22 października 2016

Nie mój strajk, nie mój czarny protest

Czy zostałaś kiedykolwiek oszukana? Czy czułaś się okłamana, zmanipulowana?

Otóż tak dziś może czuć się wiele kobiet w Polsce. Nieliczna grupa skrajnie lewicowych aktywistów, feministek i dziennikarzy usiłuje podszyć się pod nas – polskie kobiety i pozbawić nas prawa do wyrażenia własnego zdania.

Atmosfera budowana przez media takie, jak „Gazeta Wyborcza” i TVN24, ma wytworzyć wrażenie, że tzw. czarne marsze organizowane przeciwko obronie życia nienarodzonych dzieci reprezentują wszystkie polskie kobiety. Rozhisteryzowane i wulgarne uczestniczki tych manifestacji zabierają głos w imieniu polskich kobiet, a więc także i w naszym.

NIE ZGADZAMY SIĘ NA TE KŁAMSTWA - TO WCALE NIE NASZE PROTESTY i NIE NASZ GŁOS!

Droga Wiesławo, piszemy do Ciebie, ponieważ nie możemy dłużej milczeć wobec nachalnej propagandy aborcjonistów i mediów. Ta propaganda miała wpływ na decyzje rządzącej partii, która wystraszona medialnym obrazem tzw. „czarnego protestu” odrzuciła projekt ustawy chroniącej życie od poczęcia.

Być może zapytasz jak to możliwie, by mniejszość była tak głośna i wpływowa, że narzuciła swą wolę większości? To wpływ mediów – to one najpierw prowadziły kampanię dezinformacyjną a później nakręciły spiralę złych emocji!

Czy widzisz tę medialną machinę rozpędzoną do granic możliwości, tę gorącą linię nieustanych relacji z „placu boju”, tych rozpalonych do czerwoności dziennikarzy wciskających nam frazesy o „oddolnym” buncie kobiet wobec jakiegoś kompletnie zmyślonego zagrożenia?
Czy widzisz już jak to działa?

Tymczasem większość Polek i Polaków mówi NIE mordowaniu nienarodzonych dzieci. Większość z nas chce całkowitego zakazu aborcji – a media próbują nam wmówić, że jesteśmy przeciwko niemu.
Media przemilczają te badania statystyczne, które potwierdzają, że Polska jest za życiem. Działają zgodnie z zasadą, że jeśli teoria nie pasuje do rzeczywistości, trzeba zmienić rzeczywistość.
Być może zapytasz co możemy zrobić? Jak przywołać do porządku media?

Jest jeden sposób - możemy zasypać je tysiącami protestów. Dlatego zachęcamy Cię, abyś włączyła się do naszej akcji.


Jeśli udało się nam zebrać blisko 500 000 podpisów pod projektem ustawy antyaborcyjnej, to razem na pewno uda się nam zebrać kilka tysięcy w proteście przeciwko kłamstwu i propagandzie mediów.

Wspólnie pokażmy, że Polki wcale nie popierają „czarnego protestu”!

Pamiętaj, liczy się każdy głos!
Z wyrazami szacunku,
Kobiety z redakcji serwisu Protestuj.pl

Liczba radnych w Warszawie i w innych miastach


Samotne Matki (Felieton z internetowego kabaretu Małgorzaty Todd 43/2016)

 Serce się kraje, gdy myśli się o kobiecie wykorzystanej i porzuconej przez jakiegoś nicponia. Jasne, że skoro drania dopaść się nie da, to trzeba pomóc kobiecie będącej w potrzebie. To sytuacja sprzed wieku, no może jeszcze i dzisiaj zdarzają się takie przypadki, ale raczej rzadko. Nowoczesna Polka-Europejka nie widzi potrzeby obdarowywania swojego dziecka tatusiem. Czyż nie lepiej synka lub córeczkę obdarować ładnym ciuszkiem, lub drogą zabawką? Wychodzenie za mąż wyszło przecież z mody!


W Anglii ta tradycja przechodzi już z pokolenia na pokolenie. Samotne matki mają dziatki z kolejnymi konkubentami, przy czym nierzadko się zdarza, że nowy konkubent zabija dzieci poprzedniego, a policja woli nie zaglądać do takowych dzielnic.   


Niemcy poszli jeszcze dalej. Muzułmanki traktowane są jako matki wychowujące samotnie dzieci, na które państwo łoży, jak na kukułcze pisklęta, bo według europejskiego prawa tylko jedna żona jest prawowita, a pozostałe to te bidulki samotnie wychowujące dzieci.


Dlatego uważam, że pomoc należy się wszystkim potrzebującym, zwłaszcza tym, którzy popadli w tarapaty nie z własnej winy. Natomiast 500+ to nie żadna jałmużna, tylko zachęta do tworzenia zdrowej rodziny. Ale i tu czyha niebezpieczeństwo. Warszawski sąd przyznał właśnie muzułmańskiej imigrantce 2 tys. zł. To już jest precedens i powód, żeby zacząć osiedlać się nad Wisłą.  


Małgorzata Todd