22 sierpnia 2014

Współczynnikiem konwersji rozliczeń gazowych można manipulować?

Od 1 sierpnia rozliczenia gazowe będą dokonywane już nie w m3, ale w KWh. Jak informuje Urząd Regulacji Energetyki -  Nowe zasady rozliczeń nie wpłyną zasadniczo na wysokość opłat pobieranych od Odbiorców z tytułu dostarczania paliwa gazowego. Ceny paliw gazowych uległy przeliczeniu z wartości wyrażonych w m3, na wartości wyrażone w kWh według ciepła spalania przyjętego do ustalenia cen w jednostkach objętości. Z kolei stawki opłat abonamentowych pozostawione zostały na niezmienionym poziomie. Ewentualne zmiany płatności wynikać mogą z różnic ciepła spalania w poszczególnych punktach sieci gazowej oraz zaokrągleń powstałych w wyniku przeliczeń. Szacuje się, że nie powinny przekroczyć ±1%.
Czym uzasadnia się zmianę sposobu rozliczenia - Polska przestanie być jedynym w regionie państwem europejskim, które w rozliczeniach nie stosowało jednostek energii. Zapewni to przejrzystość rozliczeń pomiędzy uczestnikami rynku z tytułu świadczonych usług, ułatwi dokonywanie transakcji ponad sieciami narodowymi oraz porównywanie poziomu opłat występujących na różnych rynkach europejskich
Odbiorcy gazu będą zatem otrzymywać faktury, na których będą widniały trzy wartości: 1) ilość zużytego gazu w jednostkach objętości (m3); 2) tzw. współczynnik konwersji, za pomocą którego jednostki objętości będą przeliczane na jednostki energii; 3) ilość gazu w jednostkach energii (kWh).
Współczynnik konwersji odpowiada w sumie kaloryczności gazu, ale co miesiąc ulega on zmianie, jest różny dla różnych stacji odbiorczych. Na stronach belgijskiego odpowiednika URE http://www.creg.be/fr/tarifparamg8.html znaleźliśmy informację, iż 1 m3 gazu naturalnego zawiera pomiędzy 9,5278 a 12,7931 kWh. Jak widzimy różnica może być istotna (o 1/3 więcej, 1/4 mniej), Nawet jeśli przeciętny konsument otrzyma informację o współczynniku konwersji, to przecież nie będzie w stanie zweryfikować rzetelności jego wyliczenia, a zatem możliwe są wszelkie nadużycia. Na francuskich portalach znaleźliśmy informacje potwierdzające, że we Francji podejrzewa się iż dokonywane były manipulacje manipulacji współczynnikami konwersji (np. mieszkaniec obniżył konsumpcję o 10%, a współczynnik konwersji uległ podwyższeniu o 10%) oraz że konsumenci nie mają możliwości zweryfikowania rzetelności podawanych współczynników. Czy ktokolwiek wierzy, iż w Polsce będzie inaczej?