20 listopada 2015

Nie niszczyć dokumentów! - APEL STOWARZYSZENIA RKW

Warszawa, dnia 19 listopada 2015 roku

Prof. dr hab. Piotr Gliński, Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego
I Wiceprezes Rady Ministrów,
Mariusz Błaszczak, Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji
Zbigniew Ziobro, Minister Sprawiedliwości


WNIOSEK

O ZAPOBIEŻENIE ZNISZCZENIU DOKUMENTACJI ZWIĄZANEJ 
Z PRZEPROWADZONYMI WYBORAMI DO PARLAMENTU 
OGŁOSZONYMI NA DZIEŃ 25 PAŹDZIERNIKA 2015 R.

O POWOŁANIE ZESPOŁU D/S TRANSPARENTNOŚCI
PROCESU WYBORCZEGO W POLSCE


Szanowny Panie Premierze, Ministrze Kultury i Dziedzictwa Narodowego
Panie Ministrze Spraw Wewnętrznych i Administracji
Panie Ministrze Sprawiedliwości

Niezgodnie z dobrym obyczajem i kulturą polityczną, a na podstawie gorączkowo stanowionego prawa w tzw. III RP, które sprzyja fałszowaniu wyborów w oparciu o „Kodeks Wyborczy” (w jeszcze większym stopniu umożliwiają to „Wytyczne Państwowej Komisji Wyborczej dla Obwodowych Komisji Wyborczych”), w 30 dni od ogłoszenia wyniku wyborów mają zostać zniszczone wszelkie dokumenty związane z ostatnimi wyborami (za ich niszczenie odpowiedzialne jest Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego). W tym roku tak już się stało z dokumentacją po wyborach prezydenckich oraz po referendum.
Ruch Kontroli Wyborów, który powstał po to by strzec Polaków przed fałszerstwami i nieprawidłowościami wyborczymi, nie tylko wielokrotnie wskazywał na złe prawo, utworzone jakby naumyślnie, by ułatwiać fałszowanie wyborów, lecz także zdobył liczne dowody na to, że podczas wyborów z jakimi mieliśmy do czynienia w 2015 roku, w skali całego kraju doszło do licznych nadużyć i fałszerstw wyborczych.
Nasz ruch – początkowo nieformalny, a po zwycięskich wyborach prezydenckich przekształcony w Stowarzyszenie Ruch Kontroli Wyborów – Ruch Kontroli Władzy – we współpracy z tysiącami wolontariuszy, działającymi w ramach specjalnie wyszkolonych struktur, w znacznej skali ograniczył przygotowane mechanizmy fałszowania wyborów. Dzięki temu zrywowi mamy teraz nowego Prezydenta RP oraz nowy Sejm RP, który posiada stabilną większością posłów obozu patriotycznego.
Kierowane dotychczas skargi obywatelskie na drogę postępowania sądowego, czy też powiadamianie prokuratury, indywidualnie lub poprzez różne organizacje, nie zdało się na wiele pod rządami poprzedniej ekipy politycznej, ponieważ mamy do czynienia ze skorumpowanym aparatem wymiaru sprawiedliwości kryjącym przestępców dopuszczających się łamania prawa wyborczego.
Podczas ostatnich wyborów mieliśmy do czynienia przede wszystkim z dopuszczeniem do obiegu sfałszowanych kart wyborczych (np. Zambrów 261 na ogólnie 800 wydanych kart) oraz fałszowaniu list wyborców (głównie list dodatkowych) – informacje na ten temat posiadamy z całego kraju.
Obecnie, gdy mamy nowy rząd, odwołujący się do tradycji wolnościowych bazujących na poszanowaniu PRAWA i SPRAWIEDLIWOŚCI, liczymy, że będzie można wreszcie  zbadać gruntownie nieprawidłowości i fałszerstwa z jakimi mieliśmy do czynienia podczas ostatnich wyborów. Będzie to możliwe już nie na drodze nieskutecznych skarg wyborczych, lecz na drodze postępowania prokuratorskiego i śledztwa. Warunkiem powodzenia takiego działania jest zabezpieczenie i to w skali całej Polski wszelkiej dokumentacji związanej z przeprowadzeniem ostatnich wyborów na każdym ze szczebli decyzyjnych i wykonawczych tego procesu.
Dlatego zwracamy się o powołanie specjalnego zespołu ministerialnego, który wraz z członkami Stowarzyszenia Ruch Kontroli Wyborów – Ruch Kontroli Władzy (wyspecjalizowanymi praktycznie w tej dziedzinie) przeprowadzi weryfikację i kontrolę dokumentów, kart wyborczych oraz list wyborczych z wyborów parlamentarnych 2015 roku (dla przykładu Fundacja Batorego dopuszczona została do badania dokumentacji wyborów samorządowych z 2014 roku). Taki Zespół powinien zająć się gruntownym zweryfikowaniem przebiegu procesu wyborczego w Polsce, co jest sprawą wagi  fundamentalnej dla demokracji i naszych wolności obywatelskich.
Niniejsze pismo prosimy potraktować także jako pismo powiadamiające w takim trybie, który będzie wystarczający do wydania decyzji o zabezpieczeniu śladów, dowodów usiłowania popełnienia przestępstwa sfałszowania wyborów. Decyzja o konieczności zabezpieczenia dowodów powinna być wystarczającym środkiem zapobiegającym zniszczeniu dokumentacji oraz podstawą do wydania decyzji o jej zachowaniu.

Z poważaniem:
Zarząd Stowarzyszenia RKW

Prezes RKW Jerzy Targalski (Warszawa)

Członkowie Zarządu RKW
Wiceprzewodnicząca Jadwiga Chmielowska (Sosnowiec),
Wioletta Machniewska (Olsztyn)
Sławomir Stańczuk (Suwałki)
Jacek Kołodziejak (Nadarzyn)
Maria Wilczańska (Lublin)
Ryszard Jordan (Wałbrzych)
Ernest Nosko (Dzierżoniów)

ZWIĄZKI PREZESA TRYBUNAŁU KONSTYTUCYJNEGO Z KOMOROWSKIM

Róża Rzeplińska córka Prezesa Trybunału Konstytucyjnego i Zosia Komorowska córka byłego Prezydenta RP są w zarządzie wypasionej fundacji STOWARZYSZENIE 61, która na sam tylko portal „Mam prawo wiedzieć” wydała 300 tys. dolarów dotacji. Portal rozsławił tatuś Zosi machając przed nosem wydrukiem w debacie prezydenckiej, swojemu kontrkandydatowi.
Tatuś Zosi w grudniu 2010 r mianował tatusia Rózi Prezesem TK.
Po przegranych wyborach (prezydenckich) tatuś Rózi i Mai, drugiej córeczki z tej samej fundacji, napisał z kolegami ustawę dającą instytucji [na czele] której stoi prawo blokowania każdej ustawy nowej władzy (zabezpieczenie] przed wygraną PIS).
Projekt wniósł tatuś Zosi, bo tata Rózi ma wszelkie uprawnienia, prócz inicjatywy ustawodawczej. Tatuś Zosi projekt złożył do sejmu, bo był jeszcze prezydentem. Koalicja PO-ZSL, uchwaliła go szybciutko, wybierając sędziów TK na zapas, tak by żaden kandydat nowej władzy nie miał szans dołączyć do trzódki tatusia Rózi.
I jeszcze jeden drobiazg. Rózia ma męża, mąż ma pracę. Jest sekretarzem Miasta Stołecznego Warszawy i nazywa się Marcin Wojdat. Wszyscy są „apolityczni, niezależni i uczciwi.” (Zbigniew Grabski, Facebook)

19 listopada 2015

POLACY NIE CHCĄ ISLAMSKICH IMIGRANTÓW

Polacy nie chcą islamskich imigrantów, potwierdzają to nie tylko komentarze w internecie, ale także wyniki sondażowe. Według badania Ariadna 75 proc. respondentów sondażu Ariadna jest przeciwna przyjmowaniu uchodźców z Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej. Aż 65% respondentów opowiada się za renegocjacją kwot przyjmowanych przez Polskę "uchodźców", na którą zgodził się na szczycie w Brukseli rząd PO-PSL