12 lutego 2026

Życie Stolicy: KGS. Skandal, w nagrodę za straty w PAIH SA – członkostwo w radzie nadzorczej Elewarru

W Nagrodę za straty w PAIH SA, wiceprezes tej spółki Magdalena Skarżyńska została członkiem rady nadzorczej Elewarr - ujawnił portal Życie Stolicy. Okazuje się, że może to być element większej afery, której celem było ustawienie procesu konkursowego, tak aby wygrał "właściwy" kandydat na prezesa. Poniżej tekst z ww. portalu:


KGS. Skandal, w nagrodę za straty w PAIH SA – członkostwo w radzie nadzorczej Elewarru

W styczniu do rady nadzorczej Elewarr (spółki zależnej od KGS) powołana została Magdalena Dorota Skarżyńska. Jak nas informowali sygnaliści – miała to być decyzja wiceministra aktywów państwowych Grzegorza Wrony. Ale za tą nominacją, może kryć się grubsza intryga.

 

Współodpowiedzialna za straty finansowe PAIH SA?

Polska Agencja Inwestycji i Handlu SA zamknęła rok obrotowy 2024 stratą netto w wysokości 53 725 126 zł. To kolejny rok z rzędu w którym spółka osiąga straty. Wartość firmy według bizraport.pl bizraport.pl spadła z 343,919 mln zł w 2022 roku do 247,805 mln z w 2024 roku. Rok 2025 nie różni się niczym od poprzednich. Strata finansowa, spada kapitał.

Jak informują sygnaliści z PAIH SA: kapitał zakładowy Agencji po przejęciu jej przez nowe władze pod kierownictwem prezesa Andrzeja Dychy oraz wiceprezes Magdaleny Skarżyńskiej systematycznie malał: 2023: 339 167 797,29 zł, 2024: 330 780 340,17 zł, 2025: 243 685 584,54 zł, obecnie: 191 937 969,63 zł

Skala spadku – przekraczająca 147 mln zł w ciągu trzech lat – rodzi pytania o kondycję finansową instytucji, której zadaniem jest wspieranie ekspansji gospodarczej Polski za granicą.

Polska Agencja Inwestycji i Handlu wchodzi w 2026 rok z narastającymi problemami finansowymi oraz coraz większą liczbą pytań dotyczących sposobu zarządzania spółką i decyzji personalnych podejmowanych w jej otoczeniu.

Widmo problemów z płynnością. Według informacji pochodzących ze źródeł zbliżonych do Agencji, już w lutym mogą pojawić się trudności z terminową wypłatą wynagrodzeń dla pracowników. Jednocześnie plan promocji gospodarczej na 2026 rok miał zostać ograniczony nawet o 40–60 proc.

Jeśli te doniesienia się potwierdzą, oznaczałoby to nie tylko kryzys finansowy instytucji, lecz także realne osłabienie narzędzi wsparcia eksportu i promocji polskiej gospodarki.

 

Cień wcześniejszych kontrowersji – Viatoll

Magdalena Dorota Skarżyńska była dyrektorem Biura Ministra Cyfryzacji Michała Boniego w latach 2011-13. Straciła pracę po odwołaniu Boniego gdy ministrem cyfryzacji został Rafał Trzaskowski. Wróciła do Ministerstwa po tym jak w styczniu 2018 roku na to stanowisko został powołany Marek Zagórski (późniejszy prezes KGS). Do ministerstwa najwyraźniej nie pasowała, i została za sprawą Zagórskiego – zastępcą dyrektora ds. rozwoju i komunikacji  w Instytucie Łączności – Państwowym Instytucje Badawczym (7.02.2019 – 17.09.2019)

Nie po raz pierwszej osoba Skarżyńskiej budzi zapytanie.  W debacie publicznej powracają pytania o wcześniejsze działania Magdaleny Skarżyńskiej – m.in. w kontekście systemu viaTOLL czyi Krajowego Systemu Poboru Opłat.

Zarządzający systemem od listopada 2018 roku Główny Inspektorat Transportu Drogowego powierzył utrzymanie oraz budowę nowego systemu Instytutowi Łączności. Fachowcy z Instytutu Łączności opracowali koncepcję, zakładającą ewolucyjną zmianę obecnego systemu z radiowego (DSRC) na hybrydowy, przy maksymalnym wykorzystaniu istniejącej infrastruktury oraz powiązaniu systemu poboru opłat ze zbudowanym przez Instytut Łączności systemem SENT (monitorowania ładunków akcyzowych). To pozwoliłoby Skarbowi Państwa nie tylko zmniejszyć nakłady finansowe na budowę nowego systemu, ale dodatkowo uszczelniłoby granice i bardzo utrudniło przemyt paliwa, alkoholu czy papierosów (na wschodzie Polski najgorzej działa viaTOLL).

Jak twierdzą sygnaliści:

Magdalena Skarżyńska miała popierać zakup za miliony złotych nowych urządzeń pokładowych (tzw. OBU montowanych w samochodach) firmy Siemens, które są wykorzystywane w satelitarnych systemach poboru opłat, na przykład przez T-Systems (spółką zależną T-Mobile) w Niemczech i Danii oraz Skytoll na Słowacji.

Po pierwsze zakup OBU oznaczałby nie tylko wstrzymanie rozbudowy KSP i całkowite przekreślenie koncepcji, nad którą pracował Instytut Łączności, ale de facto unicestwienie całego istniejącego systemu oraz mozolne budowanie od nowa całkowicie innego. A zatem przemytnicy ze Wschodu oraz zagraniczni przewoźnicy mogliby odetchnąć z ulgą. Po drugie: kupno jednego OBU wiąże się z wydaniem minimum 120 euro. Zakładając, że po Polsce jeździ 1,3 mln samochodów zarejestrowanych w systemie viaTOLL, jednorazowy koszt zakupu niepotrzebnych urządzeń – bo przecież wciąż działa system radiowy DSRC – to horrendalny wydatek rzędu 500 mln zł.

Zwykła rozbieżność poglądów ws. rozwiązań systemowych. Ale czy tylko?

W połowie 2019 roku w Głównym Inspektoracie Transportu Drogowego doszło do spotkania, na którym również padła nazwa Siemens. Poza Skarżyńską wzięli w nim udział Anita Oleksiak, p.o. zastępcy Głównego Inspektora Transportu Drogowego, i biznesmeni Artur Czyż i Artur Kisiel. Dwaj ostatni występowali w imieniu spółki Global Electronic Toll Collection, prezentując słowacki system firmy Skytoll, zbudowany w oparciu o urządzenia firmy Siemens. Skytoll powiązany jest z czeskim miliarderem Petrem Kellnerem i jego CzechToll.

W 2019 roku ich wspólne konsorcjum wygrało gigantyczny przetarg na system poboru opłat w Czechach; natomiast właściciel SkyToll, Petr Syrovatko, kupił spółkę za pieniądze od… Kellnera. Sam Kellner zaś od wielu lat prowadzi szerokie interesy w Rosji – do niedawna był nawet współudziałowcem – wraz z kremlowskim oligarchą Olegiem Deripaską (tym od remontu Tu-154) – jednego z największych rosyjskich towarzystw ubezpieczeniowych „Ingosstrach”.

Po ujawnieniu szczegółów tego spotkania Główny Inspektorat Transportu Drogowego wskazał, że jednym z inicjatorów spotkania była Magdalena Skarżyńska, zastępca Dyrektora ds. Rozwoju i Komunikacji w Instytucie Łączności. To miało spowodować, że straciła pracę w Instytucie Łączności.

Nie wiemy czy tak było, ale jeżeli ówczesne twierdzenia z GITD w sprawie są prawdziwe …

Niejasności ws. Expo Osaka

Na początku 2021 roku obejmuje funkcje z-cy dyrektora bezpieczeństwa i audytu PAIH SA (jak wieść niesie po telefonicznym wstawiennictwu Jarosława Gowina do premiera Morawieckiego, przed wystąpieniem z koalicji z PIS; Pamiętać należy iż SKL Balazsa był częścią Polski Razem Jarosława Gowina, a Zagórski choć wstąpił do PIS nadal utrzymywała bliskie relacje). Już za nowej władzy od 29.02.2024 zostaje wiceprezesem tej spółki (co przypisuje się Arturowi Balazsowi). Zajmowała także za PISu funkcje w radach nadzorczych spółek z grupy Lotos, Poczty Polskiej.

Internet przytacza także informacje o niejasnościach w postępowaniach przetargowych związanych z wyłonieniem wykonawcy pawilonu na Expo Osaka

Rezygnacja pierwszego wykonawcy, opóźnienie wyboru generalnego wykonawcy: Pierwotnie wyłoniona w przetargu publicznym firma zrezygnowała z podpisania umowy na budowę Pawilonu Polski. Wymusiło to powtórzenie procedur i zmianę harmonogramu budowy. Ostatecznie umowę z konsorcjum firm (Nagashima Co., Ltd., JSC Corporation oraz FINASI SPI JV TURNKEY PROJECTS CONTRACTING – FZCO) podpisano dopiero w czerwcu 2024 roku, co uznano za wejście projektu w „kluczową fazę” na mniej niż 300 dni przed otwarciem wystawy.

Odrzucenie koncepcji konkursowych: Choć zorganizowano konkurs architektoniczny (we współpracy z SARP), Polska Agencja Inwestycji i Handlu (PAIH) poinformowała, że żadna z nagrodzonych koncepcji nie zostanie zrealizowana w pierwotnej formie. Zamiast tego zdecydowano o opracowaniu ostatecznego projektu we współpracy z ekspertami.

Kontrowersje wokół wyposażenia: Pojawiły się krytyczne głosy dotyczące odejścia od pierwotnych, ambitnych założeń projektowych na rzecz bardziej pragmatycznych rozwiązań, co podsumowano jako „wygraną realiów z ambicjami”. 

Co prawda brak jest jakichkolwiek rozstrzygnięć przesądzających o jakiejś odpowiedzialności, jednak sam fakt pojawiania się ww. wątków w przestrzeni medialnej zwiększa presję na pełną transparentność działań.

A jest odwrotnie.

 

Powiązania z Burym?

Sygnaliści donoszą, że Magdalena Skarżyńska była ostatnio widziana publicznie podczas spotkania z Janem Burym. Jeżeli tak było, to należy zadać pytanie – jaki był cel tego spotkania?

Dla niewtajemniczonych przypominamy, że Jan Bury to były działacz ZMW jeszcze z czasów PRL, który na początku lat 90 umożliwił przejęcie nomenklaturowej firmy  Zespoły Usługowo-Wytwórcze Agrotechnika, firmie zajmującej się sprowadzeniem sprzętu komputerowego przez ART-B, firmy Bagiska i Gąsiorowskiego.  Związek oddał udziały spółki firmie ART-B, a w zamian ta ostatnia przekazała spore sumy pieniędzy na cele społeczne czyli faktycznie na cele ZMW.  Dlaczego nie przeprowadzono zwykłej sprzedaży? Dzięki zastosowanemu obejściu prawa, pieniądze nie musiały być one przekazane na spłatę długów spółki, lecz mogły być dowolnie rozdysponowane przez ZMW.

Bury był także wieloletnim posłem PSL, i w latach 2007-2012 sekretarzem stanu w ministerstwie skarbu w latach 2007-2012. Tak się składa, iż w tym samym okresie Magdalena Skarżyńska zostaje członkiem rad nadzorczych m.in. PPKS w Radomiu, Gliwickiego Zakładu Usług Górniczych, Energetyka Wysokich i Najwyższych Napięć EWINN. Można zatem podejrzewać, że Skarżyńska i Bury się znają.

Wkrótce po tym wybucha tzw. „afera podkarpacka”, której Jan Bury jest jednym z głównych „bohaterów”.  Przed sądem w Tarnowie trwa postępowanie w sprawie (Jan Bury i 11 osób zostali oskarżeni o czyny o charakterze korupcyjnym tj. o przyjęcie łapówek i powoływanie się na wpływy). Ponadto 25 listopada 2025 roku Sąd Okręgowy w Warszawie skazał Jana Burego, byłego posła PSL, na sześć miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu w sprawie dotyczącej nadużyć przy obsadzaniu stanowisk w Najwyższej Izbie Kontroli (NIK) w 2013 roku.

Ewentualne spotkania, same powiązania Skarżyńskiej to jeszcze nie dowód jakiejś nieprawidłowości w jej działaniu, ale musi budzić wątpliwości i zapytania.

Z tego samego województwa podkarpackiego co Jan Bury pochodzi wiceminister aktywów państwowych Grzegorz Wrona, który miał w przeszłości współpracować z Burym, gdy ten był sekretarzem skarbu państwa (ale o tym w innym artykule). I dziwnym trafem 28 stycznia br. Skarżyńska trafia do Elewarru, spółki zależnej od KGS, którą nadzoruje w MAP – minister Grzegorz Wrona.

Oczywiście to tylko zbiegi okoliczności!!! Ktoś w to wierzy?

 

Nagroda personalna mimo strat

Jak informują nas sygnaliści, Magdalena Skarżyńska została powołana do rady nadzorczej spółki Elewarr decyzją wiceministra nadzorującego spółki państwowe, Grzegorza Wrony. Dodajmy, że już pełni funkcje w radzie nadzorczej Wojskowych Zakładów Łączności nr 1 (PGZ), gdzie skierowano ją za obecnych rządów. Decyzja o powołaniu do Elewarru, pojawia się w momencie pogarszającej się sytuacji finansowej Agencji, co rodzi pytanie: czy wyniki zarządcze w PAIH są dziś kryterium oceny kadry kierowniczej spółek państwowych? A także co warte są opinie rady ds. spółek, która pozytywnie zaopiniowała kandydaturę Magdaleny Doroty Skarżyńskiej?

 

Pytania do MAP i KGS

W tej sytuacji nasi dziennikarze zadali pytania do Ministerstwa Aktywów Państwowych i do Krajowej Grupy Spożywczej m.in. o powołanie pani Magdaleny Doroty Skarżyńskiej tj. kto ją rekomendował do rady nadzorczej Elewarru? Czy zarząd KGS ma wiedze nt. złych wyników finansowych PAIH SA, gdzie jest wiceprezesem? Czy złe wyniki finansowe stanowią rekomendację w KGS do powoływania do rady nadzorczej? A także o potencjalne relacje ww. z Janem Burym? Ministerstwo Aktywów Państwowych nie udzieliło odpowiedzi we wskazanym terminie, natomiast KGS stwierdził, że:

Odpowiadając na kwestie zawarte w pytaniu drugim informuję, że powołanie Pani Magdaleny Doroty Skarżyńskiej odbyło się zgodnie z przepisami prawa, w tym przepisami ustawy z dnia 16 grudnia 2016 r. o zasadach zarządzania mieniem państwowym. W dniu 28 stycznia 2026 roku Zgromadzenie Wspólników Elewarr Sp. z o.o. podjęło uchwałę o powołaniu Pani Magdaleny Doroty Skarżyńskiej w skład Rady Nadzorczej Spółki, po uzyskaniu wymaganych zgód formalnych. Pani Magdalena Dorota Skarżyńska uzyskała pozytywną opinię Rady ds. spółek z udziałem Skarby Państwa i państwowych osób prawnych.

A zatem ani słowa kto rekomendował, czy złe wyniki finansowe stanowią rekomendację w KGS do powoływania do rady nadzorczej i czy w PAIH SA (u pani Skarżyńskiej) miał być widziany Jan Bury, znany z tzw. afery podkarpackiej, czy zatem do KGS lub spółek zależnych planowany jest jakiś desant ludzi z województwa podkarpackiego, w tym osób kojarzonych z aferą podkarpacką (m.in. wykluczonych z PSL)?

Z tych powodów wystąpiliśmy z pytaniami uzasadniającymi: Kiedy został złożony przez KGS wniosek do rady ds. spółek? Jakie było uzasadnienie dla tej kandydatury? Czy pomiędzy KGS i PAIH SA występują jakiekolwiek relacje, zostały zawarte jakiekolwiek umowy handlowe lub inne? Czy pani Magdalena Skarżyńska przedstawiła zgodę rady nadzorczej PAIH SA na zasiadanie w radzie nadzorczej spółki Elewarr?

Ad. 1) Pani Magdalena Skarżyńska spełnia wszystkie wymagane kryteria kompetencyjne, m.in. wynikające ze zdobytego doświadczenia zawodowego w obszarze bezpieczeństwa oraz wykształcenia, do pełnienia funkcji Członka Rady Nadzorczej Elewarr sp. z o.o. Proces jej powołania został przeprowadzony z zachowaniem pełnej zgodności z obowiązującymi procedurami formalno-prawnymi.

Ad. 2) Krajowa Grupa Spożywcza S.A. nie ma zawartych umów z Polską Agencją Inwestycji i Handlu S.A. Ewentualna współpraca z PAIH może mieć charakter wsparcia informacyjnego lub doradczego i nie wymaga zawierania umów, gdyż mieści się w zakresie działań promocyjnych oraz doradczych, realizowanych przez Agencję wobec innych podmiotów prawa.

Ad. 3) Pani Magdalena Skarżyńska została powołana w skład Rady Nadzorczej Elewarr sp. z o.o. przez Nadzwyczajne Zgromadzenie Wspólników Elewarr sp. z o.o. po podjęciu stosownych uchwał organów korporacyjnych oraz uzyskaniu zgód i opinii właściwych podmiotów, wymaganych na podstawie przepisów powszechnie obowiązującego prawa (w szczególności ustawy z dnia 15 września 2000 r. Kodeks spółek handlowych i ustawy z dnia 16 grudnia 2016 r. o zasadach zarządzania mieniem państwowym), oraz postanowień Statutu KGS S.A. i Aktu założycielskiego Elewarr sp. z o.o.

Abstrahując od faktu, że pani Skarżyńska nie ma dotychczas doświadczenia w spółce zbożowej (a wyniki finansowe PAIH SA także nie świadczą pozytywnie) brak konkretnych odpowiedzi i ograniczenie się do gołosłownych nic mówiących urzędowych formułek, jest w naszej ocenie potwierdzeniem, że nie było ani zgody rady nadzorczej PAIH SA na zasiadanie w spółce Elewarr, ani nie było żadnego uzasadnienia dla jej powołania. Znamienne jest że KGS uchyla się od informacji, kiedy złożono wniosek do rady ds. spółek i jakie było uzasadnienie?

Wbrew temu jednak, co twierdzi KGS, powołanie pani Magdaleny Skarżyńskiej nie nastąpiło zgodnie z procedurami, jest dotknięte wadą bo to:

 

Neo-członek rady nadzorczej?

a to oznacza, iż wszystkie czynności z jej udziałem w Elewarrze powinny zostać uznane za nieważne.

Jak sprawdziliśmy PAIH SA ma w PKD niektóre rodzaje działalności identyczne z PKD Krajowej Grupy Spożywczej (choćby PKD 63.11.Z, 63.12.Z, 68.20.Z, 70.21.Z, 70.22.Z) czy Elewarru (63.11.Z, 68.20.Z).  Zazwyczaj w umowach o świadczeniu usług zarządczych w spółkach skarbu państwa są bezwzględne zapisy zakazujące jakiegokolwiek uczestnictwa w spółkach, których bezpośrednia działalność lub w ramach grupy kapitałowej ma charakter konkurencyjny. Także statut PAIH SA zakazuje pełnienia funkcji członka zarządu przez osobę znajdująca się w konflikcie interesów.

A tu nie tylko nie przestrzega się zakazu zawartego w statucie Spółki PAIH SA, ale nawet zgody rady nadzorczej PAIH SA najwyraźniej nie było (chociaż byłaby w naszej ocenie nieskuteczna).

 

Chodzi o konkurs na prezesa Elewarru?

A zatem czemu nastąpiło powołanie? Ww. informacje należy zestawić z faktem, że ogłoszony został w styczniu konkurs na prezesa Elewarru? Magdalena Skarżyńska będzie uczestniczyć w rozmowach kwalifikacyjnych i będzie miała wpływ na rozstrzygnięcie. I być może o to właśnie chodzi, aby skład rady zapewnił „właściwy” wybór na prezesa, a ewentualnie później poprzez oddelegowanie z rady – kolejną osobę do zarządu (wszak PAIH SA się kończy). A wówczas !!!

Przestrzegamy przed próbą realizacji tego scenariusza.

Kumulacja zależności personalnych, regionalnych i instytucjonalnych w sprawie prowadzi do naturalnych pytań o transparentność i rzetelność procedur konkursowych. Czy konkurs na prezesa strategicznej spółki jaką jest Elewarr mógł zostać wcześniej rozstrzygnięty politycznie? Kto realnie decyduje o obsadzie kluczowych stanowisk w majątku państwowym?

Systemowy problem nadzoru?

Sytuacja wokół PAIH i Elewarr wpisuje się w szerszą dyskusję o standardach nadzoru właścicielskiego nad spółkami państwowymi. Gdy instytucja publiczna: notuje wieloletni spadek kapitału, ogranicza kluczowe programy gospodarcze, mierzy się z doniesieniami o problemach płynnościowych, a jednocześnie jej kierownictwo obejmuje kolejne funkcje w innych spółkach Skarbu Państwa, pojawia się fundamentalne pytanie: czy system oceny menedżerów publicznych w Polsce działa w oparciu o wyniki – czy o układy personalne?

Pytania, które pozostają bez odpowiedzi: Czy kondycja finansowa PAIH była właściwie monitorowana przez nadzór właścicielski? Dlaczego mimo pogarszających się wyników dochodzi do awansów personalnych? Czy procedury konkursowe w spółkach państwowych gwarantują realną konkurencję? Jaką rolę odgrywają nieformalne sieci wpływu w obsadzaniu stanowisk? Kto ponosi odpowiedzialność za ewentualne ryzyko utraty płynności przez instytucję wspierającą eksport? Bez jasnych odpowiedzi, te pytania będą powracać – wraz z nimi zaś wątpliwości dotyczące przejrzystości zarządzania majątkiem publicznym.

A w tle pozostaje najważniejsze:  czy państwowe instytucje gospodarcze służą dziś interesowi publicznemu – czy interesom środowiskowym?
PS: Za ten artykuł powinien nam podziękować minister Domański, którego pozdrawiamy.

7 lutego 2026

List gończy za Zbigniewem Ziobrą. Zrobili z tego kabaret

List gończy z wizerunkiem i danymi posła PiS Zbigniewem Ziobrą został opublikowany na stronie Komendy Stołecznej Policji.

Jeżeli znasz miejsce pobytu tej osoby, kontaktuj się z policjantami Komendy Stołecznej Policji tel. 47 27 37 657, numerem alarmowym 112 lub z najbliższą jednostką policji

Idiotyczny list gończy, wszak każdy wie gdzie przebywa Zbigniew Ziobro czyli Budapeszt, Węgry. Do tego wskazanie numeru 112, numeru przeznaczonego do innych nagłych sytuacji - to już szczyt absurdu. Największym absurdem jest, iż osobom którzy zadzwonią na 112 z informacją o pobycie Ziobry na Węgrzech (czyli zgodnie z wezwaniem listu) grozi się karami, a nawet jednej z nich próbowano wręczyć mandat. A zatem po co wskazano ten numer?

 

Dzwonią na 112 z informacją o pobycie, w zamian mandat karny

Jak informuje niezalezna.pl - W związku z listem gończym wystawionym za Zbigniewem Ziobrą Polacy w ramach protestu przeciwko wykorzystywaniu numeru alarmowego 112 jako elementu politycznej walki z opozycją dzwonią na numer, informując, że wiedzą, gdzie przebywa były minister sprawiedliwości. Podają dane pobytu ministra, aby służby nie były wykorzystywane na marne. Po jednym z takich telefonów dzwoniącego odwiedziła policja. Mundurowi chcieli wręczyć mu mandat, którego ten jednak nie przyjął.

Na liście gończym za Zbigniewem Ziobro podano numer do wydziału zajmującego się poszukiwaniem osób z listów gończych oraz numer 112 wraz z notatką, że każdy, kto posiada informacje o miejscu przebywania osoby poszukiwanej, powinien zgłosić je pod jednym z tych numerów.

Mieszkaniec Łodzi zadzwonił na 112, aby poinformować, że Ziobro znajduje się na Węgrzech. Niedługo później zjawili się u niego policjanci. Mężczyzna zamieścił w sieci wpis, w którym dokładnie zrelacjonował przebieg całego zdarzenia.

Został opublikowany list gończy za Zbigniewem Ziobrą. Część ludzi tej postaci szczerze nie cierpi, część szczerze szanuje. Tutaj nie to jest ważne. Państwo polskie, Prokuratura Krajowa dokładnie zna miejsce pobytu ów podejrzanego. Przebywa na Węgrzech, ma azyl polityczny. Czy to dobrze czy źle, nieistotne. Mimo to powstaje list gończy, w którym jako równoważny telefon kontaktowy jest załączony numer alarmowy, który do tej pory służyć miał zapewnieniu nam zdrowia i bezpieczeństwa. Zadzwoniłem więc na 112. Chciałem usłyszeć, jaka jest procedura prawna takiego zgłoszenia w sytuacji, kiedy ono na dobrą sprawę może być przedstawione przez większość obywateli posiadających choć szczątkowe rozeznanie w bieżącej polityce. Podając informacje o miejscu pobytu ministra Ziobry usłyszałem, że stroje sobie żarty i blokuję numer alarmowy, a jest to wykroczenie. Po godzinie zastukali do drzwi dwaj policjanci i w atmosferze odbiegającej od kulturalnej, wręczyli mi pouczenie o podejrzeniu popełnienia wykroczenia. Wykroczenia, które powstało na kanwie dokładnej instrukcji postępowania zawartej w liście gończym. Tym samym same służby porządkowe przyznają, że ten list nie ma służyć szukaniu kogokolwiek, tylko kampanii politycznej

 

Wrzosek grozi karami za ukrywanie Ziobry. Czy będą ścigać Orbana i węgierski sąd?

Prokurator Ewa Wrzosek postanowiła chyba ścigać się w absurdach z Policją, skoro zamieściła tweet:

Za ukrywanie poszukiwanego lub dopomaganie mu w ucieczce grozi odpowiedzialność karna - do lat 5 pozbawienia wolności. (https://x.com/e_wrzosek/status/2019820086056698218).

Oczywiście spotkało się z żartami internautów

Czy zatem będziecie ścigać węgierski rząd i sąd, który przyznał azyl, czy też dotyczy to ukrywania i pomocy, tylko na terytorium Polski?

Jeśli Pani Prokurator nie ma świadomości, że rzeczony Zbigniew Tadeusz Ziobro jest poza granicami Polski i niemożliwym jest pomaganie w jego ucieczce, to wiele tłumaczy o Pani poziomie świadomości (https://x.com/PCzarnecki83/status/2020161244263535080)

Ukrywam zdjęcie poszukiwanego obywatela w szafie. Czy to się liczy? (https://x.com/MiroKa30045644/status/2020045747488714892)

Teraz trzeba przypilnować Patrycję. Niech tylko Zbyszkowi ugotuje zupę i już ma 5 lat (https://x.com/Zygmunt19077802/status/2019839840465088573)

A jaka nagroda za wskazanie adresu? Przydałoby się trochę kasy na rachunki bo za rządów tej rudej pacynki strasznie drogie opłaty. To ile resort tej nagrody przewiduje? (https://x.com/RockoW80945/status/2019848453673853264)

Rozumiem że jako funkcjonariusz publiczny jutro zgłosi Pani zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa i wniosek o ściganie

Jest na Węgrzech lub w Brukseli. Nawet się nie ukrywa, tylko polskie służby go nie szukają. Wygląda na to, że świadomie pozwolono mu uciec i kandydować do eu. To zaczyna wyglądać jak jakiś tani teatr dla gawiedzi. Łapać, by nie złapać. Kabaret a nie państwo prawa (https://x.com/szymono20/status/2020045450791825808)
@ZiobroPL dosłownie w aktach podał swój adres w Budapeszcie ale wy oczywiście musicie robić cyrk i przekaz dla śliniących się razem . Ale ten cyrk nie potrwa wiecznie jeszcze półtora roku (https://x.com/MAgacki48324/status/2019851944978686107)
Mam pytanie. Czy nieodbieranie telefonu od obywatela pragnącego zadenuncjować Ziobrę podpada pod ukrywanie poszukiwanego lub dopomaganie mu w ucieczce? (https://x.com/Ma128Teo/status/2019995663212454259)

Sam Ziobro zażartował z tej sytuacji, skoro na żywo na antenie TV Republika zadzwonił na numer komendy stołecznej policji w piątek o godzinie 21.43, chcąc przekazać adres swego miejsca pobytu, ale ... linia była zajęta (i nie mógł się dodzwonić).



Ziobro poszukiwany od 8:00 do 16:00

W sobotę komunikat dotyczący listu gończego za Zbigniewem Ziobrą został zaktualizowany. Dodano, że podany telefon 47 72 37 657 jest czynny w dni powszednie w godzinach 8:00-16:00. A więc tylko w takich godzinach należy pod wskazanym numerem informować policję, gdzie przebywa Zbigniew Ziobro. Czyżby przed 8.00 i po 16.00 Ziobro nie był poszukiwany?

Czy to nie kabaret?

3 lutego 2026

Inwigilacja uczniów i ich rodzin pod płaszczykiem diagnozy? Ordo Iuris udostępnia rodzicom wzór sprzeciwu

Ministerstwo Edukacji Narodowej (MEN) chce wdrożyć do szkół nowy model diagnozowania uczniów, oparty na tzw. modelu biopsychospołecznym oraz Międzynarodowej Klasyfikacji Funkcjonowania (ICF), określany jako ocena funkcjonalna. Ocena taka wiąże się z diagnozowaniem, monitorowaniem oraz profilowaniem ucznia przy użyciu wystandaryzowanych narzędzi, w tym specjalnego kwestionariusza. Uczeń oceniany jest nie tylko pod kątem funkcjonowania w szkole, lecz także w szerszym środowisku społecznym, domowym i rodzinnym.

Zgodnie z informacją pozyskaną przez Instytut Ordo Iuris z MEN w trybie dostępu do informacji publicznej, już 6 października 2025 r. uruchomiono – dofinansowany przez Unię Europejską – Portal Wsparcia Edukacyjno-Specjalistycznego wyposażony w specjalne narzędzia diagnostyczne.

Jednym z deklarowanych celów oceny funkcjonalnej jest zrozumienie sposobu funkcjonowania ucznia oraz zaplanowanie na tej podstawie odpowiednich działań wspierających proces jego uczenia się. System jednak może jednocześnie stanowić zagrożenie dla prywatności dziecka oraz jego rodziny, w szczególności poprzez ocenę życia domowego, relacji rodzinnych i społecznych.

Szczególne obawy budzi fakt, że dane wrażliwe będą pozyskiwane najprawdopodobniej z wykorzystaniem centralnego systemu informatycznego administrowanego przez ministra edukacji. Jak wynika z odpowiedzi MEN na wniosek o dostęp do informacji publicznej, psychologowie szkolni po zalogowaniu otrzymają narzędzia, które „umożliwiają identyfikację cech temperamentu, kompetencji osobowościowych oraz niepożądanych wzorców zachowań. Wyniki prezentowane są w formie raportów z opisem i wykresami, ułatwiając interpretację diagnostyczną”.

W związku z pojawiającymi się obawami rodziców uczniów dotyczącymi możliwości inwigilacji ze strony władz publicznych, Instytut Ordo Iuris udostępnia wzór oświadczenia rodzicielskiego wyrażającego sprzeciw wobec diagnozowania, oceniania, monitorowania i profilowania dziecka w oparciu o ocenę funkcjonalną, zwłaszcza przy użyciu kwestionariuszy oraz klasyfikacji ICF.

Dokument wskazuje na zagrożenia związane z gromadzeniem wrażliwych danych w systemach centralnych oraz przywołuje podstawy prawne, w tym konstytucyjną zasadę pierwszeństwa wychowawczego rodziców oraz poszanowania życia rodzinnego i prywatnego. Jednocześnie rodzice podkreślają w nim wolę współpracy ze szkołą opartej na dialogu i zaufaniu. Osoba składająca oświadczenie wnosi także o niepodejmowanie działań diagnostycznych bez uprzedniej pisemnej zgody rodziców.

– To rodzice mają konstytucyjne prawo decydować o tym, czy ich dziecko ma być poddane diagnozie psychologiczno-pedagogicznej, w jakim zakresie i w jakim celu. Dlatego udostępniamy wzór specjalnego oświadczenia, które rodzic może złożyć w szkole swojego dziecka. Szkoły powinny uszanować deklarację rodzica, tym bardziej, że na chwilę obecną nie ma podstawy prawnej, która zobowiązywałaby szkoły do poddawania każdego ucznia wystandaryzowanym procedurom oceny funkcjonalnej– wskazuje mec. Marek Puzio, starszy analityk Instytutu Ordo Iuris.


Wzór oświadczenia

 

24 stycznia 2026

INFO24.IDSL.PL: KGS będzie zwalniać, trzeba sponsorować WOŚP

W sytuacji gdy KGS ma straty finansowe, planowane są zwolnienia, Spółka sponsoruje finał WOŚP.  Jak informuje WOŚP Sztab Toruń  - Kolejnym partnerem . Finału WOŚP została Krajowa Grupa Spożywcza, właściciel marki Polski Cukier – lider branży rolno-spożywczej i jeden z największych producentów cukru w Europie. Dzięki ich wsparciu możemy wspólnie działać na rzecz diagnostyki i leczenia chorób przewodu pokarmowego u najmłodszych pacjentów. Dziękujemy za zaufanie i cieszymy się, że możemy razem współtworzyć 34. Finał WOŚP


Kontrowersje wokół WOŚP i Jerzego Owsiaka

Wielka Orkiestra Świąteczna Pomocy, a nawet bardziej konkretnie Jerzy Owsiak wzbudzają wielkie kontrowersje. Oczywiście nikt nie będzie krytykował zakup i darowanie sprzętu medycznego dla szpitali (o ile to jest rzeczywista darowizna, nie uzależniona np. od zakupu materiałów zużywalnych, serwisowania i przeglądów technicznych od WOŚP, bo wówczas to biznes a nie charytatywność).

Jednak kontrowersje wokół Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy (WOŚP) i Jerzego Owsiaka trwają od wielu lat i powtarzają się cyklicznie, szczególnie przed każdym finałem.. Najczęściej powtarzające się zarzuty i tematy sporów to:


Transparentność finansowa i koszty organizacji.

Co roku pojawia się pytanie: dlaczego tak duża część pieniędzy idzie na organizację imprezy, reklamę, biuro, podróże, a za mało bezpośrednio na sprzęt? Krytycy twierdzą, że fundacja „żyje sama z siebie”. Co prawda Owsiak od lat podkreśla, że nie pobiera wynagrodzenia ze środków zebranych podczas finału – utrzymuje się z innych źródeł (m.in. Festiwal Przystanek Woodstock / Pol’and’Rock, prawa autorskie, umowy sponsorskie), ale zapominał dodać że wynagrodzenie otrzymywał ze spółek związanych z Fundacją np. Złoty Melon. 

Innymi słowy, WOŚP to tzw. biznes charytatywny, z którego można nieźle żyć (Np. żona Owsiaka jest dyrektorem w Fundacji). Bloger Piotr Wielgucki (znany też jako Matka Kurka) od 2008 roku publikował teksty i materiały zarzucając Owsiakowi brak pełnej transparentności finansowej WOŚP, nepotyzm, wysokie koszty organizacji (np. Przystanek Woodstock / Pol'and'Rock Festival), gromadzenie dużych sum na kontach (odsetki) zamiast szybkiego wydawania na sprzęt medyczny, oraz inne nieprawidłowości.

Doszło do wielu procesów sądowych. Owsiak pozywał Wielguckiego o pomówienia → w części spraw Wielgucki został uniewinniony (np. wyrok z 2014 r. w Złotoryi), w innych musiał przepraszać lub płacić zadośćuczynienie WOŚP. Wielgucki pozywał Owsiaka o naruszenie dóbr osobistych → w 2019 r. Sąd Apelacyjny w Warszawie nakazał Owsiakowi przeprosiny (Owsiak je opublikował).

W ostatnich latach (szczególnie 2025–2026) temat wrócił mocno za sprawą wystąpień Wielguckiego w Kanale Zero (Krzysztof Stanowski). Mówił tam m.in. o kosztach "słomianego misia", firmie Boscata (związanej z rodziną Owsiaka), zabieraniu części pieniędzy ze zbiórek na organizację festiwalu, kosztach zbiórek (np. ~10% kwoty idzie na organizację) i braku pełnego rozliczenia starych faktur mimo wyroków sądowych.


Polityczne zaangażowanie Jerzego Owsiaka

Owsiak wielokrotnie podkreślał, że WOŚP (Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy) jest organizacją apolityczną i pozarządową. Sam często powtarza, że nie identyfikuje się z żadną partią i że fundacja nie powinna być kojarzona z polityką. Jednak po 2015 roku jawnie zaczął okazywać preferencje polityczne. 

Faktyczne wsparcie dla opozycji anty-PiS (2015–2023). W okresie rządów Prawa i Sprawiedliwości Owsiak wielokrotnie wypowiadał się krytycznie wobec władzy (m.in. po incydentach na Przystanku Woodstock/Pol’and’Rock Festival w 2017 r., po śmierci prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza, w sprawach aborcji, praw kobiet czy stylu uprawiania polityki przez PiS). Jego wypowiedzi były odbierane jako bliskie światopoglądowi liberalno-lewicowemu.

Wybory parlamentarne 2023 – jawne zaangażowanie. W 2023 roku Owsiak publicznie uczestniczył w Marszu Miliona Serc (1 października 2023) zorganizowanym przez Donalda Tuska i Koalicję Obywatelską. Brał w nim aktywny udział, przemawiał z trybuny i był widocznie kojarzony z tym wydarzeniem.

WOŚP sponsorował akcję billbordową przeciw SEPSie (tak jakby plakatem można było zwalczać chorobę), która jednoznacznie kojarzyła się z narracją ówczesnej opozycji. Później (w 2025 roku) sam przyznał w wywiadach (m.in. w neo-TVP Info), że angażował się w kampanię wyborczą 2023 roku po stronie Koalicji Obywatelskiej – „zrobiłem to z własnej woli i nie żałuję”. Przyznał, że po zmianie władzy „wiele drzwi się otworzyło” dla WOŚP.  

Po stronie władzy: W wywiadach z 2024–2025 roku Owsiak wielokrotnie bronił Donalda Tuska, krytykował poprzednią władzę (PiS) i komentował bieżące wydarzenia polityczne w sposób zbieżny z narracją obecnej koalicji rządzącej. Media związane z prawicą (Republika, wPolityce, Niezależna) regularnie zarzucają mu już otwarte polityczne zaangażowanie i „wybór strony”.

Obecna władza nie zapomniała o Owsiaku, czego dowodem jest zaangażowanie Państwa, mediów publicznych, spółek państwowych i samorządów w akcję WOŚP.  Żadna inna fundacja, organizacja pozarządowa nie korzystała i nie korzysta z takiego wsparcia Państwa jak Wielka Orkiestra.


KGS zwalnia i sponsoruje?

W tym kontekście udział KGS ws. finału WOŚP musi budzić zapytania, nie tylko ze względu na kontrowersje jak wyżej, ale chociażby ze względu na fakt, że KGS odnotował za rok 2024/25 stratę finansową ponad 300 mln zł, ten rok także powinien się zakończyć stratą, produkcja cukru (sztandarowego produktu KGS) jest nierentowna a Spółka planuje dokonać masowych zwolnień pracowników (nie wiadomo jeszcze ile?). Czy zatem nie ma innych priorytetów aniżeli udział w imprezie Owsiaka.

Ponadto KGS posiada własną Fundację "Pomaganie Krzepi" i wydawałoby się logiczne by charytatywność Grupa dokonywała za pośrednictwem swojej Fundacji, a nie innej.

źródło: własne, GROK,

zob. https://serwis21.blogspot.com/2025/01/wosp-15-podatku-na-festiwal-zamiast-na.html

https://www.kontrowersje.net/8_wyrok_w_potwierdzaj_cych_e_owsiak_i_wo_p_ami_prawo_i_ukrywaj_faktury

https://bliskopolski.pl/wosp/kontrowersje

23 stycznia 2026

Życie Stolicy: Powrót legislacyjnej sraczki?


Nazywa się to inflacją prawa, a bardzie dosadnie wiele osób nazywa to bardziej wulgarnie powrotem "legislacyjnej sraczki". Po początkowym w tej kadencji Sejmu obniżeniu, tempo uchwalania ustaw powróciło ponownie do wysokich poziomów.

 


Liczba uchwalanych ustaw w tej kadencji

Liczba uchwalanych ustaw przez Sejm w ostatnich latach mocno się waha w zależności od kadencji i sytuacji politycznej. Oto aktualne dane (stan na początek 2026 r.): Najnowsze lata (X kadencja Sejmu – od listopada 2023)

  • 2023 (tylko listopad–grudzień) → ~34 projekty zarejestrowane, bardzo mało uchwalonych ustaw
  • 2024 → około 92 uchwalonych ustaw (najmniej od co najmniej 2010 roku)
  • 2025 → dużo więcej – tempo wyraźnie wzrosło
  • Łącznie od 13.11.2023 do ~3.11.2025337 uchwalonych ustaw (przy 43 posiedzeniach → średnio ~7,8–8 ustaw na jedno posiedzenie)

 

Liczba ustaw od 2015 roku

Oto porównanie liczby uchwalonych ustaw przez Sejm w latach 2015–2020 (głównie VIII kadencja 2015–2019 + początek IX kadencji) z okresem ostatnich lat (2022–2025).
 

Liczba uchwalonych ustaw w poszczególnych latach (przybliżone dane na podstawie raportów Sejmu, Demagog, Grant Thornton, Klub Jagielloński)

Rok
Liczba uchwalonych ustaw
Kadencja
Uwagi / kontekst polityczny
2015
~40–50
początek VIII
tylko listopad–grudzień
2016
217
VIII
bardzo wysoki wynik
2017
207
VIII
wysoki wynik
2018
272
VIII
rekordowy rok – najwięcej w całej kadencji
2019
~180–200
VIII + początek IX
spadek, ale nadal wysoko
2015–2019
923
cała VIII kadencja
średnio ~230–235 ustaw/rok
2020
~150–180
początek IX
pandemia, trochę wolniejsze tempo
2021
~189
IX
wysoki wynik
2022
191–200
IX
rekordowo dużo (koniec rządów PiS)
2023
138
IX → X
wyraźny spadek
2024
92
X
najniższy wynik od co najmniej 15 lat
2025
~220–250 (szac.)
X
mocne przyspieszenie po połowie kadencji

 

Kluczowe wnioski – porównanie 2015–2020 vs teraz (2023–2026)

  • VIII kadencja (2015–2019)najbardziej „produktywna” kadencja w III RP pod względem liczby ustaw → średnio ~230 ustaw rocznie, w szczycie nawet 270–272 (2018)
  • Lata 2016–2018 to prawdziwy boom legislacyjny – często krytykowany jako „produkcja masowa prawa” (dużo nowelizacji w trybie pilnym, poselskie „bajpasy”, zmiany ustrojowe)
  • 2023–2024najwolniejsze tempo od co najmniej 15 lat – świadoma polityka obecnej koalicji + trudności koalicyjne + reforma procesu legislacyjnego
  • 2025 → powrót do wysokiego tempa (~220–250), zbliżonego do średniej z lat 2016–2022.
 

Obecnie najwięcej ustaw rządowych, najmniej poselskich

Oto porównanie procentowego udziału ustaw rządowych vs poselskich (i innych inicjatyw) w uchwalonych ustawach w Sejmie w wybranych okresach/kadencjach. Dane opierają się na analizach Sejmu, raportach think tanków, Demagog.org oraz publikacjach medialnych (stan na styczeń 2026).
Okres / Kadencja
% ustaw rządowych
% ustaw poselskich
% inne (prezydenckie, senackie, obywatelskie)
Uwagi / kontekst polityczny
VIII kadencja (2015–2019)
~70–78%
~20–28%
~2–5%
Bardzo wysoki udział rządowych (PiS miał większość)
2015–2016 (pierwsze 1,5 roku)
~83%
~17%
~0–2%
Szczyt „boomu legislacyjnego” PiS
IX kadencja (2019–2023)
~75–82%
~16–22%
~2–5%
Nadal dominacja projektów rządowych (PiS)
X kadencja – pierwsze 2 lata (listopad 2023 – listopad 2025)
~83–86%
~13–17%
~1–3%
Najwyższy odsetek ustaw rządowych od wielu lat
2024 (sam rok)
~85–90%
~10–14%
~1–2%
Bardzo niska liczba uchwalonych ustaw → prawie wyłącznie rządowe
2025 (przyspieszenie tempa)
~80–84%
~15–19%
~1–3%
Lekki wzrost udziału poselskich, ale nadal dominacja rządu

Najważniejsze wnioski i trendy

  • Okres rządów PiS (2015–2023) → typowy udział ustaw poselskich oscylował w granicach 17–25%. Posłowie PiS bardzo często składali projekty „na zlecenie rządu” (tzw. poselskie projekty rządowe), co sztucznie zawyżało statystykę poselskich inicjatyw.
  • Obecna koalicja (od XI 2023) → udział ustaw poselskich spadł do rekordowo niskiego poziomu (~13–17%). Wynika to z:
    • świadomej polityki i próby centralizacji procesu legislacyjnego
    • dużej liczby projektów rządowych (341 zarejestrowanych do XI 2025!)
    • trudności koalicyjnych (trudniej uzgodnić wspólne projekty poselskie)
  • Najwyższy historycznie udział ustaw rządowych w ostatnich 2 latach (ok. 83–90%) .

 

Przesyłanie: przesłano 44981 z 44981 bajtów.

Weta otrzeźwiające, ale inflacja legislacyjna trwać będzie nadal

W tej analizie ograniczyliśmy się jedynie do liczby ustaw, a do tego należałoby dodać rozporządzenia, orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego, przepisy unijne. Abstrahowałem także od jakości prawa, wielopiętrowych konstrukcji przepisów, w wyniku których by zrozumieć dany przepis należy sięgnąć do kilku z innych aktów prawnych. Czy ktokolwiek sądzi, iż obecni rządzący (nieważne z jakiej opcji, prezydent czy premier) cokolwiek ogarnia? Bardzo wątpliwe.
 
Dodajmy, iż perspektywa prezydenckich wet działa hamująco. Widać to było w 2024 roku, kiedy rządzący spodziewali się wet prezydenta Andrzeja Dudy i prawdopodobnie ponownie nastąpi to obecnie (zważywszy ostatnie wypowiedzi premiera Tuska) w związku z wetami (23 na 167 ustaw) prezydenta Karola Nawrockiego.
 
Jednak inflacyjna legislacyjna trwać będzie nadal. Dlaczego? Bo to rząd posiada inicjatywę ustawodawczą, a w poszczególnych resortach istnieją wyspecjalizowane komórki (opłacanych z naszych podatków) zajmujące się kreowaniem coraz to nowych przepisów prawa. Zatem aby zakończyć cały ten absurdalny trend, należałoby odebrać inicjatywę ustawodawczą rządowi  i wyraźnie rozdzielić funkcje ministerialne (premiera, ministrów, sekretarzy stanu) od parlamentarnych.
 
 
żrodło danych: Grok

22 stycznia 2026

Życie Stolicy: Nie rozwiedzeni, choć rozwiedzeni. Sądowa paranoja

Niby rozwiedzeni (i to sądownie prawomocnie), ale jednak zdaniem innego Sądu - nie rozwiedzeni. Do tego prowadzi konflikt w środowisku sędziowskim, cała narracja o sędziach (paleosędziach) i neosędziach (czyli tych ukształtowanym po zmianie ustawy o KRS w 2017 roku).

 


Rozwiedzeni, nierozwiedzeni?

Sędzia Joanna Bieńkowska-Kolarz, delegowana do Sądu Rejonowego w Giżycku postanowieniem z dnia 12 stycznia 2026 oddalił wniosek o podział majątku wspólnego, uznając, że orzeczenie o rozwodzie jest nieistniejące, więc nie ustała przesłanka istnienia majątku wspólnego” - Sędzia uzasadnił, że wyrok jest nieistniejący, bo w składzie, który orzekał, zasiadał sędzia, który uczestniczył w procedurze nominacyjnej przed KRS ukształtowaną na mocy noweli z grudnia 2017 r.

"Postanowienie nie jest prawomocne i stronom przysługuje prawo do jego zaskarżenia"

- przekazał sędzia Adam Barczak, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Olsztynie

"W treści samego postanowienia nie ma wskazanych przyczyn jego wydania, dopiero po sporządzeniu uzasadnienia na wniosek stron będzie można stanowisko sądu szerzej poznać. Aktualnie takiego uzasadnienia jeszcze nie sporządzono, natomiast zasadnicze podstawy rozstrzygnięcia wynikają z treści protokołu rozprawy, gdzie sąd wyraził stanowisko, że wyrok (rozwodowy) wydany przez sędziego uczestniczącego w procedurze powołania na stanowisko sędziego Sądu Okręgowego w Olsztynie, przy udziale wadliwie powołanej Krajowej Rady Sądownictwa nie istnieje"

- czytamy w odpowiedzi sędziego Adama Barczaka na pytania Niezalezna.pl.

Z kolei orzeczenie rozwodowe, tj. wyrok Sądu Okręgowego w Olsztynie w sprawie Sygn. akt VI C 838/23 został wydany w dniu 25 marca 2024 r. i sędzią referentem była sędzia Lidia Merska".

Dodajmy, iż zgodnie z dokumentami Urzędu Stanu Cywilnego, nie ulega wątpliwości, iż ww. małżonkowie są już rozwiedzeni, i mogą ponownie zawrzeć związek małżeński np. za granicą zgodnie z orzecznictwem TSUE (które rząd chce uznawać).

 

Kwestionowanie orzeczeń w celu przejęcia sądów?

"Problem musi zostać rozwiązany systemowo – przez jednoznaczne uregulowanie statusu neosędziów, usunięcie skutków decyzji neoKRS i zagwarantowanie stabilności orzeczeń, zwłaszcza w sprawach życiowo istotnych ... "Bez tego chaos będzie narastał. I właśnie o to chodzi w projekcie ustawy praworządnościowej, o przywrócenie konstytucyjnych standardów, zakończenie chaosu w sądach i odbudowę zaufania obywateli do państwa prawa. W tym tygodniu Sejm rozpocznie prace nad resortowymi projektami – ustawy praworządnościowej oraz nowelizacji ustawy o KRS"

- stwierdza minister sprawiedliwości Waldemar Żurek.

Bierze się zatem zwykłych ludzi, jako "zakładników" kwestionując orzeczenia tzw. neosędziów, jako uzasadnienie projektu ustawy tzw. praworządnościowej, czyli przejęcia sądownictwa przez sędziów przyjaznych obecnie rządzącym. I o to w całej sprawie w rzeczywistości chodzi, a reszta to teatr na użytek publiczności.


Daniel Alain Korona

 

21 stycznia 2026

Życie Stolicy: KGS: Będzie "sanacja" a nie przejęcie Carrefoura

Będzie tzw. "sanacja" KGS a nie przejęcie Carrefoura. Nie wiadomo tylko po co przez półtora miesiąca zawracano ludziom przysłowiową gitarę, gdy od początku było wiadomo że nic z tego nie będzie.

 

KGS nie jest zainteresowany

Krajowa Grupa Spożywcza z tego co wiem nie jest zainteresowana przejęciem Carrefoura, przynajmniej do mnie do ministerstwa, nie dotarły takie informacje, dzisiaj jest w procesie poważnych zmian, w procesie inwestowania swoje aktywa, podnoszenia jakości zarządzania

- stwierdził w Radiu RMF24 wiceminister aktywów państwowych Grzegorz Wrona.

Na uwagę, że Minister Rolnictwa mówi zupełnie co innego, że dokładnie tak chce zrobić Krajowa Grupa Spożywcza przejąć ewentualnie sieć sklepów Carrefoura, wiceminister Wrona - stwierdził że: Nie słyszałem takiej wypowiedzi. Jak zauważył dziennikarz - to mówił minister Krajewski m.in. w studiu RMF24

Uważam, że Krajowa Grupa Spożywcza powinna zostać skupiona na tym, do czego została powołana... Przejmowanie sieci, zwłaszcza państw, które funkcjonują na rynku polskim, niekoniecznie jest najlepszym rozwiązaniem. Dzisiaj tych sieci jest na tyle dużo, że naprawdę możemy współpracować i rozwijać to, co jest już dzisiaj na rynku.

– Kontynuował minister Wrona.

Wypowiedź wiceministra wpisuje się w stanowisko Ministerstwa Aktywów Państwowych, które już wcześniej sygnalizowało, że ewentualna decyzja o zakupie Carrefoura może zostać podjęta wyłącznie przez Krajową Grupę Spożywczą i tylko w oparciu o twarde przesłanki ekonomiczne.

 

Za to będzie "sanacja", "restrukturyzacja" czyli zwolnienia

20 stycznia 2026

Życie Stolicy: Prezydent Nawrocki wetomat czy raczej notariusz rządu?

Prezydent Nawrocki notariuszem rządu? Taka opinia może zaskoczyć, gdy cały czas z ust premiera Donalda Tuska, polityków koalicji rządzącej słychać pretensje że prezydent Karol Nawrocki systematycznie wetuje, choć pretensję o brak wet wyrażali wcześniej gdy rządził PIS a prezydentem był Andrzej Duda. Ale w polityce filozofia Kalego z "Pustyni i Puszczy" Henryka Sienkiewicza nikogo już chyba nie zaskakuje.

 

3 kolejne weta, 144 łącznie podpisane ustawy

W tym tygodniu podpisałem kolejnych dwanaście ustaw przekazanych przez Marszałka Sejmu. To ważne zmiany w kodeksie pracy, planach inwestycyjnych gmin, w bezpieczeństwie Bałtyku czy ustawa  porządkująca funkcjonowanie spółdzielni mieszkaniowych. Łącznie już 144 razy mój podpis znalazł się pod ustawami skierowanymi do mnie przez Parlament. Dziś, jednak,  po raz kolejny, muszę powiedzieć : są granice, których przekroczyć nie wolno. Dlatego zdecydowałem o trzech ustawowych wetach.

Prezydent jest strażnikiem interesu obywateli, działającym w ramach i na podstawie Konstytucji Rzeczypospolitej. Rządzący muszą zrozumieć, że nie jestem ich notariuszem. Powtórzę to, co mówiłem wcześniej i co potwierdza praktyka: gdy rząd pracuje dobrze – weta nie ma. Gdy prawo, które przygotowuje, jest złe – weto jest konieczne. Presja wet działa. Rząd, pod jej wpływem, poprawia złe prawo.
Dlatego raz jeszcze i konsekwentnie zaznaczę: będę podpisywał ustawy, gdy służą Polakom, będę je wetował, gdy uderzają w ich wolność, interes, godność i bezpieczeństwo.

- stwierdza prezydent.

 

Porównanie wszystkich prezydentów III RP (stan historyczny ≈ 2025/2026)

Prezydent
Lata kadencji
Liczba wet
Podpisane ustawy (przybliżone)
Uwagi
Lech Wałęsa
1990–1995
27
Okres „małej konstytucji”
Aleksander Kwaśniewski
1995–2005
35
Historyczny rekord liczby wet, ale 2 kadencje
Lech Kaczyński
2005–2010
18
Jedna niepełna kadencja
Bronisław Komorowski
2010–2015
4
~1040
Najmniej wet
Andrzej Duda
2015–2025
19
1850
Bardzo mało wet przy PiS, więcej po 2023. Dodatkowo 61 ustaw skierowanych do Trybunału Konstytucyjnego w trybie prewencyjnym i następczym)
Karol Nawrocki
2025–…
23
144
Rekordowe tempo wetowania

Karol Nawrocki (od 6 sierpnia 2025 – początek prezydentury) do chwili obecnej zawetował 23 ustawy, a podpisał 144 ustawy w ciągu ok. 5 miesięcy. Zatem twierdzenie o wetomacie jest całkowicie bezzasadne. Raczej powinniśmy mówić o Nawrockim jako o długopisie czy notariuszu obecnego rządu (wszak podpisał ok.87% proponowanych ustaw).

W świetle jednak dokonań poprzedników, którzy praktycznie sporadycznie wetowali i podpisywali ustawy jak leci nawet w warunkach kohabitacji (w tym idiotyczną ustawę o neutralności plciowej w ofertach zatrudnienia), trzeba przyznać, że podejście prezydenta Nawrockiego do tej radosnej, zbędnej i często szkodliwej twórczości legislacyjnej (by nie używać zwrotu bardziej dosadnego) jest jednak pozytywnym zaskoczeniem.

Osobiście zawsze uważałem, że prezydenci wetują zbyt mało ustaw, ograniczając się do roli notariusza, długopisu, nie przejmując się fatalną jakością ustaw i ich szkodliwymi skutkami. Prezydent wetuje więcej, dobrze, ale to wciąż za mało. Nie wiadomo także, czy takie samo podejście jak obecnie będzie prezentować prezydent Nawrocki w przypadku zmiany rządu w 2027 roku? To jednak dopiero okaże się po następnych wyborach parlamentarnych.


Dr Daniel Alain Korona