17 stycznia 2011

W obronie wolności słowa

Brak wolności słowa jest realnym zagrożeniem dla demokracji w Polsce.

W ostatnich miesiącach w mediach publicznych dokonuje się czystki, usuwając niewygodne programy i zwalniając dziennikarzy.

Na liście "niewygodnych", usuniętych z mediów publicznych dziennikarzy znajdują się między innymi:
Anita Gargas, Grzegorz Górny, Jacek Karnowski, Joanna Lichocka, Jan Pospieszalski, Tomasz Sakiewicz, Jacek Sobala, Tomasz Terlikowski, Bronisław Wildstein, Rafał Ziemkiewicz.

Niestety lista ta jest dłuższa.

Dlatego też 19 stycznia 2011 r. o godz. 18:00 przed URM w Warszawie, Al. Ujazdowskie 1/3 zorganizowana zostanie demonstracja w obronie wolności słowa.

Manifestację organizuje Stowarzyszenie Solidarni 2010 wspólnie ze Stowarzyszeniem Twórców dla Rzeczpospolitej, oraz Stowarzyszeniem KoLiber.


Manifestacji towarzyszyć będzie happening.

Wszystkich serdecznie zapraszamy.

Nie bądź obojętny - przyjdź! Twoja obecność ma dla nas znaczenie!

14 stycznia 2011

SERWIS21 z dn. 14/01/2011 Drugie Kłamstwo Katyńskie

DRUGIE KŁAMSTWO KATYŃSKIE

Po 9 miesiącach dochodzenia Międzypaństwowa Komisja Lotnicza pod przewodnictwem Tatiany Anodiny opublikowała swój raport końcowy ws. katastrofy smoleńskiej. Wyłania się z niego obraz: pijany Błasik naciskał na pilotów, a załoga popełniała błędy, nie współpracowała z kontrolerami i jest winna śmierci pasażerów.



WYNIK DO PRZEWIDZENIA

Nihil novi. Już 10 kwietnia strona rosyjska kłamliwie sugerowała, że samolot TU154 M cztery razy próbował podejść do lądowania. Później było niszczenie wraku samolotu, brak zabezpieczenia terenu dzięki czemu wiele części mogło trafić do tzw. hien cmentarnych, anulowano zeznania kontrolerów, manipulowano zapisami z czarnych skrzynek itp. Polski udział w pracach komisji MAK zaś – jak zauważył internauta Rolex - w skrócie wyglądał następująco „nie otrzymano, nie udostępniono, brak odpowiedzi, nie umożliwiono”, co wynika wprost z załączonego polskiego komentarza do raportu. W raporcie MAK-u nie ma obliczeń, nie ma dowodów, są nieczytelne taśmy i ich uszkodzenia.



ROSYJSKI SUKCES, POLSKA PRZEGRANA

Po publikacji raportu można było oczekiwać na bardziej stanowcze stanowisko polskich organów wobec poczynań i kłamstw rosyjskich. Niestety stało się inaczej. O ile jeszcze w grudniu premier Donald Tusk stwierdził, iż raport MAK (wstępny) jest nie do przyjęcia, o tyle po publikacji ostatecznego raportu uznał, że co do faktów raport jest prawdziwy, a jedynie powinien być uzupełniony o braki podniesione w polskich uwagach. Także minister Miller nie podważał ustaleń MAK, a wręcz oświadczył iż polski raport będzie bardziej surowy dla Polski niż rosyjski. Prezydent oświadczył, że popiera stanowisko rządu, a politycy PO, PSL i SLD zapowiadają głosowanie przeciwko uchwały parlamentu odrzucającej raport MAK (czyli akceptują de facto rosyjski punkt widzenia). Dzieje się tak, gdyż dla prezydenta, premiera, rządu i wielu polityków, walka z PIS ma większą wartość niż prawda ws. katastrofy. Skoro dla PIS sprawa katastrofy smoleńskiej stała się jednym z podstaw jej tożsamości ideowej, toteż a contrario, będzie się bronić tezy rosyjskie, a dobre relacje z Rosją będą ważniejsze niż prawda smoleńska i 96 ofiar katastrofy. A przecież w tej katastrofie zginęli nie tylko Lech Kaczyński, politycy PIS, ale także osoby z innych opcji politycznych czy środowisk. Przyzwoitość, uczciwość nakazywałaby walkę o prawdę, o obronę interesu ofiar i ich rodzin. W tej sytuacji jak można było się spodziewać, wobec braku stanowczej reakcji polskiej strony na kłamstwa MAK, w światowych mediach przebił się zatem wizerunek pijanego polskiego generała Luftwaffe i niedoświadczonych pilotów za sterami samolotów. Rosyjski sukces, polska przegrana. Postulaty polskiego rządu o wspólny raport, ewentualny długotrwały arbitraż już nic nie zmienią.



DRUGIE KŁAMSTWO KATYŃSKIE

Sprawa katastrofy smoleńskiej zatruła już relacje wewnętrzne Polski i utrwaliła wśród patriotycznej części społeczeństwa przekonanie o odpowiedzialności rosyjskiej za katastrofę (wynikający bądź z bałaganu i niekompetencji, bądź z działań mających znamiona premedytacji). Walcząc, próbując podważyć te tezy, rząd, obóz rządzący i oficjalne media wpisują się w rosyjski scenariusz i dokonują powtórki historycznej, gdy przez wiele lat zwalczano prawdę ws. mordu katyńskiego. Dziś prawda o Katyniu została uznana, ale po 10 kwietnia kłamstwo katyńskie zastąpiono już kłamstwem smoleńskim (zwanym drugim katyńskim). Jednak oficjalnie prawdy nie da się zadekretować. W polskim społeczeństwie pamięć o Katyniu przetrwała komunizm, toteż pamięć i prawda smoleńska przetrwa także współcześnie.



Dr Daniel Alain Korona

http://pe2012-sis.blogspot.com/





Kraj



NAJNOWSZA SONDA WYBORCZA: Serwis21 ogłosił pierwszą w tym roku sondę wyborczą. Zachęcamy do udziału w sondzie http://serwis21.blogspot.com/. W sondażach oficjalnych ośrodków badań społecznych wyniki są zgodne z oczekiwaniami zleceniodawcy. Serwis21 nie ma żadnych oczekiwań, a zatem sonda odzwierciedla wyłącznie głos osób uczestniczących.



BLOGERZY ZA KRATKI: Rzecznik Praw Obywatelskich Irena Lipowicz po cichu wycofała z Trybunału Konstytucyjnego wniosek swojego poprzednika Janusza Kochanowskiego, który kwestionował karanie dziennikarzy, blogerów oraz zwykłych obywateli za publikację tajnych dokumentów … W całej sprawie chodzi o art. 265§1 kodeksu karnego. … Przepis ten pozwala karać za umyślne ujawnienie informacji niejawnych o klauzuli „tajne” lub „ściśle tajne” albo za wykorzystanie takich informacji wbrew przepisom … Wniosek Kochanowskiego można znaleźć w Internecie (na stronie TK). Warto się z nim zapoznać, zwłaszcza z końcowymi fragmentami, bo stanowią niejako hymn na cześć wolności słowa. Kochanowski chciał uznania, że karalność innych osób poza urzędnikami i funkcjonariuszami zobowiązanymi do zachowania tajemnicy jest sprzeczna z Konstytucją. Przeciwko wnioskowi Kochanowskiego opowiedzieli się wtedy – w pismach do TK - ówcześni: marszałek Sejmu Bronisław Komorowski oraz prokurator generalny Krzysztof Kwiatkowski. Lipowicz wykorzystała pretekst formalny, aby wycofać z Trybunału wniosek Kochanowskiego. Powołała się bowiem na zmianę treści art. 265 (w ustawie o ochronie informacji niejawnych z 2010 r., która obowiązuje od 2 stycznia br. i zmienia tajemnicę państwową na informacje opatrzone klauzulami „tajne” bądź „ściśle tajne”). Problem w tym, że sens tego przepisu się nie zmienia. Nadal pozwala on karać inne osoby poza zobowiązanymi do ochrony tajemnic, czyli m.in. dziennikarzy i blogerów, którym wpadną w ręce ciekawe dokumenty. http://sluzby-specjalne.salon24.pl/265763,dociekliwi-blogerzy-i-dziennikarze-moga-trafic-za-kratki



KOMISARZ ZAMIAST BURMISTRZA: Rozstrzygnięcie w głosowaniu nad wyborem burmistrza na Pradze Północ było dość zaskakujące. Niespodziewanie, dzięki głosowi jednego z radnych PO, burmistrzem wybrany został kandydat... PiS - Jacek Sasin, minister w kancelarii prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Wobec takiego obrotu spraw, przewodnicząca rady przerwała obrady, uniemożliwiając tym samym wybór składu zarządu dzielnicy w starym roku. Gdy upłynął przewidziany ustawowo czas na wybór zarządu, prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz wprowadziła do dzielnicy swojego komisarza - Piotra Zalewskiego, byłego wiceburmistrza Ursynowa. A zatem nieważny jest wynik wyborów, ważne by PO miała stanowiska.



KOMPROMITACJA TUSKA: To ja decyduję, co jest polską racją stanu – miał powiedzieć 10 listopada do rodzin smoleńskich Donald Tusk. Tego typu deklaracja – jak ustalił portal wPolityce.pl - padła po tym, jak premier wyznał rodzinom, że nigdy nie występował do Rosji z wnioskiem o wspólne śledztwo, bo nigdy o tym nawet nie pomyślał. A gdy ktoś z sali zasugerował, że takiej decyzji wymagała polska racja stanu, premier spokojnie oznajmił: „To ja decyduję, co jest polską racją stanu”. To jednak nie jedyna kompromitująca Donalda Tuska wypowiedź. Jak ustalił serwis wPolityce.pl, premier pytany o brak działań polskich fachowców na miejscu katastrofy – prokuratorów, lekarzy, których podpisów brakuje na rosyjskich protokołach czy o chaos panujący po polskiej stronie miał wyznać, że 10 kwietnia on i jego podwładni byli tak zaskoczeni i zszokowani tym, co się wydarzyło, że nie wiedzieli, co robić. I gdyby taka katastrofa wydarzyła się po raz drugi, już wiedzieliby, jakie działania podejmować. Czy takie słowa z ust premiera rzeczywiście padły? Wciąż nie wiadomo. Strona rządowa nie godzi się bowiem na ujawnienie stenogramów z tych rozmów. Oficjalną przyczyną ma być brak zgody części rodzin. Ale jeśli premier wygadywał takie rzeczy, to prawdziwą przyczyną niechęci rządu do tych dokumentów jest absolutna kompromitacja Donalda Tuska. http://www.fronda.pl/news/czytaj/kompromitacja_premiera_tuska



POLSKA MUSI SIĘ PRZEBUDZIĆ: 9 miesięcy po tragedii smoleńskiej w Archikatedrze św. Jana Chrzciciela odbyła się Msza św. w intencji Prezydenta RP śp. Lecha Kaczyńskiego i jego Małżonki śp. Marii Kaczyńskiej oraz wszystkich ofiar katastrofy Tu-154. Uroczystości zorganizował warszawski klub „Gazety Polskiej”. Homilię wygłosił ks. Jan Sikorski m.in. duszpasterz internowanych na Białołęce w stanie wojennym. Archikatedra św. Jana Chrzciciela była wypełniona po brzegi, część osób musiała brać udział w nabożeństwie, stojąc na zewnątrz kościoła. Po Mszy św. rozpoczął się Marsz Pamięci pod Pałac Prezydencki, gdzie zostały złożone kwiaty i zapalone znicze. Kilka tysięcy osób, trzymających biało-czerwone flagi przewiązane kirem i transparenty (m.in. „TVN kocha Putina”, „Tusk dziś rządzi, jutro naród go osądzi”), nagrodziło brawami przemówienie Jarosława Kaczyńskiego, który powiedział m.in. że „Obrońcy kłamstwa słabną. Zwyciężymy dlatego, że chcemy prawdy. Ci z drugiej strony zaczynają udawać kogoś innego. My wiemy, kim są ... Chcemy, by wraz z nami zobaczyła tę prawdę cała Polska. To będzie ten oczekiwany przez wielu moment przebudzenia, Polska musi się przebudzić i przebudzi się. I będzie dziękowała tym, którzy mieli odwagę ją budzić. To wy nimi jesteście”. Wystąpienie Jarosława co jakiś czas było przerywane entuzjastycznymi okrzykami, m.in. „Jarosław! Jarosław!”, „Tu jest Polska!”, „Zwyciężymy!” i „Chcemy prawdy!”.



PRZEDSTAWIENIE: Prezydent Komorowski skierował do Trybunału Konstytucyjnego ustawę zmniejszającą o 10% liczbę pracowników w administracji publicznej. Odstawiono przedstawienie dla obywateli, w której role były rozpisane. Rząd pokazał że chce zmniejszyć wydatki, a prezydent że stoi na straży porządnego prawa. W rzeczywistości rządowi nie zależało na zmniejszenie liczby urzędników (przypomnijmy ogłoszenia dot. zatrudniania nowych urzędników m.in. w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów w ubr.), natomiast gdyby Komorowskiego zależało na konstytucyjności ustaw, to by skierował do TK nie jedną ustawę, a co najmniej kilkadziesiąt, które od 10.04.br trafiły na jego biurko.



STRASBURSKA NIESPRAWIEDLIWOŚĆ: Skarga do ECHR (ETPCZ) w Strasburgu zarejestrowana pod nr 35973/10 wniesiona w dniu 28.03.2010 została odrzucona na posiedzeniu niejawnym przez tą samą i to jedną sędzinę L. Bianku z Albanii (zwykle orzeka 3 sędziów) jak wszystkie inne. To jest kłamliwa osoba, a nie sędzia. Odrzuciła na podstawie fałszywej przesłanki i to można sprawdzić w dokumentacji do tej aplikacji w ECHR we Francji. Jak można tolerować tak potworne kłamstwo, wręcz skrajne oszustwo. Pani sędzia w ECHR podała, że ostatnia decyzja krajowa wydana została 18.06.2009, a wiec skarga wpłynęła po terminie 6 miesięcy od tej decyzji, a to jest kłamstwo, bo ostatnia decyzja sądowa - wyrok-decyzja sadu apelacyjnego jest z dnia 15.02.2010 odrzucająca wniosek o kasacje wyroku do Sadu Najwyższego w sprawie o świadome zaniżanie mojej emerytury wojskowej przez około 14 lat. Ręce można załamać, bo na około 14 000 zł. Okradziono mnie z emerytury wojskowej i tego nie oddali. Oddali tylko za 3 lata, a nie za 14 lat. Ręce można załamać, że … w Strasburgu można robić takie przekręty i nie ma żadnej możliwości uzyskania sprawiedliwości. To jest skandal jakiego świat cywilizowany nie zna … (Bogusław).



WOŚPomania: Kolejny raz przez cały dzień w Telewizji nastała Owsiakomania czyli apelowanie do zwykłych obywateli by przekazywali pieniądze na rzecz prywatnej fundacji, które otrzymuje wsparcie państwowych i prywatnych mediów. Oczywiście innym podmiotom podobnych możliwości medialnych, a tym samym finansowych się nie stwarza. Ponadto pieniądze gromadzone przez WOŚP z reguły nie były przeznaczone na najbardziej potrzebne zakupy szpitali. Jednak krytycyzm czy sceptycyzm w stosunku do WOŚP jest publicznie napiętnowany. Przypominamy są inni potrzebujący, o których wielka orkiestra się nie troszczy.



ZŁY ZNAK: Wydawnictwo "Znak" odrzuciło nie tak dawno książkę Pawła Zyzaka o młodości b. prezydenta RP Lecha Wałęsy … natomiast skwapliwie zgodziło się przyjąć do druku tendencyjnie antypolską i i niekompetentną merytorycznie (np. brak weryfikacji źródeł itp) kolejną pseudonaukową elukubrację Jana Grossa "Złote żniwa". http://lektor.salon24.pl/265731,zly-znak





Gospodarka



BEZROBOCIE ROŚNIE: bezrobocie w grudniu 2010 wzrosło w stosunku do listopada o 0,6 pkt procentowego i wyniosło na koniec roku aż 12,3% czyli blisko 2 mln bezrobotnych. Jest to sytuacja gorsza niż na koniec roku 2009 kiedy bezrobocie w grudniu także wzrosło o 0,7 pkt procentowego ale wyniosło 12,1%. Stało się tak mimo tego, że wzrost gospodarczy w roku 2010 wyniósł 3,7% PKB podczas gdy w roku 2009 tylko 1,7% PKB, a więc był 2 razy szybszy. Na wsparcie dla rynku pracy wydano w roku 2010 ponad 7 mld zł z Funduszu Pracy i były to najwyższe wydatki na ten cel w historii funduszu, a mimo to bezrobocie obniżyło się tylko przejściowo, a na koniec roku było wyższe niż w styczniu (Zbigniew Kużmiuk)



CENOWE ZAGRYWKI PRZED NOWYM ROKIEM CZYLI PSEUDO-ARYTMETYKA

Wykupując w dniu św. Sylwestra lek na stabilizację ciśnienia tętniczego (amlozek),

dostałem paragon następującej treści:

1.Amlozek 5mg*30tbl. 3871 C

2 szt.* 14,79 = 29,58 C

Z 50% /Rp. /#0006 zł 22,18

Kwota opod. PTU C 22,18

Kwota PTU 7 % (itd.)

Razem 22,18

Już w domu przyglądając się pokwitowaniu zakupu stwierdziłem ze zdumieniem, że wbrew temu, co było napisane (50 %), udzielono tylko 25 % zniżki. Sądząc że jest to jakiś błąd programu kasy rejestrującej, zgłosiłem w aptece reklamację. Tam pani farmaceutka stanowczym tonem wyjaśniła, że nie mam racji, ponieważ przy zakupie tego specyfiku obowiązuje limit cenowy i wynosi 7,40 zł, od której to sumy udziela się 50 % zniżki. Na moją uwagę, że przy tak pokrętnym tłumaczeniu, to rabat wyniósł tylko 25 %, pani za ladą wzruszyła ramionami dodając, że nic na to nie poradzi i że poza tym wczoraj ( to zn. 30 grudnia miała miejsce zmiana cen). No tak, pomyślałem sobie, bo od 1 stycznia 2011 rośnie VAT także na leki (z 7 do 8%) i trzeba skorzystać z sytuacji, by odpowiednio „zaokrąglić” stare ceny. Wróciłem do domu zdegustowany z mocnym przeświadczeniem, że w kraju naszym ma się za nic zwykłego obywatela, którego można doić ile się da, wciskać mu tak zwany kit i zapewniając go przy tym, że zrobił dobry interes. Dlaczego – pytam retorycznie – określenie „zniżka 50 %” mam rozumieć jako „limit cenowy”, skoro określenia są aż nader jasne i przejrzyste. Dlaczego – jeśli ryczałt został zmniejszony o połowę – NFZ i apteki nie mają dość odwagi i przyzwoitości, by pokusić się o rzetelną, nie budzącą wątpliwości informację. Gdyby informacja na paragonie nie była bałamutna, a nawet ordynarnie kłamliwa, nie chodziłbym do apteki z reklamacją. Co najwyżej ponarzekałbym w rodzinnym gronie i na tym by się skończyło. Ale bardzo nie lubię, gdy się ludzi traktuje jak niczego nie rozumiejących półgłówków. Jeśli jest limit cenowy, to piszmy limit. a nie enigmatyczne Z (zniżka). Dosyć tych kłamstw. (Ryszard KORONA)



UKARANI NOWYMI STANOWISKAMI: Oficjalne media nie odnotowały ważnej informacji dot. sfery rolnictwa tj. odwołania całego zarządu spółki Elewarr (państwowej spółki zajmującej się przechowalnictwem i obrotem zbóż). Odwołanie zarządu nastąpiło po kontroli NIK w ubr. ws. funkcjonowania spółki Elewarr, która wypadła negatywnie. O nieprawidłowościach w spółce alarmował w 2008 r. były prezes dr Daniel Alain Korona, a także Gazeta Wyborcza. Także pracownicy spółki zależnej Zamojskich Zakładów Zbożowych informowali o niegospodarności. W rezultacie spółka przestała się rozwijać, nie wypracowuje znaczącego zysku mimo dobrych perspektyw pod koniec 2007 r. i bardzo dobrej koniunktury z 2010 roku. Myliłby się jednak ten, kto sądziłby, iż członkowie zarządu spółki zostali realnie ukarani. Wprawdzie ich odsunięto z zarządu, ale równocześnie stworzono im nowe stanowiska w spółce. Prezes Andrzej Śmietanko (PSL) został dyrektorem generalnym spółki (takiej funkcji nie było), a Z. Banasiuk i J. Głuchowski – dyrektorami regionalnymi.





Różne


ŻYCZENIA DLA SERWISU: szczęśliwego nowego dobrego roku !dziękuję że jesteście, dziękuję za wiadomości bardzo serdecznie pozdrawiam jk. Dziękujemy za życzenia, byliśmy, jesteśmy i będziemy.



POŻYCZKI: Pożyczki do 20 tys zł na oświadczenie, bik do 90 dni opóźnienia, zatrudnionym na umowę do 100tys. Pożyczki prywatne pod zastaw nieruchomości wyplata w 24 godziny (bez zaświadczeń ani sprawdzania w żadnych rejestrach) do 50 % wartości nieruchomości. Osoby zainteresowane powinny przesłać informację z wpisaniem sumy oczekiwanej, przedstawienia własnej sytuacji na adres e-mailowy: lgn@gmx.us

SERWIS21 z dn. 14/01/2011 Drugie Kłamstwo Katyńskie

DRUGIE KŁAMSTWO KATYŃSKIE
Po 9 miesiącach dochodzenia Międzypaństwowa Komisja Lotnicza pod przewodnictwem Tatiany Anodiny opublikowała swój raport końcowy ws. katastrofy smoleńskiej. Wyłania się z niego obraz: pijany Błasik naciskał na pilotów, a załoga popełniała błędy, nie współpracowała z kontrolerami i jest winna śmierci pasażerów.

WYNIK DO PRZEWIDZENIA
Nihil novi. Już 10 kwietnia strona rosyjska kłamliwie sugerowała, że samolot TU154 M cztery razy próbował podejść do lądowania. Później było niszczenie wraku samolotu, brak zabezpieczenia terenu dzięki czemu wiele części mogło trafić do tzw. hien cmentarnych, anulowano zeznania kontrolerów, manipulowano zapisami z czarnych skrzynek itp. Polski udział w pracach komisji MAK zaś – jak zauważył internauta Rolex - w skrócie wyglądał następująco „nie otrzymano, nie udostępniono, brak odpowiedzi, nie umożliwiono”, co wynika wprost z załączonego polskiego komentarza do raportu. W raporcie MAK-u nie ma obliczeń, nie ma dowodów, są nieczytelne taśmy i ich uszkodzenia.

ROSYJSKI SUKCES, POLSKA PRZEGRANA
Po publikacji raportu można było oczekiwać na bardziej stanowcze stanowisko polskich organów wobec poczynań i kłamstw rosyjskich. Niestety stało się inaczej. O ile jeszcze w grudniu premier Donald Tusk stwierdził, iż raport MAK (wstępny) jest nie do przyjęcia, o tyle po publikacji ostatecznego raportu uznał, że co do faktów raport jest prawdziwy, a jedynie powinien być uzupełniony o braki podniesione w polskich uwagach. Także minister Miller nie podważał ustaleń MAK, a wręcz oświadczył iż polski raport będzie bardziej surowy dla Polski niż rosyjski. Prezydent oświadczył, że popiera stanowisko rządu, a politycy PO, PSL i SLD zapowiadają głosowanie przeciwko uchwały parlamentu odrzucającej raport MAK (czyli akceptują de facto rosyjski punkt widzenia). Dzieje się tak, gdyż dla prezydenta, premiera, rządu i wielu polityków, walka z PIS ma większą wartość niż prawda ws. katastrofy. Skoro dla PIS sprawa katastrofy smoleńskiej stała się jednym z podstaw jej tożsamości ideowej, toteż a contrario, będzie się bronić tezy rosyjskie, a dobre relacje z Rosją będą ważniejsze niż prawda smoleńska i 96 ofiar katastrofy. A przecież w tej katastrofie zginęli nie tylko Lech Kaczyński, politycy PIS, ale także osoby z innych opcji politycznych czy środowisk. Przyzwoitość, uczciwość nakazywałaby walkę o prawdę, o obronę interesu ofiar i ich rodzin. W tej sytuacji jak można było się spodziewać, wobec braku stanowczej reakcji polskiej strony na kłamstwa MAK, w światowych mediach przebił się zatem wizerunek pijanego polskiego generała Luftwaffe i niedoświadczonych pilotów za sterami samolotów. Rosyjski sukces, polska przegrana. Postulaty polskiego rządu o wspólny raport, ewentualny długotrwały arbitraż już nic nie zmienią.

DRUGIE KŁAMSTWO KATYŃSKIE
Sprawa katastrofy smoleńskiej zatruła już relacje wewnętrzne Polski i utrwaliła wśród patriotycznej części społeczeństwa przekonanie o odpowiedzialności rosyjskiej za katastrofę (wynikający bądź z bałaganu i niekompetencji, bądź z działań mających znamiona premedytacji). Walcząc, próbując podważyć te tezy, rząd, obóz rządzący i oficjalne media wpisują się w rosyjski scenariusz i dokonują powtórki historycznej, gdy przez wiele lat zwalczano prawdę ws. mordu katyńskiego. Dziś prawda o Katyniu została uznana, ale po 10 kwietnia kłamstwo katyńskie zastąpiono już kłamstwem smoleńskim (zwanym drugim katyńskim). Jednak oficjalnie prawdy nie da się zadekretować. W polskim społeczeństwie pamięć o Katyniu przetrwała komunizm, toteż pamięć i prawda smoleńska przetrwa także współcześnie.

Dr Daniel Alain Korona
http://pe2012-sis.blogspot.com/


Kraj

NAJNOWSZA SONDA WYBORCZA: Serwis21 ogłosił pierwszą w tym roku sondę wyborczą. Zachęcamy do udziału w sondzie http://serwis21.blogspot.com/. W sondażach oficjalnych ośrodków badań społecznych wyniki są zgodne z oczekiwaniami zleceniodawcy. Serwis21 nie ma żadnych oczekiwań, a zatem sonda odzwierciedla wyłącznie głos osób uczestniczących.

BLOGERZY ZA KRATKI: Rzecznik Praw Obywatelskich Irena Lipowicz po cichu wycofała z Trybunału Konstytucyjnego wniosek swojego poprzednika Janusza Kochanowskiego, który kwestionował karanie dziennikarzy, blogerów oraz zwykłych obywateli za publikację tajnych dokumentów … W całej sprawie chodzi o art. 265§1 kodeksu karnego. … Przepis ten pozwala karać za umyślne ujawnienie informacji niejawnych o klauzuli „tajne” lub „ściśle tajne” albo za wykorzystanie takich informacji wbrew przepisom … Wniosek Kochanowskiego można znaleźć w Internecie (na stronie TK). Warto się z nim zapoznać, zwłaszcza z końcowymi fragmentami, bo stanowią niejako hymn na cześć wolności słowa. Kochanowski chciał uznania, że karalność innych osób poza urzędnikami i funkcjonariuszami zobowiązanymi do zachowania tajemnicy jest sprzeczna z Konstytucją. Przeciwko wnioskowi Kochanowskiego opowiedzieli się wtedy – w pismach do TK - ówcześni: marszałek Sejmu Bronisław Komorowski oraz prokurator generalny Krzysztof Kwiatkowski. Lipowicz wykorzystała pretekst formalny, aby wycofać z Trybunału wniosek Kochanowskiego. Powołała się bowiem na zmianę treści art. 265 (w ustawie o ochronie informacji niejawnych z 2010 r., która obowiązuje od 2 stycznia br. i zmienia tajemnicę państwową na informacje opatrzone klauzulami „tajne” bądź „ściśle tajne”). Problem w tym, że sens tego przepisu się nie zmienia. Nadal pozwala on karać inne osoby poza zobowiązanymi do ochrony tajemnic, czyli m.in. dziennikarzy i blogerów, którym wpadną w ręce ciekawe dokumenty. http://sluzby-specjalne.salon24.pl/265763,dociekliwi-blogerzy-i-dziennikarze-moga-trafic-za-kratki

KOMISARZ ZAMIAST BURMISTRZA: Rozstrzygnięcie w głosowaniu nad wyborem burmistrza na Pradze Północ było dość zaskakujące. Niespodziewanie, dzięki głosowi jednego z radnych PO, burmistrzem wybrany został kandydat... PiS - Jacek Sasin, minister w kancelarii prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Wobec takiego obrotu spraw, przewodnicząca rady przerwała obrady, uniemożliwiając tym samym wybór składu zarządu dzielnicy w starym roku. Gdy upłynął przewidziany ustawowo czas na wybór zarządu, prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz wprowadziła do dzielnicy swojego komisarza - Piotra Zalewskiego, byłego wiceburmistrza Ursynowa. A zatem nieważny jest wynik wyborów, ważne by PO miała stanowiska.

KOMPROMITACJA TUSKA: To ja decyduję, co jest polską racją stanu – miał powiedzieć 10 listopada do rodzin smoleńskich Donald Tusk. Tego typu deklaracja – jak ustalił portal wPolityce.pl - padła po tym, jak premier wyznał rodzinom, że nigdy nie występował do Rosji z wnioskiem o wspólne śledztwo, bo nigdy o tym nawet nie pomyślał. A gdy ktoś z sali zasugerował, że takiej decyzji wymagała polska racja stanu, premier spokojnie oznajmił: „To ja decyduję, co jest polską racją stanu”. To jednak nie jedyna kompromitująca Donalda Tuska wypowiedź. Jak ustalił serwis wPolityce.pl, premier pytany o brak działań polskich fachowców na miejscu katastrofy – prokuratorów, lekarzy, których podpisów brakuje na rosyjskich protokołach czy o chaos panujący po polskiej stronie miał wyznać, że 10 kwietnia on i jego podwładni byli tak zaskoczeni i zszokowani tym, co się wydarzyło, że nie wiedzieli, co robić. I gdyby taka katastrofa wydarzyła się po raz drugi, już wiedzieliby, jakie działania podejmować. Czy takie słowa z ust premiera rzeczywiście padły? Wciąż nie wiadomo. Strona rządowa nie godzi się bowiem na ujawnienie stenogramów z tych rozmów. Oficjalną przyczyną ma być brak zgody części rodzin. Ale jeśli premier wygadywał takie rzeczy, to prawdziwą przyczyną niechęci rządu do tych dokumentów jest absolutna kompromitacja Donalda Tuska. http://www.fronda.pl/news/czytaj/kompromitacja_premiera_tuska

POLSKA MUSI SIĘ PRZEBUDZIĆ: 9 miesięcy po tragedii smoleńskiej w Archikatedrze św. Jana Chrzciciela odbyła się Msza św. w intencji Prezydenta RP śp. Lecha Kaczyńskiego i jego Małżonki śp. Marii Kaczyńskiej oraz wszystkich ofiar katastrofy Tu-154. Uroczystości zorganizował warszawski klub „Gazety Polskiej”. Homilię wygłosił ks. Jan Sikorski m.in. duszpasterz internowanych na Białołęce w stanie wojennym. Archikatedra św. Jana Chrzciciela była wypełniona po brzegi, część osób musiała brać udział w nabożeństwie, stojąc na zewnątrz kościoła. Po Mszy św. rozpoczął się Marsz Pamięci pod Pałac Prezydencki, gdzie zostały złożone kwiaty i zapalone znicze. Kilka tysięcy osób, trzymających biało-czerwone flagi przewiązane kirem i transparenty (m.in. „TVN kocha Putina”, „Tusk dziś rządzi, jutro naród go osądzi”), nagrodziło brawami przemówienie Jarosława Kaczyńskiego, który powiedział m.in. że „Obrońcy kłamstwa słabną. Zwyciężymy dlatego, że chcemy prawdy. Ci z drugiej strony zaczynają udawać kogoś innego. My wiemy, kim są ... Chcemy, by wraz z nami zobaczyła tę prawdę cała Polska. To będzie ten oczekiwany przez wielu moment przebudzenia, Polska musi się przebudzić i przebudzi się. I będzie dziękowała tym, którzy mieli odwagę ją budzić. To wy nimi jesteście”. Wystąpienie Jarosława co jakiś czas było przerywane entuzjastycznymi okrzykami, m.in. „Jarosław! Jarosław!”, „Tu jest Polska!”, „Zwyciężymy!” i „Chcemy prawdy!”.

PRZEDSTAWIENIE: Prezydent Komorowski skierował do Trybunału Konstytucyjnego ustawę zmniejszającą o 10% liczbę pracowników w administracji publicznej. Odstawiono przedstawienie dla obywateli, w której role były rozpisane. Rząd pokazał że chce zmniejszyć wydatki, a prezydent że stoi na straży porządnego prawa. W rzeczywistości rządowi nie zależało na zmniejszenie liczby urzędników (przypomnijmy ogłoszenia dot. zatrudniania nowych urzędników m.in. w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów w ubr.), natomiast gdyby Komorowskiego zależało na konstytucyjności ustaw, to by skierował do TK nie jedną ustawę, a co najmniej kilkadziesiąt, które od 10.04.br trafiły na jego biurko.

STRASBURSKA NIESPRAWIEDLIWOŚĆ: Skarga do ECHR (ETPCZ) w Strasburgu zarejestrowana pod nr 35973/10 wniesiona w dniu 28.03.2010 została odrzucona na posiedzeniu niejawnym przez tą samą i to jedną sędzinę L. Bianku z Albanii (zwykle orzeka 3 sędziów) jak wszystkie inne. To jest kłamliwa osoba, a nie sędzia. Odrzuciła na podstawie fałszywej przesłanki i to można sprawdzić w dokumentacji do tej aplikacji w ECHR we Francji. Jak można tolerować tak potworne kłamstwo, wręcz skrajne oszustwo. Pani sędzia w ECHR podała, że ostatnia decyzja krajowa wydana została 18.06.2009, a wiec skarga wpłynęła po terminie 6 miesięcy od tej decyzji, a to jest kłamstwo, bo ostatnia decyzja sądowa - wyrok-decyzja sadu apelacyjnego jest z dnia 15.02.2010 odrzucająca wniosek o kasacje wyroku do Sadu Najwyższego w sprawie o świadome zaniżanie mojej emerytury wojskowej przez około 14 lat. Ręce można załamać, bo na około 14 000 zł. Okradziono mnie z emerytury wojskowej i tego nie oddali. Oddali tylko za 3 lata, a nie za 14 lat. Ręce można załamać, że … w Strasburgu można robić takie przekręty i nie ma żadnej możliwości uzyskania sprawiedliwości. To jest skandal jakiego świat cywilizowany nie zna … (Bogusław).

WOŚPomania: Kolejny raz przez cały dzień w Telewizji nastała Owsiakomania czyli apelowanie do zwykłych obywateli by przekazywali pieniądze na rzecz prywatnej fundacji, które otrzymuje wsparcie państwowych i prywatnych mediów. Oczywiście innym podmiotom podobnych możliwości medialnych, a tym samym finansowych się nie stwarza. Ponadto pieniądze gromadzone przez WOŚP z reguły nie były przeznaczone na najbardziej potrzebne zakupy szpitali. Jednak krytycyzm czy sceptycyzm w stosunku do WOŚP jest publicznie napiętnowany. Przypominamy są inni potrzebujący, o których wielka orkiestra się nie troszczy.

ZŁY ZNAK: Wydawnictwo "Znak" odrzuciło nie tak dawno książkę Pawła Zyzaka o młodości b. prezydenta RP Lecha Wałęsy … natomiast skwapliwie zgodziło się przyjąć do druku tendencyjnie antypolską i i niekompetentną merytorycznie (np. brak weryfikacji źródeł itp) kolejną pseudonaukową elukubrację Jana Grossa "Złote żniwa". http://lektor.salon24.pl/265731,zly-znak


Gospodarka

BEZROBOCIE ROŚNIE: bezrobocie w grudniu 2010 wzrosło w stosunku do listopada o 0,6 pkt procentowego i wyniosło na koniec roku aż 12,3% czyli blisko 2 mln bezrobotnych. Jest to sytuacja gorsza niż na koniec roku 2009 kiedy bezrobocie w grudniu także wzrosło o 0,7 pkt procentowego ale wyniosło 12,1%. Stało się tak mimo tego, że wzrost gospodarczy w roku 2010 wyniósł 3,7% PKB podczas gdy w roku 2009 tylko 1,7% PKB, a więc był 2 razy szybszy. Na wsparcie dla rynku pracy wydano w roku 2010 ponad 7 mld zł z Funduszu Pracy i były to najwyższe wydatki na ten cel w historii funduszu, a mimo to bezrobocie obniżyło się tylko przejściowo, a na koniec roku było wyższe niż w styczniu (Zbigniew Kużmiuk)

CENOWE ZAGRYWKI PRZED NOWYM ROKIEM CZYLI PSEUDO-ARYTMETYKA
Wykupując w dniu św. Sylwestra lek na stabilizację ciśnienia tętniczego (amlozek),
dostałem paragon następującej treści:
1.Amlozek 5mg*30tbl. 3871 C
2 szt.* 14,79 = 29,58 C
Z 50% /Rp. /#0006 zł 22,18
Kwota opod. PTU C 22,18
Kwota PTU 7 % (itd.)
Razem 22,18
Już w domu przyglądając się pokwitowaniu zakupu stwierdziłem ze zdumieniem, że wbrew temu, co było napisane (50 %), udzielono tylko 25 % zniżki. Sądząc że jest to jakiś błąd programu kasy rejestrującej, zgłosiłem w aptece reklamację. Tam pani farmaceutka stanowczym tonem wyjaśniła, że nie mam racji, ponieważ przy zakupie tego specyfiku obowiązuje limit cenowy i wynosi 7,40 zł, od której to sumy udziela się 50 % zniżki. Na moją uwagę, że przy tak pokrętnym tłumaczeniu, to rabat wyniósł tylko 25 %, pani za ladą wzruszyła ramionami dodając, że nic na to nie poradzi i że poza tym wczoraj ( to zn. 30 grudnia miała miejsce zmiana cen). No tak, pomyślałem sobie, bo od 1 stycznia 2011 rośnie VAT także na leki (z 7 do 8%) i trzeba skorzystać z sytuacji, by odpowiednio „zaokrąglić” stare ceny. Wróciłem do domu zdegustowany z mocnym przeświadczeniem, że w kraju naszym ma się za nic zwykłego obywatela, którego można doić ile się da, wciskać mu tak zwany kit i zapewniając go przy tym, że zrobił dobry interes. Dlaczego – pytam retorycznie – określenie „zniżka 50 %” mam rozumieć jako „limit cenowy”, skoro określenia są aż nader jasne i przejrzyste. Dlaczego – jeśli ryczałt został zmniejszony o połowę – NFZ i apteki nie mają dość odwagi i przyzwoitości, by pokusić się o rzetelną, nie budzącą wątpliwości informację. Gdyby informacja na paragonie nie była bałamutna, a nawet ordynarnie kłamliwa, nie chodziłbym do apteki z reklamacją. Co najwyżej ponarzekałbym w rodzinnym gronie i na tym by się skończyło. Ale bardzo nie lubię, gdy się ludzi traktuje jak niczego nie rozumiejących półgłówków. Jeśli jest limit cenowy, to piszmy limit. a nie enigmatyczne Z (zniżka). Dosyć tych kłamstw. (Ryszard KORONA)

UKARANI NOWYMI STANOWISKAMI: Oficjalne media nie odnotowały ważnej informacji dot. sfery rolnictwa tj. odwołania całego zarządu spółki Elewarr (państwowej spółki zajmującej się przechowalnictwem i obrotem zbóż). Odwołanie zarządu nastąpiło po kontroli NIK w ubr. ws. funkcjonowania spółki Elewarr, która wypadła negatywnie. O nieprawidłowościach w spółce alarmował w 2008 r. były prezes dr Daniel Alain Korona, a także Gazeta Wyborcza. Także pracownicy spółki zależnej Zamojskich Zakładów Zbożowych informowali o niegospodarności. W rezultacie spółka przestała się rozwijać, nie wypracowuje znaczącego zysku mimo dobrych perspektyw pod koniec 2007 r. i bardzo dobrej koniunktury z 2010 roku. Myliłby się jednak ten, kto sądziłby, iż członkowie zarządu spółki zostali realnie ukarani. Wprawdzie ich odsunięto z zarządu, ale równocześnie stworzono im nowe stanowiska w spółce. Prezes Andrzej Śmietanko (PSL) został dyrektorem generalnym spółki (takiej funkcji nie było), a Z. Banasiuk i J. Głuchowski – dyrektorami regionalnymi.


Różne
ŻYCZENIA DLA SERWISU: szczęśliwego nowego dobrego roku !dziękuję że jesteście, dziękuję za wiadomości bardzo serdecznie pozdrawiam jk. Dziękujemy za życzenia, byliśmy, jesteśmy i będziemy.

POŻYCZKI: Pożyczki do 20 tys zł na oświadczenie, bik do 90 dni opóźnienia, zatrudnionym na umowę do 100tys. Pożyczki prywatne pod zastaw nieruchomości wyplata w 24 godziny (bez zaświadczeń ani sprawdzania w żadnych rejestrach) do 50 % wartości nieruchomości. Osoby zainteresowane powinny przesłać informację z wpisaniem sumy oczekiwanej, przedstawienia własnej sytuacji na adres e-mailowy: lgn@gmx.us