Protesty pro-aborcyjne przypominają groteskę. Spodziewano się dużej frekwencji na manifestacji w sobotę, a było zaledwie 5 tys. - według policji, 3 tys. według ratusza. Wystąpienie Joanny Muchy (PO, która w 2011 r. rozwiodła się i wybrała stanowisko rządowe w Warszawie zamiast być ze swoimi dziećmi w Lublinie, które pozostały pod opieką ojca. Z litości nie przytoczymy jej wypowiedzi na temat wizyt osób starszych u lekarzy) wybuczono skandowaniem "gdzie byliście osiem lat", choć przyszła wesprzeć demonstrantów.
Wszystkich jednak przebiła Joanna Scheuring-Wielgus z Nowoczesnej, która z mównicy wezwała "Dość dyktatury kobiet". Hasło zostało podchwycone, ale po chwili skandujący przerwali zawstydzeni. Szczęśliwie jedna z osób podpowiedziała, że chodziło o mężczyzn i demonstracja mogła przebiegać dalej.
Sąd Najwyższy odrzucił skargę na decyzję PKW złożone przez Nowoczesną. Wcześniej PKW odrzuciło sprawozdania finansowe obu partii wskazując na to, że pieniądze należące do komitetu wyborczego miały zostać przelane w sposób niezgodny z przepisami. W ciągu całej kadencji to ok. 20 mln zł utraty subwencji partyjnej. Ale wątpliwości budzi także inna kwestia - kredytu przyznanego przez PKO BP dla Nowoczesnej na poczet kampanii wyborczej w 2015 r.
14 października 2015 r. (tuż po wycieku maili) w rozmowie z „Gazetą Wyborczą” Kamila Gasiuk-Pihowicz przyznała, iż Nowoczesna otrzymała kredyt na kwotę 2 mln zł w banku PKO BP. Jak przekonywała Gasiuk-Pihowicz, – Bank pozytywnie rozpatrzył nasz wniosek i nie wiemy, jakimi kryteriami się kierował, trzeba pytać o to bank. Podejrzewam, że jednym z kryteriów były sondaże przedwyborcze. Od dwóch miesięcy rośniemy w sondażach, mamy szanse przekroczyć próg 5 proc. i otrzymać finansowanie z budżetu.
Otóż wejście Nowoczesnej do Parlamentu (i uzyskanie wysokiej subwencji) wcale nie było pewne. Wprawdzie sondaże wskazywały zazwyczaj ponad 5% poparcie dla Nowoczesnej, tym niemniej warto pamiętać iż poziom błędu statystycznego jest rzędu kilku procent. Zatem przyznano kredyt na podstawie hipotecznego wyniku i hipotetycznych dochodów w przyszłości. Ciekawe czy na taki rodzaj kredytu w PKO BP mogą liczyć inne organizacje społeczne?
Kredyt nie ma zabezpieczenia w formie zastawu, jego zabezpieczeniem jest oświadczenie w trybie artykułu 777, paragraf 1 punkt 5, Kodeksu postępowania cywilnego, które zawiera najwyższy rygor egzekucji - wyjaśniała dalej Gasiuk-Pihowicz
Przypomnijmy zatem treść przepisu KC. Tytułami egzekucyjnymi są ... akt notarialny, w którym dłużnik poddał się egzekucji i który obejmuje obowiązek zapłaty sumy pieniężnej do wysokości w akcie wprost określonej albo oznaczonej za pomocą klauzuli waloryzacyjnej, gdy w akcie wskazano zdarzenie, od którego uzależnione jest wykonanie obowiązku, jak również termin, do którego wierzyciel może wystąpić o nadanie temu aktowi klauzuli wykonalności. W przypadku nowo powstałej partii politycznej naszym zdaniem było to żadne zabezpieczenie.
PKO BP twierdził, że wszystko było zgodnie z procedurami (warto posłuchać rozmowę Pawła Tanajno z przedstawicielem PKO BP ws. kredytu dla Nowoczesnej)
30 grudnia 2015 r. Prokuratura Apelacyjna w Warszawie odmówiła wszczęcia postępowania (Czy kogoś to dziwi?)
Dlaczego przyznano kredyt Nowoczesnej? Nie jesteśmy zwolennikami spiskowych teorii, ale nie sposób nie dostrzec pewnych faktów.
Lider Ryszard Petru w 2011 r. przez 3 miesiące był dyrektorem zarządzającego pionem analiz, relacji inwestorskich i strategii w PKO BP. Z informacji uzyskanych przez Parkiet nieoficjalnie wiadome było, że Petru miał zapewnienia od kierownictwa PKO BP, iż znajdzie się w zarządzie. Dodajmy iż w owym czasie na czele Banku był ... Zbigniew Jagiełło. Jak wyjaśnia Parkiet - do Zarządu Petru jednak nie wszedł, bo przedstawiciele Skarbu Państwa w radzie nadzorczej nie chcieli się zgodzić, by Petru trafił do zarządu banku. Uznano, że Petru jest zbyt mocno związany z Leszkiem Balcerowiczem, który miał w kwestii zmian w systemie OFE inne zdanie, niż mówiła rządowa wykładnia.
Ale to nie jedyny związek PKO BP z osobami związanymi z Nowoczesną. Pod rządami Jagiełły w PKO BP, doszło do zawarcia umowy z firmą Inpost na doręczenie przesyłek (z wyciągami rachunków). Mimo wielu skarg klientów, PKO BP nie zrezygnowało z tej usługi (ostatecznie to Inpost w czerwcu 2016 r. zerwał umowę). Szefem firmy Inpost jest Rafał Brzoska, który był także na kongresie założycielskim Nowoczesna.pl.
Nowoczesnej przyznano 2 mln zł kredytu bez zapieczenia majątkowego. Oczywiście wszystko było zgodne z prawem... (tyle że przysłowiowy Kowalski na takie prawo nie może liczyć).