11 stycznia 2016

Zmienić dotychczasowo kierownictwo TVP Kraków - domagają się Oburzeni

Politycy i zwolennicy opozycji platformersko-nowoczesnej próbują wmówić, że PIS dokonuje skoku na media publiczne w celu dokonania czystek i stworzenia TV PIS. Nie zauważają jednak, że różne środowiska społeczne negatywnie oceniały dotychczasowe kierownictwo telewizji zarówno centralnych stacji jak i ośrodków regionalnych, i te właśnie często te środowiska domagają się zmian. Dla przykładu poniżej tekst dra Marka Ciesielczyka ze Stowarzyszenia Oburzonych z Małopolski z dnia 10 stycznia do ministra Skarbu Dawida Jackiewicza i prezesa TVP Jacka Kurskiego o odwołanie dyrektora TVP Kraków. Cyt.

Jako małopolski oddział ogólnopolskiego stowarzyszenia OBURZENI pozwolimy sobie zwrócić uwagę Panów na konieczność – naszym zdaniem – gruntowanych zmian w regionalnych oddziałach telewizji publicznej. Dotychczasowa debata oraz faktyczne zmiany dotyczą – jak na razie – wyłącznie centralnego kierownictwa mediów publicznych. Naszym zdaniem niezbędne są także zmiany w regionalnych oddziałach mediów publicznych.

Abstrahując od tego, iż obecny dyrektor TVP Kraków, p. Leszek Dziura jest „kojarzony z PSL” – by użyć eufemizmu (patrz np. Dziennik Polski, 6.11.2015) i w związku z tym – w naszej ocenie – programy emitowane przez Telewizję Kraków zbyt często nie były obiektywne (proszę np. porównać czas antenowy poświęcony w czasie ostatniej kampanii wyborczej kandydatowi PSL do Sejmu p. Kosiniakowi-Kamyszowi i kandydatom innych ugrupowań), TVP Kraków – według nas – od wielu lat jest medium skostniałym, nie dynamicznym, nie reagującym wystarczająco szybko na ważne wydarzenia w regionie, dyskryminującym wyraźnie tzw. Polskę powiatową (np. drugie pod względem wielkości miasto Małopolski Tarnów - TVP Kraków nie zaprezentowała debaty kandydatów na prezydenta Tarnowa czy też debaty kandydatów różnych ugrupowań do Sejmu w okręgu tarnowskim, a zrobiła to np. „Gazeta Krakowska” wraz z Radiem Kraków).

Zarzuty tego typu kierowane były do kolejnych władz TVP Kraków od lat. Małopolskie medium publiczne nie może być wyłącznie medium krakowskim. TVP Kraków zbyt często ignorowała ważne wydarzenia, mające miejsce poza Krakowem. Naszym zdaniem ta negatywna selekcja informacji  mogła wynikać także z określonych sympatii politycznych kierownictwa telewizji lub jej dziennikarzy?

Dlatego też domagamy się nie tylko natychmiastowej dymisji dyrektora Leszka Dziury, ale także innych osób, odpowiedzialnych za kształt programu telewizyjnego. Przy czym – według naszej oceny – nie będzie stanowić dobrego rozwiązania zastąpienie jednego redaktora, którego ograniczają poglądy polityczne czy też zwykła rutyna, innym, w takim samym stopniu skażonym dotychczas panującym w TVP Kraków duchem „poprawności politycznej” czy też brakiem wyobraźni i co za tym idzie pomysłów na ciekawe programy regionalne.

Liczymy na to, iż czekające nas zmiany personalne nie ograniczą się do zwykłej czystki politycznej czy też zamiany jednego zespołu dziennikarskiego, ogarniętego impotencją twórczą, przez inny – w takim samym stopniu pozbawiony inwencji, zaangażowania i dążenia do przedstawiania faktycznie ważnych społecznie problemów, a nie ich bezbarwnych (a przez to „bezpiecznych” politycznie) substytutów quasi-informacyjnych.

Z tego, co nam wiadomo, podobne zmiany konieczne są także w innych oddziałach regionalnych publicznych mediów.

10 stycznia 2016

W Sondzie ulicznej PIS ze znaczną przewagą nad rywalami

W sondzie ulicznej ewybory.eu na grupie 1000 dorosłych mieszkańców Polski w dniach 31.12.2015, 2-5.01.2016 uzyskano następujące wyniki (w nawiasie wyniki sondażu ogłoszonego 23.12.2015):
PIS 42,6% (+2,2)
PO 16% (+3,4)
Kukiz'15 14,5% (-1,2)
Nowoczesna 9,5% (-4,3)
Korwin 6,4% (+1,5)
SLD 5% (+1,1)
Razem 3,1% (-2,2)
PSL 1,4% (-0,4)
Twój Ruch 1,1% (-0,3)
inne 0,4 (+0,2)

Wielka Orkiestra Hipokryzji

Krytyka Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy pada nie tylko ze strony środowisk prawicowych, ale także o czym mainstreamowe media milczą, ze strony środowisk lewicowych. Poniżej obszerne fragmenty artykułu Piotra Ciszewskiego z lewicy.pl:
  
Przy okazji kolejnych finałów WOŚP trudno oprzeć się wrażeniu, że hipokryzja polityków osiąga coraz wyższe poziomy.

To za rządów premiera Donalda Tuska okazuje się, że służba zdrowia jest coraz bardziej niedofinansowana. Brakuje pieniędzy na wyposażenie szpitali, a dostępność zabiegów zwłaszcza dla ludzi, których nie stać na prywatne leczenie pozostawia, delikatnie mówiąc, wiele do życzenia. Co jakiś czas pojawiają się informacje na przykład o tym, że terminy dostania się do kardiologów czy innych specjalistów, z których najczęściej korzystają właśnie seniorzy, są wyznaczane już nie na kolejne miesiące, ale następne lata. Szczęście ma chory, który w ogóle dożyje do wizyty u specjalisty. Za jego rządów także opieka nad niepełnosprawnymi, przewlekle chorymi dziećmi wymaga od rodziców heroizmu, ze względu na wysokość zasiłków pielęgnacyjnych.


Budżet państwa od lat opiera się na cięciach między innymi wydatków na służbę zdrowia. Nie przeszkodziło to jednak Ministrowi Finansów Mateuszowi Szczurkowi przekazać na licytację charytatywną zestawu piśmienniczego, który osiągnął cenę około tysiąca złotych, oraz zegarka. Podobny zestaw przekazał również europarlamentarzysta PO Jarosław Wałęsa, którego głównym i chyba jedynym osiągnięciem jest bycie synem Lecha Wałęsy.

Sam Minister Zdrowia Bartosz Arłukowicz zorganizował aukcję na WOŚP, wspierającą ochronę zdrowia, za którą odpowiada ... Ministerstwo Zdrowia. Pan Arłukowicz, aby wspomóc zakup sprzętu dla szpitali, wystawił na aukcję sesję treningową w symulatorze lotu śmigłowcem ratowniczym. Czyżbyśmy byli świadkami narodzin nowej świeckiej tradycji? Może Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju zorganizuje aukcję charytatywną na budowę dróg oraz mieszkań, a Ministerstwo Edukacji na pomoc dla szkół? To przecież sposób na budowę „taniego” państwa.

Minister Gospodarki, czyli de facto likwidacji zakładów oraz prywatyzacji, zaoferował zwycięzcy licytacji dzień w swoim gabinecie. Nie wytłumaczył jednak w opisie, czy można będzie poznać historię działań ministerstwa, w wyniku których Polska importuje między innymi tak zaawansowane wyroby jak gwoździe czy śruby.

Leszek Miller wystawił na aukcję obiad w swoim towarzystwie oraz spacer po Sejmie. Zwycięzca aukcji będzie miał okazję zapytać lidera „lewicy” na przykład o to, jakie sposoby torturowania „terrorystów” uważa za najskuteczniejsze, czy jaki wpływ podatek liniowy, którego wprowadzenie rozważał swego czasu przewodniczący SLD, będzie miał na ilość funduszy na służbę zdrowia.

Partia Janusza Palikota zagłosowała wprawdzie za podniesieniem wieku emerytalnego, czyli w rzeczywistości zmuszeniem wielu seniorów do pracy do śmierci, ale „guru lewicy” poczuł w okolicach 12 stycznia wyrzuty sumienia. Zaoferował, że ugotuje dla zwycięzcy aukcji kolację. Seniorzy uzyskali w ten sposób na leczenie całe 15 tysięcy złotych.

Nie gorsi okazali się samorządowcy. Hanna Gronkiewicz-Waltz, prezydent Warszawy wprawdzie w zeszłym roku zlikwidowała stołówki szkolne, ale te służą przecież dzieciom zdrowym. Pochyliła się nad losem dzieci chorych, przekazując na aukcję wycofany z użytku autobus miejski oraz zdjęcie z autografem znanego celebryty, który uczynił Polskę dostatnią – Lecha Wałęsy. Za przykładem poszli liczni radni miasta stołecznego Warszawa, którzy jeszcze kilka miesięcy temu udowadniali, że wydatki na stołówki szkolne, świetlice dla dzieci i edukacje trzeba ograniczać, a oburzeni rodzice to „margines” oraz „roszczeniowa tłuszcza”. Oni także zaoferowali wizyty w ratuszach dzielnic czy inne atrakcje.

Oczywiście politycy nie są jedynymi wspierającymi akcję Jerzego Owsiaka. Ponieważ promuje ona miłość i zabawę, a jeszcze niedawno jednym z jej symboli była pacyfa, nie mogło zabraknąć wojska i policji. Zbiórkę pieniędzy urządzono po raz kolejny między innymi w Afganistanie, gdzie żołnierze NATO przebywają, aby pomagać chorym dzieciom i seniorom. Długość życia Afgańczyków bardzo się poprawiła od czasu, gdy na bagnetach zaniesiono im zachodni „pokój”.

Wróćmy jednak do kraju. Na aukcji można w Polsce wylicytować na przykład szkolenie strzeleckie przygotowane przez Straż Graniczną. We Wrocławiu w zbiórkę zaangażowali się policyjni antyterroryści. 25. Brygada Kawalerii Powietrznej zaproponowała wizytę w koszarach, a w wielu miejscach kraju zorganizowane zostały pokazy sprzętu wojskowego. Można więc zobaczyć, jak niesie się „miłość” i „zabawę” za pomocą karabinu Beryl czy granatnika RPG-7. Dzieci z kolei mają przez chwile okazję doświadczyć tego co ich rówieśnicy z Somalii czy Konga – ponosić karabin maszynowych czy założyć prawdziwy wojskowy hełm. 

Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy jest zgodnie z deklaracjami ewenementem. To jedyna akcja charytatywna na świecie, w którą włącza się tak wiele państwowych instytucji, w tym te odpowiedzialne za dziedziny wspomagane przez zbiórkę. Jest wyjątkowa również dlatego, że stanowi początek kampanii różnych ugrupowań. Serduszka stały się elementem promocji polityków skuteczniejszym od spotów wyborczych. Przez cały rok cięli wydatki na edukację czy służbę zdrowia. Oszukiwali i obiecywali, ale 12 stycznia 2014 okazali wielkie serce. Dzięki przygotowanym przez nich aukcjom udało się odzyskać dla służby zdrowia ułamek promila tego, co jej wcześniej zabrano.

Jerzy Owsiak wprawdzie mówi, że WOŚP nie ma ambicji zastępowania państwa, ale sponsorzy i komentatorzy zdają się twierdzić coś innego. Główną winą Owsiaka jest więc to, że w imię zebrania nieco większych pieniędzy nie jest w stanie odciąć się od hipokryzji i przyjmuje „pomoc” ludzi, którzy przez cały rok szkodzili. WOŚP przestał być społecznym, oddolnym zrywem mającym jedynie wspomagać politykę ochrony zdrowia. Dziś Orkiestra jest wielką marketingowo-promocyjną machiną, sponsorowaną przez wielki biznes i wykorzystywana przez polityków, przeciwieństwem tego, co głosi swoimi szczytnymi hasłami.