3 lipca 2014

Stowarzyszenia zwykłe wyrzucone we własnych sprawach z postępowań przed sądami powszechnymi?

Mało kto zdaje sobie z prawę ze szkodliwości wielu rozwiązań prawnych uchwalonych za czasów PO-PSL polegających na ograniczeniu praw obywateli. Przykładowo zgodnie z ustawą z dnia 16 września 2011 r. o zmianie ustawy – Kodeks postępowania cywilnego oraz o zmianie niektórych innych ustaw (Dz. U. Nr 233, poz. 1381), zlikwidowano legitymację procesową w postępowaniach przed sądami powszechnymi organizacjom społecznym nie mający osobowości prawnej (czyli stowarzyszeniom zwykłym). 
Jak wyjaśnia 16 czerwca Sąd Okręgowy w Warszawie (sygn akt II C 389/14) postanowieniem o odrzucenie pozwu przeciw Ministrowi Sprawiedliwości o ustalenie nieistnienia skutku prawnego z tytułu pism sądowych w stosunku do których zastosowano §19 ust.4 zarządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 12 grudnia 2003 r. w sprawie organizacji i zakresu działania sekretariatów sądowych oraz innych działów administracji sądowej  (czyli pism sądowych bez pieczątek i bez podpisu) zgodnie z art.64 §1 i §11 k.p.c. zdolność sądową mają osoby fizyczne i prawne oraz jednostki organizacyjne niebędące wprawdzie osobami prawnymi, którym jednak ustawa przyznaje zdolność prawną w rozumieniu prawa cywilnego. Zgodnie z art.40 uts.1 ustawy z dnia 7 kwietnia 1989 roku Prawo o Stowarzyszaniach, uproszczoną formą stowarzyszenia jest stowarzyszenie zwykłe, nieposiadające osobowości prawnej. Wskazać należy, że nie obowiązuje już art.64§2 k.p.c. zgodnie z którym zdolność sądową mają także organizacje społeczne dopuszczone do działania na podstawie obowiązujących przepisów choćby nie posiadały osobowości prawnej.
Wprawdzie nie pierwsze to orzeczenie wykluczająco stowarzyszenie zwykłe z postępowania, jednak z tą oceną nie zgodziło się Stowarzyszenie Interesu Społecznego "Wieczyste", które z jednej strony zgodnie z art.61 k.p.c. uczestniczy w postępowaniach sądowych u boku użytkowników wieczystych, a równocześnie któremu odmawia się prawa pozwu we własnej sprawie przeciwko ministrowi sprawiedliwości. Stowarzyszenie, które złożyło zażalenie w sprawie do Sadu apelacyjnego zauważa nie tylko absurdalność powyższej sytuacji, ale zarzuca, iż art. 1 pkt. 10 i 11 ustawy z dnia 16 września 2011 r. o zmianie ustawy – Kodeks postępowania cywilnego oraz o zmianie niektórych innych ustaw (Dz. U. Nr 233, poz. 1381), zgodnie z którym uchyla się § 2 art. 64 k.p.c i wprowadza §11 art.64 są niezgodne z art.2 i 45 konstytucji RP ( albowiem odmawiają prawa do sądu w sprawach własnych) oraz z art. 6 ust.1 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka I Podstawowych Wolności (która przewiduje m.in. w sprawach cywilnych prawo do sprawiedliwego i publicznego rozpatrzenia jego sprawy w rozsądnym terminie przez niezawisły i bezstronny sąd ustanowiony ustawą).
Stowarzyszenie uznaje, iż ograniczenie uprawnień stowarzyszeń zwykłych w postępowaniu cywilnym jest kolejnym ograniczeniem możliwości obrony obywateli przed samowolą władzy i dużych korporacji.

7 lipca wyrok w procesie A.Słomki w sądzie w Myślenicach pod Krakowem

ZAPRASZAMY
  7 lipca (poniedziałek) godz. 12.00 ogłoszenie wyroku w procesie Adama Słomki w sądzie w Myślenicach pod Krakowem.

                               Kulisy sprawy
Sześć lat temu, 17 lipca 2008 roku zakończył się proces A.Słomki oskarżonego przez prokuraturę w Katowicach o sfałszowanie własnego podpisu (!) na podstawie „ekspertyzy” biegłej - wieloletniej pracownicy laboratorium kryminalistycznego MO i SB. Wobec zgodnej opinii sądowych ekspertów o fałszywości opinii biegłej Sąd Rejonowy uniewinnił A.Słomkę.
Prokuratura nie wniosła apelacji.
W dniu ogłoszenia wyroku Prezes Sądu w Katowicach Krzysztof Hejosz nakazał nie wpuszczanie obywateli  do budynku sądu (dziennikarzy, posła na Sejm, radnych, księdza kapelana KPN, kombatantów i rodziny lidera Konfederacji) pomimo stanowiska całego trzy-osobowego składu sędziowskiego, iż wbrew stanowisku Prezesa, proces oraz ogłoszenie wyroku ma w sposób oczywisty charakter jawny.
Pomimo wyroku uniewinniającego Prezes Krzysztof Hejosz udzielił także wywiadu dla „Gazety Wyborczej” w którym stwierdził, iż A.Słomka jest przestępcą.
Również  zaraz po ogłoszeniu wyroku  17 lipca 2008 przed budynkiem sądu w Katowicach tajniacy spektakularnie aresztowali Adama Słomkę na podstawie decyzji sędzi Anny Matuszczyk z wydziału cywilnego tegoż sądu, pod pretekstem nie stawienia się A.Słomki na rozprawie 15 miesięcy wcześniej (w sprawie tej sąd wysyłał wezwania „omyłkowo” na inny adres…).
Nakaz wykonania kary porządkowej aresztu nie był opatrzony klauzulą wykonywalności oraz zawierał dane personalne jakiejś innej osoby ze Szczecina.
Pomimo tego funkcjonariusze osadzili Adama Słomkę na 14 dni w areszcie śledczym w Katowicach.
Podczas tego nielegalnego aresztowania dwa razy wprowadzono kryminalistów z gangu „Krakowiaka” na spacer do przetrzymywanego w odosobnieniu lidera KPN.
Gangsterzy ci zagrozili A.Słomce pobiciem „jeżeli nie zaniecha dalszego pisania skarg”  Zawiadomienie o przestępstwie gróźb karalnych prokuratura zignorowała mimo decyzji sądu, który nakazał jej wszcząć w tej sprawie śledztwo.
31 lipca 2008 r. odbył się  jeden z licznych wieców Konfederacji i Solidarności Walczącej (z udziałem K.Morawieckiego) w sprawie  bezprzykładnych represji: zmistyfikowanych zarzutów biegłej z SB, utajnienia procesu politycznego oraz aresztowania działacza opozycji niepodległościowej w sprawie cywilnej. Funkcjonariusze służb specjalnych nagrywali przebieg zgromadzenia specjalnym wozem z kamerami w sposób nieformalny (nielegalny, identycznie jak z 99 proc. podsłuchów).
Na podstawie filmowej kompilacji kilku wieców KPN-Niezłomnych m.in. pod pomnikiem Armii Czerwonej postawiono zarzut szkalowania Prezesa sądu podczas wiecu opozycji. Natomiast na podstawie zeznań dwóch „skruszonych” mafiosów z gangu „Krakowiaka” Prokuratura Okręgowa w Katowicach postawiła A.Słomce zarzut namawiania ich „do pobicia, połamania nóg i wysłania do piachu”  Prezesa K.Hejosza
Obaj gangsterzy, jawni konfidenci CBŚ, skazani za ciężkie zbrodnie na wieloletnie wyroki wiezienia, otrzymali  natychmiast przepustki zdrowotne w odbywaniu kary i uciekli do Anglii.
Sąd Najwyższy przekazał precedensowa sprawę lidera Konfederacji do rozpatrzenia „bezstronnemu” sądowi w Myślenicach.
Pierwsze rozprawy odbywały się jawnie z udziałem publiczności, dziennikarzy TVP, Radia Kraków, PAP, prasy itp. Następnie gdy prowokacja została zdemaskowana, na wniosek prezesa K.Hejosza sprawę utajniono.
Ponadto prowadząca proces Wiceprezes Sądu Rejonowego w Myślenicach  Katarzyna Proksa-Kosek  postanowiła wysłać lidera Konfederacji na badania psychiatryczne pod pretekstem (uwaga)  pobicia A.Słomki w areszcie w 1986 roku przez funkcjonariuszy służby więziennej [co nota bene  jest przedmiotem śledztwa IPN]. Psychiatrzy z Krakowa napisali, iż fakt pobicia ćwierć wieku temu w komunistycznym więzieniu  „w ogóle nie może być podstawą  kwestionowania poczytalności  A.Słomki”. Pomimo jednoznacznego stanowiska lekarzy z kliniki w Krakowie-Prokocimiu sędzia Katarzyna Proksa-Kosek  wysłała list gończy i nakazała aresztowanie A.Słomki celem „przymusowego zbadania skazanego”…
Po interwencji senatorów Zbigniewa Romaszewskiego, Piotra Andrzejewskiego, Jadwigi Rudnickiej i innych opozycjonistów (np. Ryszarda Majdzika) Adam Słomka został zwolniony po kilku tygodniach z więzienia w Wadowicach.
30 czerwca 2014 r. na zakończenie procesu Prokurator Prokuratury Okręgowej w Katowicach Tomasz Pałka wniósł o skazanie A.Słomki na karę dwa razy po półtorej roku więzienia.  Mecenas Wiesław Podrecki wniósł o uniewinnienie, a Adam Słomka o ściganie zbrodniarzy komunistycznych z prokuratury i służb specjalnych.
Zapraszamy 7 lipca (poniedziałek) godz. 12.00 nastąpi jawne ogłoszenie wyroku w procesie lidera KPN-Niezłomni w sądzie w Myślenicach pod Krakowem.
Wiec świadomych obywateli przed sądem pod hasłem „dość bezprawia, dość bezkarności zbrodniarzy”  rozpocznie się o godzinie 11.30.

FILM Z PROCESU W MYSLENICACH

Za Biuro Prasowe
Niezłomnych
/-/ Ireneusz Wolański
Katowice, 2.VII.2014

2 lipca 2014

Za dużo uczniów w klasach

Problem zbyt licznych klas będzie się decydować w tych tygodniach – w związku z letnim naborem, rekrutacją. Ważne, aby wywrzeć OBYWATELSKĄ PRESJĘ, aby klasy nie były zbyt liczne, aby nie powtórzył się tytuł jednego z artykułów prasowych sprzed paru lat: "Uczniowie jak śledzie w beczce”. 


Co ważne, w nowym roku szkolnym I klasy szkół podstawowych (i świetlic szkolnych) nie mogą liczyć więcej niż 25 uczniów – ten wymóg wpisano to do art. 61 ustawy o systemie oświaty. Szkoda, pomimo że Sekcja apelowała, że ta bariera górnej liczebności uczniów w oddziale nie dotyczy także wyższych klasach szkół podstawowych, gimnazjów, szkołach ponadgimnazjalnych. Niedopuszczalne jest np. ustalanie norm powyżej 30 uczniów w gimnazjach, szkołach ponadgimnazjalnych, w tym zawodowych (słyszałem, że we Władysławowie w klasie I szkoły ponadgimnazjalnej było… 38 uczniów). O jakim spójnym procesie kształcenia i wychowania można wtedy mówić? O jakiej porównywalności wyników egzaminów zewnętrznych, itd… Podobnie z zasadami podziału na grupy. W powiecie chojnickim ustalono limit bodajże na 20. uczniów, gdy np. pracownia komputerowa jest przewidziana na 15 stanowisk. Podobnie z przedmiotów tzw. laboratoryjnych czy zajęć wychowania fizycznego.



Nie gódźmy się na to, rozliczajmy organy prowadzące z działań edukacyjnych – tych konkretnych, nie na pokaz, przed jesiennymi wyborami. To nie tylko sprawa dyrektorów, nauczycieli, ale też Rodziców uczniów.



Poniżej także kilka innych materiałów na ten temat. Fatalnie stało się w czerwcu 2004 roku, kiedy to koalicja SLD-PSL wykreśliła z ustawy Karta Nauczyciela wymóg wdrożenia przez MEN tzw. standardów zatrudnieniowych (art. 30 ust. 9). Jak pokazują obecne regulacje przy I klasie SP, ówczesne argumenty nieprawności zapisu były fikcją. Załączam na ten temat Oświadczenie Ministrów, w swym archiwum pism wychodzących mam pismo do Prezesa ZNP ze stycznia 2004 roku, aby ta organizacja wpłynęła w większym stopniu na obronę standardów. Nie udało się. 


Może teraz warto, a jest większy niż demograficzny wrócić systemowo do tych zapisów (nie tylko w odniesieniu do klas I-III SP)


Z poważaniem:

Wojciech Książek (Przewodniczący Sekcji Gdańskiej)




Za dużo uczniów w klasach

Apel o społeczny monitoring w sprawie liczebności uczniów w klasach i grupach


Sekcja Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność” Regionu Gdańskiego zwraca się z apelem do struktur związkowych, nauczycieli, rodziców, o sporządzanie i przesyłanie wykazu szkół (i prowadzących je samorządów terytorialnych), w których liczba uczniów w klasach przekracza 26 w szkołach podstawowych i gimnazjach oraz 30 w szkołach ponadgimnazjalnych(email: oswiata@solidarnosc.gda.pl fax: 58/305-71-72;  80-855 Gdańsk, ul. Wały Piastowskie 24).

Uwaga:
Chcemy przygotować taką zbiorczą listę przed nowym rokiem szkolnym, ale i przed wyborami samorządowymi. Niech dotychczasowi włodarze gmin, miast, powiatów zobaczą raz jeszcze, co przygotowali w prowadzonych przez siebie szkołach w minionej kadencji. Niech też wyborcy ocenią, czy dalej chcą tolerować ten stan.

Przyjmując za krok w dobrym kierunku zmianę art. 62 ustawy o systemie oświaty, w myśl której liczebność uczniów w klasach pierwszych, a następnie drugich i trzecich szkół podstawowych nie będzie mogła przekraczać 25 uczniów, domagamy się, aby podobne standardy obowiązywały na wszystkich etapach edukacyjnych (wprowadzenie tego wymogu wykreślono z ustawy Karta Nauczyciela - 24 czerwca 2004 roku).  Domagamy się również ujednolicenia zasad podziału na grupy, na każdym etapie edukacyjnym. Grupa nie powinna liczyć więcej niż 15 uczniów.

Przypominamy również, że w sprawie tej apelowaliśmy od kilku lat i do MEN, i do jednostek samorządu terytorialnego w województwie pomorskim. Zwracaliśmy uwagę, że w klasach jest to niezbędne dla zapewnienia warunków umożliwiających prawidłowe kształcenie i wychowanie dzieci i młodzieży. Jest także niezwykle ważne dla wdrażania programów wychowawczych, możliwości rzetelnego porównania jakości pracy szkół (chociażby wyników egzaminów), eliminowania dysproporcji między ofertą szkół w dużych miastach a szkołami prowadzonymi przez samorządy słabsze finansowo.

Wojciech Książek
(Przewodniczący Sekcji Gdańskiej)

Nazwa szkoły
Liczba uczniów w najliczniejszych klasach
 Organ prowadzący


























































































                                                                                                          Podpis KM/ew. Osoby
(uwaga:  w razie zastrzeżenia zachowamy do wiadomości własnej)

……………………………………….



-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Gdańsk, 12 kwietnia 2014 r.


Stanowisko nr 6/2014
Walnego Zebrania Delegatów Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność”
Regionu Gdańskiego z dnia 12. 04. 2014 r.
w sprawie liczebności uczniów w klasach i grupach


                                                                                                        
Walne Zebranie Delegatów Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność” Regionu Gdańskiego domaga się zmniejszenia liczebności uczniów w klasach, które – zgodnie z programem edukacyjnym Sekcji Krajowej – nie powinny przekraczać 26 w gimnazjach i szkołach ponadgimnazjalnych – i mniej w szkole podstawowej.
Domagamy się również ujednolicenia zasad podziału na grupy, na każdym etapie edukacyjnym. Grupa nie powinna liczyć więcej niż 15 uczniów.
Jest to niezbędne dla zapewnienia warunków umożliwiających prawidłowe kształcenie i wychowanie dzieci i młodzieży. To także niezwykle ważne dla wdrażania programów wychowawczych i profilaktycznych, możliwości rzetelnego porównania jakości pracy szkół (chociażby wyników egzaminów zewnętrznych), eliminowania dysproporcji między ofertą szkół w dużych miastach a szkołami prowadzonymi przez samorządy słabsze finansowo.


                                                            Przewodniczący Walnego Zebrania Delegatów
Piotr Gierszewski

Stanowisko otrzymują:
- Sekcja Krajowa Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność”,
- Zarząd Regionu Gdańskiego NSZZ „Solidarność”,
- Ministerstwo Edukacji Narodowej oraz Kuratorium Oświaty w Gdańsku,
- Jednostki samorządu terytorialnego na terenie województwa pomorskiego,
- Środki społecznego przekazu.

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Oświadczenie
w sprawie liczebności uczniów w klasach


W dniu 24 czerwca 2004 roku sejm przyjął nowelizację Karty Nauczyciela, w której – niestety - wykreślił zapis zobowiązujący Ministra Edukacji Narodowej do wydania tzw. standardów zatrudnieniowych. Zwracamy uwagę, że brak określenia maksymalnych progów liczebności uczniów w oddziałach uderza w kilka bardzo ważnych zadań reformy:
  • praktycznie uniemożliwia wdrażanie programów wychowawczo-profilaktycznych,
  • eliminuje możliwość rzetelnego porównania jakości pracy szkół (np. przy realizacji programu „Nowa Matura”), gdy będą występowały tak różne warunki pracy,
  • utrzymuje dysproporcje między ofertą szkół w dużych miastach a szkołami prowadzonymi przez samorządy słabsze finansowo,
  • utrudnia wdrożenie racjonalnego systemu naliczania subwencji oświatowej.

Niestety, w procesie tegorocznej rekrutacji obserwuje się wzrost średniej liczebności uczniów na oddziały klasowe. Projekty organizacyjne w wielu samorządach zakładają organizację klas dochodzącą do 35 uczniów Tak dzieje się już nie tylko w szkołach ponadgimnazjalnych, ale i w gimnazjach, a nawet w szkołach podstawowych. Czego ma uczyć, jak wychowywać nauczyciel w klasie prawie czterdziestoosobowej? Hipokryzją są publiczne lamenty nad tzw.  przypadkiem toruńskim, gdy równocześnie próbuje się przeforsować takie decyzje! Państwo nie może uchylać się od odpowiedzialności za wysoki poziom nauczania i wychowania we wszystkich zakątkach Polski. Wszyscy musimy mieć świadomość, że nie da się reformować edukacji bez zapewnienia w miarę porównywalnych warunków kształcenia i wychowania, a więc i odpowiedniego finansowania tych zadań.

Trudno było wdrożyć rozporządzenie o standardach w latach 2000 - 2002, gdy w szkołach ponadpodstawowych był wierzchołek wyżu demograficznego (szczyt urodzeń nastąpił w 1983 roku). Obecnie, gdy spadek liczby uczniów dochodzi do 40%!, koszty tego rodzaju decyzji byłyby dużo mniejsze. Konieczne byłoby wprowadzenie dodatkowego parametru do algorytmu naliczania subwencji, zaś proces ten można byłoby rozpocząć od określenia progów liczebności uczniów np.: od 24 do 28, a przejściowo nawet 30 – począwszy od szkół ponadgimnazjalnych. Zwracamy również uwagę, że nieprawdziwe jest używanie argumentu, iż  wprowadzenie takich norm grozi zwolnieniami nauczycieli. Można przyjąć wariant, który mówiłby o górnych progach, reszta byłaby decyzją samorządów. Organy prowadzące dostawałyby co najmniej te same środki w przeliczeniu na ucznia, z uwzględnieniem wskaźnika wiejskiego, związanego z dowozem, czy kondycją finansową danego samorządu.

W tej sytuacji oczekujemy przywrócenia dotychczasowego zapisu art. 30 ust. 9 Karty Nauczyciela oraz zwracamy się do Ministra Edukacji Narodowej o rychłe wydanie stosownego rozporządzenia, nie zaś „umywania rąk” w tej tak ważnej dla edukacji sprawie.


Prof. Mirosław Handke (Minister Edukacji Narodowej w latach 1997 – 2000)
Prof. Edmund Wittbrodt (Minister Edukacji Narodowej w latach 2000 – 2001)
Irena Dzierzgowska (Wiceminister Edukacji Narodowej w latach 1997 – 2000)
Wojciech Książek (Wiceminister Edukacji Narodowej w latach 1997 – 2001)

Gdańsk - Kraków - Warszawa, 30 czerwiec, 2004 r.