19 kwietnia 2010

Serwis21 z dn. 2010.04.19 (Przestańcie kłamać ws. katastrofy)

PRZESTAŃCIE KŁAMAĆ WS. KATASTROFY

Gdy Serwis21 poddał w wątpliwość podawanych informacji dotyczących okoliczności katastrofy, posypały się gromy od zwolenników „jedynej słusznej linii”, oskarżających nas o teorie spiskowe. Nie minęło kilka dni, a wiele nowych okoliczności i świadectw zostało ujawnionych przez krajowe niezależne media, spragnionych prawdy blogerów a także przez niektóre zagraniczne gazety. Wiele z tych wątpliwości okazało się uzasadnionych. Nie było czterech prób lądowania, nie było nawet 2 prób o których mówił rosyjski minister ds. nadzwyczajnych, była tylko jedna, co przeczy wszystkim teoriom o uporze pilota czy rzekomych naciskach prezydenta ws. lądowania. Nie potwierdziły się doniesienia o nieznajomości języka rosyjskiego przez pilotów. W trakcie społecznego dochodzenia, internauci, znawcy lotnictwa wskazali na wiele innych problemów wymagających wyjaśnień (kwestia paliwa, systemu nawigacji, złego stanu technicznego lotniska itd).

Byliśmy zatem świadkami wielkiej dezinformacji ze strony rosyjskiej (z ich strony to zrozumiałe, chcieli zmyć z siebie odpowiedzialność za katastrofę), ale i polskich oficjalnych mediów, które przemilczały lub pomniejszały niektóre fakty, okoliczności i świadectwa. Czego się obawiały czynniki rządowe i zwolennicy „słusznej linii”? Nie wiemy czy był zamach (tego wykluczyć nie można) czy był szereg zaniechań i błędów po stronie rosyjskiej (a być może także polskiej), które spowodowały katastrofę. Nie dostrzegamy jednak (obym się mylił) prób oficjalnego rzetelnego wyjaśnienia, rozwiania wątpliwości. Nie ma transparentności postępowania.

Ostatnio "Rzeczpospolita" ustaliła, że Służba Kontrwywiadu Wojskowego na bieżąco otrzymywała informację na temat tragicznego lotu Tu-154. Według służb działo się tak, ponieważ samolot był własnością wojska. Informacje, które wpływały do SKW były zbliżone do tych przesyłanych przez zwykłe urządzenia GPS. Były to dane między innymi o położeniu maszyny, jej wysokości i prędkości. Z ustaleń "Rzeczpospolitej" wynika. że SKW najprawdopodobniej już w momencie katastrofy posiadała też nagrania między innymi rozmów pilotów samolotu z wieżą kontroli lotów. Wojskowe służby mają bowiem tajną stację nasłuchową. SKW nie chce jednak oficjalnie komentować sprawy. Nasłuch ze strony SKW mnie nie dziwi, jest normalne, ale dlaczego teraz nie ujawnia posiadane dowody?






HIPOKRYZJA „WYBORCZEJ”Od osób znajomych otrzymałem informację, że w dniu dzisiejszym (14.04.2010) „Gazeta Wyborcza” zamieściła fragment mojego wczorajszego wpisu blogowego pt. "Litości!", opatrując go, wraz z wyjątkami wypowiedzi innych autorów, tytułem: „Prawica i monarchiści: ‘nie’ dla pochówku na Wawelu”. Ponieważ cały ten zabieg nosi znamiona manipulacji dotkliwej dla mojego dobrego imienia, czuję się zmuszony do następującego sprostowania:


1. Mój tekst, użyty w części przez „Wyborczą”, nie był głosem „za” czy „przeciw” Wawelowi dla śp. Prezydenta, lecz wyrazem gniewu i żalu z powodu destrukcyjnego zamieszania, powstałego wokół miejsca jego pochówku. Z całą pewnością to również „Gazeta Wyborcza” jest jednym z głównych sprawców owego „piekła nizin”, na którego powrót – po pierwszych dniach wyciszenia – skarżę się w moim tekście. Posłużenie się moim głosem właśnie przez „Gazetę” w celu zablokowania pochówku wawelskiego jest więc przykładem skrajnej hipokryzji.


2. W moim tekście świadomie i celowo powstrzymałem się od roztrząsania racji podjętej już decyzji o pochowaniu Pana Prezydenta na Wawelu. Obecnie dodam, że w normalnej sytuacji zarówno precedensy historyczne, jak i szczególne okoliczności tragedii z 10 Kwietnia, czyniłyby pochówek prezydencki na Wawelu sprawą niekontrowersyjną. Niestety ostatnie wydarzenia potwierdzają, że decyzja ta zostanie najprawdopodobniej okupiona zbyt wysokim kosztem moralnym, którego można było uniknąć. Naturalne i wielorakie związki Pana Prezydenta z Warszawą otwierały drogę do rozwiązań o wiele oczywistszych dla każdego. Nie zmienia to jednak mojego przeświadczenia, że pochówek na Wawelu mieści się w granicach tej miary sprawiedliwości, którą winien jest odmierzyć Naród swojemu Prezydentowi, oddanemu Ojczyźnie i tracącemu swe życie w służbie Państwu. W moim przekonaniu – powtórzę zdanie z tekstu cytowanego przez „Wyborczą” – najwybitniejszemu Prezydentowi RP po 1989.


To sprostowanie nie ukaże się w „Gazecie Wyborczej”. Od czasu tzw. „sprawy Agaty” z czerwca 2008 konsekwentnie odmawiam jakichkolwiek form obecności w mediach Agory, moralnie współodpowiedzialnych za zabicie wówczas nienarodzonego dziecka. Dlatego i tym razem, choć w sytuacji dla mnie szczególnie niewygodnej, nie mam zamiaru wysyłać do „Wyborczej” żadnej prośby o sprostowanie


http://pawelmilcarek.salon24.pl/170892,hipokryzja-wyborczej-sprostowanie










WIADOMOŚCI KRAJOWE I ZAGRANICZNE

BELGIA: "Belgijska „Gazet van Antwerpen” przeprosiła Polaków i wycofała z Internetu karykaturę, którą opublikowała kilka dni po katastrofie prezydenckiego samolotu pod Smoleńskiem. Publikacja wywołała w Polsce ogromne kontrowersje. W proteście przeciwko rysunkowi polscy internauci wysłali do redakcji setki maili.






FILM: W Internecie (http://renegat.salon24.pl/, http://chlodnyzolw.salon24.pl/171119,film-z-miejsca-katastrofy-temat-tabu) można obejrzyć krótki film zrobiony bezpośrednio po katastrofie. Widać jakieś postaci wychodzące zza drzewa, słychać strzały. Prokuratura miała rozpocząć badanie tego filmu, strzałów i ścieżki dźwiękowej.






HONOROWY OBYWATEL: 15.04.2010 Prezydent Lech Kaczyński został pośmiertnie odznaczony przez Radę Miasta Warszawy honorowym obywatelstwem. We wniosku przygotowanym przez radnych wszystkich klubów podkreślono że był on wzorowym mężem stanu i patriotą, który do końca pozostał wierny swoim ideałom ujawnienia prawdziwej historii.






NIESTOSOWNE TREŚCI: Jak podaje Dziennik Wschodni: "Najnowsze wydania tygodników ”Fakty i Mity” i ”Nie” mają na jedynkach niestosowne treści wobec sobotniej katastrofy. Wydawcy przepraszają za to na stronach internetowych swoich pism. Na okładce ”Faktów i Mitów” rysunek siedzącego okrakiem na samolocie Przemysława Gosiewskiego z łopatą w ręku. Numer trafił do sprzedaży w piątek ... Na jedynce ”Nie” obok logo rzucają się w oczy tytuły ”Mały Katyń” i ”Katastrofa prezydenta K...). Oczywiście obydwie redakcje przepraszają na stronach internetowe, że druk ich czasopism został dokonany jeszcze przed katastrofą i nie było\ możliwości ich wycofania. pytanie: "SKĄD ONI WIEDZIELI"? A jeżeli nie wiedzieli... to jakimi szubrawcami są, życząc im tej śmierci, tak z nich kpiąc?


http://krzystofjaw.salon24.pl/






PRAWDZIWY SONDAŻ POPULARNOŚCI: Minister w Kancelarii Prezydenta Jacek Sasin na krótkim briefingu prasowym poinformował, że od wtorku Salę Kolumnową odwiedziło ok. 180 tysięcy osób, średnio 2-2,5 tysiąca osób na godzinę. Z kolei w uroczystościach w Warszawie i w Krakowie hołd prezydentowi oddało kilkaset tysięcy osób. Te tłumy świadczą o sondaż prawdziwej popularności prezydenta, a nie wyniki CBOS, OBOP, GFK POLONIA czy innych ośrodków medialnej dezinformacji.






PRÓBA OŚMIESZENIA: W Nowinach24 z 15/04/2010 pojawił się artykuł: „Teorie spiskowe na temat katastrofy lotniczej w której zginął prezydent Lech Kaczyński”. Oprócz wątpliwości poważniejszych, zamieszczono także przepowiednię Nostradamusa (fałszywą jak się okazało), najwyraźniej po to by ośmieszyć.






RUSOFILSTWO: Od momentu katastrofy pod Smoleńskiem nasze władze nie ustają w zapewnieniach o swojej przyjaźni i oddaniu dla Rosji. Stale podkreślają jak wiele Rosjanie zrobili dla rodzin ofiar katastrofy. Komorowski i Tusk obejmują czule Putina i czynią wiernopoddańcze gesty. Całe właściwie śledztwo w tej sprawie, a zwłaszcza zbieranie materiału dowodowego pozostawiono w rosyjskich rękach. Wreszcie dzisiaj (17.04.2010), podczas uroczystości na Placu Piłsudskiego, marszałek Komorowski, oficjalny kandydat PO na prezydenta Polski, uroczyście podziękował Rosji i Rosjanom. Jest to doprawdy zdumiewające, zważywszy, że wciąż niewiele wiemy o prawdziwych przyczynach tego nieszczęścia. Jeśli był to nieszczęśliwy wypadek, to jest bardzo prawdopodobne, że przyczynił się do niego bałagan na rosyjskim lotnisku, albo błąd rosyjskiej obsługi naziemnej.


http://emerytka.salon24.pl/172008,nagly-atak-milosci-do-rosji






USUNĘLI SYSTEM NAWIGACYJNY: "Woń gazu łupkowego unosi się nad Katyniem" - to tytuł artykułu Julii Łatyniny w internetowym wydaniu "Moscow Times". Autorka w swoim artykule stawia kilka tez, które w jej opinii czynią katastrofę prezydenckiego samolotu wyjątkowo dziwną, a jej przyczyny coraz bardziej niejasnymi .. Jak podkreśla autorka, to właśnie na trzy dni przed oficjalnymi obchodami premierzy Putin i Tusk spotkali się w Katyniu. "Specjalnie przyjechali wcześniej, aby nie musieć zapraszać Kaczyńskiego i aby go podejść" - zauważa Łatynina. Według niej, późniejszy przylot polskiego prezydenta, który zabrał ze sobą dużą część krajowej elity, był obliczony na "przelicytowanie" wartości spotkania dwóch premierów. Dziennikarka stwierdza, że wobec tego informacje o gęstej mgle mogły być odebrane przez Lecha Kaczyńskiego, jako próba politycznego fortelu z inspiracji Kremla mająca na celu uniemożliwienie mu wzięcia udziału w ceremonii. Jak zaznacza Łatynina, sprawa nie jest jednoznaczna. Zauważa, że kilka dni wcześniej ten sam samolot lądował na tym lotnisku, lecz - jak dodaje - prawdą jest, iż wówczas panowały na nim inne warunki. I nie chodzi tylko o warunki pogodowe. "Na ich wizytę [Putina i Tuska - przyp. red.] specjalny sprzęt nawigacyjny został sprowadzony na lotnisko w Smoleńsku, aby zapewnić dodatkowe bezpieczeństwo. Możliwe jest, że ten sprzęt został usunięty przed lądowaniem samolotu Kaczyńskiego. Ta informacja dodaje jeszcze więcej mgły do tej i tak tajemniczej katastrofy" - czytamy w zakończeniu artykułu. http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20100416&typ=tk&id=tk15.txt






ZBYDLĘCENIE: Na słynnej już stronie na fejsbuku ktoś rzucił pomysł aby warszawska manifestacja przeciwników wawelskiego pochówku odbyła się pod domem Jarosława Kaczyńskiego i jego mamy. Trudno sobie wyobrazić większe zbydlęcenie, ale znikąd się ono nie bierze.


http://kataryna.salon24.pl/170819,ja-juz-tyle-lez-wylalam










LISTY DO REDAKCJI






BŁĄD PILOTA MAŁOPRAWDOPODOBNY


Wypowiedź Ryszarda Drozdowicza z Laboratorium Aerodynamicznego Politechniki Szczecińskiej (ZUT) w „Naszym Dzienniku”: Jako pilot oceniam, że sugerowany w mediach błąd pilota jest mało prawdopodobny. Na podejściu do lądowania nie wykonuje się żadnych manewrów typu silne przechylenie lub nagłe zmiany prędkości. A takie silne przechylenie zauważyli świadkowie. Pilot wykonał dodatkowe kręgi nadlotniskowe, aby upewnić się co do warunków lądowania i na tej podstawie podjął uzasadnioną decyzję o lądowaniu. Nieprawdopodobne też jest, aby doświadczony pilot wraz z drugim pilotem pomylili się co do wzrokowej oceny wysokości, nawet w przypadku awarii przyrządów, która jest również nieprawdopodobna. Należy tutaj zauważyć, że mgła jest na ogół z prześwitami i przy dziennym świetle nie stanowi istotnej przeszkody do wzrokowej oceny warunków lądowania. Okoliczności wskazują jednak na poważną awarię lub celowe zablokowanie układu sterowania. Taką blokadę można celowo zamontować tak, aby uruchomiła się przy wypuszczeniu podwozia lub klap bezpośrednio na prostej przed lądowaniem. Przy blokadzie klap lub lotek na prostej katastrofa była nieunikniona, gdyż pilot nawet zwiększając nagle ciąg, nie był w sanie wyprowadzić mocno przechylonej ciężkiej maszyny, mając wysokość rzędu 50-100 m i prędkość rzędu 260 km/h(Bożena)






NIEWYKORZYSTANA OKAZJA


Oglądałem wczoraj (13.04.2010) transmisję mszy żałobnej z Katedry Warszawskiej. Kamera pokazywała naszych luminarzy. Wśród nich Lecha Wałęsę i, w pobliżu, Jarosława Kaczyńskiego. Temu człowiekowi nieomal zawalił się świat. Stracił ukochanego Brata, a Matka jest umierająca. W pewnym momencie kapłan wygłosił formułę: "przekażcie sobie znak pokoju". Pomyślałem - Pan Wałęsa ma wspaniałą okazję pojednania się, wyrażenia ludzkiego, chrześcijańskiego współczucia poprzez podanie ręki Jarosławowi. Nie zrobił tego. Okazał się małym człowiekiem, któremu Opatrzność i historia zrobiła krzywdę wsadzając na cokół. Mała rzecz i nie cieszy...


Nieomal odruchowo przypomniała mi się fraszka Ignacego Krasickiego .


„Mnie tu kadzą” – rzekł hardzie do swego rodzeństwa


Siedząc szczur na ołtarzu podczas nabożeństwa,


Wtem, gdy się dymem kadzidł zbytecznych zakrztusił –


Wpadł kot z boku na niego, porwał i udusił.”


(Jan)






ZMIENIANO SYSTEM NAPROWADZANIA


System naprowadzający (lampy sygnalizacyjne) umieszczony wzdłuż pasa startowego kilka godzin po katastrofie został wymieniony przez funkcjonariuszy rosyjskich służb. Pod podanym linkiem http://silverrebel.livejournal.com/586215.html#cutid1 widnieją zdjęcia z lotniska w Smoleńsku wykonane przez białoruskiego dziennikarza niedługo po katastrofie. Kilka polskich gazet ukrywa powyższy fakt, kolegia redakcyjne niedopuściły do publikacji sensacyjnych zdjęć. NIKT nawet nie chce zweryfikować ich wiarygodności. Czyżby teza o zamachu na prezydenta RP to myślozbrodnia? Niczego nie należy przesądzać, ale nie sprawdzenie takiej informacji to …(http://lowcaszpiegow.salon24.pl/)






KILKA PYTAŃ ORAZ FAKTÓW CO NAJMNIEJ DZIWNYCH


Prezydencki Tupolew był wyposażony w urządzenie zabezpieczające, które ostrzega pilotów przed nadmiernym zbliżeniem się do ziemi. Ten fakt pogłębia tylko tajemnicę upadku i eksplozji samolotu z Lechem Kaczyńskim - pisze "USA Today". Na zagadkowość katastrofy zwrócił uwagę dwa dni temu John Hamby, rzecznik Universal Avionics Systems of Tucson - producenta urządzenia, zwanego Terrain Awareness and Warning System (TAWS). TAWS zawiera skomputeryzowane mapy świata i ostrzega pilotów za każdym razem, gdy za bardzo zbliżą się do szczytu, wieży radiowej lub innej przeszkody - a także w przypadku zbyt małej odległości do ziemi. To bowiem właśnie kłopoty przy lądowaniu są najczęstszą przyczyną wypadków samolotowych.


Od 2005 r. urządzenia TAWS są obowiązkowo montowane we wszystkich nowo wyprodukowanych samolotach linii komercyjnych. Jeśli samolot jest na zbyt małej wysokości, TAWS reaguje głośnym sygnałem dźwiękowym. Dzięki temu doprowadzono do całkowitego wyeliminowania katastrof lotniczych przy lądowaniu. Wystarczy powiedzieć, że od końca lat 90., gdy zaczęto montować TAWS w starych i nowych maszynach, ŻADEN samolot z tym systemem nie uległ katastrofie. Żaden - do 10 kwietnia 2010 r. Fakt, że prezydencki TU-154 miał zainstalowany TAWS, "stawia więcej pytań niż odpowiedzi" - stwierdził John Cox, konsultant ds. bezpieczeństwa i ekspert od wypadków. "Naprawdę chciałbym wiedzieć, co działo się na pokładzie, ponieważ niezależnie od tego, pod jaką presją byli piloci i z jakimi warunkami pogodowymi mieli do czynienia, nigdy żaden pilot nie zignorował ostrzeżenia TAWS. Czym różnił się ten samolot, że stało się inaczej?" - pyta Cox. Jedną z ewentualnych przyczyn - według Billa Vossa, prezesa Fundacji Bezpieczeństwa Lotów (Flight Safety Foundation) - może być niedokładność mapy Rosji w systemie TAWS.


Ani rosyjscy, ani polscy śledczy badający sprawę katastrofy pod Smoleńskiem ani razu nie wspomnieli o systemie TAWS. Nie wiadomo też, czy z zapisu czarnych skrzynek udało się uzyskać informację o aktywności urządzenia.


Ponadto jeszcze dodatkowych kilka pytań oraz faktów - co najmniej dziwnych:


1. Postawa Rosjan. Za bardzo czuła, zaangażowana, fałszywa?


2. Areszt dla kontrolera lotów - nikt go już ie widział. Rekwirowanie dziennikarzom kamer i nagrań


3. Chaos informacyjny (swego czasu główna broń KGB). Najpierw niby 4 kołowania, potem 2 a w końcu jedno. Tak samo z liczbą ofiar


4. Brak karetek na miejscu zdarzenia. Od razu wiedzieli, że nie warto?


5. Strzały z pistoletu na jedynym zachowanym, nie zarekwirowanym filmie przez FSB. Kto strzelał do kogo? Nie daj Boże do rannych ktoś


6. Mówiono o 3 osobach, które przetrwały katastrofę. Taka informacja musiała się skądś wziąć przecież!


7. Samolot przechylił się tuż przed lądowaniem w lewo? Atak serca? zdalna blokada steru? Skąd taki nagły ruch i zwrot tuż przed lądowaniem?


8. Szczątki samolotu dziwnie zniszczone. Kadłub cały i kokpit. Ale ciał pilotów nie ma. Środek natomiast wypalony w pył.


9. Samolot gdy upada - wywołuje gigantyczny pożar, jest chmura czarnego dymu, pali się paliwo. Tutaj nic, Przy próbie lądowania rozbity w pył i ledwo dwie blachy się tliły


10. W momencie feralnego lądowania w przestrzeni powietrznej niedaleko Smoleńska latały 2 samoloty - Białoruski i Rosyjski. Co tam robiły? Pilnowały?


11. Zła pogoda? Lotnisko zapasowe? A samolot poprzednią delegacją 30 minut wcześniej to miał inne warunki niby?


12. To Rosjanie jako pierwsi puścili w eter informacje o tym jakoby winę za wypadek ponosili piloci, nieznający rosyjskiego lub prezydent, bo ich zmuszał. Hmmm


13. Na pokładzie samoloty był szef polskich wojsk, Generał Gągor. Za kilka miesięcy miał zostać szefem wojsk NATO. Polak na czele wojsk NATO? Czy jest większa zniewaga dla Rosjan?


14. Na pokładzie był też szef wojsk specjalnych. Znający wszystkie tajemnice naszego wywiadu i kontrwywiadu wojskowego. I władający z nim. Zamach mógłby zrobić z nas chwilowo goły kraj


15. I na koniec fakt najczęściej wymieniany przez internautów, że kilka miesięcy temu samolot był w "remoncie" w Rosji. Hmmm


Szanse zamachu oceniam co prawda na jakieś 10-20%, ale jedno mnie irytuje - jakim prawem prokuratura OD RAZU wykluczyła próbę zamachu? Przecież takie śledztwo się z biegu robi od razu po każdym wypadku lotniczym. A tym bardziej prezydenta. I to mi śmierdzi najmocniej. W momencie takim jak ten - w czasie destabilizacji - najlepiej sobie używają agenci GRU - wywiad wojskowy Rosji - bądźmy ostrożni. W Polsce może być zakonspirowanych nawet kilka tys agentów rosyjskich. Wszędzie. Więc będą próbowali ośmieszyć tego typu tezy. Im więcej takich ośmieszeń tym bedzie bardziej podejrzanie.


p.s. smaczku dodaje fakt, że ostatnimi czasy Putin i Miedwiediew przestali za sobą przepadać i zaczynają się wzajemnie zwalczać


(Czuły)






WERNISAŻ PRZENIESIONY


W związku z tragedią i żałobą narodową wernisaż wystawy AHA został przeniesiony na poniedziałek 19 kwietnia o godz. 20.00 w Alternatywa Cafe ul. Złota 11 w Warszawie (wejście od Pasażu Wiecha)










WSKAZÓWKA


dlaczego tak się stało


dlaczego tak się stało


dlaczego tak się


dlaczego tak


dlaczego


dlaczego






dla czego


dla






cóż za różaniec


cóż


to za modlitwa


dlaczego tak się stało






d l a t e g o


dla Tego






wskazówka


przekleństwa katyńskiego


zatoczyła obrót


i jakby wybiła godzina


E C H O


które nie mogły zabrzmieć


przerwało milczenie


w y b u c h ł o






kolejna sztafeta walczących


zginęła na froncie walki


w męce


o Pamięć


w męce


o Prawdę


w męce


o Przyszłość


z w y c i ę ż y ł a


najwyższą ceną






jest inaczej


zupełnie inaczej


Naród Polski


z ofiar zbudowany






o dwunastej zawyły


lamentem syreny


i zastygła Polska


w zadumie


i zjednoczyła się


Polska


w odwiecznym


własnym dramacie






śmierć rodzi nadzieję


już nikt


nic


za nas


już wszystko my sami


osamotnieni


wyłącznie my


dla przyszłości


dla marzeń






Juliusz Erazm Bolek

13 kwietnia 2010

Serwis21 z dn. 2010.04.13 (katastrofa - żadnych słów nie potrzeba)

KATASTROFA W KATYNIU

Otrzymaliśmy list od pracownika UW, który uznał, że nie stanęliśmy na wysokości zadania w obliczu strasznej tragedii, że przykro jest czytać przedwczesne dywagacje nt. ewentualnych przyczyn katastrofy, bez jakiejkolwiek refleksji o dotkliwej stracie, która dotknęła Polskę, o cierpieniu rodzin i bliskich, o współczuciu wyrażanym przez ludzi na całym świecie...

Naszym zdaniem, biorąc pod uwagę, próbę zrzucenia odpowiedzialności na pilotów za katastrofę, zanim zbadano materiał dowodowy, należy postawić na forum publicznym pytania i wątpliwości. Chcieliśmy zwrócić uwagę na sprzeczność przekazywanych informacji. Sami nie wiemy jakie były przyczyny katastrofy. Wątpliwości i pytania zadaje dziś już wiele osób. Gdy jednak jako jedni z pierwszych je stawialiśmy, spadały gromy o spiskowej teorii (a przecież nigdy nie pisaliśmy o żadnym spisku, ani też nie potwierdzaliśmy tezy o zamachu – informowaliśmy natomiast że taka teza się pojawiła).

Ale może rzeczywiście za bardzo skoncentrowaliśmy się na okolicznościach samej katastrofy, a za mało uwagi poświęciliśmy rodzinom i ich bliskim. Czy są jednak jakieś słowa, które mogą ukoić ból, ulżyć w cierpieniu, tragedii matki tracącej syna, żony opłakującego męża, czy synów i córek pozbawionych rodziców? Nie życzymy nikomu, by musiał przeżywać coś podobnego. Żadne słowa nie zastąpią męża, żony, syna, córki. Pisaliśmy także o wspaniałej postawie narodu, który oddaje hołd prezydentowi i innym zmarłym. Cóż więcej dodać, obraz tysięcy osób zgromadzonych na ulicach Warszawy gdy przejeżdżał kondukt z trumną prezydenta był wystarczająco wymowny. Żadnych słów naszym zdaniem nie trzeba. Po prostu dołączamy się do tych wszystkich, którzy opłakują, modlą się za zmarłych, dołączamy się w bólu z rodzinami ofiar i z całym społeczeństwem.





OSTATNIE PRZEMÓWIENIE PREZYDENTA

KTÓRY NIE ZDĄŻYŁ WYGŁOSIĆ

Szanowni Przedstawiciele Rodzin Katyńskich! Szanowni Państwo!

W kwietniu 1940 roku ponad 21 tysięcy polskich jeńców z obozów i więzień NKWD zostało zamordowanych. Tej zbrodni ludobójstwa dokonano z woli Stalina, na rozkaz najwyższych władz Związku Sowieckiego. Sojusz III Rzeszy i ZSRR, pakt Ribbentrop-Mołotow i agresja na Polskę 17 września 1939 roku znalazły swoją wstrząsającą kulminację w zbrodni katyńskiej. Nie tylko w lasach Katynia, także w Twerze, Charkowie i w innych, znanych i jeszcze nieznanych miejscach straceń wymordowano obywateli II Rzeczypospolitej, ludzi tworzących podstawę naszej państwowości, nieugiętych w służbie ojczyzny. W tym samym czasie rodziny pomordowanych i tysiące mieszkańców przedwojennych Kresów były zsyłane w głąb Związku Sowieckiego, gdzie ich niewypowiedziane cierpienia znaczyły drogę polskiej Golgoty Wschodu.

Najbardziej tragiczną stacją tej drogi był Katyń. Polskich oficerów, duchownych, urzędników, policjantów, funkcjonariuszy straży granicznej i służby więziennej zgładzono bez procesów i wyroków. Byli ofiarami niewypowiedzianej wojny. Zostali zamordowani z pogwałceniem praw i konwencji cywilizowanego świata. Zdeptano ich godność jako żołnierzy, Polaków i ludzi. Doły śmierci na zawsze miały ukryć ciała pomordowanych i prawdę o zbrodni. Świat miał się nigdy nie dowiedzieć. Rodzinom ofiar odebrano prawo do publicznej żałoby, do opłakania i godnego upamiętnienia najbliższych. Ziemia przykryła ślady zbrodni, a kłamstwo miało wymazać ją z ludzkiej pamięci

Ukrywanie prawdy o Katyniu - efekt decyzji tych, którzy do zbrodni doprowadzili - stało się jednym z fundamentów polityki komunistów w powojennej Polsce: założycielskim kłamstwem PRL. Był to czas, kiedy za pamięć i prawdę o Katyniu płaciło się wysoką cenę. Jednak bliscy pomordowanych i inni, odważni ludzie trwali wiernie przy tej pamięci, bronili jej i przekazywali kolejnym pokoleniom Polaków. Przenieśli ją przez czas komunistycznych rządów i powierzyli rodakom wolnej, niepodległej Polsce. Dlatego im wszystkim, a zwłaszcza Rodzinom Katyńskim, jesteśmy winni szacunek i wdzięczność. W imieniu Rzeczypospolitej składam najgłębsze podziękowanie za to, że broniąc pamięci o swoich bliskich, ocaliliście Państwo jakże ważny wymiar naszej polskiej świadomości i tożsamości.

Katyń stał się bolesną raną polskiej historii, ale także na długie dziesięciolecia zatruł relacje między Polakami i Rosjanami. Sprawmy, by katyńska rana mogła się wreszcie w pełni zagoić i zabliźnić. Jesteśmy już na tej drodze. My, Polacy, doceniamy działania Rosjan z ostatnich lat. Tą drogą, która zbliża nasze narody, powinniśmy iść dalej, nie zatrzymując się na niej ani nie cofając.

Wszystkie okoliczności zbrodni katyńskiej muszą zostać do końca zbadane i wyjaśnione. Ważne jest, by została potwierdzona prawnie niewinność ofiar, by ujawnione zostały wszystkie dokumenty dotyczące tej zbrodni. Aby kłamstwo katyńskie zniknęło na zawsze z przestrzeni publicznej. Domagamy się tych działań przede wszystkim ze względu na pamięć ofiar i szacunek dla cierpienia ich rodzin. Ale domagamy się ich także w imię wspólnych wartości, które muszą tworzyć fundament zaufania i partnerstwa pomiędzy sąsiednimi narodami w całej Europie.

Oddajmy wspólnie hołd pomordowanym i pomódlmy się nad ich głowami. Chwała bohaterom! Cześć Ich pamięci!






WIADOMOŚCI W SKRÓCIE






KRAKÓW: Porozumienie Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie w pełni popiera propozycję prezydenta Krakowa, profesora Jacka Majchrowskiego, nadania dwóm ulicom w naszym mieście imion byłych prezydentów Rzeczypospolitej: Ryszarda Kaczorowskiego i Lecha Kaczyńskiego.






PRZED PAŁACEM: W czwartym dniu żałoby narodowej, po tragicznej śmierci prezydenta Lecha Kaczyńskiego i towarzyszących mu osób, przed Pałacem Prezydenckim w Warszawie we wtorek od wczesnych godzin rannych gromadzą się ludzie.






UROCZYSTOŚCI ŻAŁOBNE Marszałek Senatu Bogdan Borusewicz zapowiedział, że uroczystość żałobna dla uczczenia ofiar katastrofy samolotu pod Smoleńskiem odbędzie się w sobotę w południe. "Wszystko wskazuje na to, że w sobotę o godz. 12 odbędą się uroczystości pogrzebowe dla wszystkich, którzy zginęli" - powiedział Borusewicz we wtorek w TVP INFO.






GRUZJA: Jedna z ulic w stolicy Gruzji będzie nosiła imię Lecha Kaczyńskiego - poinformowała w poniedziałek agencja Nowosti-Gruzja, powołując się na mera Tbilisi Gigi Uguławę. Kwestia ta będzie rozpatrywana na najbliższym posiedzeniu stołecznych władz.






STRACH PRZED TUPOLEWEM: Na lotnisku w Bordeaux pasażerowie nie zgodzili się wsiąść do tupolewa, który miał ich zawieźć do Egiptu. Podróżni byli zaniepokojeni stanem technicznym maszyny. Tupolew należący do egipskiej kompanii lotniczej Cairo Aviation. Z kolei władze Bułgarii ogłosiły, że rezygnują z korzystania z rządowego Tupolewa-154. Decyzja została podjęta po katastrofie samolotu polskiej delegacji pod Smoleńskiem










WĄTPLIWOŚCI WS. KATASTROFY


Jan Więcek na swoim blogu przedstawił koncentrat wątpliwości ws. katastrofy. Przedstawiamy fragmenty, cały artykuł można przeczytać na stronie:


http://jan.cwiecek.salon24.pl/169835,watpliwosci-w-sprawie-katastrofy-koncentrat






"Katastrofa samolotu z prezydentem Lechem Kaczyńskim to błąd pilota – oskarżają Arkadiusza Protasiuka rosyjscy prokuratorzy i specjaliści. Według nich, pilot uległ presji i podchodził do lądowania czterokrotnie. Z zarzutami nie zgadza się drugi pilot prezydenckiego samolotu TU-154 Tomasz Pietrzak. – Z informacji, które otrzymałem, wynika, że było tylko jedno zajście (do lądowania) – powiedział w TVN24. Dodał przy tym, że piloci charakteryzują się odpornością, która pozwala mieć pewność, że nie będą ulegać presji. – Ci, którzy pracują w pułku są "twardzielami" – podkreślił."


„Jego zdaniem trudno określić dlaczego doszło do tragedii. Zasugerował jednak, że być może to wina lotniska. – Jeżeli lotnisko nie jest w stanie wykonywać żadnych operacji, to się je zamyka. Natomiast w tym przypadku były sugestie "proponujemy żebyście pojechali tu", to nie był nakaz wykonania lotu na lotnisko zapasowe. Jeżeli byłby to nakaz, to byłoby jednoznaczne, nie byłoby dyskusji. Tu były sugestie, dlatego dowódca załogi mając możliwość lądowania zawsze sprawdza, robi jedno zajście, drugie zajście, więc może to sobie ocenić – podkreślił." …


Podobno maszyna dwa, trzy lub nawet cztery razy miała podchodzić do lądowania z powodu złych warunków. Tak twierdzą Rosjanie. Są jednak informacje, że samolot próbował lądować od razu. Nad lotniskiem miała być mgła, ale godzinę wcześniej inna maszyna z dziennikarzami z Polski wylądowała bez przeszkód. Część świadków twierdzi nawet, że, owszem, nad Smoleńskiem nie było idealnej pogody, ale też nie była ona aż tak niekorzystna, aby uniemożliwić lądowanie doświadczonym pilotom, którzy sadzali Tu-154 na ziemi w trudniejszych warunkach. Ponadto, jak twierdzą eksperci, ten typ samolotu ma dużą wysokość lądowania, co oznacza, że na sporej wysokości podchodzi do pasa, gdzie ma dotknąć ziemi. Zastanawiające jest więc, dlaczego będąc jeszcze dość daleko od miejsca przyziemienia, Tu-154 znalazł się ledwie kilkadziesiąt metrów nad ziemią i na tej wysokości zahaczył o drzewa. Każdy, kto choć raz oglądał podchodzenie do lądowania samolotów, wie, że nie lecą one tuż nad ziemią, ale docierają na skraj pasa na dość sporej wysokości. Czy maszyna mogła nagle stracić moc w silnikach, a w konsekwencji bardzo szybko stracić także wysokość, przez co pilot nie miał nawet czasu na to zagrożenie zareagować? Jeśli tak, to jaka była tego przyczyna? Wydaje się też nieprawdopodobne, aby pilot całkowicie zignorował polecenia z wieży, by nie lądować w Smoleńsku – jeśli takowe rzeczywiście otrzymał. Przecież to wieża zezwala na start i lądowanie każdej maszyny. W dodatku kierujący samolotem wiedzieli, kogo wiozą, i tym bardziej musieli zachować wszelką ostrożność. Dlatego dziwne wydaje się to domniemane kilkakrotne krążenie nad lotniskiem i podchodzenie do lądowania. Oczywiście pilot mógłby zdecydować się na posadzenie maszyny wbrew zaleceniom płynącym z wieży, ale tylko wtedy, gdyby np. okazało się, że ma już mało paliwa i nie da rady dolecieć do stolicy Białorusi lub musi lądować z innych względów bezpieczeństwa. W tym przypadku tak nie było, paliwa w bakach znajdowało się jeszcze sporo.


Do dziennikarzy docierają również inne nieoficjalne informacje. Jedna z nich mówi o tym, iż pilot otrzymał z wieży niewłaściwe parametry lotu i był niżej, niż mu się wydawało. Samolot opadał zbyt pionowo i nie udało się już poderwać go w górę. To by tłumaczyło, że zahaczył o drzewa. Taki scenariusz jest bardzo możliwy, bo znowu – jak twierdzą eksperci lotniczy – Tu-154 należy do tych samolotów, które trudno się prowadzi w sytuacjach awaryjnych. Bardzo ciężko jest nim wtedy sterować. Prawie niemożliwe jest wykonanie choćby manewru, który polega na nagłym poderwaniu maszyny w górę, gdy już samolot dotknął pasa startowego i rozpoczął hamowanie, aby uniknąć np. kolizji z inną maszyną, która przez pomyłkę znalazła się na tym samym pasie, lub z inną przeszkodą. I gdy prezydencki pilot zauważył niebezpieczeństwo, nie mógł już nic zrobić, aby uchronić samolot przed zderzeniem z ziemią, a pasażerów przed śmiercią. Trzeba postawić też inne pytanie: dlaczego prezydencki Tu-154 miał lecieć akurat do Mińska lub Moskwy? Przecież Rosja i Białoruś mają kilka innych lotnisk, głównie wojskowych, położonych znacznie bliżej Smoleńska, jak Wiaźma lub Witebsk. I na pewno mają one odpowiednie pasy do przyjmowania takich maszyn, skoro lądowały tam i lądują wojskowe transportowce."










LISTY DO REDAKCJI

po artykułach w Serwisie z 10 i 11/04/2010






DZIWNY DŹWIĘK


Może to i teoria spiskowa a może nie. Zbyt dużo jest faktów oczywistych które zaprzeczają błąd pilotów na których próbuje się zwalić winę. Moje refleksje są odmienne. Do tych faktów należy dodać zeznania świadków którzy zeznali że dźwięk samolotu był dziwny i cichy w porównaniu z innymi tam startującymi l lądującymi. Wynikało by z tego że co najmniej jeden a na pewno dwa silniki były wyłączone przez co samolot stracił lotność. To też mogło być spowodowane zdalną manipulacją. Nie mam nadzieji na opublikowanie prawdy o tym zdarzeniu. Znowu będzie to tajne ale tym razem spowodowane przez Polskie. Czy znajdzie się prawdziwy polak patriota który spowoduje "przeciek" prawdy do społeczeństwa. Oskarżanie pilotów o to co się stało byłoby HAŃBĄ (Waldemar)






GODNY POGRZEB PARY PREZYDENCKIEJ I PREZYDENTA KACZOROWSKIEGO


myślę, że Polska powinna powrócić do tradycji dać IM to co ma najlepszego do zaoferowania:


- pogrzeb na Wawelu


- kondukt żałobny jadący powoli od Warszawy do Krakowa


- rozpisanie konkursu na rzeźby nagrobne.


Prof. dr hab. Mieczysława Irena Boguś IP PAN






KONDOLENCJE


W imieniu organizacij CSSO (Konferencia Grup Popierająca NSZZ Solidarność działająca w latach 80tych w 45 krajach) przesyłam kondolencje wszystkim w tym smutnym czasie. Jak w dawnych czasach mogliśmy podać pomoc w czasie potrzeby teraz tylko możemy się modlić dla ofiar i ich najbliższych. Pamięć jest z wami.


Ewa Ślusarek, Koordynator CSSO






KSIĘGA KONDOLENCYJNA


1. W Głównej siedzibie PIS, ul. Nowogrodzka 84/86 jest wystawiona Księga Kondolencyjna w godzinach od 8.00do 20.00 codziennie. Można się do niej wpisywać. Mieszkańcy W-wy i okolic zapalają znicze i kładą kwiaty pod Główną Siedzibą PIS.


2. Prosimy na adres warszawa@pis.org.pl, informacji na temat miejsca, daty i godziny mszy świętych i nabożeństw w intencji osób poległych w katastrofie lotniczej 10 kwietnia br. oraz dokumentację fotograficzną z miejsc i uroczystości pamiętających tragicznie zmarłych. Z wyrazami głębokiego smutku i żalu,


Józef Osiński






POD ADRESEM SERWISU21 - TO TYLKO DOMYSŁY


Nikt nie zrzuca ostatecznej odpowiedzialności na pilotów. Śledztwo nadal trwa i do jego zakończenia jeszcze daleko. To co przytaczacie to różnego rodzaju wypowiedzi osób w mniejszy lub większy sposób znający się na lotnictwie ale to wszystko. Są to jedynie domysły tych osób i równie często padają 3 tezy: błąd pilotów, awaria samolotu, zła pogoda. Nie było ani jednej wypowiedzi która by kategorycznie odpowiadała na pytanie o przyczynę i byłaby ostateczna. Za każdym razem są to domysły osób pytanych. A to Wy bierzecie je jako fakty ostateczne, jak gdyby już toczył się proces pilotów (astrino tekst znacząco skrócony przez redakcję. Naszym zdaniem proces medialny już się rozpoczął, a zmarli piloci mają prawo do obrony).






WARUNKI POGODOWE I WYPOSAŻENIE TECHNICZNE


Informacje są rzeczywiście nie spójne. Ale bez przesady z nw. "teorią spiskową". Z napływających informacji, wg mnie, najbardziej prawdopodobna jest wskazująca na warunki pogodowe i brak odpowiedniego wyposażenia technicznego lotniska. To nie jest lotnisko cywilne przystosowane do technicznej obsługi lądowania pasażerskich samolotów. Wczoraj tv relacjonowała wersję następującą: samolot zawadził podwoziem za jakąś metalową wieżyczkę, nieco z boku kierunku linii pasa startowego. To spowodowało natychmiastowy przechył, utratę sterowności i w konsekwencji zawadzenie skrzydłem o ziemie. Wszystko co nastąpiło dalej było konsekwencją opisanej sytuacji.


(Jan)






WĄTPLIWOŚCI


Ja również mam szereg wątpliwości co do przyczyn katastrofy. Wszystkie okoliczności muszą być wyjaśnione. Nie ma to nic wspólnego z żadną teorią spiskową. Chodzi o P R A W D Ę i o to, aby w przyszłości uniknąć podobnych wypadków. Uważam, że należy poprosić o pomoc ekspertów amerykańskich z lotnictwa cywilnego, aby jednoznacznie, rzetelnie i całkowicie wyjaśnić tą tragedię. Ja nie sugeruję tu niczego. Jest to już druga, wielka katastrofa w lotnictwie polskim (wojskowym). Być może to błędne szkolenie pilotów. Ewidentnie nie możemy sobie z tym poradzić. Rzecz jest zbyt ważnej natury, aby pozostawić to tylko ekspertom krajowym i rosyjskim. Musi przyjść ktoś z zewnątrz o wielkim autorytecie, którego wyników badań nikt nie będzie kwestionował i tym kimś są na pewno eksperci amerykańscy. Na obecnym etapie każda hipoteza jest dozwolona. Nie bójmy się dochodzić do prawdy różnymi drogami. (Krzysztof)






ZARABIAJĄ NA TRAGICZNEJ ŚMIERCI


To co wyprawia na swojej stronie telewizyjnej SUPER STACJA to jest "KURESTWO" aby zarabiać na tragicznej śmierci Prezydenta Najjaśniejszej Rzeczypospolitej Lecha Kaczyńskiego prosząc o wysyłanie SMS na nr. 71303 o składanie kondolencji za odpłatnością. Popierałbym akcje gdyby tą kasę przeznaczono na akcję charytatywną. (BOBOKRÓL)






W hołdzie Lechowi Kaczyńskiemu Prezydentowi Najjaśniejszej Rzeczpospolitej i wszystkich którzy zginęli wraz z nim w katastrofie lotniczej na ziemi Katyńskiej.


Katyń 10 kwietnia 2010 r.






Dziś wielka tragedia dla Polski się stała,


jakiej w swej historii nigdy nie doznała.


Cały Naród Polski w smutku pogrążony,


płyną kondolencje z każdej świata strony.






Znów Ziemia Katyńska znać o sobie dała,


kwiat Narodu Polskiego do siebie zabrała.


Najprzedniejszych synów mego pokolenia,


ocalając zbrodnie od jej zapomnienia.






Tych którzy lecieli uczcić ją w pokorze,


zabrała do siebie tak jak prawdy zboże.


Prawda która wzrosła z najlepszego ziarna,


już przez całe wieki będzie niezniszczalna.






Wreszcie się spełniły zza grobów wołania,


Bóg ocalił prawdę od fałszu i zakłamania.


Świat wreszcie usłyszał zatajoną zbrodnię,


wcześniej o niej mówić było niewygodnie.






Nie można już dłużej szerzyć zakłamania,


wybiła godzina prawdy zmartwychwstania.


Nawet Ci co chcieli zataić tą zbrodnię,


już nie da się jej ukryć, mówią wszyscy zgodnie.






Głęboko wsiąknięta krew w Katyńską ziemię,


dała plon obfity,- Dumy Polskiej Plemię.


Ta ziemia na wieki zostanie już święta,


w darze otrzymała od Polski, Prezydenta.






Kazimierz Suchcicki

20 MAJA ROZPRAWA KARNA WS. LIKWIDACJI ZARZĄDZANIA I INFORMATYKI NA AHE

Sekretariat Sekcji Postępowania Przygotowawczego II Wydziału Karnego Sądu Rejonowego dla Warszawy-Śródmieścia w Warszawie (ul. Marszałkowska 82) zawiadamia, że dnia 20.05.2010 r. o godz.9.40 sala 448 w Sądzie Rejonowym dla Warszawy Śródmieścia odbędzie się posiedzenie Sądu w przedmiocie rozpoznania zażalenia STOWARZYSZENIA INTERESU SPOŁECZNEGO na postanowienie Prokuratury Rejonowej Warszawa Śródmieście odmawiającej wszczęcia postępowania karnego w sprawie 1 DS. 1368/09 tj. w sprawie o podejrzenie popełnieniu przestępstwa przez Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego w związku z postępowaniem dot. likwidacji kierunku Informatyka i Zarządzanie na Akademii Humanistyczno-Ekonomicznej w Łodzi.