15 czerwca 2025

Życie Stolicy: Kto stoi za nowymi członkami zarządu KGS?

Jak informowaliśmy 2 czerwca rada nadzorcza KGS wybrała nowego prezesa Leszka Świętochowskiego, który od 1 kwietnia był pełniącym obowiązki prezesa.  Rada nadzorcza powołała też Piotra Wycecha na stanowisko członka zarządu odpowiedzialnego za obszar ekonomiczno-finansowy spółki oraz Sebastiana Bartosika na stanowisko członka zarządu odpowiedzialnego za obszar produkcyjno-inwestycyjny i surowcowy spółki. Do obsadzenia po objęciu funkcji prezesa przez Leszka Świętochowskiego pozostało stanowisko wiceprezesa ds. korporacyjnych.

Kto stoi za tymi nominacjami?

O ile była zgoda na Leszka Świętochowskiego na prezesa, o tyle dwóch pozostałych członków rada wybrała bez politycznej akceptacji

- mówi anonimowo jeden z działaczy Platformy Obywatelskiej.

Nieoficjalnie słychać, że za powołaniem tych wiceprezesów lobbowała obecna wiceprezes Olga Adamkiewicz, powołana w marcu do zarządu. Panią Olgę kojarzy się z Szymonem Hołownią (który głosi przecież apolityczność w spółkach). Ona sama stwierdza, że od kampanii z 2020 roku nie ma żadnych związków z obecnym marszałkiem Sejmu.

W tle jednak pada także inne nazwisko, jako głównego architekta tych zmian - Artura Balazsa, uchodzącego za głównego kadrowego w sektorze rolnym od lat. Czy ostatnie nominacje (oprócz prezesa) to zrealizowany plan Don Artura (jak niegdyś nazwał go Newsweek), który w ten sposób betonuje układ w KGS? Już dzisiaj słychać głosy, że próba wyczyszczenia KGS z balazsowskich pozostałości będzie zablokowana przez obecną większość w zarządzie. Czy są one uzasadnione, dopiero czas pokaże.

 

Piotr Wycech

Piotr Wycech jest dyrektorem działu Kontrolingu Krajowej Grupy Spożywczej od 2010 roku. Odpowiada za nadzór nad procesem budżetowania i prognozowania, przygotowywanie sprawozdań finansowych, planu inwestycyjnego, planów sprzedaży i kosztów wszystkich działów i jednostek firmy, tworzenie miesięcznych raportów wyników firmy.

Na dział kontrolingu KGS narzekali pracownicy spółek zależnych, oczekiwania w zakresie sprawozdawczości często bowiem zahaczają o absurd (jak planowanie na kilka lat z góry ceny oraz marż zbóż i rzepaku). Faktem jest, że KGSowski kontroling w niczym nie pomógł a raczej zaszkodził. Nie zapobiegł stratom spółek zbożowych, w szczególności Elewarru, który od 2022 roku po 4 latach zysków (gdy Elewarr nie był częścią KGS), zaczął odnotowywać gigantyczne straty.

W styczniu 2024 roku Daniel Alain Korona były prezes Elewarru w wywiadzie dla Wiadomości Rolnicze Polska tak oceniał tą sytuację:

Daniel Alain KoronaKGS jest korporacją produkcyjną, a Elewarr jest spółką handlową, powiem wręcz – spekulacyjną. To co jest ważne w spółce handlowej, to szybkość podejmowania decyzji. Tymczasem w korporacji szybkość podejmowania decyzji jest znacznie wolniejsza. Z KGS związany jest także cały tzw. mechanizm kontrolingowy, czyli plany, które są tworzone, które stanowią niepotrzebne obciążenie czasowe pracowników, są traktowane jak „świętość administracyjna”, a każde odstępstwo od planu musi być wyjaśnione. O absurdzie controllingowym niech świadczy fakt, iż KGS żądał od Elewarru prognoz cen i marż np. w roku 2025, podczas gdy nikt nie jest w stanie przewidzieć co będzie za kilka miesięcy. Kompletny absurd. Innymi słowy nie poszanowano wbrew pierwotnym zapewnieniom autonomii Spółki, a tzw. standardy, wymogi i procedury KGSu nie były adekwatne dla Elewarru.

 I kto teraz rozliczy dział kontrolingu z powyższych absurdów?

 

Zagadkowa postać - Sebastian Bartosik?

Sebastian Bartosik objął funkcję wiceprezesa ds. obszaru produkcyjno-inwestycyjnego i surowcowego spółki, którą do marca pełnił Leszek Dereziński. Aż do 2015 roku pracował na stanowiskach kierownika, miał też działalność gospodarczą. Za czasów PIS jego kariera nabrała przyspieszenia. W roku 2017/18 jest dyrektorem ds. zakupów w KGHM, zostaje też członkiem rady nadzorczej Pol-Miedź Trans.

Rok później zostaje członkiem zarządu i dyrektorem ds. łańcuchu dostaw w słynnym Top Farms. Był to okres w którym głośno było o dzierżawionej ziemi od KOWR, którą spółka miała oddać zgodnie z przepisami. Nieoficjalnie Ministerstwo Rolnictwa rozważało możliwość kupna Top Farms. W tym samym okresie w maju 2019 roku zostaje członkiem rady nadzorczej państwowego producenta broni i amunicji MESKO oraz członkiem rady nadzorczej ROLIMPEXu. Dopiero rok później zostaje wykreślony z organu nadzorczego MESKO.

W 2023/24 roku pana Sebastiana odnajdujemy najpierw w radzie nadzorczej E00387 (spółki zależnej od Rafako) i jako prokurenta w samym RAFAKO. Po odejściu z upadającego Rafako, odnajdujemy go jako prokurenta w H&K Poland, a teraz w KGS.

Co uderza w przypadku pana Sebastiana to okresy pełnienia funkcji odnotowanych w KRS, a także fakt powiązań z podmiotami/osobami zagranicznymi. W bardzo wielu przypadkach były to okresy krótkie od kilku miesięcy do roku, dwóch. W ciągu całej swej historii pan Sebastian powiązany jest z firmami z kapitałem lub osoby z zagranicy (ostatnio było to H&K, Top Farms czy Rolimpex). To oczywiście o niczym nie przesądza, może tylko zbieg okoliczności, a może ...

Co na to Platforma Obywatelska?

Do obsady pozostało stanowisko wiceprezesa ds. obszaru korporacyjnego. Jako potencjalnego kandydata pojawia się nazwisko Wojciecha Pomajdy (lewica), byłego wiceprezesa KGS, tego samego który był współodpowiedzialny za klęskę KGS w przetargu na terminal zbożowy w porcie Gdynia, a którego kojarzy się jako ułożonego z ... Balazsem.

26 czerwca odbędzie się II część Walnego Zgromadzenia Akcjonariuszy. Jednym z punktów są zmiany w radzie nadzorczej. Aktualnie nadzór nad KGSem sprawują minister i wiceminister aktywów państwowych (z Koalicji Obywatelskiej).

Po tym co się stało, nie wyobrażam sobie dalszego utrzymania tej rady?

- mówi nam jeden z naszych rozmówców.

Zobaczymy jak głęboko sięgną zmiany w radzie nadzorczej i czy przypadkiem w następstwie nie obejmą także niektórych członków zarządu?

 

14 czerwca 2025

Życie Stolicy: Złoto, zegarki czyli lombardowe interesy

Obecna sytuacja gospodarcza to raj dla różnych lombardów, jubilerów skupujących biżuterię, zegarki i złoto od obywateli. I jak to bywa w takich sytuacjach, można natrafić się na różne sytuacje.

Zegarkowy interes

Do jednego z lombardów warszawskich przyszedł obywatel chcący sprzedać zegarki, miał ich 7 w tym markowe. Właściciel lombardu nie chciał podać żadnej ceny, pytając o oczekiwanie cenowe osoby, ostatecznie zaproponował kilkaset złotych. Klient nie chciał o tym słyszeć, za 1 zegar damski zażądał tysiąca złotych, a właściciel lombardu zgodził się na 700. Poprzednio proponował kilkaset za całość. Prawdopodobnie i tak lombard zrobił dobry interes. Drugi Lombard w ogóle odmówił kupna jakichkolwiek zegarków. Trzeci zaś był gotowy rozebrać zegarki, w celu odzyskania w nim złota.

Różne podejścia do złota

Najbardziej chodliwy towarem jest niewątpliwie złoto. Jeden z lombardów dokonał kupna uszkodzonej biżuterii złotej (kilkadziesiąt gram). Klient wyszedł zadowolony, bo otrzymał kilkanaście tysięcy złotych. Ile zarobił na tym lombard nie dowiedzieliśmy się? Co ciekawe lombard ten nie spisał klienta sprzedającego złoto.

Inny klient próbował sprzedać u jubilera sztabkę złota, wcześniej wyjętą z opakowania. Jubiler który dostrzegł ten fakt odmówił transakcji. Co prawda mógł dla dokonania transakcji poprosić klienta o stosowny dokument tożsamości, ale najwyraźniej bał się prowokacji lub nieprawidłowego pochodzenia towaru.

Z kolei w lombardzie, aż takich oporów nie było. Można zastawić oryginalną sztabkę (wówczas spiszą dane klienta), albo im ją sprzedać. Jak wyjaśnił właściciel lombardu fakt wyjęcia z opakowania nie przeszkadza, gdyż i tak trzeba sprawdzić próbę kwasową czy to nie tombak. Okazuje się bowiem, że złoto w opakowaniach nie zawsze jest oryginalne, zdarzają się fałszywki z numerami, kodami itd. A później właśnie z tego mogą być kłopoty. A zatem jubiler nie miał racji, tylko powinien był zweryfikować tożsamość sprzedającego.

Lombard zawsze zarobi

Niezależnie co przynosi się do lombardu, zegarki, biżuterię czy złoto, lombard i tak zarobi, a niektórzy próbują wręcz orżnąć klientów, korzystając z faktu że klienci sprzedają rzeczy zbędne i będąc w potrzebie, często nie mają świadomości wartości tych rzeczy.

 

13 czerwca 2025

Życie Stolicy: Czy Elewarr przegra proces z Przemysławem Litwiniukiem, tak jak z Lucjanem Zwolakiem?

 27 czerwca przed Sądem Rejonowym w Warszawie odbędzie się rozprawa ws. z pozwu spółki Elewarr (obecnie spółki zależnej od KGS) przeciwko b. członkowi Rady Nadzorczej Przemysławowi Litwiniukowi ( sygn. akt XV GC 655/24), aktualnemu członkowi Rady Polityki Pieniężnej i jak informują media jednym z kandydatów na prezesa Najwyższej Izby Kontroli jest działacz PSL. Taką informację uzyskaliśmy z Sądu. Ale czy prezesem NIK powinna zostać osoba, wobec której wszczęte jest postępowanie przed sądem właśnie na skutek kontroli i zaleceń pokontrolnych NIK? Czy rządzący nie dostrzegają pewnej niezręczności w sprawie?

 

Sąd Okręgowy oddala pozew Spółki ws. Zwolaka

Lucjan ZwolakNie wiemy jakie będzie ostateczny wynik postępowania sądowego, ale podobne postępowanie w sprawie innego wysokiego urzędnika państwowego zastępcy dyrektora generalnego KOWR Lucjana Zwolaka, daje podstawę do sądzenia, że sprawa może nie zakończyć się dla Spółki pomyślnie.

Warszawa, dnia 18 marca 2025 r. Sąd Okręgowy w Warszawie XX Wydział Gospodarczy w następującym składzie: Przewodniczący: Monika Chmielewska Protokolant: sekretarz sądowy Aleksandra Radzikowska po rozpoznaniu w dniu 11 marca 2025 r. w Warszawie na rozprawie sprawy z powództwa Elewarr spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Warszawie przeciwko Lucjanowi Zwolakowi o zapłatę oddala powództwo (Sygnatura akt XX GC 1132/23).  Ukazało się właśnie uzasadnienie wyroku:

 

Spór o ponad 100 tys. zł

Powód(...) Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w W. wniósł o zasądzenie od pozwanego L.Z. kwoty 100897,30 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia 1 września 2018 roku do dnia zapłaty oraz o zasądzenie od pozwanego na swoją rzecz koszów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.

W uzasadnieniu wskazał, że pozwany pełnił funkcję członka rady nadzorczej od dnia 17 czerwca 2008 roku do dnia 25 listopada 2013 roku. W okresie tym powód wypłacił pozwanemu wynagrodzenie wyższe niż należne, przekraczające dopuszczalne wynagrodzenie wskazane w ustawie z dnia 3 marca 2000 r. o zasadach kształtowania wynagrodzeń osób kierujących niektórymi spółkami (ustawa kominowa), która w ocenie powoda ma zastosowanie do powoda. Pozwany uzyskał tym samym bezpodstawne wzbogacenie kosztem powoda, co uzasadnia żądanie zwrotu nienależnie wypłaconego wynagrodzenia.

PozwanyL. Z.w odpowiedzi na pozew wniósł o oddalenie powództwa w całości i zasądzenie od powoda na swoją rzecz zwrotu kosztów procesu.

W uzasadnieniu wskazał, że będąc członkiem Rady Nadzorczej otrzymywał wynagrodzenie za pełnienie tej funkcji, zgodnie z obowiązującymi w tym czasie przepisami. W ocenie pozwanego ustawa kominowa nie ma zastosowania do powoda. Pozwany podniósł zarzut przedawnienia roszczenia, wskazując na 3 letni okres przedawnienia. Wynagrodzenie pozwany otrzymywał w dobrej wierze za wykonaną pracę. Wynagrodzenie zostało w całości zużyte na codzienne potrzeby pozwanego i jego rodziny.

 

Ustalenia Sądu

(...) Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w W. jest spółką prawa handlowego, której 100 % udziałów w okresie gdy L.Z. pełnił funkcję członka rady nadzorczej, posiadała Agencja Rynku Rolnego. L. Z. był członkiem rady nadzorczej od dnia 17 czerwca 2008 roku do dnia 25 listopada 2013 roku. 

(bezsporne, potwierdzone dowodem z przesłuchania pozwanego L. Z., uchwały k. 25-28)

Zasady kształtowania wynagrodzeń członków rady nadzorczej (...) Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w W. określała uchwała nr (...) Zwyczajnego Zgromadzenia Wspólników z dnia 19 czerwca 2002 r. w sprawie ustalania wysokości oraz zasad wypłacania wynagrodzenia członkom Rady Nadzorczej.

Zgodnie z § 1 ust. 1 uchwały podstawą do określenia kwoty wynagrodzenia za uczestnictwo w pracach Rady Nadzorczej jest przeciętne miesięczne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw za ostatni miesiąc minionego kwartału ogłaszane w Monitorze Polskim przez Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego.

Zgodnie z paragrafem 1 ustępem 2, wynagrodzenie członka Rady Nadzorczej jest równe określonemu w ustępie 1 przeciętnemu miesięcznemu wynagrodzeniu sektorze przedsiębiorstw za ostatni miesiąc minionego kwartału poprzedzającego wypłatę pomnożonego przez współczynnik 1,1 z wyjątkiem, o którym mowa w ustępie trzecim. Zgodnie z ustępem czwartym, wynagrodzenie, o którym mowa w ustępie 2 jest wynagrodzeniem miesięcznym przysługującym za pełny miesiąc sprawowania funkcji członka Rady Nadzorczej. Zgodnie z ustępem szóstym wynagrodzenie członka rady nadzorczej jest wypłacane najpóźniej do 30 dnia każdego miesiąca.

(dowód: uchwała nr 10 k. 29,)

W okresie gdy L. Z. był członkiem rady nadzorczej tj. od dnia 17 czerwca 2008 roku do dnia 25 listopada 2013 roku, zostało mu wypłacone z tego tytułu wynagrodzenie w następującej wysokości: .... (kolejne miesiące od czerwca 2008 do listopada 2013 r.)

W przypadku gdyby do (...) Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością znajdowały zastosowanie przepisy ustawy o nagradzaniu osób kierujących niektórymi podmiotami prawnymi, maksymalne, dopuszczane wynagrodzenie L. Z. wynosiłoby: ... (kolejne miesiące od czerwca 2008 do listopada 2013 r.)

Różnica pomiędzy maksymalnym, dopuszczanym wynagrodzeniem L. Z., w przypadku gdyby do (...) Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością znajdowały zastosowanie przepisy ustawy o nagradzaniu osób kierujących niektórymi podmiotami prawnymi, a wynagrodzeniem pobranym wynosi (...) zł.

(bezsporne, potwierdzone listami płac k. 31-99, potwierdzenia przelewów k. 31-85, przesłuchanie strony pozwanej)

W czerwcu 2011 r. została sporządzona informacja o wynikach kontroli funkcjonowania (...) Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością przez Najwyższą Izbę Kontroli. W raporcie tym stwierdzono, że wynagrodzenia członków zarządu spółki oraz głównego księgowego ustalono w kwotach, przekraczających maksymalną wysokość miesięcznego wynagrodzenia określonego w art. 8 pkt 1 ustawy o nagradzaniu osób kierujących niektórymi podmiotami prawnymi. Ponadto przyznanie przez Radę Nadzorczą członkom zarządu spółki premii kwartalnych stanowiło naruszenie art. 5 ust 1 ww. ustawy, zgodnie z którą osobom tym przysługiwało wyłącznie wynagrodzenie miesięczne. (raport k. 145-169)

W dniu 31 stycznia 2011 r. została sporządzona opinia prawna dla (...) Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością przez radcę prawnego M. K. (1) i radcę prawną M. Z. z Kancelarii (...). Zgodnie z opinią do (...) Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością nie znajdują zastosowania przepisy ustawy o nagradzaniu osób kierujących niektórymi podmiotami prawnymi. (dowód opinia k. 204-212)

W dniu 24 lutego 2011 r. została sporządzona ekspertyza prawna przez adwokata M. K. (2), zgodnie z którą do (...) Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością nie znajdują zastosowania przepisy ustawy o nagradzaniu osób kierujących niektórymi podmiotami prawnymi. (dowód opinia k. 213-222)

W dniu 8 maja 2018 (...) Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością złożyła do Sądu Rejonowego dla Warszawy Pragi-Południe wniosek o zawezwanie do próby ugodowej L. Z., dotyczący roszczenia dochodzonego w przedmiotowym postepowaniu. Wniosek został doręczony L. Z. w dniu 31 sierpnia 2018 r. (bezsporne)

L. Z. pobrane wynagrodzenie wydał na bieżące wydatki, w tym na utrzymanie (...) córki i syna, który w tamtym czasie studiował w prywatnej uczelni wyższej. Żona L. Z., z uwagi na konieczność opieki nad córką, pracowała w czasie sprawowania przez L. Z. funkcji członka Rady Nadzorczej w niepełnym wymiarze czasu pracy w świetlicy szkolnej. L. Z. nie spodziewał się, że (...) Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością będzie oczekiwało zwrotu części wynagrodzenia, ponieważ w czasie gdy sprawował funkcję powszechne było stanowisko, zgodnie z którym do (...) Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością nie znajdują zastosowania przepisy ustawy o nagradzaniu osób kierujących niektórymi podmiotami prawnymi. (dowód: przesłuchanie pozwanego k. 297-299)

Podstawę ustaleń faktycznych poczynionych przez Sąd w niniejszej sprawie stanowiły dokumenty przedłożone przez strony, których prawdziwość i wiarygodność nie była kwestionowana i nie budziła wątpliwości. Sąd dał wiarę przesłuchaniu strony pozwanej albowiem wyjaśnienia pozwanego nie stały w sprzeczności z przedłożonymi w sprawie dokumentami, były spójne i logiczne.

 

Sąd zważył, co następuje:

Powództwo nie zasługiwało na uwzględnienie. Strony pozostawały w sporze co do wysokości wynagrodzenia, jakie powód powinien był wypłacić pozwanemu w związku z pełnieniem przez niego funkcji członka rady nadzorczej u pozwanego w latach 2008-2013. Zdaniem powoda w odniesieniu do powołanych przez niego przepisów i ich interpretacji, wypłacił on pozwanemu wyższe wynagrodzenie niż należne, co uzasadniało zwrot nadwyżki wynagrodzenia.

Swoje roszczenie powód opierał na podstawie art. 405 k.c. i 410 k.c. w powiązaniu z przepisami ustawy kominowej. Pozwany zakwestionował roszczenie co do zasady i wysokości. Pozwany wskazał, że będąc członkiem Rady Nadzorczej otrzymywał wynagrodzenie za pełnienie tej funkcji, zgodnie z obowiązującymi w tym czasie przepisami. W ocenie pozwanego ustawa kominowa nie ma zastosowania do powoda. Pozwany podniósł zarzut przedawnienia roszczenia, wskazując na 3 letni okres przedawnienia. Wynagrodzenie pozwany otrzymywał w dobrej wierze za wykonaną pracę. Wynagrodzenie zostało w całości zużyte na codzienne potrzeby pozwanego i jego rodziny.

Zgodnie z art. 405 k.c. kto bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową kosztem innej osoby, obowiązany jest do wydania korzyści w naturze, a gdyby to nie było możliwe, do zwrotu jej wartości. Zgodnie z art. 410 § 1 i 2 k.c. przepisy artykułów poprzedzających stosuje się w szczególności do świadczenia nienależnego. Świadczenie jest nienależne, jeżeli ten, kto je spełnił, nie był w ogóle zobowiązany lub nie był zobowiązany względem osoby, której świadczył, albo jeżeli podstawa świadczenia odpadła lub zamierzony cel świadczenia nie został osiągnięty, albo jeżeli czynność prawna zobowiązująca do świadczenia była nieważna i nie stała się ważna po spełnieniu świadczenia.

Strony pozostawały w sporze, czy do (...) Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością znajdowały zastosowanie przepisy ustawy o nagradzaniu osób kierujących niektórymi podmiotami prawnymi. Zgodnie z art. 1 ust 1-7 ustawy kominowej w brzmieniu obowiązującym od dnia 1 kwietnia 2003 r. do dnia 9 września 2016 r, ustawa ma zastosowanie do:

1) przedsiębiorstw państwowych;

2) państwowych jednostek organizacyjnych posiadających osobowość prawną, które nie są jednocześnie podmiotami, o których mowa w pkt 8 i 9, oraz nie są szkołami wyższymi;

3) samorządowych jednostek organizacyjnych posiadających osobowość prawną, które nie są jednocześnie podmiotami, o których mowa w pkt 4, 6 i 7;

4) jednoosobowych spółek prawa handlowego utworzonych przez Skarb Państwa lub jednostki samorządu terytorialnego;

5) spółek prawa handlowego, w których udział Skarbu Państwa przekracza 50% kapitału zakładowego lub 50% liczby akcji;

6) spółek prawa handlowego, w których udział jednostek samorządu terytorialnego przekracza 50% kapitału zakładowego lub 50% liczby akcji;

7) spółek prawa handlowego, w których udział spółek, o których mowa w pkt 4-6, przekracza 50% kapitału zakładowego lub 50% liczby akcji.

 

Stanowisko Sądu Najwyższego na korzyść Spółki

Powód wskazał, że powoda spółka podlegała przepisom ustawy na podstawie art. 1 ust 2 ustawy kominowej. Na poparcie swojego stanowiska powołała się między innymi na wyrok Sądu Najwyższego z dnia 8 marca 2022 r. wydany w sprawie II PSKP 99/21. Zgodnie ze stanowiskiem Sądy Najwyższego wyrażonym w uzasadnieniu powyższego wyroku spółka z o.o., utworzona i należąca do państwowej osoby prawnej jest państwową jednostką organizacyjną posiadającą osobowość prawną w rozumieniu art. 1 pkt 2 ustawy z 3 marca 2000 r. o wynagradzaniu osób kierujących niektórymi podmiotami prawnymi (ustawy kominowej). Wyrok dotyczył sprawy związanej ze sporem powodowej spółki, a byłym członkiem zarządu.

Dalej w uzasadnieniu Sąd Najwyższy wskazał, że Spółka (...) była podmiotem, do którego odnosił się ten przepis, czyli państwową jednostką organizacyjną posiadającą osobowość prawną. Decyduje o tym mienie państwowe, które przysługuje Skarbowi Państwa albo innym osobom prawnym (art. 441 § 1 k.c.). To, że spółka (powódka) została utworzona przez państwową osobę prawną nie zamyka oceny w aspekcie stosowania art. 1 pkt 2 ustawy kominowej, gdyż spółka, która jest własnością państwowej osoby prawnej jest państwową jednostką organizacyjną posiadającą osobowość prawną (art. 33 k.c. w zw. z art. 441 § 1 k.c.).

Spółka z o.o. jest neutralną formą organizacyjną, która nie jest zastrzeżona tylko dla podmiotów prawa prywatnego. Jednostki organizacyjne z art. 33 k.c., którym przepisy szczególne przyznają osobowość prawną to także państwowe spółki z o.o. tworzone bezpośrednio przez państwo (Skarb Państwa) lub pośrednio przez państwowe osoby prawne (art. 441 § 1 k.c.). Uprawnienia majątkowe Skarbu Państwa względem państwowych osób prawnych określają odrębne przepisy, w szczególności regulujące ich ustrój (art. 441 § 2 k.c.).

Taka wykładnia była uprawniona jeszcze przed zmianą art. 33 k.c. (1 października 1990 r.). Kodeks cywilny utrzymał przepisy o spółkach z o.o. (art. 6 § 1 ustawy z 23 kwietnia 1964 r. Przepisy wprowadzające kodeks cywilny).

Przykładowo w ustawie z 10 lipca 1985 r. o rocznych nagrodach z zakładowego funduszu nagród w państwowych jednostkach organizacyjnych nie będących przedsiębiorstwami państwowymi prawodawca zastrzegł, że ustawa ta nie miała zastosowania m.in. do "spółek prawa handlowego" (art. 1 ust. 1 i ust. 2 pkt 2 tej ustawy), co uprawnia stwierdzenie, że w zbiorze państwowych jednostek organizacyjnych mogły być spółki prawa handlowego (art. 1 ust. 1 i art. 1 ust. 2 pkt 2 ustawy z 10 lipca 1985 r. - wnioskowanie z większego na mniejsze; art. 33 § 1 k.c. przed zmianą 1 października 1990 r.). Spółka z o.o. była podmiotem obecnym w systemie prawa i decydowało to, czy własność spółki należała do Państwa.

Słowo "państwowy" należy rozumieć jako należący do Państwa w zakresie regulowanym przez prawo cywilne, czyli przede wszystkim w sferze majątkowej, co oznacza, że państwowa osoba prawna to taka osoba, której mienie jest mieniem państwowym stosownie do normy art. 44 i 441 k.c. (zob. uchwałę Sądu Najwyższego dot. spółki z o.o. z 10 stycznia 1992 r., III CZP 140/91).

Dodajmy, że wyrok Sądu Najwyższego wydali sędziowie powołani przez zmianami w KRS,  a zatem używając terminologii rządowej żadni neo-sędziowie.

 

Sędzina nie uwzględnia stanowiska Sądu Najwyższego

Powyższy wyrok i konkluzje płynące z jego uzasadnienia nie były wiążące dla sądu orzekającego w przedmiotowej sprawie. Nie sposób się zgodzić z powyższym stanowiskiem Sądu Najwyższego. Przyjęcie, że powodowa spółka należy do katalogu określonego w art. 1 ust 2 ustawy kominowej, nastąpiło na podstawie rozszerzającej interpretacji tego przepisu dokonanej przez Sąd Najwyższy, z przyczyn wskazanych w uzasadnieniu wyroku. Tymczasem, zgodzić się należy z pozwanym, że ustawa kominowa w art. 1 określającym podmioty podlegające jej przepisom, w brzmieniu obowiązującym do dnia 9 września 2016 r., przewidywała aż 4 odrębne ustępy poświęcone spółkom prawa handlowego.

Zgodnie bowiem z art. 1 ust 4-7, ustawę stosowało się do 4) jednoosobowych spółek prawa handlowego utworzonych przez Skarb Państwa lub jednostki samorządu terytorialnego; 5) spółek prawa handlowego, w których udział Skarbu Państwa przekracza 50% kapitału zakładowego lub 50% liczby akcji; 6) spółek prawa handlowego, w których udział jednostek samorządu terytorialnego przekracza 50% kapitału zakładowego lub 50% liczby akcji; 7) spółek prawa handlowego, w których udział spółek, o których mowa w pkt 4-6, przekracza 50% kapitału zakładowego lub 50% liczby akcji.

Z brzmienia i redakcji art. 1 ustawy kominowej wynika, że gdyby intencją ustawodawcy było, aby spółki prawa handlowego, w której 100% udziałów posiada państwowa osoba prawna, miały być objęte zakresem ustawy, to podobnie jak w przypadku spółek prawa handlowego określonych w art. 1 ust 4-7, byłyby wymienione w ustawie. Art. 1 ust 2 ustawy kominowej dotyczy wyłącznie państwowych jednostek organizacyjnych posiadających osobowość prawną, które nie są jednocześnie podmiotami, o których mowa w pkt 8 i 9, oraz nie są szkołami wyższymi. Państwowe jednostki organizacyjne posiadające osobowość prawną są to odrębne od spółek prawa handlowego podmioty. Są utworzone na innych podstawach i inna jest ich struktura wewnętrzno-organizacyjna.

Przykładowo jednostką organizacyjną posiadającą osobowość prawną jest Zakład Ubezpieczeń Społecznych. Sąd podziela stanowisko wyrażone w opinii prawnej dnia 31 stycznia 2011 r., dołączonej do pisma procesowego z dnia 23 września 2024 roku, zgodnie z którym „ w sensie prawnym i ekonomicznym (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością jest spółką Agencji Rynku Rolnego, będącej odrębną od Skarbu Państwa państwową osobą prawną, a nie spółką Skarbu Państwa.

W związku z powyższym nie można weryfikować (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, jako państwowej osoby prawnej (lub państwowej jednostki organizacyjnej posiadającej osobowość prawną), przede wszystkim z powodu braku podstawowej przesłanki, jaką jest bezpośredni udział w Skarbu Państwa w spółce - właścicielem spółki jest Agencja Rynku Rolnego.

Przymiot „państwowego” charakteru podmiotu nie rozciąga się automatycznie na podmioty wyposażone w osobowość prawną, działające z kapitałowym (nawet 100%) udziałem podmiotów działających z udziałem państwa, jeśli nie były założone na mieniu Skarbu Państwa-dla przykładu dywidenda wypracowana przez (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością przypada Agencji Rynku Rolnego a nie Skarbowi Państwa, zaś w przypadku likwidacji spółki majątek przejmie Agencja Rynku Rolnego a nie Skarb Państwa- związki (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością ze Skarbem Państwa są pośrednie - poprzez strukturę własnościową samej agencji.”

Z powyższych przyczyn, Sąd uznał, że do powoda nie znajdują zastosowania przepisy ustawy o nagradzaniu osób kierujących niektórymi podmiotami prawnymi.

W przypadku uznania, że do wynagrodzeń osób wchodzących w skład organów powodowej spółki, mają zastosowanie przepisy ustawy kominowej, bez wątpienia adresatem uregulowań dotyczących kształtowania wynagrodzeń członków organu nadzorczego są tzw. podmioty uprawnione tj. podmioty reprezentujące Skarb Państwa, jednostki samorządu terytorialnego lub ich związki, państwowe osoby prawne, komunalne osoby prawne. Nie są to obowiązki nałożone na samych członków rady nadzorczej.

Skoro tak to właśnie te podmioty uprawnione winny w ocenie Sadu wdrożyć wytyczne ustawy kominowej, na którą powołuje się powód. Jednak pomimo, że organy te nie wdrożyły ustawy kominowej, to z uwagi na treść art. 13 ustawy kominowej, postanowienia uchwał zgromadzenia wspólników, które określały wysokość wynagrodzenia pozwanego w części, która przewyższała kwotę maksymalną określoną w ustawie, byłyby nieważne z mocy prawa. Tym samym wynagrodzenie byłoby pobierane przez pozwanego bez podstawy prawnej. Spełnione byłyby przesłanki określone w art. 405 i 410 k.c. 

Pomiędzy stronami bezsporna była bowiem wysokość wynagrodzenia pobranego przez pozwanego i maksymalne dopuszczalne wynagrodzenie zgodne z ustawą kominową. Jednak nawet w takim przypadku powództwo podlegałoby oddaleniu z uwagi na podniesiony przez pozwanego zarzut przedawnienia.

 

Przedawnienie

Zgodnie z art. 118 k.c. jeżeli przepis szczególny nie stanowi inaczej, termin przedawnienia wynosi sześć lat, a dla roszczeń o świadczenia okresowe oraz roszczeń związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej - trzy lata. Jednakże koniec terminu przedawnienia przypada na ostatni dzień roku kalendarzowego, chyba że termin przedawnienia jest krótszy niż dwa lata.

Zgodzić się należy z powodem, że stosunek jaki łączył strony był szczególnym stosunkiem organizacyjnym (korporacyjnym) mającym źródło w przepisach kodeksu spółek handlowych.

Powód w zakresie w jakim zaprzeczał przedawnieniu roszczenia, na poparcie swojego stanowiska przywołał pogląd Sądu Najwyższego wyrażony w uzasadnieniu wyroku z dnia 30 stycznia 2014 r. wydanego w sprawie III CZP 104/13. Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wskazał, że termin przedawnienia roszczenia członka rady nadzorczej spółki akcyjnej o wynagrodzenie przyznane zgodnie z art. 392 § 1 k.s.h. określa art. 118 k.c. 

Jak wynika z uzasadnienia Sądu Najwyższego, jego rozważania dotyczyły tego, czy w zakresie przedawnienia roszczeń z tytułu wynagrodzenia członka rady nadzorczej stosować przepis o umowie zlecenia, czy zasady ogólne określone w art. 118 k.c. W uzasadnieniu Sąd Najwyższy podkreślił, że roszczenia ulegałyby przedawnieniu na ogólnych zasadach art. 118 KC, a więc w zależności od ich charakteru: w terminie trzech lub dziesięciu lat.

W przedmiotowej sprawie pomiędzy stronami bezsporne było, że pozwany pobierał wynagrodzenie miesięczne. W uchwale nr 10 Zwyczajnego Zgromadzenia Wspólników, w jej § 1 pkt 4 wprost jest napisane, że wynagrodzenie jest wynagrodzeniem miesięcznym przysługującym za pełny miesiąc sprawowania funkcji członka rady nadzorczej. Tym samym było to świadczenie okresowe, które zgodnie z art. 118 k.c. ulega przedawnieniu po 3 latach. Powód wniosek o zawezwanie do próby ugodowej złożył w dniu 8 maja 2018 r. Pozew został wniesiony w dniu 9 października 2023 r. Obydwie czynności zostały dokonane po upływie terminu przedawnienia, który minął dla ostatniego świadczenia pobranego w listopadzie 2013 r., z końcem 2016 r.

Ponadto wskazać należy, iż na gruncie art. 409 kc ewentualny obowiązek pozwanego co do zwrotu świadczenia wygasłby albowiem pozwany zużył ewentualna korzyść majątkową i nie sposób obarczyć go obowiązkiem liczenia się ze zwrotem świadczenia, w sytuacji gdy było ono zgodne z podjętą uchwałą, a przez lata podmiot uprawniony nie odstępował od takiego sposobu kształtowania wynagrodzenia, w latach gdy pozwany pełnił funkcję spółka dysponowała opiniami prawnymi, zgodnie z którymi do (...) Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością nie znajdowały zastosowania przepisy ustawy o nagradzaniu osób kierujących niektórymi podmiotami prawnymi. Jeszcze raz podkreślenia wymaga, iż wszystkie obowiązki związane z kształtowaniem wynagrodzeń członków rady nadzorczej powodowej spółki obciążają podmiot uprawniony w rozumieniu ww. ustawy kominowej, a nie pozwanego.

Pozwany nie miał podstaw, aby liczyć się z obowiązkiem zwrotu tak uiszczonego świadczenia. Pozwany miał prawo uważać, ze świadczenie wypłacane przez zatrudniającego posługującego się całą administracją jest spełniane zasadnie i zgodnie z prawem, a więc nie musi liczyć się z obowiązkiem jego zwrotu. Pozwany zużył „korzyść” na potrzeby dnia codziennego.

Jak bowiem wynika, z wyjaśnień pozwanego, które nie były kwestionowane przez powoda, L. Z. pobrane wynagrodzenie wydał na bieżące wydatki, w tym na utrzymanie niepełnosprawnej w znacznym stopniu córki i syna, który w tamtym czasie studiował w prywatnej uczelni wyższej. Żona L. Z., z uwagi na konieczność opieki nad córką, pracowała w czasie sprawowania przez L. Z. funkcji członka Rady Nadzorczej w niepełnym wymiarze czasu pracy w świetlicy szkolnej.

W konsekwencji, Sąd, na podstawie powołanych przepisów oddalił powództwo.

 

Elewarr uchybił terminowi do złożenia wniosku o uzasadnienie

Jak poinformowała nas w dniu 13 maja o godz. 20.36 Sylwia Urbańska, rzecznik prasowy ds. cywilnych Sądu Okręgowego w Warszawie:

Wyrok został wydany w dniu 18 marca 2025 r. Sąd oddalił powództwo. Wniosek pełnomocnika powoda o przywrócenie terminu do złożenia wniosku o sporządzenie pisemnego uzasadnienia wyroku został oddalony postanowieniem z 14 kwietnia 2025 r., a w konsekwencji Sąd odrzucił wniosek o sporządzenie uzasadnienia wyroku. Pełnomocnik powoda nie złożył zażalenia na to postanowienie… Wniosek o uzasadnienie został skutecznie złożony przez pozwanego. Uzasadnienie zostało sporządzone w dniu 14 kwietnia 2025 r.

Pełnomocnik Elewarru spóźnił się ze złożeniem wniosku o sporządzenie pisemnego uzasadnienia. Spółka złożyła wniosek o przywrócenie terminu, a na postanowienie odmowę Elewarr wniósł o sporządzenie uzasadnienia postanowienia. Jak się dowiedzieliśmy z automatycznej informacji "19 maja sędzia zwrócił uzasadnienie".

Sprawę Elewarr przegrał na głupim spóźnieniu się ze złożeniem wniosku. W kontekście wyroku Sądu Najwyższego nie wykluczone było, że sprawę w apelacji można było wygrać?

Czy w sprawie Litwiniuka orzeczenie sądu będzie podobne jak w przypadku Zwolaka? I Czy Elewarr tym razem także się spóźni się z wnioskiem o uzasadnienie wyroku? A jeżeli nie, a Przemysław Litwiniuk zostanie wybrany prezesem NIK, to jakie będzie stanowisko Izby w tej sprawie?