12 marca 2017

Od kiedy to ciąża jest chorobą? Koszmarny absurd urzędników

Powstrzymajmy śmierć na receptę
Każdego roku w polskich szpitalach morduje się setki dzieci. Lecz w tym samym czasie w domach zabija się ich tysiące. To skutek dostępności w aptekach pigułek aborcyjnych oraz oszukiwania społeczeństwa na temat skutków ich zażywania.

Piszę do Pana ponieważ jestem głęboko poruszona tym, co w ostatnim czasie dzieje się w tej sprawie. Rząd zdecydował, że w dalszym ciągu będzie można legalnie kupować w Polsce aborcyjną pigułkę EllaOne. Aby to zrobić, potrzebna będzie jedynie recepta.

Niepokoi mnie kierunek tych działań. W praktyce prowadzą one do tego, że każda kobieta chcąca zabić swoje dziecko będzie mogła po prostu pójść do lekarza i otrzymać śmiercionośną receptę.

To straszne!
Dla celów marketingowych nazywa się EllaOne „antykoncepcją awaryjną” lecz jej działanie może być również wczesnoporonne, na co wskazują badania Europejskiej Agencji Leków. Ta pigułka, jeśli zostanie zażyta po zapłodnieniu, zabija dziecko w pierwszych dniach jego istnienia.

Rozmawiam z wieloma kobietami i przeraża mnie to jak mało wiedzą na temat działania pigułki. Autorytetem w tej dziedzinie są dla nich proaborcyjne media i lekarze-aborterzy, którzy bardzo chętnie przepisują recepty. Czy wie Pan, że w wielu dużych miastach robią to bez wyjątku wszyscy lekarze ginekolodzy?

Z tego powodu martwią mnie ostatnie wypowiedzi medialne Ministra Zdrowia Konstantego Radziwiłła, który pigułkę EllaOne nazywa „lekiem o silnym działaniu” lub „lekiem antykoncepcyjnym”.

Przecież ciąża nie jest chorobą a pigułka nie jest lekiem!

EllaOne nie leczy żadnej choroby a skutkiem jej zażycia mogą być jedynie poważne konsekwencje zdrowotne dla kobiety oraz śmierć jej poczętego dziecka.

Najbardziej bulwersują mnie jednak inne słowa Ministra Radziwiłła. Możliwość otrzymania od lekarza recepty na EllaOne i zabicie swojego dziecka nazwał on „przywróceniem normalności”!

Nie mogę w to uwierzyć... To nie jest normalne! Sprzedawanie śmiercionośnej trucizny powinno być całkowicie zakazane i nielegalne!

Boję się, że jeżeli niczego nie zrobimy, to EllaOne wciąż będzie dostępna do kupienia w aptekach i nadal będzie zabijała nienarodzone dzieci. Feministki i środowiska proaborcyjne cały czas głośno domagają się powszechnego dostępu do pigułki. Chcą aby bez przeszkód mogły ją kupować i zażywać już 15-latki!

Minister Zdrowia, w posiadającym większość parlamentarną Rządzie, ma pełnię władzy aby całkowicie zakazać jej sprzedaży. Musimy naciskać na to aby wycofać truciznę z polskich aptek.

Dlatego to niezwykle ważne aby poparł Pan/Pani naszą petycję do Ministra Konstantego Radziwiłła o zakazanie sprzedaży EllaOne i innych tego typu środków. Bardzo o to proszę.

Będziemy dalej działać przeciwko pigułce i uświadamiać społeczeństwo jak straszna jest to trucizna. Politycy muszą jednak widzieć, że nie ma zgody na jej dostępność w aptekach! Aby nagłośnić sprawę i skutecznie walczyć o życie dzieci, potrzebujemy poparcia.

Ja już wysłałam mój list do ministra. Teraz liczę na Pana/Pani zaangażowanie.

Serdecznie Pana pozdrawiam,
Kinga Małecka-Prybyło, Fundacja Pro Prawo do Życia

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz