wiązały się z poważnymi konsekwencjami zdrowotnymi, które do dziś ograniczają możliwości zawodowe tych osób.
Wbrew obawom niektórych, że projekt mógłby nadwyrężyć budżet, autorzy petycji uspokajają:
„Ustawa nie będzie dotyczyć szerokiego grona osób, albowiem znaczna część osób nie żyje albo uzyskała już uprawnienie emerytalne. Będzie zatem obejmować co najwyżej działaczy i represjonowanych z 11 roczników z przełomu lat 60. i 70., a zatem skutki finansowe dla budżetu państwa będą znikome” - podkreśla Stowarzyszenie "Polskie Euro 2012".
Projekt jest zatem raczej symbolem sprawiedliwości i pamięci, niż zmianą systemową o dużej skali. W czasach PRL wiele osób odważnie stawało przeciwko reżimowi, walcząc o wolność słowa, demokrację i suwerenność Polski. Byli bici, więzieni, zwalniani z pracy, zmuszani do emigracji lub objęci dożywotnią inwigilacją. Dziś wiele z tych osób żyje w trudnych warunkach, niekiedy w samotności i zmagając się z poważnymi problemami zdrowotnymi.
Ustawodawca uznał wprawdzie okresy represji za „ubezpieczeniowe”, co pozwalało wliczyć je do stażu pracy, ale jak wskazują autorzy petycji – nikt nie wziął pod uwagę długofalowych skutków zdrowotnych tej działalności. Działalność opozycyjna, choć bohaterska, często odbijała się na zdrowiu fizycznym i psychicznym.
3 kwietnia 2025 r. petycja została przekazana do Komisji Petycji Senatu, która ma zbadać jej zasadność i przygotować rekomendację dla dalszych prac legislacyjnych. Choć zmiana dotyczyłaby niewielkiej grupy osób, jej znaczenie symboliczne jest ogromne. Może być to nie tylko forma uznania dla walki o wolną Polskę, ale również realna pomoc dla tych, którzy zapłacili za swoją odwagę zdrowiem i życiem zawodowym.
źródło: INFOR
ORDO IURIS: Dlaczego policja prawdę o brutalnej pacyfikacji rolniczych protestów?
Prawnicy Ordo Iuris ruszyli do pomocy ofiarom. Szczególnie poruszająca była historia Pana Andrzeja – 65-letniego, schorowanego rolnika z Dolnego Śląska, którego próbowano skazać w trybie przyspieszonym za rzekome rzucenie w nogi policjantów... jajkami. Mężczyzna został brutalnie zatrzymany i przewieziony na komendę, gdzie spędził wiele godzin.
Dzięki naszej szybkiej interwencji, Pan Andrzej nie został skazany w szybkim procesie przeznaczonym dla czynów chuligańskich. Normalne postępowanie trwało rok i miało się zakończyć w ubiegłym tygodniu. Do wydania wyroku jednak nie doszło, bo policja (mimo kilkukrotnych wezwań sądu!)... nadal nie przekazała nagrań, mających dokumentować rzekome przestępstwo mężczyzny. To już piąta rozprawa, a trzecia, na której sąd bezskutecznie domagał się od organów ścigania nagrań z interwencji.
Co ukrywa Policja? Dlaczego służbom tak bardzo zależy na niedostarczeniu tych nagrań? Tego dziś nie wiemy, ale zapewniam Pana, że będziemy do końca walczyć o prawdę i sprawiedliwość.
Do sprawiedliwego końca doprowadziliśmy już sprawę młodego rolnika z Wielkopolski. 22-letni Pan Fabian również został zatrzymany podczas rolniczych protestów. Postawiono mu zarzut „brania czynnego udziału w zbiegowisku, w ten sposób, że przemieszczał się wraz z tłumem”. Podobnie jak Pan Andrzej – Pan Fabian miał zostać skazany w trybie przyspieszonym. Stanęliśmy w jego obronie, domagając się przeprowadzenia rzetelnego procesu. Służby, które pierwotnie twierdziły, że w nagraniach wideo są materiały potwierdzające agresywne zachowanie Pana Fabiana... po trzech miesiącach od zdarzenia przyznały w końcu, że młody mężczyzna „zachowywał się spokojnie” i „nie był agresywny”.
Bez naszych prawników i bez zaangażowania naszych Przyjaciół i Darczyńców życie takich ludzi zostałoby naznaczone skazaniem za przestępstwo chuligańskie – wygrałoby kłamstwo szerzone przez państwowe służby.
Liczę na to, że wkrótce dobrze skończy się sprawa Pana Andrzeja. Na ostatniej rozprawie sąd zdecydował o przekazaniu akt prokuratorowi, domagając się uzupełnienia materiału dowodowego o nagrania z interwencji policji. Jeśli prokuratura tego nie zrobi, sąd ma obowiązek rozstrzygnąć na korzyść oskarżonego wątpliwości wynikające z nieprzeprowadzenia tych dowodów. Wówczas 65-letni Pan Andrzej może zostać w końcu oczyszczony ze wszystkich zarzutów. Bez wsparcia prawników Ordo Iuris mógłby być już od ponad roku osobą skazaną za rzekomą napaść na funkcjonariuszy policji...
Media opisywały niedawno historię 25-letniego rolnika z Nakła nad Notecią, który po aresztowaniu przez policję za udział w proteście przed Sejmem załamał się i popełnił samobójstwo. Według jego rodziny ogromny wpływ na jego tragedię miała gehenna, którą przeżył w areszcie, gdzie próbowano mu wmówić, że jest przestępcą...
Prawnicy Ordo Iuris udzielają niezbędnego wsparcia wszystkim rolnikom, którzy zgłosili się do nas z prośbą o pomoc, a którzy głośno sprzeciwiają się przepisom Zielonego Ładu bijącym nie tylko w interesy rolników, ale każdej z naszych rodzin.
W ubiegłym tygodniu broniliśmy przed sądem rolnika, który podczas protestu przed Kancelarią Prezesa Rady Ministrów został zaatakowany od tyłu przez funkcjonariusza Służby Obrony Państwa. Rolnik został oskarżony o „naruszenie nietykalności cielesnej funkcjonariusza SOP”. Na razie naszą argumentację podzielił Sąd Rejonowy, uznając policyjne zatrzymanie za niesłuszne.
Co więcej, pierwotnie zarzucono mu przestępstwo zanieczyszczenia środowiska, za które mogłaby grozić mu kara nawet 8 lat pozbawienia wolności. Ostatecznie postępowanie to zostało umorzone, a prokurator potwierdził, że rolnik nie popełnił żadnego przestępstwa.
Na tym sprawa jednak się nie zakończyła, ponieważ Policja skierowała do sądu wniosek o ukaranie rolnika, zarzucając mu wykroczenie, polegające na zanieczyszczeniu drogi i spowodowaniu utrudnień w ruchu. Aktualnie walczymy o uniewinnienie mężczyzny od tych zarzutów.
Z kolei w lutym odnieśliśmy sukces w sprawie trójki rolników, którzy protestowali w kwietniu 2024 roku w Wartkowicach przeciwko rozwiązaniu tego samego dnia protestu rolników w pobliżu przejścia granicznego w Dorohusku. Policjanci usiłowali utrudniać przebieg zgromadzenia oraz skierowali do sądu wnioski o ukaranie losowo wybranych osób. Jedną z nich był rolnik, który w ogóle nie uczestniczył w proteście, a jedynie wracał drogą z prac polowych i zatrzymał się, aby zapytać policjantów o powód utrudnień w ruchu drogowym!
Sąd Rejonowy w Łasku uznał słuszność argumentów prawników Ordo Iuris i uniewinnił troje obwinionych, uznając, że wolność zgromadzeń może być realizowana poprzez protest spontaniczny, a rozwiązanie protestu rolników w Dorohusku było istotnym dla tej grupy społecznej zdarzeniem, z którym mogli się nie zgadzać.
Zwycięstwo odnieśliśmy także, broniąc uczestników rolniczego protestu zorganizowanego na Dolnym Śląsku w marcu 2024 roku. Policja, która została powiadomiona o demonstracji oraz informowała, że tego dnia rolnicy planują protest, legitymowała jego uczestników, karała ich mandatami i skierowała do sądu wnioski o ukaranie kilkunastu uczestników manifestacji. Włączyliśmy się do sprawy broniąc 10 z nich. Po kilku miesiącach, Sąd Rejonowy w Trzebnicy umorzył wszystkie wszczęte przez policję postępowanie, stając po stronie wolności zgromadzeń.
Wszystkie te zwycięstwa potwierdzają to, o czym o czym od początku mówimy – działania policji wobec rolniczych protestów były bezprawiem wykonywanym na polityczne zlecenie.
Prawnicy Ordo Iuris pracują obecnie nad aktualizacją naszego raportu o praworządności, w której zwrócimy uwagę na zmianę stosunku policji do protestów rolniczych, do której doszło na przełomie lutego i marca 2024 roku. Do tamtej pory policja prezentowała wobec rolniczych protestów podejście oparte o współpracę i próbę porozumienia z protestującymi, które nagle radykalnie zmieniło się na podejście charakteryzujące się utrudnianiem prowadzenia pokojowych zgromadzeń i prowadzeniem wobec protestujących postępowań mandatowych i spraw o wykroczenia. Taka zmiana spowodowała ingerencję w prawo do wolności zgromadzeń potwierdzone w Konstytucji RP oraz szeregu aktów prawa międzynarodowego.
Jerzy Kwaśniewski - Prezes Instytutu na rzecz Kultury Prawnej "Ordo Iuris"

.jpg)