Środowiska "politycznie poprawne" znów oburzone. Poszło o
słowa posłanki PIS Krystyny Pawłowicz, iż - Ustawa
o godle, barwach narodowych i hymnie RP przewiduje, że godne eksponowanie i
cześć należy się polskiej fladze. Ciągłe eksponowanie jej łącznie z jakąś
unijną szmatą obraża nasze symbole.
Przypomnijmy zatem definicja
słowa szmata - kawał tkaniny, zwykle zniszczonej, podartej lub o
niskiej jakości. No cóż niewątpliwie flaga unijna to tkanina, a
uwzględniając prawdopodobne chińskie pochodzenie tych flag, słowo szmata (w
związku z ich niską jakością) nie wydaje się wcale przesadzone.
Ale nawet gdyby odrzucić
złośliwość odnośnie jakości tkaniny flagi unijnej, to nie sposób nie zwrócić
uwagi na dwulicowość osób "politycznie poprawnych" środowisk, którzy równocześnie nie oburzają
się, gdy polski sąd określa polską flagę (w związku z jej
spaleniem) mianem płachty
materiału nie na maszcie
O sprawie palenia flag i
znieważenia naczelnych organów, i gorączkowego odmawia wszczęcia postępowań
karnych, pisaliśmy w:
a