21
marca złożył rezygnację wiceprezes PKO BP Jacek Obłędowski (odpowiedzialny za
nadzór nad obszarem rynku detalicznego) a 22 marca wiceprezes Jarosław Myjak
(odpowiedzialny za nadzór nad obszarem bankowości ubezpieczeniowej). Nie
wiadomo jakie są powody tych rezygnacji. Na stanowisku pozostał jeszcze prezes
Jagiełło, wiceprezes Mazur i inni ..., którzy nieźle
żyli ... (przypominamy wynagrodzenie prezesa rocznie
ponad 3 mln zł). Czy prezes zostanie odwołany? Niektórzy powątpiewają,
zważywszy fakt iż nadzór nad PKO BP został przekazany przez Ministra Skarbu
Państwa do Ministra Rozwoju, a minister Mateusz Morawiecki i prezes Jagiełło
podobno znają się od dawna.
Być
może też w tym kontekście należy umiejscowić los petycji
Stowarzyszenia Interesu Społecznego WIECZYSTE z dn. 15 stycznia dotyczące
odwołania władz PKO BP. Ustawowy termin na udzielenie odpowiedzi na petycję mija
15 kwietnia, jednakże skoro przekazano nadzór Ministrowi Rozwoju, MSP może
zasłonić się już brakiem właściwości. Czy zatem przekazanie nadzoru obecnie ma
umożliwić MSP uchylenie się od konkretnej odpowiedzi w sprawie odwołania
prezesa i zarządu? Odpowiedź poznamy już wkrótce.
REAKCJA BANKU NA ARTYKUŁ
http://serwis21.blogspot.com/2016/03/kierownictwo-pko-bp-niczego-sie-nie.html