7 kwietnia 2019

Bezpłatna komunikacja miejska w Warszawie dla weteranów walki o niepodległość z okresu PRL?

11 kwietnia Rada Warszawy rozpatrzy petycję Stowarzyszenia Walczących o Niepodległość 1956-89 dot. przyznania bezpłatnych przejazdów za usługi przewozowe środkami lokalnego transportu zbiorowego w m.st. Warszawie dla weteranów walki o niepodległość z okresu PRL. Przedstawiony projekt uchwały Radzie Warszawy pozytywnie rozstrzyga petycję. Jak czytamy w uzasadnieniu projektu uchwały (druk 249):
          W petycji z dnia 15 października 2018 r. Stowarzyszenie Walczących o Niepodległość 1956-89 wnosi o przyznanie bezpłatnych przejazdów za usługi przewozowe środkami lokalnego transportu zbiorowego w m.st. Warszawie dla weteranów walki o niepodległość z okresu PRL. W petycji wskazano propozycję przyznania darmowych (zamiast dotychczasowej 50% ulgi) przejazdów komunikacją miejską osobom świadczącym pracę po 1956 r. na rzecz organizacji politycznych i związków zawodowych nielegalnych w rozumieniu przepisów obowiązujących do kwietnia 1989 r. oraz niewykonujących pracy w okresie przed dniem 31 lipca 1990 r. na skutek represji politycznych, oraz działaczom opozycji antykomunistycznej i osobom represjonowanym z powodów politycznych. Pismem z dnia 18 marca 2019 r. Zastępca Prezydenta m.st. Warszawy Robert Soszyński poinformował Radę m.st. Warszawy o woli uwzględnienia wniosku zawartego w petycji. Także Komisja Infrastruktury i Inwestycji Rady m.st. Warszawy na posiedzeniu w dniu 26 marca 2019 r. podjęła uchwałę rekomendującą uwzględnienie wniosku zawartego w petycji. Mając powyższe na uwadze postanowiono uwzględnić wniosek zawarty w petycji Stowarzyszenia Walczących o Niepodległość 1956-89. Realizację petycji będzie stanowił projekt uchwały Rady m.st. Warszawy zmieniającej uchwałę Nr XXXIII/828/2016 Rady m.st. Warszawy z dnia 25 sierpnia 2016 r. w sprawie ustalenia cen za usługi przewozowe środkami lokalnego transportu zbiorowego w m.st. Warszawie (Dz. Urz. Woj. Maz. poz. 7862, z późn. zm.) przedłożony Radzie m.st. Warszawy przez Prezydenta m.st. Warszawy.

Przypomnijmy, że w petycji Stowarzyszenie powoływało się na deklaracje kandydatów na prezydenta miasta: Patryka Jakiego i Rafała Trzaskowskiego. Obietnica najwyraźniej zostanie już zrealizowana, choć gwoli prawdy należy powiedzieć ze nie jest ona kosztowna, wszak gros działaczy opozycji z racji wieku już posiada darmowe lub ulgowe uprawnienia.

5 kwietnia 2019

Udziały w Elewatorze Sieradz na sprzedaż

Elewarr zaprasza do negocjacji w przedmiocie nabycia udziałów należących do Zapraszającego w spółce Elewator Sieradz spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Sieradzu, adres: ul. Elewatorowa 1, 98-200 Sieradz, wpisanej do Rejestru Przedsiębiorców prowadzonego przez Sąd Rejonowy dla Łodzi Śródmieście w Łodzi, XX Wydział Krajowego Rejestru Sądowego pod numerem KRS 0000128488, zwanej dalej „Spółką”. Elewarr posiada w Spółce 769 (słownie siedemset sześćdziesiąt dziewięć) udziałów o wartości nominalnej 500 zł ( słownie pięćset złotych) każdy, o łącznej wartości nominalnej 384.500 zł (słownie trzysta osiemdziesiąt cztery tysiące pięćset złotych) reprezentujących 26,73% kapitału zakładowego Spółki i uprawniających do wykonywania 26,73% ogólnej liczby głosów na zgromadzeniu wspólników Spółki. Wartość księgowa 1 Udziału wynosi ok. 791 zł (słownie siedemset dziewięćdziesiąt jeden złotych).

Jak dowiedzieliśmy się Elewarr przedłużył termin składania ofert do 7 maja br.

4 kwietnia 2019

Rezerwy strategiczne – czy faktycznie chronią dziś bezpieczeństwo Polski?

Kwestia rezerw strategicznych naszego kraju jest tematem rzadko poruszanym w mediach. Zgodnie z szerzej nieznaną Ustawą o rezerwach strategicznych z 29 października 2010 r. państwo polskie jest zobowiązane tworzyć takie rezerwy na wypadek szeregu różnych zdarzeń, wśród których wymienia się między innymi stan zagrożenia bezpieczeństwa i obronności państwa; wystąpienie klęski żywiołowej lub sytuacji kryzysowej , czy też zakłócenia w ciągłości dostaw służących funkcjonowaniu gospodarki i zaspokojeniu podstawowych potrzeb obywateli, ratowania ich życia i zdrowia. Katalog sytuacji w których można sięgnąć po rezerwy strategiczne jest dość rozbudowany i obejmuje także kwestie ewentualnych naruszeń bezpieczeństwa, porządku i zdrowia publicznego , a nawet potencjalną konieczność wypełnienia zobowiązań międzynarodowych naszego kraju.

Gromadzenie rezerw strategicznych może dotyczyć surowców, materiałów, urządzeń, maszyn, leków, produktów rolnych i rolno-spożywczych, żywności etc. , ale także m.in. konstrukcji składanych wiaduktów, mostów drogowych i kolejowych i innych elementów zaklasyfikowanych do  infrastruktury krytycznej. Operatorem odpowiedzialnym z ramienia państwa polskiego za utrzymywanie wyżej wymienionych rezerw jest Agencja Rezerw Materiałowych.

Tyle teorii. Jak ten system funkcjonuje w praktyce? Ano dość dziwnie. Laikowi wydawałoby się , że skoro chodzi o państwowe rezerwy strategiczne, ich składowanie jest skupione w ręku powiązanych ze sobą agend państwowych nadzorowanych przez rządową Agencję Rezerw Materiałowych. W praktyce, do państwa polskiego należy wyłącznie ten ostatni podmiot, który to nie posiada jakichkolwiek własnych możliwości przechowalniczych! Agencja Rezerw Materiałowych zajmuje się wyłącznie rozpisywaniem przetargów na utrzymywanie poszczególnych rezerw strategicznych. Są to postępowania o charakterze otwartym, do których może przystąpić każda firma.

W rezultacie, polskie rezerwy strategiczne utrzymywane są dziś głównie przez szereg podmiotów prywatnych. Wiele z nich stanowią spółki z dominującym udziałem kapitału zagranicznego , nie dające żadnej gwarancji tego, że w sytuacji kryzysowej zapewnią sprawną dystrybucję składowanych rezerw. Więcej, nie ma nawet pewności, czy operatorzy ci wówczas w ogóle będą w stanie utrzymać te rezerwy!  Formuła przetargowa sprzyja zbijaniu cen do nieracjonalnie niskich poziomów. Proces przechowywania dóbr dla państwa polskiego jest bowiem łakomym kąskiem dla podmiotów gospodarczych - nie wymaga angażowania procesów marketingu i sprzedaży, a jedynie zapewnienia bazy magazynowej, do tego z gwarantowaną i terminową płatnością. Z tego powodu, ceny na tym osobliwym rynku są bardzo niskie. Nikt nie kontroluje tego, jak ten fakt wpływa na faktyczne bezpieczeństwo państwa polskiego, choć już na pierwszy rzut oka sytuacja ta wydaje się bardzo niepokojąca. Agencja Rezerw Materiałowych jest rozliczana wyłącznie z utrzymywania wymaganych prawem stanów zapasów agencyjnych, co jest mierzone każdego roku procentowo w odniesieniu do „średniej arytmetycznej wyniku pomiaru mierników realizacji wartości bazowej” dla poszczególnych dóbr. I tak, dowiadujemy się, że np. realizacja strategicznych rezerw medycznych w roku 2016 wyniosła 99,6% (czyli dobrze…), a realizacja  strategicznych rezerw technicznych w postaci surowców i produktów naftowych 104,4 % (czyli wręcz rewelacyjnie, bo z przekroczeniem planu!). Niestety, rzeczywistość skrzeczy. Są to jedynie dane dotyczące stanów zakontraktowania przechowywania tych czy innych rezerw, słabo świadczące o faktycznym bezpieczeństwie rezerw strategicznych Polski.

Co należy zmienić aby uzyskać faktyczną ochronę państwa polskiego w obszarze rezerw?

Przede wszystkim, zerwać z praktyką oddawania przechowalnictwa  dóbr w prywatne, często zagraniczne ręce, co nie gwarantuje ich utrzymania ani dostępności w sytuacji kryzysowej. Nadal istnieją na rynku liczne spółki z udziałem skarbu państwa, dysponujące odpowiednim potencjałem do zapewnienia skutecznego procesu utrzymywania polskich rezerw strategicznych. Podmioty te mogą zapewnić właściwe standardy takich działań, a jednocześnie będąc kontrolowane przez państwo, nie są w stanie narzucić nieracjonalnie wysokich kosztów tych operacji. Jest kompletnie niezrozumiałe, dlaczego tak wrażliwy obszar bezpieczeństwa państwa jakim są rezerwy strategiczne oddaje się we władanie procesów (pseudo) wolnego rynku. W działaniach tych wyraźnie pobrzmiewa nuta doszczętnie dziś skompromitowanych neoliberalnych „recept” z pierwszej połowy lat 90-tych. Ich pokłosiem są „sukcesy” Agencji Rezerw Materiałowych w postaci tak drastycznego zaniżania cen na przetargach, że budzi to wręcz obawy o realność zakontraktowanych działań. A zatem, kolejnym niezbędnym krokiem do zapewnienia normalności całego procesu jest urealnienie cen, oczywiście w formie narzucenia ich przez państwo, to jest rządową Agencję Rezerw Materiałowych. Ceny te nie mogą się kształtować w drodze patologicznych procesów wyciskania pseudozysku na zaniżonych kosztach kontraktacji dla państwowego podmiotu.

Inną kwestią, wymagającą osobnego artykułu, jest wielkość utrzymywanych przez państwo polskie rezerw strategicznych i ich adekwatność do ewentualnych sytuacji zagrożenia i stanów nadzwyczajnych.