10 marca 2011

SMOLEŃSK MORDERSTWO Z PREMEDYTACJĄ?

Bez komentarza. Smoleńsk to morderstwo z premedytacją? Przedstawiam Państwu poniżej tekst, który jest tłumaczeniem tego co napisały zagraniczne media o katastrofie prezydenckiej "tutki".



Artykuł z 17.04.2010 r. Dzisiaj oficjalnie pożegnaliśmy kwiat polskiej polityki i inteligencjina Placu Piłsudskiego, ale wątpliwości w sprawie "Tragedii Narodowej"jest coraz więcej. W dodatku piszą o tym coraz głośniej zagranicznemedia, a u nas cisza "grobowa", bo nikt nie bierze na poważnie hipotezy,że 10 kwietnia br. mogło dojść do zamachu na polską delegację udającąsię do Katynia, aby oddać hołd pomordowanym przez Rosjan w 1940 roku.Bowiem jak mówią rodziny Katyńskie; "Jeśli zapomnę o nich, TyBoże na niebie zapomnij o mnie..."; i my o tym nie możemyzapomnieć co się stało! Nam po prostu nie wolno przejść nad tym tak poprostu bez dokładnych wyjaśnień do dnia codziennego. Ponieważ Polska już nigdy nie będzie taka sama, bo to nie tak miało być....
Rumuński Global News był jedynym z pierwszych rumuńskich mediów, którypoinformował jak napisano "o ataku międzynarodowych terrorystów z FSBRosji na Prezydenta Polski w Smoleńsku, w którym cała polska elitazostała wymordowana". Agencja cytuje przedstawicieli rumuńskich wstrukturach bezpieczeństwa NATO pisząc - "Sprawozdanie nie zostałojeszcze oficjalnie potwierdzone, ale co raz więcej świadczyć o tym, żeRosjanie dokonali eliminacji najwyższych władz Polski w najbardziejbrutalnej zbrodni stulecia".
Następnie czytamy - "Ten lot do Smoleńska to była unikalna szansa dlaRosji. Rosja nigdy nie miała tak wielu przeciwników w jednym miejscu napokładzie samolotu na swoim terytorium w pobliżu bazy wojskowejwyposażonej w broń do niszczenia systemów elektronicznych przy pomocysystemów elektromagnetycznych. Była to okazja, a więc były agent KGBWładimir Putin nie mógł jej przegapić. Zabójstwo wrogów to ABC ifilozofii dla służb bezpieczeństwa w carskiej Rosji, które pozostaje wmocy do chwili obecnej. Dla FSB, GRU, SVR i dla wszystkich innychrosyjskich tajnych służb, są to tylko rutynowe działania, które nazywająwzględem technicznym "zagłady antyrosyjski przywódców politycznych iwojskowych z kraju wroga". Rosyjskie wyjaśnienia, że był to " błądludzki "oraz kampania dezinformacji nie może ukryć faktu nagłego icałkowitego odcięcia wszystkich urządzenia na pokładzie samolotu, a tonie może być wolne od podejrzeń, że Rosjanie zniszczyli instrumentypokładowe samolotu w ataku terrorystycznym".
Agencja podkreśla - "Jest to zbrodnią i Moskwa będzie musiała płacić zaten czyn przez wiele lat. Państwowi rosyjscy terroryści początkowochcieli wyeliminować prezydenta i jego brata, byłego premiera Jarosława Kaczyńskiego. Nie wszedł on jednak na pokład samolotu tylko przezprzypadek i dzięki temu uniknął śmierci, bo jego matka jest chora.Jarosław Kaczyński prawdopodobnie będzie następnym prezydentem Polski".
Faktycznie ludzie nie mogą się dać zwieść rosyjskiej kampaniidezinformacji rozpoczętej po tragedii, co pośrednio potwierdzapodejrzenia ujawnione przez rumuńską Global News. Rosyjska wersjawydarzeń jest sprzeczne z informacjami otrzymanymi przez rumuński GlobalNews.
Rumuni piszą - "Z kolei w polskich mediach są teraz informacje bardziejzwiązane z pogrzebem polityków zlikwidowanych przez Rosjan w katastrofielotniczej, a nikt nie zaczyna zadawać pytania by nie wywoływaćniepokoju".
Wstępna analiza rozmów z czarnych skrzynek wskazują, że samolot był wdobrym stanie, pisze news.pl.
Początkowo różne media spekulowały, że tragedia mogła być spowodowanazłym stanem polskiego samolotu, media przypominają, że w ciągu ostatnich40 lat, 60 takich samolotów się rozbiło. Sześć z nich rozbiło się wciągu ostatnich pięciu lat. Szef zespołu produkcji w zakładzie Gusiewpowiedział Aleksiej Tupolew samolot został niedawno wyremontowany iwszystkie podzespoły zostały naprawione.
Dziennikarze twierdzą, że - "Katastrofa samolotu polskiego Prezydenta,który spowodował śmierć Wszystkich 96 osób jest absolutnieniewytłumaczalna z powodu skomplikowanego sprzętu elektronicznego napokładzie i doświadczonych pilotów. Źródła w polskim MinisterstwieObrony Narodowej w Warszawie poinformowały Rumuński Global News, żewojsko rosyjskie eksperymentowały w przeszłości z broniąelektromagnetyczną w bazie wojskowej w obrębie lotniska wojskowego gdziemiał wylądować polski prezydent. W 2008 roku Moskwa poinformowała, żestworzyła najpotężniejsze elektromagnetyczną broń wszech czasów, znanąjako EMP (impulsu elektromagnetycznego), co ogłosił rosyjska "Prawda" wpapierowym wydaniu gazety."
Następnie tłumaczą - "Ogromna siła miliardy watów jest generowany, abroń ma bardzo mały rozmiar. Innowacyjne jest to, że impulsyelektromagnetyczne emitowane przez nową broń są znacznie krótsze, aleniezwykle potężne", powiedział Giennadij Mesyats, Wiceprezes RosyjskiejAkademii Nauk i dyrektor Instytutu Fizyki Lebiediewa. "Taka mała brońnigdy nie została stworzona w przeszłości, a jednocześnie jest bardzomocna. Były podobne urządzenia, wykonane w okresie zimnej wojny, ale ichrozmiar był ogromny. Nasze urządzenie jest co najmniej 10 razysilniejsze niż jakakolwiek broń stworzona za granicą, "powiedziałMikhail Yaladin, naukowiec zaangażowany w rozwój super bronielektromagnetycznej.
Wszelkie urządzenia elektroniczne nie działają w pobliżu impulsuelektromagnetycznego, w przypadku gdy generator jest uruchomiony.Urządzenie zostało przedstawione w Jekaterynburgu. Według rosyjskichwojskowych naukowców, to daje rezultaty podobne do uderzenia pioruna lubwybuchu jądrowego. Broń została nazwana "Nika", po greckiej boginizwycięstwa. Bronią tego typu, można zakłócać pracę urządzeńelektronicznych i silników wszystkich samolotów, jak dowiedział się zpolski źródeł wojskowych o czym poinformował rumuński Global News. Tojest bardzo trudne do wykrycia ze względu na to, że tylko w krótkimokresie używa się wiązki elektromagnetycznej. Bracia Kaczyńscy bylijednymi z najsilniejszych obrońców polskich interesów narodowych,zarówno w stosunku do Moskwy i do Niemiec oraz Brukseli".
Po czym dodają - "Pod ich przywództwem, jedna z największych siecirosyjskich szpiegów została zniszczona przez polski kontrwywiadwojskowy. Jest to jedno z największych uderzeń, a Moskwa dzięki temu niezainstalowała swojej siatki wywiadowczej na obszarze NATO." Rumuńskaagencja informacyjna nie jest jedyną, która nie ufa Rosji. "Izraelskie"media też nie mają zaufania do oficjalnych wersji rosyjskich na tematprzyczyn katastrofy samolotu w pobliżu Smoleńska, o czym informujerumuński Global News. Niektóre z nich są skłonne to widzieć jakzabójstwo w stylu Kremla w tym wypadku, raporty izrus.co.il. Jak pisząna portalu - "Wielu analityków uważa, że tragedia został zorganizowanaprzez Kreml, który nienawidził Kaczyńskiego, ze względu na jego postawęanty-rosyjską".
Natomiast 10 kwietnia, pierwszy Kanał TV "Izraela", jak również drugiwymieniały możliwy udział Putina w śmierci polskiego prezydenta.Następnego dnia, 11 kwietnia, wątpliwości zostały wyrażone w mediachdrukowanych. "Polacy nie mogą uwierzyć, że wszyscy najważsi rangąprzywódcy polityczni i wojskowi zginęli w wyniku wypadku spowodowanegoprzez tragiczny zbieg okoliczności, wad technicznych i czynnik ludzki",pisze gazeta Ahronot Yediot. gazeta Ha'aretz dodaje:" W pierwszychgodzinach po awarii, możliwość zaangażowania Rosji panowała w polskichmediach z powodu napiętych stosunków pomiędzy Kaczyńskim i Putinem.
Maariv poszedł dalej i jego artykuł został zatytułowany "zapachlikwidacji". "Moskwa zobowiązała się do zbadania, a Putin stanął naczele komitetu badania, ale nie jest prawdopodobne, że kiedykolwiekbędzie możliwość poznania prawdy,"; pisze w artykule. Portal NRG wswojej witrynie pisze, że "oskarżenia kierowane w stylu zamach Kremlabędzie towarzyszyć opowieść w nadchodzącym roku" powiedział analitykpolityczny, Attila Somfalvi i napisał w "Facebook", że "Rosjanie sąteraz wśród głównym podejrzanych".
12 kwietnia, gazeta Ha'aretz zauważyła, że z Polską solidaryzuje się Rosja w tragedii niedaleko Smoleńska, a służy to jedynie temu bywprowadzić w błąd cały świata.
Na podst. Romanian Global News

PRÓBA WYMUSZENIA NOWYCH OPŁAT NA ŻOLIBORZU

Zostaliśmy poinformowani, iż w dzielnicy Żolibórz, urzędnicy odmawiają mieszkańcom, którzy wnieśli sprzeciw od orzeczeń SKO w Warszawie podtrzymujących podwyżki, możliwości płacenia opłat wieczystego według starej wysokości. Działanie urzędników jest całkowicie bezprawne. Proponujemy mieszkańcom składanie w urzędzie następującego niżej opracowanego pisma, a same opłaty można wnieść przekazem pocztowym na konto urzędu z zaznaczeniem jako tytułu "opłata za wieczyste użytkowanie za rok 2011".
----------------------------------------------------------------------------------------------
Warszawa, 2011/………./……...


…………………………………..
…………………………………..
…………………………………..


Urząd Dzielnicowy
Warszawa - ………………………

1. Niniejszym informuję, że w dniu ……………….. zgodnie z art.80 ust.1 ustawy o gospodarce nieruchomościami wniosłem sprzeciw od orzeczenia Samorządowego Kolegium Odwoławczego z dn. ………………… nr ………………………. podtrzymującego podwyżkę opłat wieczystego użytkowania dokonaną pismem z dn………………… nr ………………………..

2. Zgodnie z art.80 ust.3 ustawy o gospodarce nieruchomościami w razie wniesienia sprzeciwu orzeczenie traci moc, nawet gdy sprzeciw odnosi się tylko do części orzeczenia. W świetle powyższego zapisu w razie wniesienia sprzeciwu - art.79 ust.5 ustawy o gospodarce nieruchomościami nie ma zatem zastosowania, a zgodnie z art.78 ust.4 tejże ustawy użytkownik wieczysty jest zobowiązany uiszczać opłaty według dotychczasowej wysokości, czyli w moim przypadku ……………… zł, a nie według nowej.

3. Równocześnie informuję, że zgodnie z art.78 ust.1 ustawy o gospodarce nieruchomościami i w świetle postanowienia sądu rejonowego dla Warszawy Żoliborz z dnia 7.10.2010 r. podwyżka opłat wieczystego użytkowania dokonana w ww. piśmie jest bezskuteczna na gruncie przepisów prawa, a zatem w ogóle nie może mieć zastosowania.

4. Jakakolwiek próba wymuszenia podwyżki opłat wieczystego użytkowania niezgodnie z prawem tj. pomimo sprzeciwowi wniesionemu od orzeczenia SKO w Warszawie nosi znamiona czynu przekroczenia uprawnień na szkodę interesu prywatnego w celu osiągnięcia korzyści majątkowej (przez urząd) tj. art.231§2 Kodeksu Karnego.

Z poważaniem,


Podpis …………………………


opr: Stowarzyszenie Interesu Społecznego "Wieczyste"

8 marca 2011

Wątpliwości wokół wojennej działalności Bartoszewskiego

Poniżej tekst dot. wątpliwości wokół wojennej przeszlości Władysława Bartoszewskiego za  http://czernik59.wordpress.com/2011/03/05/watpliwosci-wokol-wojennej-dzialalnosci-bartoszewskiego/



Gdy wybuchła wojna Władysław Bartoszewski miał 17 lat. 19 września 1940 został zatrzymany na Żoliborzu w masowej obławie zorganizowanej przez hitlerowców. Przypadkowo dostał się do Oświęcimia, był w tym samym transporcie co Witold Pilecki. Od 22 września 1940 został więźniem niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau (Auschwitz I, numer obozowy 4427).
Zwolniony z Oświęcimia po kilku miesiącach – 8 kwietnia 1941, co było wydarzeniem niespotykanym.Według Bartoszewskiego zwolnienie zawdzięcza przyjaciołom z Polskiego Czerwonego Krzyża, oficjalnym powodem był zły stan zdrowia. Nieoficjalnie zwolnienie przypisywano stawiennictwu siostry Bartoszewskiego, która kolaborowała z Niemcami, nawet wyszła za mąż za SS-mana.
Jednak według relacji prof. Miry Modelskiej-Creech z Georgetown University w Waszyngtonie, pracownika administracji Białego Domu, istnieje świadek, który przeżył Oświęcim i twierdzi, że Bartoszewski był kolaborantem. Świadek opowiadał, że spotkał się z Bartoszewskim w Oświęcimu, znał m.in. szczegóły na temat wykształcenia Bartoszewskiego. Twierdził, że za sprawą Bartoszewskiego i 14 innych donosicieli, którzy opuścili Oświęcim (notabene pociągiem pierwszej klasy) zlikwidowano 21 wysokich rangą AK-owców. Ów świadek jest przekonany, że Bartoszewski był konfidentem. [link - YouTube]
Nikogo nie zwalniano z Auschwitz, przynajmniej nie uczciwych ludzi, co innego kolaboranci… Tłumaczenie, że go zwolnili ze względów zdrowotnych wydaje się co najmniej podejrzane.
Bartoszewski niemal natychmiastowo po wyjściu z Oświęcimia został wzięty do struktur konspiracyjnych. Jest to sytuacja nie do pomyślenia, taki człowiek był zbyt podejrzany, tacy ludzi mogli być pod obserwacja, dla konspiracji to zbyt duże ryzyko… Bartoszewski prawdopodobnie albo zataił ten niewygodny fakt, albo został wciągnięty do konspiracji z pomocą niemieckiej agentury.
W tym czasie niemiecka agentura była niezwykle rozwiniętą. Dzisiaj milczy się o tej niechlubnej przeszłości: hasło Grupa 13 nikomu nic nie mówi podobnie jak ŻGW, dla której pracowały tysiące żydowskich agentów. Żagiew czyli Żydowska Gwardia Wolności działała nie tylko w getcie warszawskim, a w całej Warszawie. Służyła do infiltrowania żydowskich i polskich organizacji podziemnych, w tym niosących pomoc Żydom. Niemcy wyposażali swoich żydowskich agentów także w broń! Agenci mieli za zadanie udawać, że szukają pomocy, a gdy znaleźli Polaków, którzy im ją zaoferowali, po prostu donosili na nich skazując ich i tym samym często ich rodziny na śmierć.
ŻGW zajmowała się także szmalcownictwem tropiąc i wydając Niemcom Żydów ukrywających się w tzw. aryjskiej części Warszawy. Podobnych organizacji było wiele, w różnych miastach, jednak największe znaczenie miały Judenraty, bez nich holocaust nie udałby się, Judenraty wyjątkowo gorliwie pomagały Niemcom mordować własny naród.

Internaut

Pytania do Bartoszewskiego

- Dlaczego zgodził się Pan na uroczyste wręczenie Panu medalu ku czci największego niemieckiego polakożercy lat dwudziestych Gustawa Stresemanna?

- Dlaczego w 2006 r. jako sekretarz kapituły Orderu Orła Białego sprzeciwił się Pan przyznaniu Orderu Orła Białego (pośmiertnie) generałowi Augustowi E. Fieldorfowi i rotmistrzowi Witoldowi Pileckiemu? Czy można w ogóle porównać Pana zasługi jako kawalera Orła Białego z zasługami dwóch wspomnianych bohaterów?

- Dlaczego, będąc oficjalnym gościem Izraela jako polski minister spraw zagranicznych, milczał Pan jak grób w parlamencie izraelskim w czasie, gdy obrażano Pana kraj, gdy Polaków publicznie nazywano współwinnymi wraz z Niemcami zagłady Żydów (robił to m.in. wiceprzewodniczący parlamentu R. Rivlin)?

- Jeśli nie miał Pan odwagi na publiczną polemikę z antypolskimi oszczerstwami, dlaczego nie wyszedł Pan z sali, jak doradzała Panu większość polskiej delegacji?

- Dlaczego kłamał Pan (w 2000 r.), że Polaków zaatakował w Knesecie tylko “głupi ekstremista”?

- Dlaczego używa Pan bezprawnie tytułu profesora w sytuacji, gdy jest Pan tylko maturzystą, absolwentem gimnazjum? Jak wiadomo, obowiązują twarde reguły: aby zostać profesorem, trzeba mieć magisterium, doktorat i habilitację, a żadnej z tego typu prac Pan nie obronił, nie mówiąc o skończeniu studiów.

- Dlaczego nie zdobył się Pan na publiczne wystąpienie w obronie pamięci słynnej pisarki Zofii Kossak, której Pan tyle zawdzięcza, jak Pan sam wielokrotnie przyznawał?

- Dlaczego zgodził się Pan na zamieszczenie w książce – wywiadzie z Panem – cytatu z kłamliwym twierdzeniem Stefana Niesiołowskiego, że jakoby: “Zapisał (Pan) piękną kartę walki o Polskę z bronią w ręku”. W jakim to było oddziale? Przy jakiej ulicy? Jakich ma Pan świadków tej rzekomej walki?

- Dlaczego tak mocno, a kłamliwie, przesadza Pan z eksponowaniem swej roli jako rzekomo jednej z głównych postaci organizujących pomoc dla Żydów w ramach Żegoty w 1942 roku? Miał Pan wtedy tylko 20 lat i był podwładnym faktycznej wielkiej organizatorki pomocy Żydom Zofii Kossak.

- Dlaczego nie zareagował Pan na poturbowanie polskich, katolickich wiernych przez moskiewską milicję?

- Dlaczego nie zrobił Pan nic, aby zaprotestować przeciwko brutalnej obławie policyjnej na 300 Polaków we Frankfurcie nad Odrą, potępionej nawet przez 7 niemieckich posłów?

- Kto upoważnił Pana jako ministra do przepraszania Niemców cytatem z Jana Józefa Lipskiego za przesiedlenie?

- Na jakiej podstawie zaniżył Pan o milion osób – wbrew sprawdzonym naukowo statystykom – liczbę Polaków, ofiar wojny, w swym wystąpieniu w Bundestagu?

- Dlaczego Pan, w latach 60. tak zdecydowanie reagujący na początki fali antypolonizmu, milczy w tej sprawie, gdy fala antypolonizmu jest wielokrotnie większa?



- Dlaczego piętnował Pan w Izraelu antyżydowskich “polskich ciemniaków”, a nie wypowiada się Pan na temat skrajnych przejawów żydowskiego antypolonizmu? Dlaczego nie reaguje Pan na coraz silniejszą falę antypolonizmu w niemieckich mediach?

- Dlaczego Pan, były żołnierz AK i Powstania Warszawskiego, nie zareagował na potworne oszczerstwa rzucane na powstanie w artykule Cichego i na AK w tekście Yaffy Eliach?

- Dlaczego nic Pan nie zrobił w celu wystąpienia na arenie międzynarodowej przeciw używaniu oszczerczego nazewnictwa: “polskie obozy zagłady” i “polskie obozy koncentracyjne”? (Zrobił to dopiero kilka lat po Panu minister Adam Daniel Rotfeld).

- Co skusiło Pana, jako 83-letniego staruszka niemającego zielonego pojęcia o lotnictwie, do przyjęcia swoistej synekury, posady prezesa Rady Nadzorczej LOT, znajdującego się skądinąd w bardzo trudnej sytuacji finansowej? Czy w czasie Pana zarządu LOT-em może się Pan pochwalić choć jednym, jedynym posunięciem, które przyczyniło się do poprawy sytuacji finansowej firmy?

- Czy w czasie Pana pierwszego szefowania resortem spraw zagranicznych zrobił Pan w ogóle choć jedną konkretną rzecz dla obrony polskich interesów narodowych w polityce zagranicznej, czy wystarczyło Panu bierne reagowanie na wszelkie przypadki brutalnego dyskryminowania Polaków?

- Dlaczego Pan po tylekroć kłamliwie wychwalał kanclerza Helmuda Kohla znanego z niechęci do Polaków i do uznania granicy na Odrze i Nysie?

- Dlaczego Pan – antykomunista – zgodził się być ministrem w postkomunistycznym rządzie Józefa Oleksego?

- Dlaczego nie zdobył się Pan na publiczne wystąpienie w obronie pamięci słynnej pisarki Zofii Kossak, swojej byłej przełożonej?

- Dlaczego nie zdobył się Pan – “autorytet” w Niemczech i Izraelu – na publiczne potępienie antypolskich oszczerstw najgorszego polakożercy i katolikożercy Jana Tomasza Grossa?

- Czy nie wstydzi się Pan swej decyzji odwołania z funkcji polskiego konsula honorowego wielkiego Polaka Jana Kobylańskiego, tylko dlatego że zaangażował się on w obronę prezesa Kongresu Polonii Amerykańskiej Edwarda Moskala?

- Czy nie wstydzi się Pan, że na stare lata dał się Pan wciągnąć w niegodną Pana siwych włosów kampanię obelg w stylu “dewianci” i “bydło”?

- Czy popierał Pan awansowanie swego syna na pełnomocnika rządu ds. bezpieczeństwa energetycznego w randze ministra w rządzie Marcinkiewicza? Kto pierwszy zachęcił premiera Marcinkiewicza do rozważenia kandydatury Pana syna – pracującego przez wiele lat jako historyk w żydowskim instytucie w Oxfordzie – na to stanowisko, twierdząc, że Pana syn jakoby “od wielu, wielu lat zajmuje się energetyką”?

- Dlaczego dziwnie nie mówi Pan w swoich wywiadach o tym, że Pana syn pracował przez wiele lat w żydowskim instytucie w Oxfordzie i w polsko-żydowskim roczniku “Polin”? Przecież chyba nie było nic wstydliwego w jego pracy?

- Dlaczego Pan nie wpłynął na swego syna, by w 1989 r. nie wydawał jako “Editor” polakożerczej książki Samuela Willenberga “Surviving Treblinka”, w której znalazły się m.in. oszczercze twierdzenia, że AK-owcy, uczestnicy Powstania Warszawskiego, mordowali Żydów i gwałcili Żydówki?

- Dlaczego w ostatnich kilkunastu latach milczał Pan, nie protestując publicznie w sprawie oskarżeń przeciw Polakom (m.in. w tak bliskim Panu “Tygodniku Powszechnym”), że radośnie bawili się na karuzeli w pobliżu ruin płonącego warszawskiego getta? Przecież jeszcze w 1985 r. prostował Pan to kłamstwo na łamach paryskich “Zeszytów Historycznych”?

- Dlaczego kłamie Pan w wywiadzie-rzece udzielonym Michałowi Komarowi, jakoby złożył Pan rezygnację po objęciu na KUL funkcji dziekana przez prof. Ryszarda Bendera? W rzeczywistości był Pan podwładnym w jego katedrze aż 11 lat, w tym kilka lat w czasie, gdy był on dziekanem.


Wolna Mowania

Za: Wolna Mowania (03.03.2011)
Wszystkie pytania do Bartoszewskiego



KOMENTARZ BIBUŁY:
Przytaczamy powyżej tekst ‘Wątpliwości wokół wojennej działalności Bartoszewskiego’ (org. “Żydzi też nie święci, who is Bartoszewski?”) trochę z rezerwą, bowiem historia pokazuje, że Niemcy prowadzili bardzo różną politykę dotyczącą zwolnień więźniów z obozów koncentracyjnych i zdarzały się zwolnienia nie tylko ludzi mogących posłużyć do celów wywiadowczo-kolaboracyjnych, lecz także dokonywano tego pod wpływem różnych nacisków władz administracyjnych, wstawiennictwa wpływowych ludzi, legalnie działających organizacji, a nawet, co często ulega przeoczeniu, w wyniku zwykłych decyzji humanitarnych, na przykład ze względów zdrowotnych. Obraz niemieckich obozów koncentracyjnych został w latach powojennych pomalowany zbyt jednostronnie, i brakuje w powszechnym odbiorze wielu zróżnicowań wynikających z różnych etapów wojny i polityki III Rzeszy, np. gdy w pewnych okresach zwolnienia nie były całkiem odosobnionymi przypadkami, to w innych były nie do pomyślenia.

Przypadek W. Bartoszewskiego należy rozpatrywać dość ostrożnie, aby nie ponieść się emocjom związanym z jego nie do zaakceptowania postawą w ostatnich latach. W każdym razie publikując powyższe nie pomijamy milczeniem licznych pytań do tego pana, a historia pokaże czy uzyskamy na nie odpowiedzi, czy też spotkają się one z milczeniem albo znajomą nam agresją. W tym drugim przypadku będzie to asumptem do wzmocnienia wysuniętych podejrzeń.

Za: blogmedia24 (” Żydzi też nie święci, who is Bartoszewski? „)