Piątek 20 października o godz. 15.00 w Warszawie przed Ministerstwem Infrastruktury ul. Chałubińskiego 4/6
protest Stowarzyszenia Interesu Społecznego WIECZYSTE
przeciw przewlekłości rządu ws. przekształcenia wieczystego użytkowania w prawo własności i przestępczej patologii przy aktualizacjach opłat użytkowania wieczystego

30 kwietnia 2010

Serwis21 z dn. 2010.04.30 (Kłamstwa i bezradność ws.katastrofy)

KŁAMSTWA I BEZRADNOŚĆ WS. KATASTROFY


28.04 miała miejsca rządowa konferencja w sprawie dochodzenia przyczyn katastrofy smoleńskiej. Dzień później premier wypowiadał się w Sejmie. Praktycznie niczego nowego się dowiedzieliśmy, mimo iż padło wiele słów i zapewnień.






Niewiele uczyniono, jest bardzo dobrze


Premier Donald Tusk ocenił, że służby państwowe od pierwszych godzin po katastrofie pod Smoleńskiem dobrze zdają swój egzamin. Przypomnijmy zatem te działania – rewizje w pomieszczeniach zmarłych posłów w Warszawie 2 godziny po katastrofie, szybka nominacja nowego szefa kancelarii prezydenta i szefa BBN. Równocześnie brak właściwych uzgodnień ze stroną rosyjską ws. prowadzenia dochodzenia, brak obecności polskich służb w dniu 10 kwietnia na terenie katastrofy w celu zabezpieczenia sprzętu, materiałów i dokumentów wrażliwych, brak sprzeciwu wobec przesłuchiwania przez Rosjan rodzin zmarłych (np. córki Wassermana), którzy przybyli identyfikować zwłoki, pozostawienie praktycznie śledztwa w rękach rosyjskich, brak wystąpienia do NATO o zdjęcia z terenu katastrofy, itd.






Nie była to awaria, ale nic nie wiadomo


Szef rządu poinformował też, że z dużą dozą prawdopodobieństwa można dziś stwierdzić, iż przyczyną katastrofy prezydenckiego samolotu nie była awaria maszyny lub eksplozja na jej pokładzie. Tymczasem nadal nie wiadomo z jakich przyczyn samolot leciał tak nisko, dlaczego nie zadziałały system TAWS i inne elektroniczne urządzenia, które powinny ostrzec pilota. Takie stwierdzenie jest co najmniej przedwczesne i sprzeczne z następnym stwierdzeniem premiera "Będę także chciał poczekać na wyjaśnienie przynajmniej części okoliczności katastrofy, tak aby mieć prawdziwą wiedzę”. Dodajmy, iż piloci są oburzeni stwierdzeniem premiera, wskazując na wiele problemów technicznych z TU-154M.






Sprzęt w dyspozycji naszych służb, ale z opóźnieniem


"Chcę uspokoić państwa, jeśli chodzi o tego typu sprzęt, jak laptopy czy telefony komórkowe, nasze służby specjalne, w porozumieniu z Rosjanami i za ich pomocą, są w dyspozycji tego sprzętu. Cały (sprzęt) drogą dyplomatyczną został przez stronę rosyjską przekazany i jest w Polsce także do dyspozycji prokuratury, łącznie z telefonem komórkowym prezydenta" - podkreślił szef rządu. Zapomniał jednak sprecyzować, po jakim okresie Rosjanie to przekazali, i co w międzyczasie z tym robili. Przyciśnięty jednak, premier przyznał, że nie wie, czy do Katynia jakieś ważne dokumenty wieźli ze sobą np. prezes NBP Sławomir Skrzypek czy szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego gen. Franciszek Gągor. "Nie mam tej wiedzy" - podkreślił Tusk. A zatem nie wiemy co zgarnęły służby rosyjskie i co sobie przegrały, ale premier nie widzi żadnych problemów.






Edmund Klich zrezygnował, wcześniej był na „dywaniku”


Premier poinformował, że Jerzy Miller od środy stoi na czele Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych. Dodał, że przyjął rezygnację dotychczasowego szefa tej komisji Edmunda Klicha - który uznał, że nie jest w stanie łączyć funkcji akredytowanego przy komisji rosyjskiej i odpowiadać za raport polskich biegłych. Najwyraźniej premier uważa Polaków za durniów, którzy nie potrafią kojarzyć fakty. Edmund Klich informował o braku pomocy ze strony polskiej administracji i że strona polska pozostaje w stosunkach z Rosją w "kategorii petenta". Nazajutrz po wywiadzie został wezwany do pana premiera, a teraz nastąpiła jego rezygnacja.






Żadnych ustaleń dot. odpowiedzialności


Szef rządu powiedział, że zadaniem polskiej komisji będzie przygotowanie końcowego raportu, z którego będzie wynikała polska ocena przyczyny katastrofy i potrzebne zmiany, które trzeba będzie wprowadzić w Polsce. Jak zaznaczył, ta komisja zgodnie z prawem nie ustala odpowiedzialnych i winnych. "To nie jest i nie może być zakres jej odpowiedzialności" - powiedział Tusk. Innymi słowy z góry rezygnujemy z ustalenia odpowiedzialności za katastrofę, zarówno w kraju jak i za granicę. A zatem nie należy oczekiwać odwołania ministra Bogdana Klicha, mimo jego ewidentnej niekompetencji w sprawie. Premier nie widzi także potrzeby, by polskie służby wyjeżdżały wcześniej i sprawdzały lotniska, na których ma lądować szef państwa. Nie należy zatem oczekiwać ustalenia winnych zaniedbań dotyczących procedur bezpieczeństwa.






Dobra współpraca, Rosjanie umożliwiają dostęp do swojej dezinformacji


Premier był również pytany przez dziennikarzy, czy Polska rozważała wystąpienie do Rosji zgodnie z załącznikiem 13 Konwencji Chicagowskiej o przejęcie śledztwa ws. katastrofy, odpowiedział że „kluczem do uzyskania pełnej wiedzy o przyczynach katastrofy jest dobra współpraca między Polakami a Rosjanami”. Jednak sam przyznał, że lotnisko w Smoleńsku nie było "w optymalnym stanie". Premier przypomniał, że zgodnie z Konwencją chicagowską, państwo polskie wysłało do Rosji tzw. akredytowanego (Edmunda Klicha), którego zadaniem i prawem jest uczestniczyć we wszystkich postępowaniach po stronie rosyjskiej. Zapewnił, że Rosjanie umożliwiają dostęp do wszystkich działań i materiałów Edmundowi Klichowi. To dziwne w świetle wypowiedzi tego ostatniego o roli petenta. Ponadto wiele okoliczności dot. tragedii wyszło nie dzięki pracy komisji, tylko niezależnych dziennikarzy, którzy ujawnili film po katastrofie, zdjęcia z wymiany oświetlenia sygnalizacyjnego, informacji o sprzęcie samolotu prezydenckiego. Nie wiadomo na czym polega dobra współpraca, skoro Rosjanie cały czas dezinformowali najpierw ws. długości pasa, następnie liczby lądowania, godziny katastrofy itp. W tej ostatniej kwestii premier oznajmił nową godzinę 8.41. Dlaczego okłamywano przez 2 tygodnie Polaków, iż miało to miejsce o 8.56? Czy tak trudno było to ustalić, chociażby na podstawie stłuczonych zegarków.






Wszystko co możliwe ujawni się, ale skoro może zaszkodzić śledztwu niczego się nie ujawni


"Wyrażam to przekonanie, podziela je także prokurator generalny, że wszystko co możliwe, wszystko co nie szkodzi śledztwu, wszystko co jest już zdefiniowane powinno być tak szybko, jak to możliwe ujawnione publicznie" - podkreślił premier. Przypomnimy na początku zapowiedziano ujawnienie zapisów czarnych skrzynek, teraz już o tym się nie wspomina (sam odczyt czarnych skrzynek nie jest zresztą tak czasochłonny). Jeden z prokuratorów w trakcie konferencji prasowej otwarcie przyznał, iż mogą ujawnić jedynie materiały, na które śledczy rosyjscy się zgodzili.






Czy ktoś jeszcze wierzy, iż cała prawda zostanie nam ujawniona? Na zarzuty, wątpliwości i zapytania oraz przykłady ewidentnych zaniechań w sprawie smoleńskiej katastrofy, premier odpowiada że to zła wola. Z naszej strony widzimy natomiast kłamstwa, sprzeczności a także wyjątkową bezradność. Zadziwia żenująca spolegliwość polskich władz w stosunku do Rosji (jak za komuny). Przy takiej postawie trudno oczekiwać wyjaśnienia okoliczności katastrofy. Pewną iskierkę nadziei daje fakt, iż polscy prokuratorze przyjęli różne hipotezy katastrofy, nie wykluczając także działania osób trzecich. Ale czy nie ulegną politycznej poprawności?






WIADOMOŚCI KRAJOWE I ZAGRANICZNE






CENZURA WE WPROST: Marek Król napisał felieton, Nie polezie orzeł w GW-na z którego wynika, że Wajda nie czuje żałoby narodowej, a Polacy upomnieli się o Godność Państwową chowając swego Prezydenta z królewskimi honorami. Nowy właściciel Tygodnika Wprost – Media Point Group – uznał jednak, że tygodnik opinii nie jest właściwym miejscem na rozpowszechnianie i propagowanie tego typu treści.






KŁAMSTWO KOMOROWSKIEGO: Pełniący obowiązki. prezydenta Marszałek Sejmu Bronisław Komorowski podpisał ustawę o nowelizacji Instytutu Pamięci Narodowej. Pan marszałek oznajmił przy okazji, że gdyby „Lech Kaczyński chciał skierować ustawę do Trybunału to by to zrobił”. Abstrahując już iż prezydent swoje negatywne stanowisko w sprawie ustawy wyraził, to należy zadać pytanie: kiedy miał skierować ustawę do Trybunału, skoro przekazano ją prezydentowi dzień przed jego tragiczną śmiercią. Albo marszałek sejmu nie zna przepisy prawne (a zatem nigdy nie powinien zostać prezydentem), albo tak bezczelnie kłamie (Czy chcemy mieć kłamcę na prezydenta?).






KOMISJA KRAJOWA POPIERA KACZYŃSKIEGO: (29.04) Komisja Krajowa NSZZ „Solidarność” zaapelowała dzisiaj do członków i sympatyków Związku o poparcie w wyborach prezydenckich Jarosława Kaczyńskiego. „Szanując indywidualne decyzje członków NSZZ Solidarność, Komisja Krajowa stwierdza że wybór Pana Jarosława Kaczyńskiego na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej daje największą gwarancję kontynuacji programu Solidarnej Polski realizowanego przez ś.p. Lecha Kaczyńskiego” – czytamy w przyjętym dzisiaj stanowisku. Ten program Związek poparł 5 lat temu. Związkowcy w swoim stanowisku podkreślają, że przez ostatnie lata mogli liczyć na wsparcie Pana Prezydenta Lecha Kaczyńskiego zarówno w sferze społecznej, jak i w działaniu na rzecz prawdy historycznej i pamięci o ludziach Solidarności. Komisja Krajowa zaznacza, że Związek nie odmawia nikomu prawa do powoływania się na solidarnościowy rodowód. „Przypominamy i podkreślamy jednak, że Sierpień 1980 roku obok doniosłego przesłania wolności, miał równie ważny wymiar sprawiedliwości społecznej (...)” – piszą związkowcy w stanowisku. Zdaniem przedstawicieli Komisji Krajowej dzisiaj niektórzy powołując się na ten rodowód, prowadzą działania pogłębiające rozwarstwienie płacowe i społeczne a niesprawiedliwy podział dochodu narodowego i brak poszanowania dla godności pracowników rodzą zjawiska mogące zagrozić rozwojowi kraju. „Potrzebujemy prezydenta, który oprócz godnego reprezentowania Rzeczypospolitej i jej interesów na forum międzynarodowym, będzie sojusznikiem pracowników, ludzi prostych i tych najsłabszych. (...) Dziś wolna Polska zasługuje na prezydenta wiernego wartościom i ideałom Sierpnia” – czytamy w stanowisku. (dział informacji KK NSZZ „Solidarność)






POŚPIECH KOMOROWSKIEGO: Jeden z czytelników miał za złe Serwisowi, iż 10 kwietnia napisaliśmy, iż marszałek Komorowski wykazał nadmierny pośpiech przy przejmowaniu władzy. Okazuje się jednak, że mieliśmy rację. Otóż jak stwierdził minister w Kancelarii Prezydenta Jacek Sasin, już 10 kwietnia marszałek Sejmu Bronisław Komorowski podjął decyzję ws. powołania Jacka Michałowskiego na pełniącego obowiązki szefa prezydenckiej kancelarii i uczynił to w następnym dniu, tj. w czasie gdy z prawnego punktu widzenia, śmierć ministra Stasiaka nie była również potwierdzona, bo jego ciało nie zostało wtedy jeszcze zidentyfikowane. Pośpiech Komorowskiego oceni Trybunał Konstytucyjny do którego zwróciło się 28.04 Stowarzyszenie Interesu Społecznego z zapytaniem o podstawy prawne wykonywania obowiązków prezydenta przez marszałka sejmu Bronisława Komorowskiego w dniu 10 kwietnia br. zanim nastąpiło prawne stwierdzenie zgonu poprzez identyfikację zwłok. Stowarzyszenie również wystąpiło o informację czy Marszałek występował do Trybunału Konstytucyjnego o rozstrzygnięcie ws. niemożności sprawowania obowiązków przez prezydenta w trybie art.131.1 konstytucji.(zob. www.pe2012-sis.blogspot.com)






PROTESTY W PAN: Jak alarmuje wrocławski instytut Immunologii i Terapii Doświadczalnej PAN oraz NSZZ „Solidarność”, nowa ustawa o Polskiej Akademii znosi dotychczasowy zapis zapewniający pracownikom wynagrodzenia na poziomie dolnych widełek w tabelach płacowych, co oznacza iż jedynym ograniczeniem wynagrodzeń będzie ustawowa minimalna płaca. Naukowcy apelują do p.o. prezydenta o zawetowanie ustawy.






SONDAŻOWE SPRZECZNOŚCI: Gazeta Wyborcza i inne ośrodki medialnej dezinformacji rozpoczęły kampanię na rzecz Komorowskiego i przeciw Jarosławowi Kaczyńskiemu. Oczywiście we wszystkich sondażach w mediach oficjalnych przebija się bardzo duże poparcie dla Komorowskiego, zaufanie dla działań rządu Donalda Tuska ws. Katastrofy czy dla postawy rosyjskich śledczych. Tymczasem opublikowano wyniki pierwszego społecznego badania opinii publicznej, które było inicjatywą profesora Rafała Brody z Instytutu Fizyki Jądrowej w Krakowie. Badanie ankietowe wykonano w dniach od 21 marca do 9 kwietnia tego roku. Oto wyniki preferencji wyborczych: Wybory parlamentarne: PiS - 49,8 % ,PO - 31,0 % SLD - 7,7 %, PSL -4,7 %.






ZAPOWIEDŹ ZŁAMANIA PRAWA: Radni Stalowej Woli przyjęli uchwały by nadać imię Ryszarda Kaczorowskiego oraz Lecha Kaczyńskiego – dwóm rondom w mieście. Ale prezydent Andrzej Szlęzak zapowiada że uchwały dot. ronda Lecha Kaczyńskiego nie wykona. Prezydent Miasta otwarcie zatem zapowiada złamanie prawa, o czym z radością informowała Gazeta Wyborcza.






LISTY DO REDAKCJI






BARDZO ISTOTNE LINKI


http://www.redakcja.newsweek.pl/Tekst/Polityka-Polska/536128,To-mogl-byc-zamach-najwieksze-watpliwosci.html


http://www.itv24.com.pl/film/891/oredzie_w_tvp_info_przed_katastrofa_tu-154/


http://www.youtube.com/watch?v=frgKTW3jm_Y


(Paweł)






LINK DO FILMOWEJ WERSJI WIERSZA WSKAZÓWKA


Przesyłam link do filmowej wersji wiersza "Wskazówka"


http://www.dailymotion.pl/video/k1wSX0TPvn7bov1u0rW


film jest autorstwa Zbigniewa Kowalewskiego






HANIEBNE INSYNUACJE W TVN


Jeszcze kampania nie zaczęła się a juz TVN wybiega przed szereg... we właściwym sobie stylu. W niedzielny wieczór w "Faktach po faktach" prowadzący dziennikarz snuł nikczemną intrygę zmierzającą do obarczenia winą za katastrofę pod Smoleńskiem Prezydenta, człowieka który zginął. Mimo stwierdzonych faktów, że nacisków na pilota żadnych nie było, postawiono wydumaną tezę o "presji mentalnej" ....


Nie trudno wyobrazić sobie twory fantazji, które okraszą kampanię wyborczą. Bajki Barona Minhauzena przegrywają pod tym względem z niektórymi naszymi mass mediami. (Jan)






POLITRUK I KSIĄDZ – DWIE POLSKI


Tomasz Lis na stołecznym uniwersytecie, pod państwowym adresem internetowym "gov", bluzga o Polakach. Tak naprawdę jest to jakaś sesja sprzedawczyków.


http://www.youtube.com/watch?v=qmkEmNWP0ug&feature=player_embedded


Obok umieszczam wołanie o Polskę księdza Józefa Wójcika (Cmentarz Powązkowski, 21.04). Gromki głos trwogi o Naród i Ojczyznę, stojące na krawędzi przepaści, a przy tym jakże mocna pociecha duchowa dla dzieci posła św.p. Przemysława Gosiewskiego.


http://www.akademiapolityczna.pl/zaslyszane.php


W moim odczuciu zderzenie tych linków jest wstrząsające. Poproszę o komentarze


(transfokator)






WIERSZE


SZCZEKAJĄ PSY WCIĄŻ W OBCE STRONY...


Kazimierzowi Świtoniowi






Kocham to co widzę - pojęty w dramacie Polski.


Skubię myśli według drogi bez kierunkowskazu;


nie przyjmuję narzucenia przez nich, że muszę


robić i smakować z ich poręki - wrogowie się chwalą.


Gdyby przy mnie byli patrioci, z żył korzeni słowiańskich,


nastąpiłaby racja naszego koloru w historii prawdy.


Przenoszę zatem metafory w głąb ziemi - polany.


A jeszcze bardziej w głębi, jak w wyschniętym orzechu


słucham ech powracających po zaślubinach z zorzą.


Podnoszę zielony kamyk, i do serca w śnie układam.


Kocham to co widzę - pojęty w dramacie Polski.






Zygmunt Jan Prusiński


26.04.2010 - Ustka


http://korespondentwojenny.salon24.pl/174800,kazimierz-switon

29 kwietnia 2010

GDY PO PRZEJMIE PEŁNIĘ WŁADZY

Polska stoi w obliczu przejęcia pełnej władzy przez Platformę Obywatelską. W warunkach gdy nie ma w naszym kraju przeciwwag dla władzy w postaci silnych organizacji społecznych (związki zawodowe są osłabione a niezależne stowarzyszenia nie mają tej siły przebicia), przejęcie pełni władzy przez jedną partię, która na domiar złego może liczyć na wsparcie mediów komercyjnych stwarza poważne zagrożenie dla wolności i swobód obywatelskich, dla społeczeństwa.

Gdy PO zdobędzie prezydenta, rzecznika praw obywatelskich, prezesa NBP – już nikt nie będzie mógł się przeciwstawić, gdy
- będą naruszane przez ABW prawa obywatelskie (przypominam ostatnie rewizje po śmierci Wassermana, Szczygły itp.)
- rezerwy NBP zostaną przejęte przez rząd,
- będą prywatyzowane firmy państwowe za przysłowiowe grosze a firmy bliskie władzy będą otrzymywały intratne kontrakty,
- menedżerowie z nadania PO otrzymywać będą wynagrodzenia kilkadziesiąt krotnie wyższe od zwykłych ludzi, czyli nastąpi zniesienie kominówki
- uchwali się ustawę umożliwiające odebranie dzieci rodzicom pod byle jakim powodem (praktycznie za klapsa),
- zniesie się możliwość bezpłatnego leczenia czy nauki.
Gdy PO przejmie władze nie będziesz mógł liczyć ani na Kancelarię Prezydenta, ani na Rzecznika Praw Obywatelskich, ani na Prezesa NBP ani na nikogo innego. A jeżeli któryś z urzędników w chwili szczerości ujawni niewygodną prawdę, będzie musiał zrezygnować ze swojej funkcji.
Z tych względów apeluję o głosowanie w wyborach prezydenckich przeciw kandydatowi na PO – Bronisława Komorowskiego.

Dr Daniel Alain Korona
Prezes Stowarzyszenia Interesu Społecznego

28 kwietnia 2010

wniosek do Trybunału Konstytucyjnego ws. wykonywania obowiązków prezydenta przez marszałka sejmu w dniu 10 kwietnia 2010 roku

28 kwietnia STOWARZYSZENIE INTERESU SPOŁECZNEGO złożyło w Trybunale Konstytucyjnym wniosek ws. udostępnienia informacji publicznej:
1) podstawy prawnej, konstytucyjnej objęcia funkcji pełniącego obowiązki prezydenta RP przez marszałka sejmu Bronisława Komorowskiego w dniu 10 kwietnia br. zanim nastąpił prawnie stwierdzony zgon dotychczasowego prezydenta Lecha Kaczyńskiego poprzez identyfikację zwłok.
2) Czy Marszałek Sejmu Bronisław Komorowski wystąpił do Trybunału Konstytucyjnego w dniu 10 kwietnia o stwierdzenie przeszkody w sprawowaniu urzędu przez Prezydenta Rzeczypospolitej Lecha Kaczyńskiego i czy takie rozstrzygnięcie zostało dokonane przez Trybunał Konstytucyjny zgodnie z art.131 ust.1 Konstytucji

Stowarzyszenie zwraca uwagę, iż zgodnie z art.131 ust.2 pkt.1 Konstytucji Marszałek Sejmu wykonuje obowiązki prezydenta Rzeczypospolitej w razie śmierci prezydenta RP. Jednakże przejęcie obowiązków musi nastąpić na podstawie faktycznie i prawnie stwierdzonego zgonu prezydenta, a nie informacji prasowej.
Zgodnie z przepisami ustawowymi zgon stwierdza lekarz lub sąd. W momencie katastrofy, stwierdza się zgon konkretnej osoby dopiero po jego identyfikacji, a w przypadku braku takiej możliwości po stosownym orzeczeniu. Tymczasem w dniu 10 kwietnia nastąpiło przejęcie obowiązków prezydenta przez Marszałka Sejmu, zanim nastąpiła identyfikacja zmarłego.

WNIOSEK O WYDANIE POSTANOWIENIA WS. KALINOWEJ ŁĄKI

27.10.2010 r. Stowarzyszenie Interesu Społecznego złożyło do WSA wniosek o wydanie postanowienia dot. dopuszczenia stowarzyszenia w sprawie skargi Mariana O. dot. uchwały nr XXXIII/316/09 Rady Gminy Stare Babice z dnia 24 września 2009 r. ws. zaopiniowania projektu planu ochrony dla rezerwatu przyrody „Kalinowa Łąka”, skoro postanowienie z dnia 15.04.2010 roku Sygn. akt. IV SA/Wa117/10 dotyczy wyłącznie skargi dot. uchwały Rady Gminy Stare Babice z dnia 26.11.2009 r. nr XXXV/336/09 w przedmiocie rozpatrzenia wezwania do usunięcia naruszenia prawa, podczas gdy skarga odnosiła się do obu uchwał.

25 kwietnia 2010

Serwis21 z dn. 2010.04.25 (Powołać Międzynarodową Komisję)

POWOŁAĆ MIĘDZYNARODOWĄ KOMISJĘ


Porozumienie Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w dniu 22.04.2010 r. zwróciło się do premiera rządu, prezesów partii i przewodniczących klubów parlamentarnych o powołanie międzynarodowej Komisji do wyjaśnienia katastrofy pod Smoleńskiem. W apelu czytamy: Pozostawienie dochodzenia i decyzji głównie w rękach rosyjskich, przy niewielkim udziale strony polskiej budzi duże zaniepokojenie całego społeczeństwa i nasze również co do wartości przyszłych rezultatów i ocen. Władze państwowe mają obowiązek wobec narodu i przyszłych pokoleń wobec tak wielkiej tragedii, dołożenia największych starań, aby wyniki śledztwa nie mogły być kwestionowane. Dojście do prawdy gwarantuje tylko podjęcie stosownej uchwały przez Rząd RP, a jeżeli taka zaistnieje potrzeba to przy wsparciu Sejmu, o powołaniu Międzynarodowej Komisji Ekspertów Lotniczych, któraby podjęła trud dochodzenia i wyjaśnienia przyczyn katastrofy. Międzynarodowa Komisja powinna pracować tak długo, dopóki nie zostaną wyjaśnione wszelkie wątpliwości, a istnieją szanse na ich wyjaśnienie. Z uwagi na to, że USA jest krajem nam przyjaznym, a amerykańscy eksperci lotniczy posiadają największe doświadczenie w świecie, należałoby głównie ich poprosić o pomoc.


Serwis21 już 10 kwietnia wskazał na potrzebę niezależnej komisji, gdyż już wtedy wiele sygnałów wskazywało, iż będzie próba obarczenia a priori odpowiedzialnością za katastrofę zmarłych pilotów samolotu. Dziś apele o powołanie niezależnej międzynarodowej komisji wysuwają różne środowiska. Jednak rząd Donalda Tuska deklaruje, że nie widzi potrzeby jej powołania. Co prawda wiele okoliczności zostało ujawnionych, ale nie była to zasługa strony rosyjskiej czy też polskich śledczych, lecz niezależnych krajowych i zagranicznych dziennikarzy oraz internautów spontanicznie badających otrzymywane informacje. Dzisiaj już wiemy, że oficjalnie przekazywane nam były kłamstwa co do liczby lądowań, co do stanu technicznego lotniska, a nawet godziny katastrofy. Szef Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych w chwili szczerości ujawnił, że osoby odpowiedzialne za katastrofę robią wszystko by zwalić odpowiedzialność za katastrofę na pilotów. W środę polski rząd organizuje szumnie zapowiadane, propagandowe widowisko – konferencję dot. katastrofy. Na niej jednak nie dowiemy się wiele nowego, bowiem oficjele nie są zainteresowani prawdą.








WIADOMOŚCI KRAJOWE I ZAGRANICZNE






GDZIE URZĄDZENIA? według niektórych źródeł FSB po katastrofie samolotu prezydenckiego weszło w posiadanie tajnych danych dotyczących tak Polski, jak i NATO. Rosjanie dopiero po tygodniu zwrócili satelitarny telefon prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Mieli więc dostatecznie dużo czasu na zapoznanie się z jego danymi. Nieznany również pozostaje los laptopa gen. Gągora, który miał wkrótce zostać szefem wojsk NATO i posiadał dostęp do wszystkich informacji Sojuszu oznaczonych jako „top secret”. Nie wiadomo też co stało się z książką kodową samolotu, czy zginęła, czy przechwycili ją Rosjanie. Te pytania są o tyle zasadne, że strona rosyjska bez nadzoru polskich władz prowadzi śledztwo, a dowody traktuje jako swoją własność, udostępniając Warszawie to co uzna za stosowne, i zgodnie z zapowiedziami, dotyczyć to będzie także treści zapisów czarnych skrzynek. Dzieje się tak z pełnym przyzwoleniem rządu. (http://piotrjakucki.salon24.pl/)






KOMOROWSKI NIE CHCE SKARŻYĆ: Marszałek Bronisław Komorowski w rozmowie z Newsweekiem zapowiada, że "nie skieruje do Trybunału Konstytucyjnego nowej ustawy o IPN tylko dlatego, że chciał to zrobić Lech Kaczyński. Zrobi to wyłącznie wtedy, gdy w ustawie znajdzie zapisy mogące kolidować z konstytucją. Otóż wątpliwości mieli nawet senatorowie PO, ale w wyniku dyscypliny partyjnej zmuszono do przegłosowania ustawy bez żadnych poprawek. Jak długo marszałek będzie sobie kpił z opinii publicznej?






NBP SZANTAŻOWANE: Jeśli Narodowy Bank Polski nie przekaże do budżetu dodatkowych 4 mld zł, marszałek Sejmu może rozpocząć procedurę powołania nowego prezesa banku centralnego. Członkowie RPP mówią wprost: "To szantaż". - Na Piotra Wiesiołka pełniącego obowiązki prezesa NBP po tragicznej śmierci Sławomira Skrzypka wywierany jest polityczny nacisk, aby przekazał do budżetu pieniądze z rezerwy na stabilizację kursu złotego








O KTÓREJ ZGINĄŁ PREZYDENT? 8.36. Taką godzinę tragedii w korespondencji ze Smoleńska podał Wiktor Bater, dziennikarz Polsat News. Podobnie – gazety amerykańskie i portale rosyjskie. Tymczasem według oficjalnych doniesień katastrofa nastąpiła o 8.56, a więc 20 minut później. Skąd ta różnica w czasie? Co się mogło wydarzyć przez 20 minut na miejscu tragedii? Dlaczego polscy śledczy nie podjęli tego wątku w postępowaniu? Dlaczego milczą o tym media? (http://piotrjakucki.salon24.pl/)






POGRZEBOWY SKANDAL: Anna Walentynowicz, wraz z 95 innymi osobami, poniosła tragiczną śmierć pod Smoleńskiem, w wyniku katastrofy lotniczej. W całym szeregu pogrzebów w końcu przyszedł czas na pochówek Pani Ani. Spoczęła w środę, 21 kwietnia 2010 roku, na cmentarzu Srebrzysko w Gdańsku-Wrzeszczu. Dopiero po całym pogrzebie, mocno spóźniona, podjeżdża pod sam grób delegacja sejmowa z polecenia Marszałka Komorowskiego. Delegacja była nie tylko spóźniona. Jeden z jej członków był też wyraźnie "zmęczony", czyli, pisząc bez ogródek, podpity. Delegacja pod grób zajechała, wieniec z bagażnika wyciągnęła, położyła, fotkę pstryknęła by udokumentować ów fakt, po czym zadzwoniła do Marszałka z meldunkiem, że zadanie wykonane. … Tego samego dnia Komorowski był w Gdańsku na pogrzebie Macieja Płażyńskiego. Na pogrzebie Anny Walentynowicz się nie pojawił, przysyłając za to spóźnioną i podpitą delegację, która nie przyjechała wcale oddać żadnej czci osobie, której się ona należała, tylko zwyczajnie, w imię urzędowej pro formy, położyła wieniec i się zmyła (Zob.http://piotrcybulski.salon24.pl/173658,jak-marszalek-komorowski-podziekowal-annie-walentynowicz)






POLSKA PETENTEM: Szef Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych Edmund Klich publicznie stwierdził w piątek, że w czasie prac eksperckich, mających na celu zbadanie przyczyn katastrofy samolotu TU-154M pod Smoleńskiem, nie mógł liczyć na pomoc ze strony polskich władz. Ponadto stwierdził, że strona polska pozostaje w stosunkach z Rosją w "kategorii petenta". Zwrócił uwagę, że projekt raportu (o przyczynach katastrofy) przygotowuje strona rosyjska, a "my mamy 60 dni na odpowiedź i to wszystko". Następnego dnia szef komisji został wezwany „na dywanik” u pana premiera Tuska, a po spotkaniu nie chciał nic powiedzieć.






PRZESZUKANIE MIESZKAŃ PRZEZ ABW: 10 kwietnia 2010 r. po godzinie 12 w Hotelu Sejmowym zjawili się funkcjonariusze ABW. Weszli do pokojów tragicznie zmarłych parlamentarzystów, aby zabezpieczyć rzeczy osobiste, na których był materiał genetyczny – niezbędny do identyfikacji zmarłych. ABW o swojej akcji nie poinformowała rodzin ofiar. Te o przeszukaniu dowiedziały się dopiero w poniedziałek, 12 kwietnia, na spotkaniu w hotelu przed odlotem do Moskwy (rodziny poleciały rządowym samolotem). Na jakiej podstawie prawnej dokonano przeszukanie pomieszczeń? Jak wyjaśnia ABW w swoim oświadczeniu - W dniu 11 kwietnia 2010 roku Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Warszawie wydała zarządzenie o powierzeniu Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Żandarmerii Wojskowej czynności w zakresie zabezpieczenia materiału porównawczego i próbek do badań DNA, umożliwiających identyfikację ofiar katastrofy pod Smoleńskiem. Na podstawie tego zarządzenia, w dniach 11-13 kwietnia br. ABW realizowała czynności procesowe. Innymi słowy ABW w dniu katastrofy na podstawie zarządzenia, którego jeszcze nie było, przeszukania pomieszczenia w celu uzyskania materiału genetycznego, w chwili kiedy nie była znana pełna kompletna lista zmarłych i w jakim stanie są ciała. Ponadto pomieszczeń dokonano, mimo że mandat posła czy senatora wygasa dopiero w momencie prawnego stwierdzenia zgonu. Takowego 10 kwietnia na pewno ani prokuratura ani ABW nie otrzymały (zob. http://kataryna.salon24.pl/174382,oswiadczenie-abw-i-nowe-watpliwosci i http://wszolek.salon24.pl/174119,pytania-do-abw)






PIS ZYSKUJE: Jak wynika z ostatnich sondaży ponad 80% ankietowanych dobrze oceniło prezydenturę Lecha Kaczyńskiego. Ponad 2/3 uważało, iż media prezentowały fałszywy obraz prezydenta. Także sondaże wyborcze wskazują na zmianę w postawie obywateli – PIS znacznie zyskuje i w niektórych sondażach ma już 36% poparcia. Traci natomiast Platforma, choć nadal wiele ośrodków zawyża realne poparcie dla tej partii. Niepokoi to TVN, Onet.pl i inne ośrodki medialnej dezinformacji, stąd ostatni atak Gazety Wyborczej na zmarłego prezydenta i próba obarczenia tego ostatniego odpowiedzialnością za katastrofę. Jak widać zasady przyzwoitości w GW nie obowiązują w żadnym czasie.










TERAZ NIE ODPISZE


Ja ten serwis czytam i popieram. Bardzo dziękuje za przesyłanie. Znajduje tu najczęściej wiadomości odlegle od spraw, w których się specjalizuje, ale tym bardziej ciekawie jest się z nimi zapoznać. pozdrawiam serdecznie. Grażyna Gęsicka. - Wśród tragicznie zmarłych w katastrofie smoleńskiej było także kilku naszych czytelników. Jedną z nich była właśnie Grażyna Gęsicka, której chcemy uczcić pamięć.


Urodziła się 13 grudnia 1951 roku w Warszawie, była absolwentem Instytutu Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego, doktorem nauk humanistycznych w dziedzinie socjologii. W 1980 roku wstąpiła do "Solidarności", była współzałożycielką struktur tego związku w Instytucie Socjologii UW. W 1981 wykładała we Wszechnicy Robotniczej Solidarności. Po wprowadzeniu stanu wojennego zajmowała się organizacją i wykładami w niejawnej Wszechnicy Robotniczej Regionu Mazowsze NSZZ "S". W latach 1989–1991 była koordynatorem naukowym Ośrodka Badań Związkowych NSZZ "Solidarność" Regionu Mazowsze. W latach następnych pełniła wiele funkcji doradczych i eksperckich na rzecz Komisji Europejskiej, Banku Światowego, Rządu, władz lokalnych i regionalnych. W 2005 roku doradzała PO, ale została za rządów PIS - Ministrem Rozwoju Regionalnego. Poseł PIS od 2007 roku a od stycznia 2010 roku – przewodnicząca klubu parlamentarnego PIS.


Mimo tragicznej śmierci, wciąż nie możemy się zdecydować na wykreślenie jej z bazy adresowej, choć teraz nam nie odpisze.










POMOC DLA DZIECI OFIAR TRAGEDII POD SMOLEŃSKIEM


Caritas Polska uruchamia apel o pomoc dla dzieci, które zostały osierocone w wyniku katastrofy samolotu prezydenckiego. Długofalowe wsparcie dla dzieci będzie prowadzone w ramach istniejącego programu „Skrzydła” - dostosowanego do indywidualnych potrzeb rodzin.


Dzieci zostaną objęte opieką finansową, mającą na celu zapewnienie form pomocy dopasowanych do indywidualnych potrzeb rodzin. Dzieci objęte programem „Skrzydła” otrzymają kompleksową opiekę. Wsparcie, jakie otrzyma dziecko w ramach programu „Skrzydła” nie ograniczy się tylko do pomocy doraźnej.


soby i instytucje, które chcą wspomóc akcję pomocy dzieciom osieroconym w wyniku katastrofy samolotu prezydenckiego mogą


- wysyłać SMS o treści „POMAGAM” na numer 72052 koszt 2,44 zł z VAT usługa dostępna dla użytkowników ORANGE, PLUS, ERA, PLAY


- wpłacić środki na konto: CARITAS POLSKA, ul. Skwer Kard. Wyszyńskiego 9, 01-015 Warszawa w Banku Millenium o numerze 23 1160 2202 0000 0000 7442 8102 z dopiskiem DZIECI


(informacja za www.pis.org.pl)










LISTY DO REDAKCJI






KOMENTARZ


A tu już się pojawiają petycje, by wyrzucić p. Pospieszalskiego z TVP. Jak zwykle, króluje demagogia i poprawność polityczna. Powinien być usunięty, pisze autorka petycji, bo posługuje się "językiem nienawiści". Płonne nadzieje zatem, że jakieś otrzeźwienie powiało na polskie głowy. Nic z tego jednak. Pewnie niedługo profesor nie będzie mógł zganić studenta za lenistwo, boć to przecie mowa nienawiści; przełożony słowa złego nie powie na nieróbstwo podwładnego itd. I tak w ogóle będziemy się miłować na wzór dzieci-kwiatów z ruchu hipisowskiego lat 60-tych. Na luzie, panowie, na luzie, z pobłażliwym uśmiechem okrasimy wszelkie świństwa i brak odpowiedzialności. Ale będzie miło, palce lizać! Tylko potem trzeba żelaznej ręki, żeby takie społeczeństwo do porządku przyprowadzić. Pozdrawiam, Jan Kłos






ZŁOTA CISZA PIS-u


Jarosław Kaczyński … Swoją dotychczasową patriotyczną postawą, odwagą i cierpieniem wystarczająco jasno wyznaczył wektor swej ewentualnej przyszłej prezydentury. Już sam fakt heroicznego zgłoszenia się do rywalizacji jest na tyle wymowny, że starcza za całą kampanię wyborczą … Obecne – w przedłużającej się żałobie, bo wiele ofiar wciąż czeka na pochówek – milczenie PIS-u wprawia adwersarzy w zakłopotanie, a i przekaziory nieco stonowały … mniej ujadają, widać jednak, że węszą za przynętą pod przyszłą ofiarę i czekają na “bież go!” rzucone przez wpływowego szczuciciela. Jednak odium faryzejskości czarną chmurą zawisnęło nad gadzinowskim dziennikarstwem, a wytyczne pod słupki oglądalności czyli dawaj mi tu Dodę, Wojewódzkiego czy Majewskiego, gdy zrobiło się poważnie i niebezpiecznie, już do ogłupiania Polaków nie wystarczą, na tym się obecnie dużo dla “PO” nie ugra … PIS ma być cicho … Zwykły człowiek - kochający Polskę od horyzontu po kraj nieba, jej skarby w ziemi i kulturze, w poezji i naszej odrębnej, narodowej symbolice, przykuwającej wzniosłej tradycji, serdecznej pamięci po przodkach - będzie walczył mową ze srebra – tym wymowniej i dobitniej, bo na tle brzęczących srebrników, których niepolski przejaw był i jest strasznym zgrzytem w uszach patriotów, od kiedy PO przejęła władzę.












WIERSZE






Pogrzeb na Wawelu”


W krypcie na Wawelu


Spocznie jeden z wielu


Ten którego ciało


Będzie z małżonką spoczywało.


I pożegna go Naród łzami


Za wawelskimi drzwiami


Na zawsze Go zapamięta


Jako tragicznie zmarłego Prezydenta.






„Transport zmarłych”


Niosą ich aleją zasłużonych


Nie żywych lecz uśmierconych.


Nie ma radości wiwatów,


Tylko łzy, znicze i wieńce kwiatów.


Na tabliczkach wyryte imiona,


Niosą pamięć o dziewięćdziesięciu sześciu zgonach.






„Córka Prezydenta”


Przy trumnach rodziców klęka


Córka Prezydenta


Twarz w dłoniach ukryła


Tragedia się wydarzyła.


Samolot jest roztrzaskany


Nie będzie już taty i mamy.


Kto wytrze Jej łzy spływające?


Kto ukoi Jej serce cierpiące?


Naród Polski czuwa i klęka


A wśród niego Córka Prezydenta






„Katastrofa w Smoleńsku”


Polska elita na uroczystości


do Katynia leciała.


Nikt nie przypuszczał, że Ją


Dziś będzie Polska żegnała.


Dziewięćdziesiąt sześć osób


w katastrofie zginęło.


Serce naszej Ojczyzny


nagle stanęło.


Prezydent, Prezydentowa, szefowie,


ministrowie, księża i załoga,


odeszli na zawsze do domu Boga.


Przy trumnach prezydenckiej pary


tłumy czuwają,


palą się znicze, kondolencje spływają.


Łzy płyną po ludzkich twarzach


Nikt sobie takiej tragedii nie wyobrażał.


I tak kolejny raz


Pochłonął ofiary katyński las.






Karolina Haponiuk

24 kwietnia 2010

ODMOWA DOPUSZCZENIA GDYŻ SKARGA NIEDOPUSZCZALNA

Postanowieniem z dn. 15/04/2010 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie sędzia WSA Wanda Zielińska-Baran odmówił dopuszczenia Stowarzyszenia Interesu Społecznego w charakterze uczestnika postępowania w sprawie o sygnaturze IV SA/Wa117/10 ze skargi Marian O. na uchwałę Rady Gminu Stare Babice. Sąd w uzasadnieniu wskazał, iż skarga na uchwałę Rady Gminy w przedmiocie rozpatrzenia wezwania do usunięcia naruszenia prawa podlega odrzuceniu ze względu na jej niedopuszczalność.

Przypomnijmy iż Rada Gminy Stare Babice przyjęła uchwałę o włączeniu całego obszaru lasu Bemowskiego (w tym działkę skarżącego) do obszaru Natury 2000, chociaż w świetle ustawy o ochronie przyrody Rada Gminy nie ma takich uprawnień, może jedynie opiniować projekt Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska ws. propozycji włączenia danego obszaru do Natury 2000. Świat Kafki, a jednak WSA uznał, że skarga w tej sprawie podlega odrzuceniu jako niedopuszczalną.

22 kwietnia 2010

Serwis21 z dn. 2010.04.22 (Czy drugie kłamstwo katyńskie zastąpi pierwsze?)

DRUGIE KŁAMSTWO KATYŃSKIE

Już 10 kwietnia – jako pierwszy Serwis21 – wyraził wątpliwości ws. okoliczności katastrofy i sprzeciw wobec próby obarczania polskich pilotów odpowiedzialnością za katastrofę samolotu prezydenckiego. W e-mailach otrzymaliśmy wiele inwektyw, których cytować nawet nie warto. Dziś po 11 dniach bardzo wiele środowisk, publicystów jak Łukasz Warzecha, gazet (Rzeczpospolita, Nasz Dziennik), nie mówiąc o licznych blogerach podnieśli dalsze wątpliwości. A co ze śledztwem oficjalnym? Jak na dłoni widać, iż dochodzenie nie toczy się prawidłowo, iż nie ma woli ujawnienia prawdy ws. katastrofy. Dlatego o potrzebie niezależnej komisji (międzynarodowej) mówią już inni np. rada fundacji federacji katyńskiej. Nie pozwólmy by jedno kłamstwo katyńskie zostało zastąpione drugim dotyczącym katastrofy
.




WIADOMOŚCI KRAJOWE I ZAGRANICZNE


IATA KRYTYKUJE RZĄDY: Międzynarodowe Zrzeszenie Przewoźników Powietrznych (IATA) skrytykowało europejskie rządy za przesadzoną reakcję na zagrożenie pyłem wulkanicznym znad Islandii. IATA uważa, że ekonomiczne skutki tych decyzji będą większe niż po zamachach z 2001 r. w USA.


KONKURS IPN: Kolegium IPN ogłosiło konkurs na nowego prezesa Instytutu, który odbywałby się według obecnej ustawy o IPN. Nowelizacja, która czeka na decyzję p.o. prezydenta Bronisława Komorowskiego, odbiera Kolegium prawo do konkursu, z tym iż wówczas IPN funkcjonowałby bez prezesa przez pół roku. A zatem jedynym sensownym rozwiązaniem jest skierowanie ustawy do Trybunału Konstytucyjnego zgodnie z wolą zmarłego prezydenta i ś.p. rzecznika praw obywatelskich, ale czy marszałka Komorowskiego stać na taki gest?


KANDYDACI: Z wyborów prezydenckich wycofał się Ludwik Dorn (Polska Plus) i Tomasz Nałęcz (SDPL). Nie rezygnują Marek Jurek (PR), Andrzej Olechowski (poparcie SD). Do grona kandydatów dołączył Waldemar Pawlak (PSL). Kandydatów SLD i PIS poznamy do soboty. Kandydat PO Bronisław Komorowski łączy zaś już 3 funkcje: marszałka sejmu, p.o. prezydenta i kandydata na prezydenta. Ciekawe jak może czasowo uczciwie pogodzić te 3 funkcje?


LOTNISKA NIE ZAMKNIĘTO: "Rzeczpospolita" ustaliła, że kontrolerzy lotniska w Smoleńsku przed katastrofą samolotu prezydenckiego odbyli kilka rozmów z przełożonymi w Moskwie. Gazeta powołując się na prokuratorów prowadzących śledztwo pisze, że w jednej z rozmów kontrolerzy ostrzegali, że warunki są fatalne, i zastanawiali się nad zamknięciem lotniska. Obawiano się, że mogłoby to zostać odebrane jako skandal polityczny. Dlatego kontrolerzy dostali polecenie, by pozostawić lotnisko otwarte, i dać polskim pilotom wyraźną sugestię, że panują ekstremalnie trudne warunki. Czyżby strach przed skandalem spowodowało naruszenie przez kontrolerów obowiązujących procedur i w konsekwencji katastrofę?


NIEFUNKCJONARIUSZ KAMIŃSKI: WSA oddalił skargę Mariusza Kamińskiego, byłego szefa CBA, na decyzję o niewydanie mu świadectwa służby. Przypomnijmy Mariusz Kamiński uznał, że nie jest funkcjonariuszem CBA, natomiast nowe kierownictwo CBA uważało jednak, że nim jest. W tej sytuacji Mariusz Kamiński zażądał świadectwa służby i odwołał się od decyzji odmawiającej mu wydania świadectwa służby. Sąd odrzucając jego skargę przyznał, że nie był funkcjonariuszem. Zatem odrzucenie tej skargi jest paradoksalnie wygraną b. szefa CBA, a nie przegraną (jak twierdzą oficjalne media), bo uzyskał potwierdzenie bezprawności działań nowego kierownictwa CBA mianowanego przez Donalda Tuska.


NIE STAWILI SIĘ DO WIĘZIENIA: Minister sprawiedliwości nakazał niezwłocznie odnaleźć trzech mężczyzn skazanych za kradzież napisu "Arbeit Macht Frei" z muzeum obozu Auschwitz. Wbrew decyzji sądu nie stawili się oni w wyznaczonym terminie do odbycia kary w więzieniu we Włocławku.


ODPISY PODATKOWE: Przypominamy, iż darowizny na rzecz organizacji społecznych mogą być odliczane od postawy opodatkowania do 6% dochodów w przypadku osób fizycznych i 10% w przypadku osób prawnych. Wśród Stowarzyszeń polecamy m.in.: Stowarzyszenie Polskie Euro 2012, ul.Solec20a/34, 00-410 Warszawa, nr rachunku bankowego 48 1050 1038 1000 0090 6392 2471. Ponadto przypominamy, o możliwości przekazania 1% podatku na cele pożytku publicznego. Wystarczy w deklaracji podatkowej wpisać organizację na rzecz której chcemy dokonać przekazania środków, nr KRS tej organizacji i wysokość wpłaty (nie więcej niż 1% podatku). Polecamy Caritas Polska , KRS nr 0000198645.



ROZPRAWA KARNA WS. LIWIDACJI PRZEZ MNiSW KIERUNKÓW NA AHE
Sekretariat Sekcji Postępowania Przygotowawczego II Wydziału Karnego Sądu Rejonowego dla Warszawy-Śródmieścia w Warszawie (ul. Marszałkowska 82) zawiadamia, że dnia 20.05.2010 r. o godz.9.40 sala 448 w Sądzie Rejonowym dla Warszawy Śródmieścia odbędzie się posiedzenie Sądu w przedmiocie rozpoznania zażalenia STOWARZYSZENIA INTERESU SPOŁECZNEGO na postanowienie Prokuratury Rejonowej Warszawa Śródmieście odmawiającej wszczęcia postępowania karnego w sprawie 1 DS. 1368/09 tj. w sprawie o podejrzenie popełnieniu przestępstwa przez Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego w związku z postępowaniem dot. likwidacji kierunku Informatyka i Zarządzanie na Akademii Humanistyczno-Ekonomicznej w Łodzi. (www.pe2012-sis.blogspot.com)






SMIERĆ ZASTĘPCY: 20.04. Wczorajszej nocy w wypadku samochodowym (zderzenie czołowe, w nocy, bez świadków) zginął Mieczysław Cieślar, biskup luterański i zastępca pastora Adama Pilcha, jednej z ofiar katastrofy katyńskiej. W sobotę był jednym z prowadzącym luterańską część uroczystości żałobnych na pl. Piłsudskiego. W informacji o Jego śmierci media nie podają ważnej informacji. Otóż biskup Cieślar przewodniczył Kolegium Kościelnej Komisji Historycznej luteran, która doprowadziła do ujawnienia tajnego i świadomego współpracownika SB, który kierował kościołem luterańskim w Polsce. Jak twierdzą znajomi Biskupa, od dłuższego czasu otrzymywał On wiele pogróżek i anonimowych telefonów. http://idzpodprad.salon24.pl/172806,zastepca-smolenskiej-ofiary-ginie-w-wypadku






WARTOŚĆ PRZYJAŹNI: Ile warta jest przyjaźń Francji, Anglii a nawet Włoch właśnie zobaczyliśmy paradoksalnie dzięki pogrzebowi śp Prezydenta Kaczyńskiego. Prezydent Saakaszwili pokazał że jest prawdziwym przyjacielem polaków a zarazem zadał kłam wymówkom zachodnich przywódców że nie mogli dolecieć w niedziele do Krakowa (http://stankleskirozumu.salon24.pl/) Gruziński prezydent, który przebywał z wizytą w USA, najpierw przyleciał do Portugalii, stamtąd udał się do Włoch, następnie do Turcji, dalej do Bułgarii, a później do Rumunii. Dopiero z tego kraju udało mu się przylecieć do Polski."






WOLUNTARIUSZE DO POMOCY: Instytut Pamięci Narodowej poszukuje wolontariuszy do pomocy w pracach archeologicznych przy mogiłach z czasu II wojny światowej, odkrytych w okolicach dworca Stradom w Częstochowie. Ekshumacja tych masowych grobów ma się rozpocząć 10 maja.






WULKANICZNA AKTYWNOŚĆ: Jak donosi Polska Agencja Prasowa Islandia weszła w fazę wysokiej aktywności wulkanicznej, dlatego w najbliższych latach trzeba się spodziewać więcej zakłóceń lotów w rejonie Atlantyku Północnego - ostrzegają wulkanolodzy, których cytuje pismo naukowe "Newscientist". "Aktywność wulkaniczna Islandii wydaje się pojawiać okresowo co około 50-80 lat. Jej wzrost w minionej dekadzie sugeruje, że wyspa mogła wejść w bardziej aktywną fazę ze zwiększoną liczbą erupcji" - mówi Thoryaldur Thordarson, wulkanolog z Uniwersytetu Edynburskiego w Wielkiej Brytanii.






ZAPACH LIKWIDACJI: W ten sposób izraelski „Maariv” komentuje katastrofę lotniczą pod Smoleńskiem, w której zginął prezydent Lech Kaczyński z małżonką oraz kluczowe osoby z punktu widzenia funkcjonowania i bezpieczeństwa państwa, w tym dowódcy wszystkich rodzajów sił zbrojnych. Na prawdopodobieństwo zamachu wskazuje też rumuński portal „Global News” i - powołując się na własne źródła w strukturach bezpieczeństwa NATO


http://juliamariajaskolska.salon24.pl/172458,dlugie-rece-fsb










LISTY DO REDAKCJI






FINAŁ DO PRZEWIDZENIA


Sporo wątpliwości i pytań zadało wiele osób. Nie dziwię się, albowiem widać wyraźne próby tuszowania faktów katastrofy, a także wyraźną niechęć naszych władz do wyjaśniania tragedii. Rosjanie mogą tylko zacierać ręce. Chcę zwrócić uwagę na parę spraw. Otóż władze sowieckie nigdy, powtarzam nigdy, nie darowały swoim przeciwnikom życia lub więzienia czy łagrów za głoszone przez nich wartości i prawdę. Dopadali ich i w kraju i za granicą, a przykładów na to jest sporo. Prezydent L. Kaczyński był dla szajki Putina wrogiem nr 1. Nasz Prezydent bardzo wyraźnie akcentował wielko-mocarstwowe zapędy Rosjan i ich stałą ingerencję w nasze krajowe sprawy. Do tego doszedł jeszcze Katyń. Już to słowo doprowadza ich do pasji. I sprawa jest prosta, takiego człowieka należy wyeliminować. Zdarzyła się najlepsza okazja i ją wykorzystano. Na ich terytorium, szczątki samolotu zabrały ich służby, ich prokuratorzy przejęli sprawę. Jaki będzie finał zakończenia śledztwa już teraz wiemy.


Druga sprawa. Jak to się dzieje, że prezydencki samolot oddaje się do remontu do kraju, który naszego Prezydenta widziałby najchętniej w trumnie. Przecież ten samolot, przy dzisiejszej technice szpiegowskiej był cały czas pod kontrolą i na łasce Rosjan. Taki finał był łatwy do przewidzenia. Ale widocznie i nasz rząd uznał, że zakup nowych samolotów z cywilizowanych krajów nie wchodzi w rachubę, bo zawsze może być jakieś trzecie wyjście. I okazało się, że było. Czy te tragiczne wydarzenia dadzą do myślenia naszemu Narodowi w jakim kraju żyjemy i kto nami rządzi?


(Stanisław)






RZYMSKIE POWIEDZENIE


20.04 - W "Kropce nad I" Pani Olejnik gościła dziś Aleksandra Kwaśniewskiego. Wcześniej w TVN wystąpił Pan Miller. Ta kompozycja personalna może wskazywać na polityczne sympatie tej telewizji. Ich sprawa. Mam jednak pewną uwagę. O ile drugi z "szorstkich przyjaciół" mówi gładko i z sensem to pierwszy, mówi wprawdzie gładko ale niejednokrotnie obnaża swoje braki edukacyjne...We wspomnianym wystąpieniu m.in. powiedział coś takiego - wg starego polskiego powiedzenia - o zmarłych można mówić dobrze albo wcale. Nie podważając sensu tych słów - jest to stare rzymskie (nie polskie) powiedzenie: De mortuis aut bene aut nihil. (Jan)






SZACUNEK DLA URZEDU


Nie ukrywam, że mój adres e mailowy znalazł się przypadkowo na liście odbiorców SERWIS-u (chyba ktoś mi zrobił prezent podając mój adres). Niemniej jednak czytam Serwis, bo uważam, że poznanie różnych punktów widzenia jest lepsze od trwania tylko i wyłącznie przy własnym postrzeganiu spraw. Dzisiaj jednak chciała bym wyrazić własne zdanie na temat artykułu: PRAWDZIWY SONDAŻ POPULARNOŚCI zamieszczonego w Serwisie 21.


Pan Minister w Kancelarii Prezydenta Pan Jacek Sasin ma prawo do własnej oceny faktu uczestnictwa Polaków w pożegnaniu Pana Prezydenta ale ja jako zwykły obywatel chcę w tym miejscu zaprotestować przeciwko ocenie, że te tłumy świadczą o prawdziwej popularności Prezydenta.


Jestem głęboko poruszona tragedią ludzi i z potrzeby serca, stałam kilka godzin przed Pałacem Prezydenckim, żeby oddać hołd tragicznie zmarłym: Panu Prezydentowi i Jego żonie. Uczestniczyłam w uroczystościach pożegnania ofiar katastrofy, w Warszawie.


Motywem mojego uczestnictwa na pewno nie była manifestacja popularności prezydenta. Był natomiast szacunek dla Urzędu Prezydenta Rzeczpospolitej, jako Pierwszej Osoby w Państwie wybranej w sposób demokratyczny, bo choć nie był to mój kandydat na Prezydenta, to po wyborach był moim, i wszystkich Polaków, Prezydentem. Wiele rodzin ucierpiało w wyniku tej katastrofy. Współczucie, smutek i ból odczuwany po tak przerażającym wydarzeniu spowodował, że ludzie, każdy po swojemu, chcą okazać szacunek dla cierpienia ofiar i ich bliskich a polityka nie ma z tym nic wspólnego. Wśród moich znajomych jest wiele osób myślących w podobny sposób, dlatego pozwoliłam sobie wyrazić własne zdanie na temat tego artykułu. Z poważaniem, Zofia Jabłońska


Od redakcji: To nie minister Sasin, ale redakcja uznała tłumy za test prawdziwej popularności prezydenta. Nawet, jeśli niektórzy uczestnicy oddawali jedynie szacunek dla urzędu, to według naszych spostrzeżeń, większość osób uczestniczących wyrażała jednak w ten sposób poparcie (pośmiertne) dla Lecha Kaczyńskiego. Ale każdy ma własne spostrzeżenia i oceny.



RE: SERWIS21 Z DN. 19.04.2010
Przerażające, 11 strzałów pojedynczych. Chyba że ktoś dorobił juz na ekranie. Dziwna ta syrena?????????????? A może to lecieli z wieży kontrolnej, ale wieża jest daleko! A tak nagle hieny chcieliby kraść, nagle to się wpada w osłupienie w panikę. Proszę rozesłać ten film gdzie tylko możliwe i do wojska i za granice Ale kto będzie się chciał narazić. Niepojęte!!!! Pomóżcie nie zatrzeć śladów. Spóźnił się , bo zaspał, Pan Kurtyka, ile się spóźnił. A o której był planowany odlot, a o której odleciał? A dlaczego , z powodu tak ogromnej mgły- nasi piloci jednak podjęli się próby lądowania. A dlaczego aż tylu oficjeli na ważnych stanowiskach pchało się do tego samolotu. Tu czytam ze samolot wazy 250 ton, a eksperci podają 100 ton. A że wieniec się uratował, bo może tu gdzie był schowany to blachy go nie zniszczyły… Ta tragedia nigdy nie ujrzy prawdy, raz że bardzo trudno o prawdę, dwa że kto będzie chciał ją ujawnić. Po śmierci wszyscy byli tacy dobrzy a najlepszy Pan Prezydent.. A dlaczego za życia pokazywany był tak nieciekawie. Czy IM nie ciąży ta 550 kg płyta, Pani Maria na pewno by tak nie chciała. Pozdrawiam, Anna


Red: Desperacja, bezradność wobec zła, bezprawia i przeciwnościach losu, często to słychać w naszym kraju. Jednak widzimy światło w tunelu – te tysiące osób na ulicach Warszawy, Krakowa i w innych miastach – obywatel widzi wreszcie, że nie jest sam, że naród nie zginął. Widzimy światło w tunelu, bo Serwis21 przebija się, mimo inwektyw i obrzucania błotem, mimo prób blokad. Co więcej w tworzeniu Serwisu uczestniczy coraz więcej czytelników. I to budujące.



SOWIECKIE EGZEKWIE
Wobec tragedii, o jakiej nam parę dni temu, nawet po chwilach najczarniejszych myśli, nie mogłoby się przyśnić, staram się opanować swoje "przelatujące" emocje: bezmiernego smutku, bólu i goryczy, poczucia krzywdy, bezradności, nawet zemsty... Bo szukam usilnie powodów do tak nienawistnie publicznie (!!!) wypowiadanych gróźb "dostojników u władzy": będziemy wyrzynać wasze watahy, wyginiecie jak dinozaury, czy - nomen omen - będziemy do was strzelać jak do kaczek(czytaj: bezbronnych w powietrzu). I nie znajduję żadnej wypowiedzi strony przeciwnej, by dawała powody do takiej nienawiści. Jarosław Kaczyński oddał władzę z honorem, by poddać się ponownie osądowi społecznemu ( i przegrał), prezydent był w gruncie rzeczy umiarkowany, uzasadniał logicznie motywacje swoich zachowań, jeśli chodzi o kierunek działań ujmowanych w słowach "pamięć i tożsamość". Możemy podejrzewać komu z zewnątrz bardzo zależało na szczuciu, judzeniu i wikłaniu "polujących z nagonką" pod przyszłe sprzysiężenie sztyletników
Pełny tekst na stronie: http://transfokator.salon24.pl/172112,sowieckie-egzekwie






USUNĄĆ POMNIK ARMII CZERWONEJ


18 kwietnia Porozumienie Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie zwróciło się do prezydenta Nowego Sącza Ryszarda Nowaka i Przewodniczącego Rady Miasta Artura Czerneckiego (i do wiadomości wojewody Małopolskiego Stanisława Kracika) o usunięcie pomnika Armii Czerwonej. Oto poniższy list:


Porozumienie Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie zwraca się do Pana Prezydenta o spowodowanie usunięcia pomnika Armii Czerwonej zgodnie z uchwałą Rady Miasta Nowego Sącza z 1992 r. Fakt niewykonania tejże uchwały przez 18 lat, to powód tylko do wstydu dla włodarzy miasta, także tych obecnych.

Stwierdzenie, że pomnik zawiera szczątki kilku żołnierzy sowieckich, tym bardziej przemawia za ich przeniesieniem z honorami wojskowymi z jednej z głównych arterii komunikacyjnych Nowego Sącza na cmentarz. Mówienie o kapitale politycznym, o oszołomach, o tym, że odwaga dziś nic nie kosztuje w kontekście środowisk niepodległościowych i solidarnościowych, w kontekście społeczeństwa domagającego się likwidacji pomnika sławy Armii Czerwonej, która dla Polski była armią okupacyjną jest naprawdę niczym nieuzasadnione i skandaliczne. Jeżeli ktoś tak mówi, to nie rozumie historii Polski, czasu, kiedy kraj spod okupacji niemieckiej dostaje się pod okupację sowiecką. Przecież ten pomnik został postawiony na rozkaz dowództwa politycznego 4 Frontu Ukraińskiego w grudniu 1945 r. i niedługo potem wysadzony przez żołnierzy podziemia niepodległościowego. Komuniści wymusili terrorem jego odbudowę.

W niepodległej Polsce podjęto uchwałę o usunięciu tego reliktu panowania sowieckiego. W tej sprawie na wniosek Wojewódzkiego Komitetu Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa zwracał się do Pana Prezydenta wojewoda małopolski Pan Stanisław Kracik, jak również inne organizacje patriotyczne tj. Stowarzyszenie Sądecka Rodzina Katyńska i Polskie Towarzystwo Historyczne z takim samym oczekiwaniem, demontażu i usunięcia tego symbolu zniewolenia narodu. Nie ma tu żadnej wątpliwości co do zasadności i konieczności takiego działania.

My żołnierze Polskiego Państwa Podziemnego, żołnierze II Konspiracji członkowie Organizacji Niepodległościowych z lat 1956-89 zwracamy się również z apelem do Pana Prezydenta o podjęcie natychmiastowych działań skutkujących realizacją uchwały Rady Miasta Nowego Sącza. Nie ma miejsca na polskiej ziemi dla pomników chwały okupanta.




WOJSKOWE BIURO ZANIŻA WYPŁATY EMERYTALNE

09.04.2010r. pan Bogusław (nazwisko znane redakcji) wystąpił ze skargą do dyrektora wojskowego biura emerytalnego, w związku z zaniżeniem wypłat emerytalnych. W skardze czytamy:
„Dnia 07.04.2010 sprawdziłem na moim koncie czy otrzymałem emeryturę, i ku mojemu zdziwieniu okazało się, że zamiast 1681,64 PLN, zostało mi tylko przelane 864,32 PLN. Dokonujecie całkowitego bezprawia, gdyż najpierw należy mi się decyzja, od której przysługuje odwołanie do Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych, a dopiero później możecie dokonywać potrąceń, a nie na odwrót. Domagam się decyzji dlaczego moja emerytura zostaje pomniejszona do tak niskiej kwoty i jaki jest powód potrącania, czyli o jaką kwotę chodzi i dlaczego miałbym wam być cokolwiek winien. Obecnie potrącaliście 25% mojej emerytury według artykułu 40 ust.1 i 3 (Ustawy o zaopatrzeniu emerytalnym żołnierzy zawodowych i ich rodzin) Działu V o ustaniu i zawieszania prawa do świadczeń i zmniejszania ich wysokości z tytułu osiąganych przeze mnie przychodów, ale nie wolno wam przekroczyć 25%. Tymczasem potrącacie kolejną kwotę działając na podstawie art. 48 Działu VII o zwrocie należnych świadczeń, potrąceniach i egzekucjach, taj jakbym ja coś zataił i wprowadzał was w błąd, co jest wierutnym kłamstwem. O wszystkim was informowałem i nic nie zatajałem. Ponownie potwierdza się fakt, że działacie całkowicie bezprawnie. Czyli z kwoty mojej pełnej emerytury 2130,36 netto mam otrzymywać 864,32 zł, co stanowi około 60% potrąceń, a nie dozwolone 25%. Otrzymałem dwie decyzje jednocześnie ostatnio.. Na pierwszej z nich z 23.03.2010 wymieniona jest kwota do rozliczenie w wysokości 2506,45, która nie wiem z czego wynika. Druga decyzja z 08.03.2010, która zwiera uzasadnienie podaje, że teraz mam otrzymywać emeryturę w wysokości 1681,64 zł miesięcznie, a otrzymałem tylko 864,32 zł. Nie miałem żadnych zaległości gdyż cały rok 2009 otrzymywałem mniejszą emeryturę (tylko w wysokości 827,63 zł – czyli spłaciłem wszystkie zaległości. Wobec tego skąd wzięła się kolejna kwota do potrącania w wysokości 2506,45 zł. Mam otrzymać decyzję, która podaje czy otrzymuję emeryturę w wysokości 1681,64 zł, czy 864,32 zł, gdyż jest wielka rozbieżność. Ta pierwsza kwota jest już pomniejszana o 25%, więc jakim prawem dołożono kolejne potrącenie sięgające 60% potrącania mojej całej kwoty emerytury netto.



WOLA PATRIOTYZMU
Witam, bardzo dziękuję za informacje te prawdziwe o sytuacji związanej z katastrofą i nie tylko. Bardzo jestem zaniepokojona, że uniesienie patriotyczne Polaków znika i znowu wracamy do poprzedniego bagna i wypowiadania niestosownych uwag zarówno w prasie jak i telewizji. Wciąż nie mogę się pogodzić z odejściem tak zacnych ludzi a szczególnie naszego Polaka, na którego zawsze głosowałam - Lecha Kaczyńskiego. Martwię się przyszłością prezydentury w naszym kraju. Boję się o PIS. Najbardziej chciałabym aby kontynuacja tak wspaniałego dzieła, jaką rozpoczął Nasz Kochany Prezydent, należała do Jego Brata Jarosława. Chcę Polski uczciwej, patriotycznej oraz niezakłamanej. A niestety nie będziemy jej mieć, jeżeli prezydentem zostanie np. Komorowski. Już teraz ludzie z jego "paki" zacierają ręce. Jeszcze Polska nie zginęła! (Mirosława)

21 kwietnia 2010

WNIOSKI O DOPUSZCZENIE DO POSTĘPOWAŃ ŚRODOWISKOWYCH

Stowarzyszenie Interesu Społecznego na podstawie art. 44 ust.1 ustawy z dnia 3 października 2008r. o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko (Dz. U. Nr 199, poz. 1227 z późn. zm.) zgłosił swój udział w postępowaniach dot.

1) wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach dla przedsięwzięcia polegającego na budowie zespołu budynków mieszkalnych wielorodzinnych z częścią usługowo-biurową i garażem podziemnym, infrastrukturą techniczną oraz wjazdami „POWIŚLE PARK” przy ul. Kruczkowskiego 2 w Dzielnicy Śródmieście m.st. Warszawy, z wniosku ARCADIS sp. z o.o. ul. Puławska 182, 02-670 Warszawa.

2)wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach dla przedsięwzięcia polegającego na budowie budynku wielofunkcyjnego biurowo-hotelowo-apartamentowego o wysokości 54 kondygnacji naziemnych z garażami podziemnymi, niezbędną infrastrukturą techniczną oraz elementami zagospodarowania terenu i zielenią na działce ew. nr 129 obręb 5-04-08 przy ul. Wybrzeże Kościuszkowskie 2 w Dzielnicy Śródmieście m.st. Warszawy.

3)wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach dla przedsięwzięcia polegającego na budowie Zespołu Zabudowy Wielofunkcyjnej „Marina Mokotów 2” w rejonie ulic Racławickiej i Żwirki i Wigury w Dzielnicy Mokotów m.st. Warszawy, (w związku z zawiadomieniem o postanowieniu Nr 62/OŚ/2010 znak: OŚ-IV-SKI-76242-10-14-09 z dnia 01.04.2010r. o konieczności przeprowadzenia oceny oddziaływania na środowisko)

4)przedsięwzięcia polegającego na budowie budynku mieszkalnego, wielorodzinnego z częścią usługową, garażem podziemnym, przyłączami, infrastrukturą techniczną oraz zagospodarowaniem terenu przy ul. Górczewskiej 228 w Dzielnicy Bemowo m.st. Warszawy,

19 kwietnia 2010

Serwis21 z dn. 2010.04.19 (Przestańcie kłamać ws. katastrofy)

PRZESTAŃCIE KŁAMAĆ WS. KATASTROFY

Gdy Serwis21 poddał w wątpliwość podawanych informacji dotyczących okoliczności katastrofy, posypały się gromy od zwolenników „jedynej słusznej linii”, oskarżających nas o teorie spiskowe. Nie minęło kilka dni, a wiele nowych okoliczności i świadectw zostało ujawnionych przez krajowe niezależne media, spragnionych prawdy blogerów a także przez niektóre zagraniczne gazety. Wiele z tych wątpliwości okazało się uzasadnionych. Nie było czterech prób lądowania, nie było nawet 2 prób o których mówił rosyjski minister ds. nadzwyczajnych, była tylko jedna, co przeczy wszystkim teoriom o uporze pilota czy rzekomych naciskach prezydenta ws. lądowania. Nie potwierdziły się doniesienia o nieznajomości języka rosyjskiego przez pilotów. W trakcie społecznego dochodzenia, internauci, znawcy lotnictwa wskazali na wiele innych problemów wymagających wyjaśnień (kwestia paliwa, systemu nawigacji, złego stanu technicznego lotniska itd).

Byliśmy zatem świadkami wielkiej dezinformacji ze strony rosyjskiej (z ich strony to zrozumiałe, chcieli zmyć z siebie odpowiedzialność za katastrofę), ale i polskich oficjalnych mediów, które przemilczały lub pomniejszały niektóre fakty, okoliczności i świadectwa. Czego się obawiały czynniki rządowe i zwolennicy „słusznej linii”? Nie wiemy czy był zamach (tego wykluczyć nie można) czy był szereg zaniechań i błędów po stronie rosyjskiej (a być może także polskiej), które spowodowały katastrofę. Nie dostrzegamy jednak (obym się mylił) prób oficjalnego rzetelnego wyjaśnienia, rozwiania wątpliwości. Nie ma transparentności postępowania.

Ostatnio "Rzeczpospolita" ustaliła, że Służba Kontrwywiadu Wojskowego na bieżąco otrzymywała informację na temat tragicznego lotu Tu-154. Według służb działo się tak, ponieważ samolot był własnością wojska. Informacje, które wpływały do SKW były zbliżone do tych przesyłanych przez zwykłe urządzenia GPS. Były to dane między innymi o położeniu maszyny, jej wysokości i prędkości. Z ustaleń "Rzeczpospolitej" wynika. że SKW najprawdopodobniej już w momencie katastrofy posiadała też nagrania między innymi rozmów pilotów samolotu z wieżą kontroli lotów. Wojskowe służby mają bowiem tajną stację nasłuchową. SKW nie chce jednak oficjalnie komentować sprawy. Nasłuch ze strony SKW mnie nie dziwi, jest normalne, ale dlaczego teraz nie ujawnia posiadane dowody?






HIPOKRYZJA „WYBORCZEJ”Od osób znajomych otrzymałem informację, że w dniu dzisiejszym (14.04.2010) „Gazeta Wyborcza” zamieściła fragment mojego wczorajszego wpisu blogowego pt. "Litości!", opatrując go, wraz z wyjątkami wypowiedzi innych autorów, tytułem: „Prawica i monarchiści: ‘nie’ dla pochówku na Wawelu”. Ponieważ cały ten zabieg nosi znamiona manipulacji dotkliwej dla mojego dobrego imienia, czuję się zmuszony do następującego sprostowania:


1. Mój tekst, użyty w części przez „Wyborczą”, nie był głosem „za” czy „przeciw” Wawelowi dla śp. Prezydenta, lecz wyrazem gniewu i żalu z powodu destrukcyjnego zamieszania, powstałego wokół miejsca jego pochówku. Z całą pewnością to również „Gazeta Wyborcza” jest jednym z głównych sprawców owego „piekła nizin”, na którego powrót – po pierwszych dniach wyciszenia – skarżę się w moim tekście. Posłużenie się moim głosem właśnie przez „Gazetę” w celu zablokowania pochówku wawelskiego jest więc przykładem skrajnej hipokryzji.


2. W moim tekście świadomie i celowo powstrzymałem się od roztrząsania racji podjętej już decyzji o pochowaniu Pana Prezydenta na Wawelu. Obecnie dodam, że w normalnej sytuacji zarówno precedensy historyczne, jak i szczególne okoliczności tragedii z 10 Kwietnia, czyniłyby pochówek prezydencki na Wawelu sprawą niekontrowersyjną. Niestety ostatnie wydarzenia potwierdzają, że decyzja ta zostanie najprawdopodobniej okupiona zbyt wysokim kosztem moralnym, którego można było uniknąć. Naturalne i wielorakie związki Pana Prezydenta z Warszawą otwierały drogę do rozwiązań o wiele oczywistszych dla każdego. Nie zmienia to jednak mojego przeświadczenia, że pochówek na Wawelu mieści się w granicach tej miary sprawiedliwości, którą winien jest odmierzyć Naród swojemu Prezydentowi, oddanemu Ojczyźnie i tracącemu swe życie w służbie Państwu. W moim przekonaniu – powtórzę zdanie z tekstu cytowanego przez „Wyborczą” – najwybitniejszemu Prezydentowi RP po 1989.


To sprostowanie nie ukaże się w „Gazecie Wyborczej”. Od czasu tzw. „sprawy Agaty” z czerwca 2008 konsekwentnie odmawiam jakichkolwiek form obecności w mediach Agory, moralnie współodpowiedzialnych za zabicie wówczas nienarodzonego dziecka. Dlatego i tym razem, choć w sytuacji dla mnie szczególnie niewygodnej, nie mam zamiaru wysyłać do „Wyborczej” żadnej prośby o sprostowanie


http://pawelmilcarek.salon24.pl/170892,hipokryzja-wyborczej-sprostowanie










WIADOMOŚCI KRAJOWE I ZAGRANICZNE

BELGIA: "Belgijska „Gazet van Antwerpen” przeprosiła Polaków i wycofała z Internetu karykaturę, którą opublikowała kilka dni po katastrofie prezydenckiego samolotu pod Smoleńskiem. Publikacja wywołała w Polsce ogromne kontrowersje. W proteście przeciwko rysunkowi polscy internauci wysłali do redakcji setki maili.






FILM: W Internecie (http://renegat.salon24.pl/, http://chlodnyzolw.salon24.pl/171119,film-z-miejsca-katastrofy-temat-tabu) można obejrzyć krótki film zrobiony bezpośrednio po katastrofie. Widać jakieś postaci wychodzące zza drzewa, słychać strzały. Prokuratura miała rozpocząć badanie tego filmu, strzałów i ścieżki dźwiękowej.






HONOROWY OBYWATEL: 15.04.2010 Prezydent Lech Kaczyński został pośmiertnie odznaczony przez Radę Miasta Warszawy honorowym obywatelstwem. We wniosku przygotowanym przez radnych wszystkich klubów podkreślono że był on wzorowym mężem stanu i patriotą, który do końca pozostał wierny swoim ideałom ujawnienia prawdziwej historii.






NIESTOSOWNE TREŚCI: Jak podaje Dziennik Wschodni: "Najnowsze wydania tygodników ”Fakty i Mity” i ”Nie” mają na jedynkach niestosowne treści wobec sobotniej katastrofy. Wydawcy przepraszają za to na stronach internetowych swoich pism. Na okładce ”Faktów i Mitów” rysunek siedzącego okrakiem na samolocie Przemysława Gosiewskiego z łopatą w ręku. Numer trafił do sprzedaży w piątek ... Na jedynce ”Nie” obok logo rzucają się w oczy tytuły ”Mały Katyń” i ”Katastrofa prezydenta K...). Oczywiście obydwie redakcje przepraszają na stronach internetowe, że druk ich czasopism został dokonany jeszcze przed katastrofą i nie było\ możliwości ich wycofania. pytanie: "SKĄD ONI WIEDZIELI"? A jeżeli nie wiedzieli... to jakimi szubrawcami są, życząc im tej śmierci, tak z nich kpiąc?


http://krzystofjaw.salon24.pl/






PRAWDZIWY SONDAŻ POPULARNOŚCI: Minister w Kancelarii Prezydenta Jacek Sasin na krótkim briefingu prasowym poinformował, że od wtorku Salę Kolumnową odwiedziło ok. 180 tysięcy osób, średnio 2-2,5 tysiąca osób na godzinę. Z kolei w uroczystościach w Warszawie i w Krakowie hołd prezydentowi oddało kilkaset tysięcy osób. Te tłumy świadczą o sondaż prawdziwej popularności prezydenta, a nie wyniki CBOS, OBOP, GFK POLONIA czy innych ośrodków medialnej dezinformacji.






PRÓBA OŚMIESZENIA: W Nowinach24 z 15/04/2010 pojawił się artykuł: „Teorie spiskowe na temat katastrofy lotniczej w której zginął prezydent Lech Kaczyński”. Oprócz wątpliwości poważniejszych, zamieszczono także przepowiednię Nostradamusa (fałszywą jak się okazało), najwyraźniej po to by ośmieszyć.






RUSOFILSTWO: Od momentu katastrofy pod Smoleńskiem nasze władze nie ustają w zapewnieniach o swojej przyjaźni i oddaniu dla Rosji. Stale podkreślają jak wiele Rosjanie zrobili dla rodzin ofiar katastrofy. Komorowski i Tusk obejmują czule Putina i czynią wiernopoddańcze gesty. Całe właściwie śledztwo w tej sprawie, a zwłaszcza zbieranie materiału dowodowego pozostawiono w rosyjskich rękach. Wreszcie dzisiaj (17.04.2010), podczas uroczystości na Placu Piłsudskiego, marszałek Komorowski, oficjalny kandydat PO na prezydenta Polski, uroczyście podziękował Rosji i Rosjanom. Jest to doprawdy zdumiewające, zważywszy, że wciąż niewiele wiemy o prawdziwych przyczynach tego nieszczęścia. Jeśli był to nieszczęśliwy wypadek, to jest bardzo prawdopodobne, że przyczynił się do niego bałagan na rosyjskim lotnisku, albo błąd rosyjskiej obsługi naziemnej.


http://emerytka.salon24.pl/172008,nagly-atak-milosci-do-rosji






USUNĘLI SYSTEM NAWIGACYJNY: "Woń gazu łupkowego unosi się nad Katyniem" - to tytuł artykułu Julii Łatyniny w internetowym wydaniu "Moscow Times". Autorka w swoim artykule stawia kilka tez, które w jej opinii czynią katastrofę prezydenckiego samolotu wyjątkowo dziwną, a jej przyczyny coraz bardziej niejasnymi .. Jak podkreśla autorka, to właśnie na trzy dni przed oficjalnymi obchodami premierzy Putin i Tusk spotkali się w Katyniu. "Specjalnie przyjechali wcześniej, aby nie musieć zapraszać Kaczyńskiego i aby go podejść" - zauważa Łatynina. Według niej, późniejszy przylot polskiego prezydenta, który zabrał ze sobą dużą część krajowej elity, był obliczony na "przelicytowanie" wartości spotkania dwóch premierów. Dziennikarka stwierdza, że wobec tego informacje o gęstej mgle mogły być odebrane przez Lecha Kaczyńskiego, jako próba politycznego fortelu z inspiracji Kremla mająca na celu uniemożliwienie mu wzięcia udziału w ceremonii. Jak zaznacza Łatynina, sprawa nie jest jednoznaczna. Zauważa, że kilka dni wcześniej ten sam samolot lądował na tym lotnisku, lecz - jak dodaje - prawdą jest, iż wówczas panowały na nim inne warunki. I nie chodzi tylko o warunki pogodowe. "Na ich wizytę [Putina i Tuska - przyp. red.] specjalny sprzęt nawigacyjny został sprowadzony na lotnisko w Smoleńsku, aby zapewnić dodatkowe bezpieczeństwo. Możliwe jest, że ten sprzęt został usunięty przed lądowaniem samolotu Kaczyńskiego. Ta informacja dodaje jeszcze więcej mgły do tej i tak tajemniczej katastrofy" - czytamy w zakończeniu artykułu. http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20100416&typ=tk&id=tk15.txt






ZBYDLĘCENIE: Na słynnej już stronie na fejsbuku ktoś rzucił pomysł aby warszawska manifestacja przeciwników wawelskiego pochówku odbyła się pod domem Jarosława Kaczyńskiego i jego mamy. Trudno sobie wyobrazić większe zbydlęcenie, ale znikąd się ono nie bierze.


http://kataryna.salon24.pl/170819,ja-juz-tyle-lez-wylalam










LISTY DO REDAKCJI






BŁĄD PILOTA MAŁOPRAWDOPODOBNY


Wypowiedź Ryszarda Drozdowicza z Laboratorium Aerodynamicznego Politechniki Szczecińskiej (ZUT) w „Naszym Dzienniku”: Jako pilot oceniam, że sugerowany w mediach błąd pilota jest mało prawdopodobny. Na podejściu do lądowania nie wykonuje się żadnych manewrów typu silne przechylenie lub nagłe zmiany prędkości. A takie silne przechylenie zauważyli świadkowie. Pilot wykonał dodatkowe kręgi nadlotniskowe, aby upewnić się co do warunków lądowania i na tej podstawie podjął uzasadnioną decyzję o lądowaniu. Nieprawdopodobne też jest, aby doświadczony pilot wraz z drugim pilotem pomylili się co do wzrokowej oceny wysokości, nawet w przypadku awarii przyrządów, która jest również nieprawdopodobna. Należy tutaj zauważyć, że mgła jest na ogół z prześwitami i przy dziennym świetle nie stanowi istotnej przeszkody do wzrokowej oceny warunków lądowania. Okoliczności wskazują jednak na poważną awarię lub celowe zablokowanie układu sterowania. Taką blokadę można celowo zamontować tak, aby uruchomiła się przy wypuszczeniu podwozia lub klap bezpośrednio na prostej przed lądowaniem. Przy blokadzie klap lub lotek na prostej katastrofa była nieunikniona, gdyż pilot nawet zwiększając nagle ciąg, nie był w sanie wyprowadzić mocno przechylonej ciężkiej maszyny, mając wysokość rzędu 50-100 m i prędkość rzędu 260 km/h(Bożena)






NIEWYKORZYSTANA OKAZJA


Oglądałem wczoraj (13.04.2010) transmisję mszy żałobnej z Katedry Warszawskiej. Kamera pokazywała naszych luminarzy. Wśród nich Lecha Wałęsę i, w pobliżu, Jarosława Kaczyńskiego. Temu człowiekowi nieomal zawalił się świat. Stracił ukochanego Brata, a Matka jest umierająca. W pewnym momencie kapłan wygłosił formułę: "przekażcie sobie znak pokoju". Pomyślałem - Pan Wałęsa ma wspaniałą okazję pojednania się, wyrażenia ludzkiego, chrześcijańskiego współczucia poprzez podanie ręki Jarosławowi. Nie zrobił tego. Okazał się małym człowiekiem, któremu Opatrzność i historia zrobiła krzywdę wsadzając na cokół. Mała rzecz i nie cieszy...


Nieomal odruchowo przypomniała mi się fraszka Ignacego Krasickiego .


„Mnie tu kadzą” – rzekł hardzie do swego rodzeństwa


Siedząc szczur na ołtarzu podczas nabożeństwa,


Wtem, gdy się dymem kadzidł zbytecznych zakrztusił –


Wpadł kot z boku na niego, porwał i udusił.”


(Jan)






ZMIENIANO SYSTEM NAPROWADZANIA


System naprowadzający (lampy sygnalizacyjne) umieszczony wzdłuż pasa startowego kilka godzin po katastrofie został wymieniony przez funkcjonariuszy rosyjskich służb. Pod podanym linkiem http://silverrebel.livejournal.com/586215.html#cutid1 widnieją zdjęcia z lotniska w Smoleńsku wykonane przez białoruskiego dziennikarza niedługo po katastrofie. Kilka polskich gazet ukrywa powyższy fakt, kolegia redakcyjne niedopuściły do publikacji sensacyjnych zdjęć. NIKT nawet nie chce zweryfikować ich wiarygodności. Czyżby teza o zamachu na prezydenta RP to myślozbrodnia? Niczego nie należy przesądzać, ale nie sprawdzenie takiej informacji to …(http://lowcaszpiegow.salon24.pl/)






KILKA PYTAŃ ORAZ FAKTÓW CO NAJMNIEJ DZIWNYCH


Prezydencki Tupolew był wyposażony w urządzenie zabezpieczające, które ostrzega pilotów przed nadmiernym zbliżeniem się do ziemi. Ten fakt pogłębia tylko tajemnicę upadku i eksplozji samolotu z Lechem Kaczyńskim - pisze "USA Today". Na zagadkowość katastrofy zwrócił uwagę dwa dni temu John Hamby, rzecznik Universal Avionics Systems of Tucson - producenta urządzenia, zwanego Terrain Awareness and Warning System (TAWS). TAWS zawiera skomputeryzowane mapy świata i ostrzega pilotów za każdym razem, gdy za bardzo zbliżą się do szczytu, wieży radiowej lub innej przeszkody - a także w przypadku zbyt małej odległości do ziemi. To bowiem właśnie kłopoty przy lądowaniu są najczęstszą przyczyną wypadków samolotowych.


Od 2005 r. urządzenia TAWS są obowiązkowo montowane we wszystkich nowo wyprodukowanych samolotach linii komercyjnych. Jeśli samolot jest na zbyt małej wysokości, TAWS reaguje głośnym sygnałem dźwiękowym. Dzięki temu doprowadzono do całkowitego wyeliminowania katastrof lotniczych przy lądowaniu. Wystarczy powiedzieć, że od końca lat 90., gdy zaczęto montować TAWS w starych i nowych maszynach, ŻADEN samolot z tym systemem nie uległ katastrofie. Żaden - do 10 kwietnia 2010 r. Fakt, że prezydencki TU-154 miał zainstalowany TAWS, "stawia więcej pytań niż odpowiedzi" - stwierdził John Cox, konsultant ds. bezpieczeństwa i ekspert od wypadków. "Naprawdę chciałbym wiedzieć, co działo się na pokładzie, ponieważ niezależnie od tego, pod jaką presją byli piloci i z jakimi warunkami pogodowymi mieli do czynienia, nigdy żaden pilot nie zignorował ostrzeżenia TAWS. Czym różnił się ten samolot, że stało się inaczej?" - pyta Cox. Jedną z ewentualnych przyczyn - według Billa Vossa, prezesa Fundacji Bezpieczeństwa Lotów (Flight Safety Foundation) - może być niedokładność mapy Rosji w systemie TAWS.


Ani rosyjscy, ani polscy śledczy badający sprawę katastrofy pod Smoleńskiem ani razu nie wspomnieli o systemie TAWS. Nie wiadomo też, czy z zapisu czarnych skrzynek udało się uzyskać informację o aktywności urządzenia.


Ponadto jeszcze dodatkowych kilka pytań oraz faktów - co najmniej dziwnych:


1. Postawa Rosjan. Za bardzo czuła, zaangażowana, fałszywa?


2. Areszt dla kontrolera lotów - nikt go już ie widział. Rekwirowanie dziennikarzom kamer i nagrań


3. Chaos informacyjny (swego czasu główna broń KGB). Najpierw niby 4 kołowania, potem 2 a w końcu jedno. Tak samo z liczbą ofiar


4. Brak karetek na miejscu zdarzenia. Od razu wiedzieli, że nie warto?


5. Strzały z pistoletu na jedynym zachowanym, nie zarekwirowanym filmie przez FSB. Kto strzelał do kogo? Nie daj Boże do rannych ktoś


6. Mówiono o 3 osobach, które przetrwały katastrofę. Taka informacja musiała się skądś wziąć przecież!


7. Samolot przechylił się tuż przed lądowaniem w lewo? Atak serca? zdalna blokada steru? Skąd taki nagły ruch i zwrot tuż przed lądowaniem?


8. Szczątki samolotu dziwnie zniszczone. Kadłub cały i kokpit. Ale ciał pilotów nie ma. Środek natomiast wypalony w pył.


9. Samolot gdy upada - wywołuje gigantyczny pożar, jest chmura czarnego dymu, pali się paliwo. Tutaj nic, Przy próbie lądowania rozbity w pył i ledwo dwie blachy się tliły


10. W momencie feralnego lądowania w przestrzeni powietrznej niedaleko Smoleńska latały 2 samoloty - Białoruski i Rosyjski. Co tam robiły? Pilnowały?


11. Zła pogoda? Lotnisko zapasowe? A samolot poprzednią delegacją 30 minut wcześniej to miał inne warunki niby?


12. To Rosjanie jako pierwsi puścili w eter informacje o tym jakoby winę za wypadek ponosili piloci, nieznający rosyjskiego lub prezydent, bo ich zmuszał. Hmmm


13. Na pokładzie samoloty był szef polskich wojsk, Generał Gągor. Za kilka miesięcy miał zostać szefem wojsk NATO. Polak na czele wojsk NATO? Czy jest większa zniewaga dla Rosjan?


14. Na pokładzie był też szef wojsk specjalnych. Znający wszystkie tajemnice naszego wywiadu i kontrwywiadu wojskowego. I władający z nim. Zamach mógłby zrobić z nas chwilowo goły kraj


15. I na koniec fakt najczęściej wymieniany przez internautów, że kilka miesięcy temu samolot był w "remoncie" w Rosji. Hmmm


Szanse zamachu oceniam co prawda na jakieś 10-20%, ale jedno mnie irytuje - jakim prawem prokuratura OD RAZU wykluczyła próbę zamachu? Przecież takie śledztwo się z biegu robi od razu po każdym wypadku lotniczym. A tym bardziej prezydenta. I to mi śmierdzi najmocniej. W momencie takim jak ten - w czasie destabilizacji - najlepiej sobie używają agenci GRU - wywiad wojskowy Rosji - bądźmy ostrożni. W Polsce może być zakonspirowanych nawet kilka tys agentów rosyjskich. Wszędzie. Więc będą próbowali ośmieszyć tego typu tezy. Im więcej takich ośmieszeń tym bedzie bardziej podejrzanie.


p.s. smaczku dodaje fakt, że ostatnimi czasy Putin i Miedwiediew przestali za sobą przepadać i zaczynają się wzajemnie zwalczać


(Czuły)






WERNISAŻ PRZENIESIONY


W związku z tragedią i żałobą narodową wernisaż wystawy AHA został przeniesiony na poniedziałek 19 kwietnia o godz. 20.00 w Alternatywa Cafe ul. Złota 11 w Warszawie (wejście od Pasażu Wiecha)










WSKAZÓWKA


dlaczego tak się stało


dlaczego tak się stało


dlaczego tak się


dlaczego tak


dlaczego


dlaczego






dla czego


dla






cóż za różaniec


cóż


to za modlitwa


dlaczego tak się stało






d l a t e g o


dla Tego






wskazówka


przekleństwa katyńskiego


zatoczyła obrót


i jakby wybiła godzina


E C H O


które nie mogły zabrzmieć


przerwało milczenie


w y b u c h ł o






kolejna sztafeta walczących


zginęła na froncie walki


w męce


o Pamięć


w męce


o Prawdę


w męce


o Przyszłość


z w y c i ę ż y ł a


najwyższą ceną






jest inaczej


zupełnie inaczej


Naród Polski


z ofiar zbudowany






o dwunastej zawyły


lamentem syreny


i zastygła Polska


w zadumie


i zjednoczyła się


Polska


w odwiecznym


własnym dramacie






śmierć rodzi nadzieję


już nikt


nic


za nas


już wszystko my sami


osamotnieni


wyłącznie my


dla przyszłości


dla marzeń






Juliusz Erazm Bolek

13 kwietnia 2010

Serwis21 z dn. 2010.04.13 (katastrofa - żadnych słów nie potrzeba)

KATASTROFA W KATYNIU

Otrzymaliśmy list od pracownika UW, który uznał, że nie stanęliśmy na wysokości zadania w obliczu strasznej tragedii, że przykro jest czytać przedwczesne dywagacje nt. ewentualnych przyczyn katastrofy, bez jakiejkolwiek refleksji o dotkliwej stracie, która dotknęła Polskę, o cierpieniu rodzin i bliskich, o współczuciu wyrażanym przez ludzi na całym świecie...

Naszym zdaniem, biorąc pod uwagę, próbę zrzucenia odpowiedzialności na pilotów za katastrofę, zanim zbadano materiał dowodowy, należy postawić na forum publicznym pytania i wątpliwości. Chcieliśmy zwrócić uwagę na sprzeczność przekazywanych informacji. Sami nie wiemy jakie były przyczyny katastrofy. Wątpliwości i pytania zadaje dziś już wiele osób. Gdy jednak jako jedni z pierwszych je stawialiśmy, spadały gromy o spiskowej teorii (a przecież nigdy nie pisaliśmy o żadnym spisku, ani też nie potwierdzaliśmy tezy o zamachu – informowaliśmy natomiast że taka teza się pojawiła).

Ale może rzeczywiście za bardzo skoncentrowaliśmy się na okolicznościach samej katastrofy, a za mało uwagi poświęciliśmy rodzinom i ich bliskim. Czy są jednak jakieś słowa, które mogą ukoić ból, ulżyć w cierpieniu, tragedii matki tracącej syna, żony opłakującego męża, czy synów i córek pozbawionych rodziców? Nie życzymy nikomu, by musiał przeżywać coś podobnego. Żadne słowa nie zastąpią męża, żony, syna, córki. Pisaliśmy także o wspaniałej postawie narodu, który oddaje hołd prezydentowi i innym zmarłym. Cóż więcej dodać, obraz tysięcy osób zgromadzonych na ulicach Warszawy gdy przejeżdżał kondukt z trumną prezydenta był wystarczająco wymowny. Żadnych słów naszym zdaniem nie trzeba. Po prostu dołączamy się do tych wszystkich, którzy opłakują, modlą się za zmarłych, dołączamy się w bólu z rodzinami ofiar i z całym społeczeństwem.





OSTATNIE PRZEMÓWIENIE PREZYDENTA

KTÓRY NIE ZDĄŻYŁ WYGŁOSIĆ

Szanowni Przedstawiciele Rodzin Katyńskich! Szanowni Państwo!

W kwietniu 1940 roku ponad 21 tysięcy polskich jeńców z obozów i więzień NKWD zostało zamordowanych. Tej zbrodni ludobójstwa dokonano z woli Stalina, na rozkaz najwyższych władz Związku Sowieckiego. Sojusz III Rzeszy i ZSRR, pakt Ribbentrop-Mołotow i agresja na Polskę 17 września 1939 roku znalazły swoją wstrząsającą kulminację w zbrodni katyńskiej. Nie tylko w lasach Katynia, także w Twerze, Charkowie i w innych, znanych i jeszcze nieznanych miejscach straceń wymordowano obywateli II Rzeczypospolitej, ludzi tworzących podstawę naszej państwowości, nieugiętych w służbie ojczyzny. W tym samym czasie rodziny pomordowanych i tysiące mieszkańców przedwojennych Kresów były zsyłane w głąb Związku Sowieckiego, gdzie ich niewypowiedziane cierpienia znaczyły drogę polskiej Golgoty Wschodu.

Najbardziej tragiczną stacją tej drogi był Katyń. Polskich oficerów, duchownych, urzędników, policjantów, funkcjonariuszy straży granicznej i służby więziennej zgładzono bez procesów i wyroków. Byli ofiarami niewypowiedzianej wojny. Zostali zamordowani z pogwałceniem praw i konwencji cywilizowanego świata. Zdeptano ich godność jako żołnierzy, Polaków i ludzi. Doły śmierci na zawsze miały ukryć ciała pomordowanych i prawdę o zbrodni. Świat miał się nigdy nie dowiedzieć. Rodzinom ofiar odebrano prawo do publicznej żałoby, do opłakania i godnego upamiętnienia najbliższych. Ziemia przykryła ślady zbrodni, a kłamstwo miało wymazać ją z ludzkiej pamięci

Ukrywanie prawdy o Katyniu - efekt decyzji tych, którzy do zbrodni doprowadzili - stało się jednym z fundamentów polityki komunistów w powojennej Polsce: założycielskim kłamstwem PRL. Był to czas, kiedy za pamięć i prawdę o Katyniu płaciło się wysoką cenę. Jednak bliscy pomordowanych i inni, odważni ludzie trwali wiernie przy tej pamięci, bronili jej i przekazywali kolejnym pokoleniom Polaków. Przenieśli ją przez czas komunistycznych rządów i powierzyli rodakom wolnej, niepodległej Polsce. Dlatego im wszystkim, a zwłaszcza Rodzinom Katyńskim, jesteśmy winni szacunek i wdzięczność. W imieniu Rzeczypospolitej składam najgłębsze podziękowanie za to, że broniąc pamięci o swoich bliskich, ocaliliście Państwo jakże ważny wymiar naszej polskiej świadomości i tożsamości.

Katyń stał się bolesną raną polskiej historii, ale także na długie dziesięciolecia zatruł relacje między Polakami i Rosjanami. Sprawmy, by katyńska rana mogła się wreszcie w pełni zagoić i zabliźnić. Jesteśmy już na tej drodze. My, Polacy, doceniamy działania Rosjan z ostatnich lat. Tą drogą, która zbliża nasze narody, powinniśmy iść dalej, nie zatrzymując się na niej ani nie cofając.

Wszystkie okoliczności zbrodni katyńskiej muszą zostać do końca zbadane i wyjaśnione. Ważne jest, by została potwierdzona prawnie niewinność ofiar, by ujawnione zostały wszystkie dokumenty dotyczące tej zbrodni. Aby kłamstwo katyńskie zniknęło na zawsze z przestrzeni publicznej. Domagamy się tych działań przede wszystkim ze względu na pamięć ofiar i szacunek dla cierpienia ich rodzin. Ale domagamy się ich także w imię wspólnych wartości, które muszą tworzyć fundament zaufania i partnerstwa pomiędzy sąsiednimi narodami w całej Europie.

Oddajmy wspólnie hołd pomordowanym i pomódlmy się nad ich głowami. Chwała bohaterom! Cześć Ich pamięci!






WIADOMOŚCI W SKRÓCIE






KRAKÓW: Porozumienie Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie w pełni popiera propozycję prezydenta Krakowa, profesora Jacka Majchrowskiego, nadania dwóm ulicom w naszym mieście imion byłych prezydentów Rzeczypospolitej: Ryszarda Kaczorowskiego i Lecha Kaczyńskiego.






PRZED PAŁACEM: W czwartym dniu żałoby narodowej, po tragicznej śmierci prezydenta Lecha Kaczyńskiego i towarzyszących mu osób, przed Pałacem Prezydenckim w Warszawie we wtorek od wczesnych godzin rannych gromadzą się ludzie.






UROCZYSTOŚCI ŻAŁOBNE Marszałek Senatu Bogdan Borusewicz zapowiedział, że uroczystość żałobna dla uczczenia ofiar katastrofy samolotu pod Smoleńskiem odbędzie się w sobotę w południe. "Wszystko wskazuje na to, że w sobotę o godz. 12 odbędą się uroczystości pogrzebowe dla wszystkich, którzy zginęli" - powiedział Borusewicz we wtorek w TVP INFO.






GRUZJA: Jedna z ulic w stolicy Gruzji będzie nosiła imię Lecha Kaczyńskiego - poinformowała w poniedziałek agencja Nowosti-Gruzja, powołując się na mera Tbilisi Gigi Uguławę. Kwestia ta będzie rozpatrywana na najbliższym posiedzeniu stołecznych władz.






STRACH PRZED TUPOLEWEM: Na lotnisku w Bordeaux pasażerowie nie zgodzili się wsiąść do tupolewa, który miał ich zawieźć do Egiptu. Podróżni byli zaniepokojeni stanem technicznym maszyny. Tupolew należący do egipskiej kompanii lotniczej Cairo Aviation. Z kolei władze Bułgarii ogłosiły, że rezygnują z korzystania z rządowego Tupolewa-154. Decyzja została podjęta po katastrofie samolotu polskiej delegacji pod Smoleńskiem










WĄTPLIWOŚCI WS. KATASTROFY


Jan Więcek na swoim blogu przedstawił koncentrat wątpliwości ws. katastrofy. Przedstawiamy fragmenty, cały artykuł można przeczytać na stronie:


http://jan.cwiecek.salon24.pl/169835,watpliwosci-w-sprawie-katastrofy-koncentrat






"Katastrofa samolotu z prezydentem Lechem Kaczyńskim to błąd pilota – oskarżają Arkadiusza Protasiuka rosyjscy prokuratorzy i specjaliści. Według nich, pilot uległ presji i podchodził do lądowania czterokrotnie. Z zarzutami nie zgadza się drugi pilot prezydenckiego samolotu TU-154 Tomasz Pietrzak. – Z informacji, które otrzymałem, wynika, że było tylko jedno zajście (do lądowania) – powiedział w TVN24. Dodał przy tym, że piloci charakteryzują się odpornością, która pozwala mieć pewność, że nie będą ulegać presji. – Ci, którzy pracują w pułku są "twardzielami" – podkreślił."


„Jego zdaniem trudno określić dlaczego doszło do tragedii. Zasugerował jednak, że być może to wina lotniska. – Jeżeli lotnisko nie jest w stanie wykonywać żadnych operacji, to się je zamyka. Natomiast w tym przypadku były sugestie "proponujemy żebyście pojechali tu", to nie był nakaz wykonania lotu na lotnisko zapasowe. Jeżeli byłby to nakaz, to byłoby jednoznaczne, nie byłoby dyskusji. Tu były sugestie, dlatego dowódca załogi mając możliwość lądowania zawsze sprawdza, robi jedno zajście, drugie zajście, więc może to sobie ocenić – podkreślił." …


Podobno maszyna dwa, trzy lub nawet cztery razy miała podchodzić do lądowania z powodu złych warunków. Tak twierdzą Rosjanie. Są jednak informacje, że samolot próbował lądować od razu. Nad lotniskiem miała być mgła, ale godzinę wcześniej inna maszyna z dziennikarzami z Polski wylądowała bez przeszkód. Część świadków twierdzi nawet, że, owszem, nad Smoleńskiem nie było idealnej pogody, ale też nie była ona aż tak niekorzystna, aby uniemożliwić lądowanie doświadczonym pilotom, którzy sadzali Tu-154 na ziemi w trudniejszych warunkach. Ponadto, jak twierdzą eksperci, ten typ samolotu ma dużą wysokość lądowania, co oznacza, że na sporej wysokości podchodzi do pasa, gdzie ma dotknąć ziemi. Zastanawiające jest więc, dlaczego będąc jeszcze dość daleko od miejsca przyziemienia, Tu-154 znalazł się ledwie kilkadziesiąt metrów nad ziemią i na tej wysokości zahaczył o drzewa. Każdy, kto choć raz oglądał podchodzenie do lądowania samolotów, wie, że nie lecą one tuż nad ziemią, ale docierają na skraj pasa na dość sporej wysokości. Czy maszyna mogła nagle stracić moc w silnikach, a w konsekwencji bardzo szybko stracić także wysokość, przez co pilot nie miał nawet czasu na to zagrożenie zareagować? Jeśli tak, to jaka była tego przyczyna? Wydaje się też nieprawdopodobne, aby pilot całkowicie zignorował polecenia z wieży, by nie lądować w Smoleńsku – jeśli takowe rzeczywiście otrzymał. Przecież to wieża zezwala na start i lądowanie każdej maszyny. W dodatku kierujący samolotem wiedzieli, kogo wiozą, i tym bardziej musieli zachować wszelką ostrożność. Dlatego dziwne wydaje się to domniemane kilkakrotne krążenie nad lotniskiem i podchodzenie do lądowania. Oczywiście pilot mógłby zdecydować się na posadzenie maszyny wbrew zaleceniom płynącym z wieży, ale tylko wtedy, gdyby np. okazało się, że ma już mało paliwa i nie da rady dolecieć do stolicy Białorusi lub musi lądować z innych względów bezpieczeństwa. W tym przypadku tak nie było, paliwa w bakach znajdowało się jeszcze sporo.


Do dziennikarzy docierają również inne nieoficjalne informacje. Jedna z nich mówi o tym, iż pilot otrzymał z wieży niewłaściwe parametry lotu i był niżej, niż mu się wydawało. Samolot opadał zbyt pionowo i nie udało się już poderwać go w górę. To by tłumaczyło, że zahaczył o drzewa. Taki scenariusz jest bardzo możliwy, bo znowu – jak twierdzą eksperci lotniczy – Tu-154 należy do tych samolotów, które trudno się prowadzi w sytuacjach awaryjnych. Bardzo ciężko jest nim wtedy sterować. Prawie niemożliwe jest wykonanie choćby manewru, który polega na nagłym poderwaniu maszyny w górę, gdy już samolot dotknął pasa startowego i rozpoczął hamowanie, aby uniknąć np. kolizji z inną maszyną, która przez pomyłkę znalazła się na tym samym pasie, lub z inną przeszkodą. I gdy prezydencki pilot zauważył niebezpieczeństwo, nie mógł już nic zrobić, aby uchronić samolot przed zderzeniem z ziemią, a pasażerów przed śmiercią. Trzeba postawić też inne pytanie: dlaczego prezydencki Tu-154 miał lecieć akurat do Mińska lub Moskwy? Przecież Rosja i Białoruś mają kilka innych lotnisk, głównie wojskowych, położonych znacznie bliżej Smoleńska, jak Wiaźma lub Witebsk. I na pewno mają one odpowiednie pasy do przyjmowania takich maszyn, skoro lądowały tam i lądują wojskowe transportowce."










LISTY DO REDAKCJI

po artykułach w Serwisie z 10 i 11/04/2010






DZIWNY DŹWIĘK


Może to i teoria spiskowa a może nie. Zbyt dużo jest faktów oczywistych które zaprzeczają błąd pilotów na których próbuje się zwalić winę. Moje refleksje są odmienne. Do tych faktów należy dodać zeznania świadków którzy zeznali że dźwięk samolotu był dziwny i cichy w porównaniu z innymi tam startującymi l lądującymi. Wynikało by z tego że co najmniej jeden a na pewno dwa silniki były wyłączone przez co samolot stracił lotność. To też mogło być spowodowane zdalną manipulacją. Nie mam nadzieji na opublikowanie prawdy o tym zdarzeniu. Znowu będzie to tajne ale tym razem spowodowane przez Polskie. Czy znajdzie się prawdziwy polak patriota który spowoduje "przeciek" prawdy do społeczeństwa. Oskarżanie pilotów o to co się stało byłoby HAŃBĄ (Waldemar)






GODNY POGRZEB PARY PREZYDENCKIEJ I PREZYDENTA KACZOROWSKIEGO


myślę, że Polska powinna powrócić do tradycji dać IM to co ma najlepszego do zaoferowania:


- pogrzeb na Wawelu


- kondukt żałobny jadący powoli od Warszawy do Krakowa


- rozpisanie konkursu na rzeźby nagrobne.


Prof. dr hab. Mieczysława Irena Boguś IP PAN






KONDOLENCJE


W imieniu organizacij CSSO (Konferencia Grup Popierająca NSZZ Solidarność działająca w latach 80tych w 45 krajach) przesyłam kondolencje wszystkim w tym smutnym czasie. Jak w dawnych czasach mogliśmy podać pomoc w czasie potrzeby teraz tylko możemy się modlić dla ofiar i ich najbliższych. Pamięć jest z wami.


Ewa Ślusarek, Koordynator CSSO






KSIĘGA KONDOLENCYJNA


1. W Głównej siedzibie PIS, ul. Nowogrodzka 84/86 jest wystawiona Księga Kondolencyjna w godzinach od 8.00do 20.00 codziennie. Można się do niej wpisywać. Mieszkańcy W-wy i okolic zapalają znicze i kładą kwiaty pod Główną Siedzibą PIS.


2. Prosimy na adres warszawa@pis.org.pl, informacji na temat miejsca, daty i godziny mszy świętych i nabożeństw w intencji osób poległych w katastrofie lotniczej 10 kwietnia br. oraz dokumentację fotograficzną z miejsc i uroczystości pamiętających tragicznie zmarłych. Z wyrazami głębokiego smutku i żalu,


Józef Osiński






POD ADRESEM SERWISU21 - TO TYLKO DOMYSŁY


Nikt nie zrzuca ostatecznej odpowiedzialności na pilotów. Śledztwo nadal trwa i do jego zakończenia jeszcze daleko. To co przytaczacie to różnego rodzaju wypowiedzi osób w mniejszy lub większy sposób znający się na lotnictwie ale to wszystko. Są to jedynie domysły tych osób i równie często padają 3 tezy: błąd pilotów, awaria samolotu, zła pogoda. Nie było ani jednej wypowiedzi która by kategorycznie odpowiadała na pytanie o przyczynę i byłaby ostateczna. Za każdym razem są to domysły osób pytanych. A to Wy bierzecie je jako fakty ostateczne, jak gdyby już toczył się proces pilotów (astrino tekst znacząco skrócony przez redakcję. Naszym zdaniem proces medialny już się rozpoczął, a zmarli piloci mają prawo do obrony).






WARUNKI POGODOWE I WYPOSAŻENIE TECHNICZNE


Informacje są rzeczywiście nie spójne. Ale bez przesady z nw. "teorią spiskową". Z napływających informacji, wg mnie, najbardziej prawdopodobna jest wskazująca na warunki pogodowe i brak odpowiedniego wyposażenia technicznego lotniska. To nie jest lotnisko cywilne przystosowane do technicznej obsługi lądowania pasażerskich samolotów. Wczoraj tv relacjonowała wersję następującą: samolot zawadził podwoziem za jakąś metalową wieżyczkę, nieco z boku kierunku linii pasa startowego. To spowodowało natychmiastowy przechył, utratę sterowności i w konsekwencji zawadzenie skrzydłem o ziemie. Wszystko co nastąpiło dalej było konsekwencją opisanej sytuacji.


(Jan)






WĄTPLIWOŚCI


Ja również mam szereg wątpliwości co do przyczyn katastrofy. Wszystkie okoliczności muszą być wyjaśnione. Nie ma to nic wspólnego z żadną teorią spiskową. Chodzi o P R A W D Ę i o to, aby w przyszłości uniknąć podobnych wypadków. Uważam, że należy poprosić o pomoc ekspertów amerykańskich z lotnictwa cywilnego, aby jednoznacznie, rzetelnie i całkowicie wyjaśnić tą tragedię. Ja nie sugeruję tu niczego. Jest to już druga, wielka katastrofa w lotnictwie polskim (wojskowym). Być może to błędne szkolenie pilotów. Ewidentnie nie możemy sobie z tym poradzić. Rzecz jest zbyt ważnej natury, aby pozostawić to tylko ekspertom krajowym i rosyjskim. Musi przyjść ktoś z zewnątrz o wielkim autorytecie, którego wyników badań nikt nie będzie kwestionował i tym kimś są na pewno eksperci amerykańscy. Na obecnym etapie każda hipoteza jest dozwolona. Nie bójmy się dochodzić do prawdy różnymi drogami. (Krzysztof)






ZARABIAJĄ NA TRAGICZNEJ ŚMIERCI


To co wyprawia na swojej stronie telewizyjnej SUPER STACJA to jest "KURESTWO" aby zarabiać na tragicznej śmierci Prezydenta Najjaśniejszej Rzeczypospolitej Lecha Kaczyńskiego prosząc o wysyłanie SMS na nr. 71303 o składanie kondolencji za odpłatnością. Popierałbym akcje gdyby tą kasę przeznaczono na akcję charytatywną. (BOBOKRÓL)






W hołdzie Lechowi Kaczyńskiemu Prezydentowi Najjaśniejszej Rzeczpospolitej i wszystkich którzy zginęli wraz z nim w katastrofie lotniczej na ziemi Katyńskiej.


Katyń 10 kwietnia 2010 r.






Dziś wielka tragedia dla Polski się stała,


jakiej w swej historii nigdy nie doznała.


Cały Naród Polski w smutku pogrążony,


płyną kondolencje z każdej świata strony.






Znów Ziemia Katyńska znać o sobie dała,


kwiat Narodu Polskiego do siebie zabrała.


Najprzedniejszych synów mego pokolenia,


ocalając zbrodnie od jej zapomnienia.






Tych którzy lecieli uczcić ją w pokorze,


zabrała do siebie tak jak prawdy zboże.


Prawda która wzrosła z najlepszego ziarna,


już przez całe wieki będzie niezniszczalna.






Wreszcie się spełniły zza grobów wołania,


Bóg ocalił prawdę od fałszu i zakłamania.


Świat wreszcie usłyszał zatajoną zbrodnię,


wcześniej o niej mówić było niewygodnie.






Nie można już dłużej szerzyć zakłamania,


wybiła godzina prawdy zmartwychwstania.


Nawet Ci co chcieli zataić tą zbrodnię,


już nie da się jej ukryć, mówią wszyscy zgodnie.






Głęboko wsiąknięta krew w Katyńską ziemię,


dała plon obfity,- Dumy Polskiej Plemię.


Ta ziemia na wieki zostanie już święta,


w darze otrzymała od Polski, Prezydenta.






Kazimierz Suchcicki