Zawiadomienia o nadaniu numerów identyfikacyjnych RTV w latach 2007-2008 były bezskuteczne - informuje Stowarzyszenie Interesu Społecznego WIECZYSTE.
Otóż zgodnie z rozporządzeniem ministra transportu z dnia 25 września 2007 r.
w sprawie warunków i trybu rejestracji odbiorników radiofonicznych i telewizyjnych. Dotychczasowe dowody zarejestrowania
odbiorników w formie imiennej książeczki opłaty abonamentowej
za używanie odbiorników stanowią dowód
zarejestrowania odbiorników nie dłużej niż przez
okres dwunastu miesięcy od dnia wejścia w życie rozporządzenia (§ 5.1). Operator publiczny w terminie dwunastu miesięcy
od dnia wejścia w życie rozporządzenia z urzędu
nadaje posiadaczom imiennych książeczek, o których
mowa w ust. 1, indywidualny numer identyfikacyjny.
O nadaniu numeru operator publiczny powiadamia
użytkownika, przesyłając zawiadomienie określone
w załączniku nr 2 do rozporządzenia (§ 5.2).
W sporach dot. zaległości abonamentowych do tej pory podnoszono fakt braku dowodu skutecznego powiadomienia w postaci zwrotnego potwierdzenia odbioru (zawiadomienia wysyłano zwykłymi listami). Sądy administracyjne przyjęły że "dla skuteczności nadania numeru identyfikacyjnego nie jest konieczne legitymowanie się przez operatora zwrotnym potwierdzeniem odbioru takiego powiadomienia. Prawodawca nakazał bowiem operatorowi przesłanie, a nie doręczenie stronie powiadomienia." (np. wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach z dnia 15 października 2014 r., sygn. akt I SA/GI 518/14)
Jednakże sądy administracyjne nie zwróciły uwagi na inny ważny aspekt sprawy. Otóż wysłane zawiadomienia nie spełniały wymogów rozporządzenia. Zgodnie z załącznikiem nr 2 powinno zawierać imię i nazwisko abonenta, adres, informację o nowym numerze, datę i podpis uprawnionego pracownika operatora publicznego. Brakuje tego ostatniego. Jak to możliwe?
Otóż zawiadomienia o nadaniu numeru identyfikacyjnego zawierają odtworzony mechanicznie podpis pani Iwony Figiel, upoważnionej w dniu 13 grudnia 2007 r. przez Dyrektora COF do podpisywania takich zawiadomień i osoba ta działała w ramach posiadanego upoważnienia obejmującego jej podpis, choć odtworzony mechanicznie. Innymi słowy, nie ma na zawiadomieniach własnoręcznego podpisu tylko faksymile, a to oznacza że nie spełniony jest wymóg ustawowy podpisu
Jak stwierdza bowiem Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 10 kwietnia 2008 roku Sygn. akt IV CZ 23/08 Podpis mechaniczny (faksymile) może zastąpić podpis na dokumencie tylko
wtedy, gdy przepis szczególny tak stanowi. W innych wypadkach faksymile nie
może być uważane za spełniające wymaganie złożenia podpisu. W uchwale składu
siedmiu sędziów z dnia 30 grudnia 1993 r., III CZP 146/1993 (OSNC 1994, nr 5,
poz. 94) Sąd Najwyższy podkreślił, że podpisem jest wyłącznie znak napisany.
Takie rozumienie interpretowanego pojęcia odpowiada wynikowi analizy
semantycznej słowa „podpis”, w którym akcent trzeba położyć na określonej w nim
czynności - pisać...Wobec warunku własnoręczności,
o którym mowa w art. 78 k.c., nie jest również podpisem, a jedynie jego kopią, faksymile, który może być odciśnięty na dokumencie przez inną osobę... Immanentną cechą podpisu bowiem jest własnoręczność. Cecha ta
umożliwia funkcję identyfikacyjną, gdyż tylko własnoręczny podpis, który zawiera
w sobie osobiste cechy charakteru pisma podpisującego (ukształtowanie liter, ich
łączenie itp.), pozwala na stwierdzenie - za pomocą graficznej ekspertyzy pisma -
że jest on autentyczny (zob. także uchwałę Sądu Najwyższego z dnia
2 października 2002 r., III PZP 17/2002, OSNP 2003, nr 20, poz. 481). W wyroku
z dnia 23 lipca 1998 r., III CKN 482/1998 (niepubl.) Sąd Najwyższy podkreślił,
że kasacja musi być opatrzona własnoręcznym podpisem podmiotu uprawnionego
do jej wniesienia, co oznacza, że wymagany podpis nie może zostać zastąpiony
żadnym podpisem mechanicznym, np. faksymilą bądź kserograficzną odbitką
własnoręcznego podpisu (zob. także postanowienie Sądu Najwyższego z dnia
24 stycznia 2005 r., III UZ 20/2004, OSNP 2005, nr 16, poz. 258). W wyroku z dnia
12 kwietnia 2000 r., II SA/Gd 1089/1998 (niepubl.) Naczelny Sąd Administracyjny
uznał, że w art. 107 § 1 k.p.a. ustawodawca mówi o podpisie, przez co należy
rozumieć podpis własnoręczny, gdyż w innych przypadkach, jeżeli ustawodawca
dopuszcza stosowanie innego niż własnoręczne odtworzenie podpisu, to daje temu
wyraz w treści przepisu (np. art. 92110 § 2 k.c. lub art. 339 § 2 k.h.).
Tymczasem żaden przepis rozporządzenia Ministra Transportu z dnia 25 września 2007 r. nie daje upoważnienia do stosowania przepisu mechanicznego zamiast własnoręcznego. A to oznacza, że nie było skutecznego powiadomienia abonentów o nowym numerze identyfikacyjnym.
