14 listopada 2022

Zapowiedź antyPISowskich represji w przypadku zwycięstwa opozycji w wyborach? Kto będzie następny?

Opozycja obiecuje, po wygranych wyborach, represje wobec PISu i działaczy tej partii.

Jedną prośbę mam do Pana Boga – żebym doczekał procesu, PiS-owskiej Norymbergi – powiedział w wywiadzie dla "Gazety Wyborczej" były marszałek Sejmu z Platformy Obywatelskiej Stefan Niesiołowski. Żąda Norymbergii, chociaż jak sam przyznaje, naziści mordowali, były SS, gestapo, plutony egzekucyjne, Oświęcim. PiS tego nie ma. 

W wypowiedzi Niesiołowskiego, ale także wielu działaczy opozycji, i ich zwolenników, przewija się to samo myślenie totalitarne. Będziesz siedział wzywają na manifestacjach, Oni będą siedzieć, a nie że odbierze im się prawo kandydowania - stwierdza Donald Tusk, a nawet słychać o delegalizacji PIS czy o wyprowadzeniu siłą z gabinetów (i bez żadnych podstaw prawnych).

A kto będzie następny do represji: narodowcy (prezydent Trzaskowski już próbuje zakazać ich demonstracji), wolnościowcy, ruchy pro-life.

Czy tak ma wyglądać demokratyczne państwo prawa, o którym mowa w naszej konstytucji? 

12 listopada 2022

Tusk żartuje z tabletki gwałtu?

W mediach opozycyjnych święto oburzenie słowami Jarosław Kaczyńskiego o kobietach przed 25-rokiem życia często popadające w alkoholizm, czyli po prostu daje w "szyję. Niemądra, nieprzemyślana, szkodliwa dla PISu wypowiedź.

Ale Donald Tusk, lider Platformy Obywatelskiej, jak się okazało, także nie ma wyczucia, skoro mówił o ciastku z tabletką gwałtu dla Jarosława Kaczyńskiego. 

Przypomnijmy zatem - tabletka, pigułka gwałtu to narkotyk, mający wywołać senność, kilkugodzinną amnezję u osoby, które podano środek. Podczas gdy ofiara jest pod wpływem „tabletki gwałtu”, sprawca może ją zgwałcić, okraść lub stworzyć kompromitujące materiały (na przykład zdjęcia lub filmy o charakterze pornograficznych) w celu późniejszego szantażowania ofiary. Najczęściej ofiarami są kobiety, głównie w celu wykorzystania seksualnego lub szantażu. Nie ma zatem z czego żartować publicznie.

Jednak żarty z tabletki gwałtu, nie oburzają jednak działacze PO (ba nawet próbują usprawiedliwić), inne środowiska opozycyjne (z wyłączeniem posłanek lewicy) czy media typu TVN. Gdyby to powiedział Kaczyński, nie byłoby końca świętego oburzenia, a tu nic, albo prawie nic ...