22 lutego 2014

Nie posłuchali Radosława Sikorskiego, powstańcy przejęli władzę w Kijowie

Wczoraj w wyniku mediacji ministra spraw zagranicznych Niemiec i Polski, podpisano porozumienie pomiędzy opozycją a prezydentem Wiktorem Janukowyczem. Ale demonstrujący na Majdanie nie zaakceptowali tego porozumienia i zażądali dymisji Janukowycza oraz ukarania zbrodniarzy winnych śmierci zastrzelonych. Ich postawa oraz dalsze defekcje i ucieczki w obozie władzy, umożliwiła przejęcie przez „powstańców” całego Kijowa, w tym budynków rządowych. Janukowycz zaś uciekł do Charkowa. Gdyby "powstańcy" posłuchali polskiego ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego czy prezydenta RP Bronisława Komorowskiego, mieliby okrągłostołowe stosunki, rządy Janukowycza i bezkarność zbrodniarzy.
Nie wiadomo jak zareagują na te wydarzenia południowo-wschodnie części Ukrainy, gdzie dominuje ludność rosyjskojęzyczna oraz prezydent Rosji Władimir Putin. Cdn.