18 kwietnia 2024

Czy w ramach KGS, osoby karane mogą być prezesami spółek?

15 kwietnia br. Rada Nadzorcza Spółki Elewarr (spółki zależnej od Krajowej Grupy Spożywczej) ogłosiła postępowanie kwalifikacyjne na prezesa i wiceprezesa zarządu Spółki. Niby nic nadzwyczajnego, kolejny konkurs. Ot co.

Jednak sprawa tego postępowania kwalifikacyjnego wzbudza spore wątpliwości. Jak wynika z ogłoszenia rady, wszystkie czynności tj. złożenie dokumentów a także rozmowy kwalifikacyjne mają się odbyć w Toruniu w siedzibie Krajowej Grupy Spożywczej. Tymczasem jak wynika z umowy Spółki, siedziba znajduje się w Warszawie. Dlaczego zatem postępowanie toczy się w Toruniu? No cóż transparentność tego postępowania będzie pozostawiał wiele do życzenia.

W ogłoszeniu rady nadzorczej pominięto ponadto jeden istotny wymóg - niekaralność czy to w formie oświadczenia o niekaralności czy też zaświadczenia o niekaralności. Tymczasem w konkursie przeprowadzonym w lipcu 2022 roku - taki wymóg obowiązywał. Pytanie, dlaczego teraz go nie wpisano?

Żeby było jeszcze ciekawiej, postępowanie prowadzić będzie rada nadzorcza powołana za czasów, co do której działalność są poważne zastrzeżenia (opisywało je m.in. zyciestolicy.com.pl)

Związek Zawodowy Rolnictwa "Korona" wystąpił do Ministra Aktywów Państwowych o podjęcie działań w celu odwołania rady nadzorczej, powołania tymczasowego p.o. prezesa i powołania nowej rady która dokona wyboru nowego prezesa.

Ale Elewarr to nie jedyny przypadek w którym nie występuje wymóg niekaralności w procedurze konkursowej. Podobnie okazuje się jest w samej Krajowej Grupie Spożywczej i w innych spółkach zależnych (np. Małopolskiej Hodowli Roślin).

10 maja demonstracja przeciwko Zielonemu Ładowi





8 kwietnia 2024

Wyszyscy wygrali, wszyscy przegrali

Wybory samorządowe praktycznie za nami. Wygrało je Prawo i Sprawiedliwość (wg. exit poll 33,7%) przed Koalicją Obywatelską (31,9%), Trzecią Drogą (13,5%), Konfederacją (7,5%) i Lewicą (6,8%). Sukces ogłosił PIS (który pozostał pierwszą partią) i partie koalicji rządzącej (które będą rządzić w co najmniej 10 sejmikach). Konfederacja może poszczycić się lekkim wzrostem stanu posiadania w stosunku do wyborów sejmowych, a Lewica będzie wskazywać na wynik Magdaleny Biejat w Warszawie (ponad 15% głosów).

W rzeczywistości jeżeli dobrze się zastanowić: wszyscy przegrali.

PIS co prawda jest nadal pierwszą partią w Polsce, ale straciło kilka sejmików, i nie zdołało skorzystać na demobilizacji wyborczej.

Koalicja Obywatelska niby zwiększyła swój stan posiadania, ale jeżeli zauważyć spadek frekwencji o ponad 20% w stosunku do wyborów do Sejmu, oznacza to że wiele ich wyborców jest zniechęconych lub nie zainteresowanych.

Trzecia Droga straciła jeden punkt procentowy w stosunku do wyborów parlamentarnych, i to nastąpiło na domiar złego, przy niższej frekwencji

Konfederacja, niby nie jest źle, no ale frekwencja była mniejsza i nie skorzystali.

Lewica to wręcz dramat, straciła 1,8% i to jeszcze przy niższej frekwencji.

Wreszcie przegrało społeczeństwo, bo w większości wybrano politycznych darmozjadów, żyjących naszym kosztem.