2 stycznia 2025

KGS: Konkurs na prezesa i członków zarządu rozciągnięty do końca lutego

30 grudnia ukazały się ogłoszenia konkursowe Rady Nadzorczej KGS na prezesa zarządu i na członków zarządu odpowiedzialnych za:

  • obszar ekonomiczno-finansowy
  • handel i marketing
  • obszar korporacyjny
  • produkcyjno-inwestycyjny i surowcowy

Szósty członek zarządu Krajowej Grupy Spożywczej został wcześniej wybrany przez pracowników (https://zyciestolicy.com.pl/kgs-tomasz-olenderek-wygral-wybory/)

Należy zauważyć, iż doszło do niektórych korekt w zakresie obszarów odpowiedzialności członków zarządu. Także w ogłoszeniach pojawiły się nowe wymogi w stosunku do poprzednich konkursów np. złożenia:

- informacji o niekaralności kandydata wydaną przez Krajowy Rejestr Karny opatrzoną datą nie wcześniejszą niż miesiąc przed dniem złożenia zgłoszenia kandydata w postępowaniu kwalifikacyjnym (choć w naszej ocenie wystarczyłoby złożenie oświadczenia o niekaralności),

- dot. pełnienia funkcji w jednostkach samorządu terytorialnego lub w spółkach z udziałem jednostek samorządu terytorialnego (w ramach transparentności), a także

- kopii poświadczenia bezpieczeństwa upoważniającego do dostępu do informacji niejawnych oznaczonych klauzulą co najmniej ,,poufne” wydanego przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego lub Służbę Kontrwywiadu Wojskowego, o którym mowa w art. 29 ust. 1 ustawy z dnia 5 sierpnia 2010 r. o ochronie informacji niejawnych (t.j. Dz.U. z 2024 r. poz. 632 ze zm.), dalej jako „u.o.i.n.” oraz kopię zaświadczenia stwierdzającego odbycie szkolenia w zakresie ochrony informacji niejawnych, o którym mowa w art. 20 ust. 1 u.o.i.n. lub zgodę na przeprowadzenie wobec kandydata poszerzonego postępowania sprawdzającego w celu uzyskania poświadczenia bezpieczeństwa upoważniającego do dostępu do informacji niejawnych oznaczonych klauzulą ,,poufne” (oni naprawdę coś takiego zawarli!!!). https://www.kgssa.pl/plik,5745,ogloszenie.pdf

Wśród wymogów znalazł się także wymóg złożenia Ministrowi Aktywów Państwowych oświadczenia lustracyjnego lub informacji o uprzednim złożeniu oświadczenia lustracyjnego dla kandydatów urodzonych przed dniem 1 sierpnia 1972 r.  Jednak nie wiadomo jak ten wymóg będzie w rzeczywistości egzekwowany, skoro np. do rady nadzorczej Elewarr (spółki zależnej od KGS) został powołany z ramienia Skarbu Państwa pan Bogdan Cichucki ur. 1965, (https://zyciestolicy.com.pl/elewarr-pustki-strata-nowy-czlonek-rady/), czyli podlega obowiązkowi lustracyjnemu, a w systemie informacji o złożeniu oświadczenia lustracyjnego IPN - wciąż brak jakiekolwiek wzmianki w tym zakresie.

Zgłoszenia kancelaria ogólna KGS przyjmuje do 10 lutego, a rozmowy kwalifikacyjne mają nastąpić do 28 lutego 2025 roku. Rozmowy zostaną przeprowadzone w Biurze Spółki w Warszawie, przy Al. Jana Pawła II 12 lub w Biurze Spółki w Toruniu, przy ul. Polnej 66.

Nie sposób nie zadać przy tym kilku pytań:

Czemu aż takie rozciągnięcie w czasie?

Czy konkursy są jedynie pro-forma, dla pozoru pod przyszłych nominatów (jak to często w naszym kraju bywa)?

W ogłoszeniach na stanowisko prezesa i członków zarządu KGS czytamy:  Preferowani będą kandydaci posiadający:
a) doświadczenie na stanowisku wyższego szczebla kierowniczego, w tym w organach spółek, w szczególności w pełnieniu funkcji członka zarządu,
b) doświadczenie w kierowaniu zespołami ludzkimi,
c) doświadczenie we wdrażaniu strategii, zarządzaniu i kierowaniu złożonymi projektami i organizacjami,
d) doświadczenie w zakresie doradztwa biznesowego i negocjacji oraz zarządzania ryzykiem,
e) znajomość języka obcego.
Dodatkowym atutem będzie: dyplom MBA, tytuł doktora lub ukończone studia podyplomowe w zakresie zarządzania, ekonomii. 

Na razie to nie razi. Dodatkowo w przypadku prezesa zażądano;

znajomość języka obcego powinna zostać udokumentowana dyplomem ukończenia studiów filologicznych lub nauczycielskiego kolegium języków obcych lub świadectwem ukończenia szkoły z językiem obcym wykładowym za granicą lub dokumentem poświadczającym znajomość języka obcego na poziomie biegłości B2 zgodnie z Europejskim Systemem Opisu Kształcenia Językowego Rady Europy. 

Tak na marginesie - czy przykładowo świadectwo Ministerstwa Handlu Zagranicznego z czasów PRL poświadczające znajomość języka (a były w tamtych czasach wysoko oceniane) będzie zatem uwzględniane czy tez nie?

W obszarze korporacyjnym dodatkowym atutem będzie dyplom w zakresie prawa zamiast ekonomii.

Uwzględniając także dyskusje jakie miały miejsce w radzie nadzorczej nt. zakresów odpowiedzialności, oraz w świetle niektórych dodatkowych wymogów np. na prezesa, można podejrzewać, że ogłoszenia już szykowano pod określone osoby. A może jesteśmy przesadnie podejrzliwi?

A zatem dodatkowe pytanie: Kto w rzeczywistości będzie decydować o wyborze prezesa i członków zarządu KGS?

Skoro jak czytamy w ogłoszeniu:

Rada Nadzorcza zastrzega sobie możliwość skorzystania w toku postępowania kwalifikacyjnego z usług niezależnego doradcy personalnego w celu dokonania oceny kandydata według kryteriów obejmujących dopasowanie doświadczenia, profilu kompetencyjnego i predyspozycji osobowościowych do aplikowanego stanowiska.

A ponadto

Rada Nadzorcza zastrzega sobie możliwość, wystąpienia z wnioskiem do Rady do spraw spółek z udziałem Skarbu Państwa i państwowych osób prawnych o wydanie opinii, o której mowa w art. 6 ustawy z dnia 16 grudnia 2016 roku o zasadach zarządzania mieniem państwowym (t.j. Dz.U. z 2024 r. poz. 125 ze zm.). W takim przypadku kandydat zobowiązany będzie do przedłożenia stosownych oświadczeń i dokumentów, o których mowa w art. 26 ww. ustawy, we wskazanym przez Radę Nadzorczą terminie.

A zatem można przypuszczać, że decyzje w sprawie będą prawdopodobnie zapadać (o ile już nie zapadły) poza radą nadzorczą. Wkrótce się okaże.

A tymczasem życzenia:

Pracownikom Krajowej Grupy Spożywczej SA, Elewarru i innych spółek zależnych, dla których jesteśmy ważnym źródłem informacji o KGS i spółkach zależnych, życzymy wszystkiego najlepszego w Nowym Roku 2025. Oby ten rok był pomyślniejszy od poprzedniego.



28 grudnia 2024

Życie Stolicy: Kończ waść, wstydu oszczędź

 Kończ waść, wstydu oszczędź - mówił Kmicic do Wołodyjowskiego w Potopie. Te słowa jednak może warto dedykować Prokuraturze Krajowej, która w sprawie Marcina Romanowskiego robi wiele, by ośmieszyć się. Przypomnijmy 19 grudnia na polecenie prokuratury krajowej doszło do przeszukania klasztoru dominikanów w Lublinie. Szukali Marcina Romanowskiego (https://zyciestolicy.com.pl/nalot-policji-na-klasztor-dominikanow-lublinie/)

Jak poinformował rzecznik prokuratury krajowej:

W dniu 18 grudnia 2024 r. do Prokuratury Krajowej wpłynęła informacja, iż poszukiwany Marcin Romanowski przebywa w Klasztorze Św. Stanisława OO. Dominikanów w Lublinie. Z informacji tej wynikało, iż podejrzany miał być widziany w tym klasztorze "w ubiegłą niedzielę". Informacja dotyczyła konkretnej celi, w której miał przebywać Marcin Romanowski, oraz zawierała opis zmian w jego wyglądzie.

Prokurator uznał, że powyższa informacja uzasadnia przypuszczenie (w rozumieniu art. 219 § 1 kpk), że Marcin Romanowski może znajdować się we wskazanych pomieszczeniach, dlatego też wydał postanowienie o zatrzymaniu podejrzanego i przeszukaniu pomieszczeń mieszkalnych i gospodarczych powyższego klasztoru.

W momencie wydania ww. postanowienia prokurator nie miał pewności co do miejsca przebywania podejrzanego, dlatego też kontynuował czynności poszukiwawcze. 

Przypomnijmy, było to już po otrzymaniu informacji z Komendy Głównej Policji, że Marcin Romanowski przebywa prawdopodobnie poza granicami kraju, po informacjach medialnych na ten temat, po wystąpieniu o Europejski Nakaz Aresztowania i do Interpolu o czerwoną notę.

Całe to działanie prokuratury, a właściwie głupotę, opisał Tomasz Terlikowski na wp.pl

I nie, to nie jest fejk. Oni naprawdę napisali, że w czwartek przeprowadzili przeszukanie, bo w środę, ktoś im powiedział, że w niedzielę w jednej z cel siedział przebrany Marcin Romanowski. I nikomu nie przyszło do głowy, żeby nie tylko sprawdzić konkordat, ale nawet, żeby zastanowić się, czy doniesienie to ma ręce i nogi.

Nikt nie zadał sobie pytania, jak można zobaczyć przebranego Romanowskiego (swoją drogą prokuratorzy chyba za bardzo naoglądali się memów) w celi, skoro ta objęta jest klauzurą (no, chyba że prokuratorów poinformował jakiś dominikanin) i nie mają do niej generalnie dostępu przypadkowi ludzie.

Nikt nie zastanawiał się też, jak osoba zgłaszająca miałaby się dowiedzieć o obecności Romanowskiego w klasztorze, skoro miał on się ukrywać w celi. Dominikanie - i to także mógłby sprawdzić prokurator - raczej nie słynęli i nie słyną ze wsparcia dla Suwerennej Polski, i naprawdę nie widać powodów, żeby to akurat u nich miał ukrywać się Romanowski.

I naprawdę nie trzeba mieć szczególnej wiedzy o Kościele i Polsce, żeby to ustalić. Nie jest też tajemnicą, że akurat ten zakon jest niezwykle demokratyczny, rozdyskutowany i że jest ostatnim miejscem, gdzie można się ukryć. Poseł Romanowski, jako człowiek dobrze osadzony w Kościele, doskonale o tym wiedział.

I jedno z dwojga: albo prokurator prowadzący tę sprawę specjalnie mądry nie jest i uwierzył w głupi żart (co powinno skłonić jego przełożonych do zdjęcia go z tej sprawy) albo prokuratura za idiotów ma obywateli, co powinno skłonić jej przełożony do zmiany składu i odpowiedzialnych. 

Opowieść o przebranym i ukrywającym się w celi Romanowskim i informacja, że prokuratura szukała go tam, gdy on był już na Węgrzech (i sam o tym informował), ośmiesza prokuraturę. Ba, pokazuje ją jako gang Olsena.

A zatem wołanie Kończ waść, wstydu oszczędź wydaje się jak najbardziej - zasadne.


za https://zyciestolicy.com.pl

Życie Stolicy: Nowelizacja ustawy o sporcie - skandaliczna

Nowelizacja ustawy o sporcie budzi wątpliwości konstytucyjne. Dlatego Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Andrzej Duda w dniu 23 grudnia 2024 r. skierował ją do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej.

Ta decyzja spotkała się z krytyką ministra sportu Sławomira Nitrasa i niektórych sportsmenek np. Moniki Pyrek Magdy Linette, Joanny Wołosz, Katarzyny Zillmann, itd (https://eurosport.tvn24.pl/wszystkie-sporty/slawomir-nitras-skomentowal-decyzje-prezydenta-andrzeja-dudy-dotyczaca-nowelizacji-ustawy-o-sporcie_sto20066096/story.shtml)

Ale czy w tej sprawie Andrzej Duda nie miał rzeczywiście racji? Przyjrzymy się argumentacji prezydenta:

Wątpliwości Prezydenta RP budzi dodana art. 1 pkt 3 zaskarżonej ustawy konstrukcja prawna zawarta w art. 9, która przewiduje powiększenie składów zarządów polskich związków sportowych o obligatoryjnych jego członków w postaci przedstawiciela lub przedstawicieli zawodników kadry narodowej w sporcie, w którym ten związek organizuje i prowadzi współzawodnictwo sportowe. Przy czym na każdych siedmiu członków zarządu polskiego związku sportowego wchodzi co najmniej jeden przedstawiciel zawodników kadry narodowej. Co istotne, wyboru przedstawiciela lub przedstawicieli do składu zarządu polskiego związku sportowego dokonują wyłącznie zawodnicy kadry narodowej, z pominięciem ogółu członków polskich związków sportowych, którzy tworząc walne zebranie członków albo walne zebranie delegatów są uprawnieni do wyboru członków zarządu polskiego związku sportowego.

Na tle kwestionowanej regulacji pojawia się istotna wątpliwość konstytucyjna, czy stopień ingerencji ustawodawcy w kształtowanie struktury organizacyjnej polskiego związku sportowego nie jest nadmierny i czy – nie negując potrzeby wprowadzenia „czynnika profesjonalnego” w strukturze władzy zarządzającej polskiego związku sportowego – nie można tego rezultatu osiągnąć w sposób mniej inwazyjny.

Ustawodawca arbitralnie wprowadzając sposób wyboru części składu zarządu polskiego związku sportowego może w ten sposób godzić w demokrację zrzeszeniową, nie pozwalając członkom polskiego związku sportowego na przyjęcie modelu najbardziej korzystnego w ich konkretnej sytuacji, a ponadto pozbawia ich jakiegokolwiek wpływu na wybór części składu zarządu, doprowadzając do ograniczenia autonomii decyzyjnej członków polskiego związku sportowego.

Ustawa o sporcie była pierwszym znaczącym aktem prawnym ograniczającym rolę państwa i administracji publicznej w sporcie i istotnym krokiem w kierunku akceptacji większej niż dotychczas autonomii organizacji sportowych. Kwestionowane regulacje zdają się ten kierunek ograniczać, budząc poważne wątpliwości co do pozostawania w zgodzie z zasadą wolności zrzeszania się określoną w art. 12 i art. 58 Konstytucji.

I w tym zakresie nie sposób nie zgodzić się z prezydentem Andrzejem Dudą. Tak daleko posunięta ingerencja w strukturę organizacyjną związków sportowych jest całkowicie sprzeczna z zasadami konstytucyjnymi i wolnością tworzenia stowarzyszeń, związków i innych organizacji. Już dzisiaj obowiązująca ustawa, w którym np. określa się kto może być członkiem zarządu związku sportowego, czy też że minister zatwierdza statut związku sportowego - są już nadmierne i sprzeczne z zasadą wolności tworzenia organizacji społecznych.

Ponadto wątpliwości Prezydenta RP budzi wprowadzana przez ustawę bezwarunkowa sankcja za niewypełnianie przez polski związek sportowy obowiązków posiadania składu zarządu i organu kontroli wewnętrznej o określonym, ustawowym parytecie płci oraz obligatoryjnego członka zarządu w osobie zawodnika kadry narodowej – w postaci niemożności uzyskania przez polski związek sportowy finansowania lub współfinansowania zadań ze środków budżetu państwa oraz z państwowych funduszy celowych, w tym uzyskania dofinansowania, o którym mowa w art. 29 ustawy o sporcie.

Prezydent RP podzielając opinię, że idea zrównoważonej płci w reprezentacji polskich związków sportowych jest słuszna i godna wsparcia, zauważa jednocześnie w uzasadnieniu wniosku, że jej wprowadzenie powinno się odbywać w sposób realny i elastyczny. Nie można przyjmować ex lege, że każde niewcielanie jej w życie wynika ze złej woli i musi automatycznie podlegać dotkliwej sankcji w postaci całkowitej niemożności uzyskania finansowania na działalność danego związku, co przewiduje zakwestionowane rozwiązanie. Środek (sankcja) w postaci nieudzielenia finansowania spowodować może wymierne, dolegliwe skutki.

Polski związek sportowy, w stosunku do którego zostanie zastosowany, może mieć realne problemy z funkcjonowaniem, łącznie z koniecznością zaprzestania działalności statutowej. Środki z budżetu państwa i państwowych funduszy celowych są niejednokrotnie najistotniejszym finansowaniem, w oparciu o które podmiot ten prowadzi swoją działalność. Ustawodawca wprowadzając określone środki (sankcje) nie może pomijać istnienia obiektywnych okoliczności, które uniemożliwiają polskiemu związkowi sportowemu wykonania nałożonych obowiązków. W ocenie zatem Prezydenta RP zakwestionowana instytucja z art. 9c ust. 1, z uwagi na sposób jej ujęcia, jest bardzo dotkliwa i nieproporcjonalna w stosunku do celów, których osiągniecie przewiduje ustawodawca, co zdaje się kolidować z wyprowadzaną z art. 2 Konstytucji zasadą proporcjonalności.

A po co to finansowanie (pochodzące z naszych podatków) często na zasadzie arbitralnej.

Przedmiotem zaskarżenia we wniosku Prezydenta RP jest również niezgodność przepisu regulującego instytucję wykazu polskich związków sportowych, o którym mowa w art. 9c ust. 2, z art. 2 Konstytucji i wywodzoną z niego zasadą jednoznaczności prawa.

Pełny wniosek do TK zamieszczono na stronie prezydenta - https://www.prezydent.pl/prawo/wnioski-do-tk/nowelizacja-ustawy-o-sporcie-skierowana-do-tk,95797

Dodatkowo ustawa proponowała m.in. tworzenie funkcja rzecznika (ds. przeciwdziałania przemocy i dyskryminacji) powoływanego przez ministra sportu, zastępców rzecznika i wyodrębnionej jednostki urzędu właściwego ds. kultury fizycznej. Kasa misiu, kasa ...

A zatem prezydent powinien był wręcz zawetować tą ustawę a nie kierować ją prewencyjnie do Trybunału Konstytucyjnego, co spowoduje jedynie jej opóźnienie i to najwyżej tylko w części (TK odniesie się tylko do zakwestionowanych przepisów). W przypadku wyboru Rafała Trzaskowskiego na prezydenta, jest niemal pewne że tą szkodliwą ustawę wycofa z TK i ją podpisze.

I powiem więcej, nie tylko ustawa nowelizująca w tym kształcie powinna zostać odrzucona, ale w ogóle ustawa o sporcie i urząd ministra sportu są całkowicie niepotrzebne.

Daniel Alain Korona

za https://zyciestolicy.com.pl