5 sierpnia 2015

ZŁOŚLIWOŚCI PLATFORMY WOBEC PREZYDENTA ELEKTA

PO wciąż nie może pogodzić się z przegraną Komorowskiego w wyborach prezydenckich i cały czas czyni drobne złośliwości wobec prezydenta elekta Andrzeja Dudy. Marszałek Sejmu Radosław Sikorski ekspresowo wygasił mu mandat europosła. Prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz Waltz odmówiła możliwości przemówienia prezydentowi elektowi na oficjalnych uroczystościach 71-lecia Powstania Warszawskiego. Teraz marszałek Sejmu Małgorzata Kidawa Błońska w rozsyłanych zaproszeniach złożenia przysięgi wobec Zgromadzenia Narodowego pomija imię i nazwisko prezydenta elekta. I na dokładkę - budżet kancelarii prezydenta będzie świecił pustkami (dzięki czemu utrudni się funkcjonowanie urzędu prezydenta) albowiem wydano znacznie więcej pieniędzy do lipca br niż wynikałoby to z harmonogramu czasowego, wydatkowano dodajmy dosłownie na bzdety takie jak np. wykonanie projektów graficznych serii upominków prezydenckich z motywem wiewiórki, wykonanie filiżanek i kompletów z białej i różowej porcelany, wynajem kabin do palenia tytoniu itd. 
Jak będzie wyglądać zatem współpraca z prezydentem, jeżeli pozostało by PO przy władzy można sobie zatem wyobrażać.

4 sierpnia 2015

PRZEMILCZANE MORDERSTWA NA PRZYSTANKU WOODSTOCK

Na przystanku Woodstock giną ludzie, ba zdarzają się morderstwa (jak w każdej większym skupisku ludzkim), ale o tym politycy, mainstreamowe media, tzw. warszawka milczą. Bo nie wolno podważać dzieło Jerzego Owsiaka, Fundację Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy i jej pochodne. Ludzie giną, zamordowani, ale nikt się tym nie przejmuje. Bloger Piotr Wielgucki (Matka Kurka) ujawnił właśnie szokujące wręcz materiały, o tym co się dzieje na tej imprezie i jak zachowują się organizatorzy, cyt. za kontrowersje.net:

Do Fundacji WOŚP, fenomenu na skalę światową i organizatora „najpiękniejszego festiwalu świata” przyszła Matka, która w 2014 roku na „Przystanku Woodstock” straciła syna. Michał został znaleziony w lesie, klęczał, na głowie miał ciemne okulary, pod brodą przełożony pasek, bez pętli, po prostu luźno założony i umocowany do gałązki o średnicy góra 4 cm. Pani Pierzchalska razem z Matką Mateusza, innego chłopaka pobitego na śmierć przed sceną główną, usiłowały uzyskać wsparcie od fundacji, nie finansowe, ale ludzkie. Przez 11 miesięcy pisały i telefonowały do wielu pracowników WOŚP i prosiły, na przykład o pomoc w odzyskaniu rzeczy należących do dzieci. Nie doczekały się konkretnej odpowiedzi i wtedy Pani Pierzchalska postanowiła osobiście odwiedzić pałace Jerzego O. Przesłuchało Ją, bo w żadnym razie nie była to rozmowa, dwóch funkcjonariuszy WOŚP, którzy jednocześnie są najbliższymi współpracownikami Jerzego O. W trakcie przesłuchania Matka nieżyjącego dziecka dowiedziała się, że nie potrafi rozgraniczyć pola namiotowego od imprezy masowej, że „Woodstockowicz” jest pojęciem abstrakcyjnym, a pod zezwoleniem na organizację imprezy podpisał się burmistrz i od tego momentu WOŚP jest kryta. Ten zbiór bezdusznych impertynencji doskonale koreluje z tym, co Matka Michała usłyszała wcześniej, od pracownicy WOŚP w trakcie rozmowy telefonicznej: „My nie jesteśmy organizacją charytatywną”. Pomimo tych niegodziwości przesłuchiwana miała odwagę wypomnieć przedstawicielom fundacji łamanie prawa, brutalne akcje „Pokojowego Patrolu” oraz udawanie ślepych, głuchych i zaskoczonych faktem, że na „Przystanku Woodstock” narkotyki i alkohol przewalają się tonami, aż po zgon.
Przesłuchanie miało miejsce miesiąc temu i dziś oddaję je do pełnej dyspozycji każdego wolontariusza, donatora WOŚP i Polaka podatnika, który chce, czy nie chce do cynicznego biznesu się dokłada. Na nagraniu słychać funkcjonariusza Krzysztofa Dobiesa, rzecznika fundacji WOŚP, który swoim chamstwem i sarkazmem schodzi poniżej sprzedawcy kiełbasy zwyczajnej, a swego czasu takim sprzedawcą rzeczywiście był. Drugim śledczym jest Robert Mysłek odznaczony razem z Jerzy O. i "Przystankowym" policjantem, za wzorowe bezpieczeństwo na kostrzyńskim festynie. Przesłuchiwana to „zwykła” kobieta, ciężko pracująca Matka dwóch synów. Pani Wioletta Pierzchalska od 12 miesięcy opłakuje „abstrakcyjnego Woodstokowicza” Michała Pierzchalskiego, który zginał w wieku 23 lat. Rzecznik Fundacji WOŚP Krzysztof Dobies i Robert Masłek, bezpośrednio odpowiedzialny za organizację imprezy masowej, wykluczyli Michała z grona uczestników „najpilniejszego festiwalu”, ponieważ Jego zwłoki znaleziono 700 metrów od dużej sceny. Nagranie pozostawiam bez komentarza, jednocześnie informuję, że materiał pozyskałem w sposób całkowicie legalny, a Pani Wioleta Pierzchalska z upublicznieniem nie ma nic wspólnego. Będą kolejne nagrania pokazujące, co się z Michałem stało i jak ukręcono śledztwo, żeby nie powstała rysa na nieskazitelnej Fundacji WOŚP, a w kłopoty nie wpadły władze lokalne i wojewódzkie, które wydały niezgodne z prawem decyzje.

3 sierpnia 2015

Gwizdy na Powązkach dla władzy - na własne życzenie

W trakcie oficjalnych uroczystości 71 lecia Powstania Warszawskiego na cmentarzu Powązkowskim doszło do wygwizdania premier Ewy Kopacz. Oburzają się działacze PO, politycy i mainstreamowe media. Fakt, iż buczenie, gwizdy na cmentarzach być nie powinno, ale cyniczne wykorzystywanie rocznicy Powstania Warszawskiego przez oficjeli z PO budzi wywołuje właśnie taką reakcję.
A mogło być inaczej, gdy PO nie wykazała się małostkowością. Prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz Waltz, wiceprzewodnicząca PO nie zgodziła się, by na uroczystościach mógł przemawiać prezydent elekt Andrzej Duda. Niby nie ma takiego zwyczaju. W 2012 r. we Francji prezydent Nicolas Sarkozy zaprosił prezydenta-elekta Francois Hollande do wspólnego obchodzenia 8 maja - rocznicy zwycięstwa w II wojny światowej. Tam takiego zwyczaju nie było, a jednak ....
Prezydent Komorowski w swoim przemówieniu zamiast koncentrować się na hołdzie powstańcom politycznie atakował oponentów politycznych, a jego przemówienie wpisywało się w kampanię wyborczą. Pani premier zaś uczestniczyła w wyreżyserowanej przechadzce po stolicy razem z działaczką kombatancką. Skoro politycy rządzący zrobili z rocznicy powstania imprezę polityczną, to niech nie dziwią się że reakcje są polityczne. Gwizdy i buczenie mają zatem na własne życzenie.