15 stycznia 2024

Po neosędziach będziemy mieli neoprokuratorów?

Rządzący mówili o naprawie państwa, a jak na razie chaos prawny się zdaje się pogłębiać. Prokurator Jacek Skała, przewodniczący Związku Zawodowego Prokuratorów i Pracowników Prokuratur, w wypowiedzi dla businessinsider zwraca uwagę, że do tej pory prokuratura, w odróżnieniu od sądów, uniknęła chaosu, ale teraz, jak podkreśla, "jeśli ktoś nie przejrzy na oczy, to pójdzie to w tym kierunku". 

Zdaniem prokuratora Jacka Skały - w tym momencie Prokuratorem Krajowym jest Dariusz Barski, bo nie ma stanowiska prezydenta w przedmiocie jego odwołania. Prawo o prokuraturze nie zmieniło się i wciąż obowiązuje przepis, stanowiący, że Prokurator Krajowy może zostać odwołany przez Prezesa Rady Ministrów, ale za zgodą Prezydenta RP. Z kolei, gdyby przyjmować logikę pana profesora Adama Bodnara, to Jacek Bilewicz został powołany wadliwie z udziałem podmiotu nieuprawnionego. Z jego argumentacji wynika bowiem, że Dariusz Barski nie był Prokuratorem Krajowym w piątek, a więc gdy podejmował decyzję o wniosku w przedmiocie awansowania pana Bilewicza do Prokuratury Krajowej. To oznacza, że nie został skutecznie powołany, bo zawnioskowała osoba nieuprawniona. Mamy więc do czynienia z kimś na kształt neoprokuratora. Jeśli bowiem ktokolwiek chce awansować na stanowisko wyższe, to musi być wniosek Prokuratora Krajowego, a tego zgodnie z tą logiką nie było. 

Ruch ministra Bodnara już ma konsekwencje, bo statusy prokuratorów będą podważane, a sądy będą musiały rozstrzygnąć zagadnienie wstępne czy ktoś jest lub nie jest prawidłowo powołanym prokuratorem w sprawie. Mówimy przecież o postępowaniach karnych m.in. w sprawach zabójstw, gwałtów, rozbojów, kradzieży, itd. 

Na forach dla adwokatów i radców prawnych wrze od piątku. Pojawiają się pierwsze deklaracje, że jeśli sprawę prowadzi prokurator powołany przez Dariusza Barskiego, to obrońca złoży wniosek o umorzenie postępowania. To samo może grozić sprawom prowadzonym przez prokuratorów awansowanych przez Jacka Bilewicza. Są bowiem głosy, że nie został powołany zgodnie z prawem. W praktyce obrońcy będą mogli kwestionować status prokuratorów awansowanych i przez Barskiego, i przez Bilewicza, a co za tym idzie, dokonywanych przez nich czynności. Grozi nam chaos większy niż w sądach - informuje businessinsider.

Jakie inne skutki rodzi decyzja Bodnara?
Po pierwsze mamy samodzielne rozstrzygnięcia Prokuratora Krajowego o charakterze procesowym, np. o przedłużeniu śledztwa. W tych najważniejszych sprawach podejmuje je Prokurator Krajowy i są ich setki. Jeśli śledztwo nie było przedłużone, to rodzi ogromne reperkusje, zwłaszcza tam, gdzie były areszty. Gdy przedłuża się śledztwo, przedstawia się plan działania, plan czynności do wykonania. To jest podstawa dla wniosku o przedłużeniu tymczasowego aresztowania, sąd bierze te argumenty pod uwagę. Teraz okazuje się, że tych postanowień nie było, a zatem nie ma tych śledztw. Postanowienia te należy uznać za nieistniejące, niewywołujące skutków prawnych w postaci przedłużenia śledztwa.

Mogą pojawić się wnioski o zwolnienie z tymczasowego aresztu? 
Ten sam problem pojawia się zresztą przy wzruszonych przez Prokuratora Krajowego decyzjach o umorzeniu śledztwa. Oznaczałoby to, że te decyzje są nieistniejące. A co w sytuacji, w której w takim śledztwie postawiono zarzuty? Prokurator Krajowy zarządza kontrole operacyjne. Od 14 grudnia jest to tylko jego kompetencja. Co z nimi? To druga płaszczyzna działań Prokuratora Krajowego, na którą wpływ ma decyzja Adama Bodnara. Będziemy mieć ogromny problem z legalnością kontroli operacyjnych, a chodzi o grupy narkotykowe, oszustwa VAT-owskie, przestępczość zorganizowaną. Jeśli Dariusz Barski nie był Prokuratorem Krajowym, to nie mógł zarządzić kontroli, a jej wyniki nadają się do kosza. Każdy adwokat, radca prawny będzie to podnosił w postępowaniu przygotowawczym. Legalność dowodów będzie kwestionowana przez obrońców i trudno powiedzieć, w jakim kierunku pójdą sądy. Nie zdziwię się, jeśli sądy nie będą uwzględniać materiału dowodowego pozyskanego na podstawie zgody prokuratora krajowego, który nim nie był.

Po neosędziach będziemy mieli neoprokuratorów?
Prokurator Krajowy wnioskuje o awansowanie prokuratorów. Okazuje się jednak, że wszystkie awanse, które miały miejsce, odkąd Dariusz Barski został Prokuratorem Krajowym, są awansami nieistniejącymi. Nastąpiły bowiem w wyniku wniosku osoby, która nie była Prokuratorem Krajowym, ale to nie koniec. Jeśli uznamy, że Jacek Bilewicz jest Prokuratorem Krajowym, to przysługuje mu kompetencja wnioskowania do Adama Bodnara, czyli Prokuratora Generalnego, o powoływanie prokuratorów na wyższe stanowiska, czyli właśnie awanse. Jeśli on został powołany na to stanowisko w sposób nieuprawniony, to każdy awans z wniosku Jacka Bilewicza będzie prowadził do tego, że każdy taki prokurator będzie określany mianem neoprokuratora. Mamy już neosędziów, a za chwilę możemy mieć całą grupę neoprokuratorów, co doprowadzi do totalnego chaosu...  W praktyce obrońcy będą mogli kwestionować status prokuratorów i tych awansowanych przez Barskiego, i tych przez Bilewicza? Taka sytuacja właśnie nam się kreuje. W sprawach karnych zaś adwokaci mają interes, aby prokuratura była sparaliżowana. To doprowadzi do kompletnego rozkładu instytucji. Obecnie nie ma jakiegoś planu uporządkowania sytuacji. Można zmieniać prokuraturę, zwłaszcza że w wielu aspektach wymaga reform, ale w drodze konstytucyjnej, na ścieżce ustawowej, a nie na podstawie opinii prawnych. To wszystko będzie kwestionowane w postępowaniach sądowych, w których sprawa trafi albo do sędziego, albo do neosędziego. Totalnie pogłębimy się w chaosie. Opóźnione śledztwa przez odwołanych prokuratorów.

Opóźnione śledztwa?
Wcześniej Adam Bodnar, minister sprawiedliwości i Prokurator Generalny, wydał polecenie Dariuszowi Barskiemu odwołania z delegacji do Prokuratury Krajowej 144 prokuratorów. Prawdopodobnie Jacek Bilewicz wykona polecenie. Realizacja tego polecenia wpłynie na prowadzone śledztwa, to sprawa oczywista. Prokuratorzy przestaną prowadzić sprawy, dostaną je nowi. Jeśli są śledztwa złożone, wielowątkowe, wielotomowe, prowadzone od miesięcy, to przydzielenie go nowemu prokuratorowi będzie ze szkodą dla tego postępowania, ale przede wszystkim dla stron, w tym pokrzywdzonych, a nawet podejrzanych. Bo jeśli jest ktoś tymczasowo aresztowany, to też będzie problem. Jeśli prokurator delegowany wraca do swojej macierzystej jednostki, to sprawa zostaje i trzeba ją przydzielić komuś innemu. Może być zbyt mało prokuratorów w jednostce, żeby znaleźć do prowadzenia takiego postępowania. Przyjdzie nowy prokurator, nieznający postępowania i musi się z nim zapoznać. W sprawach, gdzie jest kilka tysięcy pokrzywdzonych, to tego nie da się zrobić w jeden dzień, to będą tygodnie, a nawet miesiące. To może się okazać korzystne dla sprawców, osób, które dopuściły się przestępstwa oraz dla ich obrońców.

Czy jest wyjście z sytuacji? Strony sporu politycznego są skonfliktowane, na to się nakłada spór w środowiskach sędziowskim i prokuratorskim, dlatego, chociaż w przestrzeni prokuratury zaproponujemy okrągły stół. To samo powinno nastąpić, jeśli chodzi o sądownictwo. Punktem wyjścia do takiego szerokiego kompromisu powinno być uznanie, że władza wykonawcza realizuje swoje konstytucyjne prerogatywy na podstawie prawa stanowionego, czyli konstytucji i ustaw, a nie na podstawie opinii powstających w kancelariach adwokackich na polityczne zamówienie - apeluje przewodniczący związku prokuratorów.

500 złotych mandatu karnego za wywieszenie plakatu wspierającego Wąsika i Kamińskiego

Starsi czytelnicy pamiętają być może art.52a§1 Kodeksu Wykroczeń z czasów PRL, przewidujący karę aresztu, grzywny lub ograniczenia wolności za sporządzanie, wydanie, przenoszenie, przewożenie lub rozpowszechnianie utworów, innych form informacji bez zezwolenia.

Na bazie tegoż przepisy skazywano na grzywny działaczy opozycji antykomunistycznej  (m.in. Mariusza Kamińskiego). 

Minęło 35 lat od tamtych czasów, a praktyki powróciły. Na platformie X Maciej Nakrest zamieścił informację o mandacie karnym 500 zł za wywieszanie plakatu ze wsparciem dla Macieja Wąsika i Mariusza Kamińskiego w Gdańsku.

Z kolei pan poseł Michał Szczerba (KO) zapowiedział złożenie zawiadomienia o przestępstwie znieważenia pomnika, polegającego na wyświetlenie plakatu na pomniku AK w trakcie Protestu Wolnych Polaków.

Panu posłowi jednak nie przeszkadzało, gdy na pomnikach gdy rządził PIS zwolennicy opozycji zamieszczali koszulki, transparenty (np. z brzmieniem konstytucja), o czym przypominają internauci na platformie X



Jak widać, w całej sprawie nie da się nie zauważyć pewnej hipokryzji. PIS i opozycja zamienili się rolami, zarówno w zakresie rządzenia jak i narracji. Ciekawe czy sądy będą teraz traktować te zdarzenia tak samo jak za czasów PISu?

14 stycznia 2024

Działania Prokuratora Generalnego bez mocy prawnej?

Oświadczenie Prokuratorów Regionalnych oraz Naczelników Wydziałów Zamiejscowych Departamentu ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej

My, Prokuratorzy Regionalni oraz Naczelnicy Wydziałów Zamiejscowych Departamentu ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej, kierując się treścią złożonego ślubowania prokuratorskiego oraz nałożonym na nas przez ustawodawcę obowiązkiem ścigania przestępstw i stania na straży praworządności, wyrażamy stanowczy sprzeciw wobec podjętych przez Ministra Sprawiedliwości Prokuratora Generalnego Adama Bodnara, pozbawionych podstaw prawnych działań, zmierzających do nielegalnego odwołania Prokuratora Krajowego Dariusza Barskiego z zajmowanego stanowiska i powołania Pana Jacka Bilewicza na nieistniejące stanowisko pełniącego obowiązki Prokuratora Krajowego.

Podjęte przez Ministra Sprawiedliwości Prokuratora Generalnego Adama Bodnara działania nie wywołują żadnych skutków prawnych. Procedura powołania oraz odwołania Prokuratora Krajowego została precyzyjnie opisana w ustawie z dnia 28 stycznia 2016 r. Prawo o prokuraturze. Stosownie do art. 14. § 1 przywołanej ustawy, Prokuratora Krajowego jako pierwszego zastępcę Prokuratora Generalnego oraz pozostałych zastępców Prokuratora Generalnego powołuje spośród prokuratorów Prokuratury Krajowej i odwołuje z pełnienia tych funkcji Prezes Rady Ministrów na wniosek Prokuratora Generalnego. Prokuratora Krajowego oraz pozostałych zastępców Prokuratora Generalnego powołuje się po uzyskaniu opinii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, a odwołuje za jego pisemną zgodą.

Przedstawiona przez Ministra Sprawiedliwości Prokuratora Generalnego Adama Bodnara argumentacja o pozostawaniu w stanie spoczynku przez Prokuratora Krajowego Pana Dariusza Barskiego jest pozbawiona racji i stanowi jedynie nieudolną próbę uzasadnienia dla działania zmierzającego do obejścia prawa.  Pragniemy zauważyć, że przepis art. 47 § 1 i 2 ustawy z dnia 26 stycznia 2016 r. – Przepisy wprowadzające ustawę – Prawo o prokuraturze ( Dz. U. 2016, poz. 178 ), nie przewidywał żadnych ram czasowych jego obowiązywania, a zatem  nie przewidziano ograniczeń czasowych jego stosowania. Przepis ten obowiązywał w dacie, w której Pan Prokurator Krajowy Dariusz Barski złożył wniosek, stosowanie do art. 47 § 1 w/w ustawy. Przepis ten obowiązuje nadal albowiem nie został uchylony, ani też nie do doszło do stwierdzenia jego niezgodności z Konstytucją RP. Przepis ten nie ma charakteru periodycznego, nie ma w jego treści żadnej daty, w oparciu o którą możliwe byłoby przyjęcie czasowych ram jego obowiązywania. Prawodawca przewidział w tej ustawie przepisy, które mogły być stosowanie w określonych ramach czasowych (np. art. 53 § 1), a skoro w art. 47 takiego zastrzeżenia nie wprowadzono, to nie może być ono sformułowane w ramach wykładni prawa. Powyższe zapatrywanie zostało uznane w argumentacji przedstawionej przez Naczelny Sąd Administracyjny w sprawach m.in. NSA I OSK 2234/17, III OSK 4342/21.

Uwzględniając powyższe oświadczamy, iż Pan Prokurator Dariusz Barski w dalszym ciągu pełni funkcję Prokuratora Krajowego, a podjęte przez Ministra Sprawiedliwości Prokuratora Generalnego opisane w niniejszym oświadczeniu działania nie mają mocy prawnej i nie wywołują skutków prawnych.

Prokuratorzy Regionalni

Naczelnicy Wydziałów Zamiejscowych Departamentu ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej