14 marca 2017

Wolność słowa zakazana na UJ i UWr

Jak informuje Pch24.pl - Amerykańska prawnik stająca w obronie życia nie będzie gościem Uniwersytetu Jagiellońskiego i Uniwersytetu Wrocławskiego. Kobieta poczęta w wyniku gwałtu swoim świadectwem dowodzi, że aborcja to straszna zbrodnia. Taki głos nie odpowiada jednak władzom państwowych uczelni. „Szanowni Państwo, wskutek protestów środowisk lewackich oraz działań zmierzających do ograniczania debaty akademickiej, powodowani troską o zapewnienie bezpieczeństwa uczestników spotkania, po konsultacjach z Władzami UJ, informujemy, że spotkanie z mec. Rebeccą Kiessling nie odbędzie się w murach naszej Almae Matris” – czytamy na facebookowym wydarzeniu krakowskiego spotkania z amerykańską działaczką pro-life. Informację podał organizator spotkania, Koło Naukowe Prawa Kanonicznego TBSP UJ.

„Jednocześnie informujemy, że spotkanie z mec. Kiessling odbędzie się 15 marca o godz. 18.30. na Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II (Budynek przy ul. Franciszkańskiej 1, sala 111). Gospodarzem spotkania będzie Katedra Bioetyki Wydziału Filozoficznego UPJPII” – dodają organizatorzy.

Odwołano ponadto spotkanie z Rebeccą Kiessling na Uniwersytecie Wrocławskim. Miało ono odbyć w czwartek, 16 marca.



Unijny absurd na polskich torach

Media, politycy, urzędnicy wmawiają że Polska na członkostwie w Unii Europejskie jest beneficjentem, wszak rzekomo otrzymujemy ponad 100 md Euro w ciagu 7 lat (przy składce ok. 40 mld Euro, ponadto wykorzystanie tych środków wymaga najpierw wkładów własnych w stopniu 1/4 do 1/3, a przy ich braku zaciąganiu kredytów, które kiedy trzeba będzie spłacić).

Jeszcze opłacalne, ale pod warunkiem że środki te wydatkowane są racjonalne, a z tym jest problem. Podstawą regułą w takich zasadach jest że środki niewykorzystane zgodnie z planem i harmonogramem muszą być zwrócone. Zatem nie ma możliwości przesunięcia środków. Zazwyczaj kończy się to wydawaniem w sposób bezmyślny np. na remonty rzeczy nie wymagających remontu lub budowy zbędnych obiektów.

Jak informuje Dziennik Gazeta Prawna - Spółka PKP Polskie Linie Kolejowe chce w czerwcu rozpocząć modernizację linii E20 między Warszawą i Poznaniem. Prace pochłoną ok. 2,2 mld zł. Tym kosztem kolejarze osiągną skrócenie czasu przejazdu dla ekspresów jadących z Warszawy do Poznania o zaledwie... pięć minut. Prezes Fundacji Pro Kolej Jakub Majewski twierdzi, że PKP zaplanowały tę inwestycję w rozdmuchanej skali po to tylko, by przerobić pieniądze z UE. Gdyby remontu nie wykonano, środki trzeba by zwrócić... Kontrowersje polegają na tym, że kolejarze z PKP Polskich Linii Kolejowych zaplanowali, iż do wymiany pójdą m.in. tory i trakcja, które mają zużycie na poziomie jedynie 30–40 proc. Czyli jeszcze przez wiele lat mogłyby przenosić obecny ruch.

Kolejna manipulacja Rzeczpospolitej, tym razem dotyczącej Prezydenta

Najpierw była manipulacja polityczno-medialna ws. rzekomego poparcia Tuska na szefa Rady UE przez 27 krajów (nie było w rzeczywistości żadnego głosowania, zapytano kto jest przeciw, jeden, nie zadano już kto jest za i kto się wstrzymał), wczoraj Rzeczpospolita opublikowała sfałszowaną wypowiedź Marine Le Pen, która miała zapowiedzieć współpracę z Kaczyńskim ws. demontażu UE (takiej wypowiedzi tymczasem nigdy nie było) a dziś ta sama gazeta napisała, iż prezydent poruszał się w Londynie w prywatnej taksówce, co nie odpowiada faktom. W tej ostatniej sprawie oświadczenie opublikowała kancelaria prezydenta:

Oświadczenie KPRP w sprawie tekstu „Słaba ochrona prezydenta”

Artykuł „Słaba ochrona prezydenta”, zamieszczony w dzisiejszym wydaniu „Rzeczpospolitej” (s. A5), zawiera szereg nieprawdziwych informacji.
 
1.        Nie była to pierwsza, lecz trzecia oficjalna wizyta zagraniczna Prezydenta RP Andrzeja Dudy. Wcześniej odwiedził on Tallinn oraz Berlin.
2.        Za bezpieczeństwo Prezydenta RP podczas wizyt zagranicznych odpowiada strona przyjmująca, we współpracy z Biurem Ochrony Rządu. Nieprawdziwe jest stwierdzenie, jakoby „Prezydent RP poruszał się po Londynie prywatną taksówką”. Samochód, z którego korzystał Prezydent RP podczas omawianej wizyty, został zapewniony przez służby brytyjskie, zgodnie z obowiązującymi je procedurami.
3.        Kancelaria Prezydenta RP nie wynajmuje samochodów, którymi głowa państwa porusza się za granicą. KPRP wynajmuje niekiedy na własny koszt samochody, którymi przemieszczają się pozostali członkowie delegacji, oraz  pojazdy dodatkowe. W wypadku podróży do Londynu były to dwa minibusy: jeden dla dziennikarzy, drugi wykorzystywany w celu przewozu bagaży.
4.        Podczas wizyt zagranicznych Prezydent RP nie zawsze porusza się opancerzoną limuzyną, jak sugerują autorki tekstu. Wybór odpowiedniego środka transportu zależy od oceny stopnia zagrożenia dla osoby ochranianej. Oceny tej dokonuje strona przyjmująca. Pojawiające się w tekście zdanie, wypowiadane przez „byłego szefa BOR”: „Bardzo rzadko zdarza się, że strona goszcząca nie chce dać gościowi pancernego samochodu”, jest niezgodne z prawdą.
5.        Reasumując: autorki artykułu naruszyły zasady dziennikarskiej rzetelności, posługując się kłamstwem, manipulacjami i interpretując fakty zgodnie z wcześniej założoną tezą.

Biuro Prasowe KPRP